Dodaj do ulubionych

Na kurs językowy Stanów?

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.10.02, 14:01
Chcę pojechać na rok do Stanów na jakiś kurs językowy a wieczorami znaleźć
jakąś robotę?Macie jakieś rady gdzie szukać tanich rocznych kursów?
Obserwuj wątek
    • anna_wu Re: Na kurs językowy Stanów? 22.10.02, 15:09
      Na Twoim miejscu, jezeli powazne masz plany, najpierw zastanwowilabym sie w
      jakiej czesci USA masz mozliwosci mieszkac. Pozniej zorientowalabym sie jaki
      jest uniwerystet, colage w tej okolicy i czy prowadza tak zwane
      kursy "bilingual" jezyka angielskiego. Oczywiscie trzeba za to placic ciezkie
      pieniadze i praca jak najbardziej w takim przypadku Ci sie przyda.
      Sa rowniez prowadzone kursy bezplatne ESL (English Second Language)
      sponsorowane przez miasto, ale nie jest to juz tak powazna nauka jak platna.
      Pozdrawiam:)
      • Gość: Izabella Re: Na kurs językowy Stanów? IP: *.vgernet.net 23.10.02, 06:09
        Ja chodzilam przez dosyc dlugi czas do Adult Lerning Center gdzie wlasnie byly
        prowadzone kursy ESL, ktore byly darmowe i byly o wiel lepsze niz wszystkie
        inne platne w okloicy. Wiem co pisz i pisze z doswiadczenia, w kursach platnych
        nauczyciel koncentruja sie wylacznie na danym problemie np:pisownia ,
        gramatyka, wymowa itd. itp. Natomiast na kursach ESL dotowanych przez panstwo
        uwage koncentruje sie na mowie ktora ma pomoc na "przeycie", dostosowanie sie
        do zycia w USA co nie znaczy ze nie poswieca sie wcale czasu na nauke piswni
        itd, ale nauka ta jest bardzej z zycia wzieta niz z kasiazki.
        • anna_wu Re: Na kurs językowy Stanów? 23.10.02, 15:00
          Masz racje Izabella:). ESL to raczej spotkania towarzyskie polegajace w duzej
          mierze na prowadzeniu konwersacji. Ale w pewnym momencie to przestaje
          wystarczac i jezeli zalezy komus na solidnej nauce to raczej polecalabym
          uniwersytet albo colage.
        • peter_b Re: Na kurs językowy Stanów? 23.10.02, 19:25
          Ja akurat mialem stycznosc z tym i z tym - i zgadzam sie tu Toba Izabello. Sa to kursy ktory szczegolnie
          dla poczatkujacych sa o wiele bardziej wartosciowe niz te o ktorych Pisze tu Ania. Co z tego ze ktos
          poprawnie bedzie umial pare zdan sklecic jesli tak naprawde nie bedzie umial sie rozmowic... przez to
          samo sam przechodzilem gdzie przez miesiac kurs ESL dal wiecej niz ten na universytecie prze semestr.

          Mysle ze ten drugi powino sie brac dla uzupelnienia, ale gdy juz cos sie lapie - i zyczie codzienne juz jest
          latwiejsze.

          Problem natomiast jest taki ze ESL moze nieprzyslugiwac nie-rezydentowi USA - lub moze niewydawac
          specjalnego oswiadczenia wymaganego dla INS - o ktore autor tego watku zapytuje...

          Co do cen tez sie tu nizgodze z Ania - bo sa naprawde zruznicowane - i nie konicznie musi to byc
          uniwersytet prywatny, stanowy czy tez miejski - duzo jest rejestrowanych szkol poprostu tylko jezyka
          angielskiego gdzie oplaty sa nizsze...

          Pozdrawiam.
          • Gość: homer Re: Na kurs językowy Stanów? IP: *.banacha.amwaw.edu.pl / 10.1.0.* 24.10.02, 11:11
            Dzięki za informacje,ale mam teraz pytanie,jak można się załapać na te darmowe
            kursy?Myślę,że jeśli coś mi się nie spodoba to na płatne zawsze zdąże się
            przenieść,a kasa jest niabagatelnym argumentem.Jeśli idzie o część Stanów to
            myślałem o ćhicago lub Filadelfii.
            • anna_wu Re: Na kurs językowy Stanów? 24.10.02, 15:10
              Wydaje mi sie, ze w roznych miejscach jest inaczej. Peter na przyklad
              stwierdza, ze trzeba byc rezydentem (co to jest INS?)
              Z moich doswiadczen wynika, ze wystarcza tylko i wylacznie dobre checi do
              uczestniczenia na takich zajeciach. Pamietam, ze przychodzili ludzie nawet
              przebywajacy turystycznie u kogos z wizyta. Drzwi w tej szkolce sa naprawde
              szeroko, zapraszajaco otwarte. Nie jestem z tego jednak rejonu do ktorego Ty
              sie wybierasz.
              Pozdrawiam:)
              • Gość: Izabella Re: Na kurs językowy Stanów? IP: *.vgernet.net 24.10.02, 16:40
                W mojej szkole tez nikt sie nic nie pytal jesli chodzi o wize, czy inne sprawy
                zwiazane z pobytem w USA. Tak jak Anna mowi u mnie w klasie byly tez rozne
                osoby na wakacjach, na wizach jak rowniez i nielegalnie. Musisz sie popytac o
                te kursy wydaje mi sie ze sa one wszedzie w USA, zadzwon do jakis szkolnych
                organizacji Public Education, Adult Lerning Center albo i jakis koscielnych
                organizacji oni moga miec tez informacje np. tu gdzie mieszkam Jewish
                Federation miala taki program i byl on dla wszystkich nie tylko dla zydow.
                Pytaj kto pyta nie bladzi :))Powodzenia.
              • peter_b Re: Na kurs językowy Stanów? 24.10.02, 18:54
                INS ->www.ins.gov
                Moze za gleboko spojzalem w pytanie - oczywiscie ze nietrzeba zadnej specjalnej wizy aby sie zapisac na
                ESL... Mowiac o wizie - chodzilo mi o wize studencka - ktora ma czesto dluzsza waznosc niz turystyczna - i
                na ktora wize turystyczna mozna wymienic. Niestety nie wszystkie szkoly kwalfikuja sie aby wydac taki
                kwitek dla ucznia na podstawie ktorego dany uczen moze sobie wyrobic wize studencka (w INS;)
              • peter_b Re: Na kurs językowy Stanów? 24.10.02, 18:58
                Co do "darmowych" programow - oplacanaych przez miasto, stan, panstwo (w czym tez jest duzo wlasnie
                ESL) to tak w duzej wiekszosci jest to dla rezydentow - bo w koncu z ich podatkow jest to oplacane...
                Mogo byc tez miejsca gdzie nie jest to przestrzegane czy tez glebiej sprawdzane...
                • Gość: Crazy222 ESL- FL IP: *.73-24.tampabay.rr.com 25.10.02, 14:06
                  Zapisywalam sie do ESL dwa miesiace temu i pierwsza rzecz poprosili mni eo
                  wize. Musialam udowodniec ze jestem rezydentem (bede mieszkac w Stanach
                  conajmniej rok) gdyz w przeciwnym wypadku musialabym za uczestniczenie w
                  zajeciach placic.i to nie mala sumke.
                  Ogolnie uwielbiam te zajecia.Poznalam tam ludzi z calego swiata.Takie lekcje to
                  niepowtarzalne doswiadczenie.Uczysz sie jezyka, a przyokazji poznajesz kulture,
                  zwyczaje krajow na calym swiecie. Polecam z calego serduszka!
                  Pzdr
                  Marta
                  • anna_wu Re: ESL 25.10.02, 15:15
                    Zgadzam sie z Toba w zupelnosci. W pewnym momencie utworzyla sie naprawde
                    zgrana i swietna paczka. Organizowalysmy sobie obiady z potrawami z calego
                    swiata:) Musze jednak zauwazyc, ze wiekszosc grupy stanowily dziewczyny
                    (mezowie musza zarabiac pieniazki;).
                    To jest niesamowite doswiadczenie. Ja do tej pory utrzymuje kontakt z
                    niektorymi dziewczynami. Pare sie rozjechalo po swiecie, pare zostalo.
                    W przyszlym tygodniu ide na lunch z nauczycielka, po prostu aniol nie kobieta.
                    Pozdrawiam:)
                    • Gość: Izabella Re: ESL IP: *.vgernet.net 25.10.02, 16:54
                      Anna a moze my mialysmy te sama nauczycielke moja tez jest aniolem ???:)))))))
                      Ona w swoja prace wkaldala cale serce, odpowiadala na kazde pytanie, pomagala
                      jak tylko mogla i do tego byla/jest wspaaniala nauczycielka.Nigdy nie spotkalam
                      w Polsce nauczyciela z takim zapalaem do swojej pracy:(
                  • peter_b Re: ESL- FL 25.10.02, 19:13
                    Tak jak piszesz - odpowiednia wiza/pobyt staly nie jest wymogiem dostania sie - ale wtedy niestety
                    placisz nie majac przywileju rezydenta. Sporo jest tez class ESL w etnicznych dzielnicach (w tym tez
                    Polskich), gdzie pewnie latwiej byloby zalapac sie na kurs jezyka bezplatnego bez sprawdzania
                    kwalfikacji... Ale moim zdaniem poziom i fakt ten ze wszyscy prawie sa z tej samej grupy etnicznej mija z
                    celem taka nauke. Mysle ze najlepsze wyniki wlasnie otrzymuje sie w grupach gdzie jest sie poprostu
                    zmuszonym rozmawiac w danym jezyku.

                    Co do orginalnego watku - bo wszyscy piszemy jak jest fajnie i super - a nikt nie podaje zadnych
                    addressow Autorowi...

                    Proponuje uzycz wyszukiwarki Yahoo lub podobnej i wpisac ESL i miasto... aby zdobyc np. takie linki:

                    www.esl-guide.com/dir/illinois/http://falcon.jmu.edu/~gumnioec/links.html

                    Pozdrawiam i zycze powodzenia...
                    • anna_wu Re: ESL 25.10.02, 22:16
                      Ja jestem w stanie NY, wiec nie tam gdzie udaje sie zalozyciel watku.
                      Z tego to powodu nie podaje szczegolow.
              • Gość: Rena Re: Na kurs językowy Stanów? IP: *.ucdavis.edu 26.10.02, 07:46
                anna_wu napisała:

                > Wydaje mi sie, ze w roznych miejscach jest inaczej. Peter na przyklad
                > stwierdza, ze trzeba byc rezydentem (co to jest INS?)

                Nie chce byc zlosliwa(naprawde), ale jak Ty to robisz, ze siedzisz w Stanach i
                nie wiesz co to INS??? Ja tez bym tak chciala...
                • Gość: Rena Re: Na kurs językowy Stanów? IP: *.ucdavis.edu 26.10.02, 08:02
                  Urwalo mi sie, a chcialam jeszcze przejsc do tzw. ad remu. Z mojego
                  doswiadczenia wynika, ze jak jestes na przyzwoitym poziomie z angielskiego, na
                  kursach amerykanskich nie masz czego szukac. Ja uczeszczalam przez 3 mies. do
                  English Learning Institute przy dosyc duzym uniwersytecie i zajecia nie
                  umywaly sie nawet do tych, ktore mialam wczesniej w Polsce. Nudno, metodologia
                  lezy kompletnie, ogromne roznice w obrebie poziomu itd. Na mnie, wowczas mniej
                  wiecej miedzy FCE i CAE, patrzyli jak na UFO, bo przeciez czego ja sie jeszcze
                  chcialabym uczyc? Nawet nie wyrzucaj pieniedzy na kurs. Sprobuj darmowego, a
                  jak Ci sie nie uda poszukaj pracy i srodowiska, w ktorym bedziesz odizolowany
                  od rodakow.Jesli juz masz podstawy, po kilku miesiacach bedziesz sobie
                  zupelnie dobrze radzil.
                  Zycze powodzenia
    • cracovian Re: Na kurs językowy Stanów? 25.10.02, 23:55
      pewnie... ucz sie, zalap sie na jakas prace - tylko uwazaj, zeby cie na tym nie
      przylapali - wylecisz w try miga i Stany bedziesz mogl sobie wtedy na cale
      zycie pocalowac.
      • anna_wu Re: Na kurs językowy Stanów? 26.10.02, 16:15
        Rena, nie odebralam tego jako zlosliwosc;) Po prostu rozmawiamy sobie tutaj o
        szkolkach, mozliwosciach i tak dalej, ja mam juz od jakiegos czasu za soba
        formalnosci zwiazane z legalnym pobytem w USA. Nie mialam z tym zadnych
        klopotow i nie musialam nic kombinowac, nawet malo uczestniczylam w zalatwianiu
        spraw. INS nie jawi mi sie od razu w swiadomosci jako cos znanego i
        oczywistego, skojarzylam to z edukacja o ktorej rozmawiamy. Dlatego pytalam, a
        kto pyta nie bladzi, teraz juz wszystko jest jasne bo zapytalam:).
        A z tym, ze sposob nauczania jest w Europie o niebo lepsze to masz w zupelnosci
        racje.
        Wlasnie Homer, moze pojedz na przyklad do Londynu na nauke?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka