Dodaj do ulubionych

Natalka w preschool

22.09.05, 21:40
Moja Natalka zaczela chodzic do preschool. Bardzo sie o nia balam , jak sobie
da rade i czy zechce tam sama zostawiac. Natalka jest szczesliwa i bardzo
chetnie tam chodzi. Najgorsze jest to ze wyprowadzamy sie do Glendale Hights.
Jest to spory kawalek od Darien gdzie teraz mieszkamy. POstanowilam ze nie
zrezygnuje z tej szkoly i bede ja tu wozic. Jestem tylko ciekawa jak dlugo
bedzie mi sie tak chcialo:) pozdrawiam wszystkie mamy
Iza
Obserwuj wątek
    • marthas Re: Natalka w preschool 22.09.05, 21:51
      Moja Aleksandra chodzi do Pre-K... moze chodzi to jeszcze zbyt duze slowo -
      wciaz testujemy sie, ktora z nas wytrzyma - czy ja jej codzienny placz i
      blagania, ze nie chce do szkoly, czy ona, kiedy w koncu mama sie podda. Wspiera
      mnie jej pani i mowi, ze z dnia na dzien jest lepiej, ale pewnie jeszcze kilka
      ciezkich dni przed nasza rodzina. Wszystkie jedynaki tak maja? Bo coraz czesciej
      slysze takie zdanie od rodziny... ;(

      Marta
      • izabela78 Re: Natalka w preschool 22.09.05, 22:04
        Wiesz z Natalka chodzi chlopczyk ktory wlasnie skonczyl 3 latka. Jego mama mowi
        ze za kazdym razem jak wie ze ma isc do preschool to jest poltoragodzinna
        histeria w domu.W preschool jest coraz lepiej. Nadal nie chce isc ale juz nie
        histeryzuje.Zobaczysz , ze Twoja Aleksandra wkoncu sie przekona i chetnie bedzie
        chodzic do Pre-K.
        pozdrawiam Iza
        • marthas Re: Natalka w preschool 22.09.05, 22:15
          Czekamy na ten cudowny dzien ;))

          Marta
          • edytais Re: Natalka w preschool 23.09.05, 21:04
            Tez zalezy od preschool...
            Moja chodzila 2 razy w tygodniu, wiec troche przyzwyczajona byla, ale byly 2
            miejsca, ze zostawialam z placzem. Zmienilismy i nowe miejsce bardzo sie
            podobalo. Pedzila do dzieci jak zostawialam, ze nawet pozegnac sie nie miala czasu.
            Potem sie przenieslismy do innego stanu i bylo to samo. Plakala jak mialam
            zostawic. Miesiac tam chodzila. Potem odkrylam, ze do szczescia potrzebny jest
            jej przyjaciel. W tym miejscu dobrze bawila sie z innymi dziecmi, ale tak
            bardziej nie zaprzyjaznila sie z nikim, poza tym to tam zmuszali do drzemki, a
            moja corcia juz nie spala od 2 roku zycia. Potem zmienilam przedszkole i w
            nowym sie bardzo podobalo. Nie moglam jej wyciagnac od zabawy i zwykle odbior
            trwal 15 minut dluzej niz powinien. Oczywiscie tam znalazla sobie soulmate i
            spac nie musiala.
            • marthas Re: Natalka w preschool 23.09.05, 22:36
              Dzis juz bylo duzo lepiej. Wspominala w domu, ze nie chce isc do szkoly, a piec
              minut pozniej poganiala mnie, ze sie spoznimy ;-) W szkole obylo sie bez placzu,
              wiec chyba jestesmy na dobrej drodze. Zauwazylam tez, ze juz sie cieszy na widok
              dzieci, wiec bedzie dobrze.

              Pozdrawiam,
              Marta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka