Dodaj do ulubionych

przedszkola, Montessori i inne

10.02.06, 23:24
Wlasnie szukam przeszkola dla Zuzi i znajomi bardzo zachecaja mnie do
Montessori. Podobno drozsze, ale zupelnie inne podejscie do dzieci. Lepsze?
Znacie przedszkola Montesorri? Moze wasze dzieci tam chodza/chodzily i
mozecie cos o tym napisac. Polecacie?
Obserwuj wątek
    • ewap_mama_alexa Re: przedszkola, Montessori i inne 11.02.06, 01:05
      Bea, na poczatek zajrzyj tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11918&w=35563355&v=2&s=0
      Jak masz jakies upatrzone, to zadzwon i umow sie na wizyte. Zorientujesz sie
      jakie jest to konkretne przedszkole, pewnie maja taki pokoj do podgladania
      zajec, wiec i to bedziesz mogla zobaczyc. Tez myslalam o Montessori dla Alexa
      jak szukalismy przedszkola, ale wolne miejsca mieli tylko w popoludniowej grupie
      co nas zupelnie nie urzadzalo, bo on wtedy spal a jak nie spal, to byl w
      kiepskim nastroju. Poza tym, musial byc potty trained, a nie byl. Oraz szalenczo
      przywiazany do mnie, czyli z rozstaniami bylyby problemy. A tam sie nikt nie
      cacka, jak nam pani powiedziala. Niech sobie dziecko posiedzi i poplacze, nikt
      go pocieszac nie bedzie. Ja bym sobie mogla przez szybe ogladac. Pare razy
      spotkalam sie z opinia, ze tam nie ma "warm and fuzzy preschool teachers", a nam
      takie byly potrzebne. Zaluje ze tak naprawde nie mialam okazji podejrzec
      normalnych zajec, bo akurat mieli jakies zajecia muzyczne z jakims gosciem
      specjalnym, wiec wszyscy siedzieli w koleczku.
      Teraz znajomych dzieci chodza i chyba sa zadowoleni, ale dzieci poszly tam w
      wieku 4 i pol roku, to juz duza roznica, a poza tym to blizniaki, razem razniej.
      • edytkus Re: przedszkola, Montessori i inne 11.02.06, 02:54
        My szukalismy przedszkola na gwaltu rety czyli mielismy na to ok. dwoch tygodni. Pozbeiralismy
        informacje z roznych miejsc ale przede wszystkim popytalismy znajomych i osoby na zajeciach
        Kindermusik ktorych dzieci chdozily do przedszkola. Najbardziej odpoiwadalo mi przedszkole w Jewish
        Community Center ze wzgledu na basen, zajecia mzyczne, artystyczne itp. ale w tym przedszkolu
        obchodzono tylko i wylacznie swieta zydowskie (nie bylo nawet tak komercyjnego tutaj Bozego
        Narodzenia), dzieci mogly przynosic tylko koszerne jedzenie, jedenak najwiekszym problemem byly dni
        w jakie swieta zydowski wypadaly czyli srodek tygodnia - i co wtedy zrobic z dzieckiem? Na dodatek
        za kazda minute spoznienia doliczano do czesnego dolara - 10min. to $10 itd. Przedskzole do ktorego
        chodzi Alexandra tez jest prywatne, ale niedrogie, nie wyglada ciekawie, jednak opiekunki sa bardzo
        dobre. Na poczatku nie bylam zadowolona ale teraz nie mam powodow do narzekan, Alexandra
        chetnie chodzi na zajecia, duzo sie nauczyla, w ciagu dnia dzieci ucza sie m.in. obslugi komputera, za
        dodatkowa oplata francuskiego lub hiszpanskiego (na razie sie nie zdecydowalam zeby nie robic
        dziecku metlika w glowie, ale od przyszlego roku pewnie zapisze ja na hiszpanski). Wielu naszych
        zanjomych zarekomendowalo ta placowke, glownym kryterium wyboru bylo to ze Ci znajomi nie znaja
        sie miedzy soba, reprezentuja rozne grupy/klasy spoleczne a mimo to ich dzieci bdb radza sobie w
        szkole. Teraz sie okazuje ze w grupie z Alexandra sa dzieci ktore chodzily z nami na taniec,
        Kindermusik etc. wiec to tez przyczynia sie do pozytywnego wizerunku przedszkola. Tak wiec Bea,
        pytaj sie wkolo i wyciagaj wnioski, nie wszystko zloto co sie swieci i na odwrot.
      • bea_mama Re: przedszkola, Montessori i inne 11.02.06, 03:53
        ewap_mama_alexa napisała:

        >Oraz szalenczo przywiazany do mnie, czyli z rozstaniami bylyby problemy. A tam
        sie nikt nie cacka, jak nam pani powiedziala. Niech sobie dziecko posiedzi i
        poplacze, nikt go pocieszac nie bedzie. Ja bym sobie mogla przez szybe ogladac.

        No wlasnie, u mnie jest ten sam problem, ze Zuza nie chce nigdzie beze mnie
        zostawac. A nie ma takiej mozliwosci, zeby byc przez pierwsze dni z dzieckiem
        na sali? Jak to jest z tym okresem adaptacyjnym w przedszkolach? Mozna zostawac
        czy jest to niemile widziane?
        • ewap_mama_alexa Re: przedszkola, Montessori i inne 11.02.06, 14:57
          To zalezy od przedszkola. W Montessori nie bylo mozna. My sie w ogole
          zorientowalismy jakos pozno, ze dobrze byloby przedszkole znalezc, pod koniec
          wrzesnia zaczelismy szukac. Malo juz bylo miejsc wolnych. Ale zobaczylam
          ogloszenie o open house w nursery school cooperative. I to byl strzal w
          dziesiatke. Oczywiscie jest to przedszkole, ktore duzo wymaga od rodzicow! Nie
          dla ludzi pracujacych na normlanym etacie. Rodzice praktycznie prowadza to
          przedszkole, choc oczywiscie sa nauczycielki (swietne!). Ale sa dyzury dla
          rodzicow, jest sie wtedy pomocnikiem nauczycielki. Nie bede teraz wszystkiego
          opisywac, w kazdym razie nie bylo najmniejszego problemu zebym zostawala z
          Alexem, praktycznie chodzilam razem z nim caly semestr! Co ma ten plus ze szybko
          wszystkich poznajesz i dokladnie wiesz co sie w przedszkolu dzieje. Wprawdzie
          nikomu nie zycze zeby trwalo to caly semestr, ale tez ta grupa spotykala sie
          tylko 3 razy w tygodniu.
          Bea, tak jak Edytkus radzi - pytaj dookola. Teraz sezon na open houses, chodz i
          ogladaj. Acha, do Montessori moze byc waiting list. I nie wszedzie sa tacy
          rygorystyczni w kwestii potty training. Bo przedszkola w koncu dla malych dzieci
          sa.
          • bea_mama cooperative preschool 13.02.06, 07:53
            Dzieki wielkie za wskazowki. "Cooperative preschool" - tego mi wlasnie
            brakowalo:) Znalazlam w necie kilka takich przedszkoli w moim rejonie. Maja
            wlasnie open house wiec sie wybieramy w najblizsza sobote. Czy to open house to
            mozliwosc rozmowy z dyrektorem i zobaczenia jak wyglada przedszkole? Czy
            dziecko moze sie tam tez chwile pobawic? Czy moze powinnam tam isc sama bez
            Zuzy?
            • ewap_mama_alexa Re: cooperative preschool 13.02.06, 18:46
              KOniecznie idz, bedziesz mogla wszystko obejrzec, wypytac, pewnie beda rodzice
              do pogadania (przynajmniej tak u nas jest - w srode). Zuzie zabierz, tez niech
              sobie zobaczy i wyprobuje. I opowiedz jak bylo. Czy to sa takie przedszkola z
              nauczycielami a rodzice pomagaja, czy w calosci prowadzone przez rodzicow?
              • bea_mama Re: cooperative preschool - link 14.02.06, 21:58
                ewap_mama_alexa napisała:

                > Czy to sa takie przedszkola z
                > nauczycielami a rodzice pomagaja, czy w calosci prowadzone przez rodzicow?

                To ktore znalazlam ma stalych pracownikow i dodatkowo codziennie kilku rodzicow
                do pomocy (wyznaczone dyzury). Zaczelam szukac w necie informacji na ten temat
                i znalazalm kilka interesujacych artykulow. Jesli ktos jest zainteresowany to
                podaje link o co-op preschool:
                www.parentspress.com/educooppreschools.html
    • ewap_mama_alexa Re: przedszkola, Montessori i inne 19.02.06, 18:48
      Bea, poszlas ogladac przedszkole? Jak bylo?
      • bea_mama co-op 25.02.06, 04:25
        Bylam w tym co-op preschool... i srednio mi sie tam podobalo. Jest to
        przedszkole w domu prywatnym, cztery spore sale, stare zabawki, nic
        rewelacyjnego. Maja tylko kilka grup i ta do ktorej poszlaby Zuzia ma zajecia
        we wtorki i czwartki po 3 godziny rano. W grupie jest tylko 10-12 dzieci przy
        czym jest dwoch nauczycieli (m.in. dyrektorka) + rodzic. Nauczyciele bardzo
        mili i maja swietne podejscie do dzieci (widzialam ich w akcji). Obowiazkowo
        trzeba przyjsc pomagac raz w miesiacu. Znajac Zuzke to bede tam musiala byc
        caly czas... Powalila mnie cena $260 miesiecznie i dodatkowo wpisowe $400 i
        jeszcze jakas oplata $200 juz nie pamietam za co. Rozumiem ze to wszystko idzie
        dla nich do reki, bo sprzet w tym przedszkolu naprawde kiepsciutki. Znalazlam
        jeszcze inne co-op w okolicy i tam oplata miesieczna za te same dni i godziny
        wynosi $160 i wstepna oplata jakies $50. Roznica kolosalna. Poogladam jeszcze
        troche te przedszkola, ale juz w sumie nie wiem czy chce Zuzke poslac juz teraz
        czy poczekac jeszcze rok (tak zeby poszla od 4 lat)... Znalazlam tutaj swietne
        zajecia z gimnastyki, plastyki itp. i mysle ze moze jej to na razie wystarczy.
    • ewap_mama_alexa Re: przedszkola, Montessori i inne 26.02.06, 04:26
      Fiuu, bardzo sie cenia w tym przedszkolu. U nas za dwa dni placi sie $100, za 5
      dni po 2 i pol godziny - $200. Wpisowe raczej w okolicach $50, poza tym material
      fee $20-25.
      Przypomniala mi sie jedna rzecz na ktora warto zwracac uwage szukajac
      przedszkola, czy ma akredytacje National Academy for the Education of Young
      Children (www.naeyc.org) Placowka musi spelniac jakis milionow wymogow ;) co
      jest skrupulatnie sprawdzane co 5 lat. Mozesz poszukac u nich na stronie kto w
      Twojej okolicy ma akredytacje.

      A ewentualnymi trudnymi poczatkami Zuzi wcale sie nie przejmuj, bedziesz musiala
      z nia zostac, to zostaniesz. Przyzwyczai sie. Mozecie sobie poczytac wczesniej
      cos o przedszkolakach ("Lulaki, pan Czekoladka i przedszkole"). Wlasnie sie
      doliczylam ze Zuzia mlodsza jest niz myslalam, wiec macie jeszcze sporo czasu.
      Inne zajecia o ktorych wspominasz to bedzie dobry wstep, rowniez dla oswojenia
      sie z jezykiem. A moze jakas kolezanke znajdziecie, moze pojda do tego samego
      przedszkola, to jest dopiero fajna sprawa.
      Acha, wydaje mi sie lepiej pojsc do przedszkola na poczatku roku, kiedy inne
      dzieci tez zaczynaja, ale tak naprawde to jesli sa miejsca, mozecie zaczac w
      kazdej chwili.
      • bea_mama Re: przedszkola, Montessori i inne 26.02.06, 08:19
        ewap_mama_alexa napisała:

        > Inne zajecia o ktorych wspominasz to bedzie dobry wstep, rowniez dla oswojenia
        > sie z jezykiem.

        Na zajecia chodzimy od stycznia i bardzo sie Zuzce podoba:) ale jak tylko
        straci mnie z oczu to od razu w ryk:( Widze jak sie juz zmienila na korzysc
        obcujac z innymi dziecmi na tych zajeciach.

        > Acha, wydaje mi sie lepiej pojsc do przedszkola na poczatku roku, kiedy inne
        > dzieci tez zaczynaja, ale tak naprawde to jesli sa miejsca, mozecie zaczac w
        > kazdej chwili.

        Nie ma tu obecnie miejsc wolnych, mozna sie zapisac i zaczac od wrzesnia i taki
        byl pierwotny zamiar, ale moze wrzesien 2007 bedzie lepszym rozwiazaniem.
    • bea_mama OPŁATY 01.03.06, 00:28
      Czy mozecie napisac ile placicie za przedszkole? Ile razy tygodniowo i ile
      godzin zajec maja wasze dzieci? Szukam i sprawdzam ceny i chcialabym miec jakie
      porownanie.
    • bozena73 Re: przedszkola, Montessori i inne 01.03.06, 15:33
      Ja tez zaczelam sie rozgladac za przedszkolem dla Patryka od wrzesnia i trafilam na polskie
      przedszkole na Greenpoincie ktore ma naprawde bardzo dobra renome...Moje dwie kolezanki maja tam
      swoje dzieci i sa zachwycone. Wiec poszlam tam z malym aby sie sama przekonac (bo jako pamietajac
      sama z dziecinstwa, przedszkola nie za dobrze mi sie kojarza..) Ale tak mi sie tam wszystko spodobalo,
      a co najwazniejsze spodobalo sie mojemu dziecku ze od razu go zapisalam od wrzesnia.
      Przemile trzy mlode panie ze wspanialym podejsciem do dzieci, maja tam pianino, rozne instrumenty
      muzyczne, papuzki, chomika, sliczne edukacyjne zabawki, panuje tam naprawde bardzo serdeczna i
      ciepla atmosfera..Dzieci wygladaly na bardzo szczesliwe..panie organizuja rozne zabawy przy ktorych
      dzieciaki duzo sie ucza..maja tam kuchnie i kucharke ktora gotuje maluchom zdrowe, dobre jedzonko..
      Jest tez maly ogrodzony plac zabaw na podworku gdzie dzieci bezpiecznie moga sie bawic gdy jest
      cieplo..
      Mozna dziecko juz zawozic od 7mej rano do 6:30pm..placi sie za 5 dni 160 dolarow (w tym 4 posilki)
      wiec wydaje mi sie ze to jest naprawde tanio...
      Maly nie chcial wychodzic z przedszkola..wiec gdy to zobaczylam to od razu go zapisalam...
      I jeszcze jedno, widzac jak mojej kolezanki coreczka (tak ogolnie to bardzo zywa dziewczynka, taki
      maly lobuzik) bawi sie grzecznie z dziecmi,slucha pani przedszkolanki.,... to chyba najwiecej mi
      powiedzialo o tym co to jest za miejsce..
      • bea_mama Re: przedszkola, Montessori i inne 01.03.06, 20:01
        Bozenko, te $160 za 5 dni full time?
        • bozena73 Re: przedszkola, Montessori i inne 01.03.06, 20:07
          Tak, $160 za cale piec dni!
          To jest naprawde tanio.. :-))
    • edytkus Re: przedszkola, Montessori i inne 01.03.06, 17:02
      Ja place za 5 dni $145, bez posilkow ale i zadnych dodatkowych oplat. Za zajecia jezykowe placi sie
      ekstra ale nie pamietam ile. Alexandra moze byc w przedszkolu od 7 do 5 ale zazwyczaj jest gora 6
      godzin. Oczywiscie za dni wolne tez trzeba placic.


      PS. Nie zapomnijcie ze oplaty za daycare odlicza sie od podatku!
      • bea_mama Re: przedszkola, Montessori i inne/Edytkus 01.03.06, 20:10
        Edytkus te $145 to jest cena za tydzien tak? Nie wiem czy dobrze zrozumialam:
        cena jest taka sama za 6 godzin jak i za 10 (od godz 7 do 5)?
        Rozumiem ze posilki przynosisz sama.

        > PS. Nie zapomnijcie ze oplaty za daycare odlicza sie od podatku!

        Dzieki:) nawet nie wiedzialam.
        • edytkus Re: przedszkola, Montessori i inne/Edytkus 18.03.06, 06:53
          bea_mama napisała:

          > Edytkus te $145 to jest cena za tydzien tak? Nie wiem czy dobrze zrozumialam:
          > cena jest taka sama za 6 godzin jak i za 10 (od godz 7 do 5)?
          > Rozumiem ze posilki przynosisz sama.


          Ups, nie widzialam tego postu wczesniej. Za part time placi sie troche mniej ale Alexandra jest
          zapisana na full (opcja wybrana na poczatku roku juz musi taka zostac do jego konca): ja jestem
          wszedzie wiecznie spozniona - do tego stopnia ze nieraz odprowadzam ja gdy drzwi wejsciowe sa juz
          zamkniete czyli 10:30, a moj maz konczy prace o 15 i suma sumarum wychodzi na to ze mala jest w
          przedszkolu part time. I tak, posilki musze zapewniac sama.
    • marthas Re: przedszkola, Montessori i inne 01.03.06, 19:10
      Ja zapisalam Ole to PreK, musiala miec skonczone 4 lata i chodzi od wrzesnia do
      szkoly publicznej. To jest pol dnia, codziennie i nic nie place. Ola jest
      zachwycona, przez ostatni tydzien byla przerwa zimowa to codziennie pytala kiedy
      w koncu pojdziemy do szkoly. Ja pracuje w domu, wiec nie przeszkadza mi to, ze
      jest to pol dnia, ale wiem, ze w szkole jest tez opieka przed i po szkole,
      rodzaj polskiej swietlicy.

      Marta
      • bea_mama ile opiekunek na ile dzieci? 01.03.06, 20:20
        Martas, jak to za darmo? To z czego oni maja zyski? Tez tak bym chciala:)

        Wlasnie bylam w innym przedszkolu (nie co-op ale takie zwykle) i nawet mi sie
        podobalo. I cena za dwa dni po 3h wynosi $41 tygodniowo + $60 wstepna oplata.
        Tylko mnie przeraza to, ze po kilku dniach adaptacyjnych bede musiala tam ja
        sama zostawic a ona wtedy bedzie plakac i plakac... :( i ja chyba tego nie
        przezyje.
        I jeszcze jedno pytanie, ile jest w grupie dzieci i ile opiekunek? Bo tutaj
        powiedzieli mi, ze jesli w grupie jest 10 dzieci to jedna opiekunka, a jesli 11
        i wiecej to dwie. Jak jest u was?
        • marthas Re: ile opiekunek na ile dzieci? 01.03.06, 22:26
          Jest za darmo, bo to jest w publicznej szkole. A co adaptacji, to tez sie balam,
          bo Ola caly czas byla ze mna. Pierwszy tydzien byl ok (nie bylo okresu
          adaptacyjnego) w drugim byl straszny placz, nauczycielka wlasciwie na sile ja
          zabierala do sali. Umowilysmy sie, ze bedzie dzwonic na moja komorke jesli Ola
          nie bedzie przestawac plakac i ja po nia przyjde. Szczerze mowiac czekalam pod
          oknem sluchajac jak dlugo placze, z dnia na dzien bylo lepiej, a teraz uwielbia
          szkole ;-). Mialam momenty zwatpienia kiedy tak bardzo plakala, ale dzis wiem,
          ze dobrze zrobilam zostawiajac ja tam.

          Marta
        • ewap_mama_alexa Re: ile opiekunek na ile dzieci? 01.03.06, 22:35
          Bea, za darmo bo to public school. Tez tak mozesz zrobic, jak Zuzia skonczy 4
          lata, choc nie we wszystkich szkolach jest PreK. Sprawdz w jakim mieszkacie
          school district i czy w tej szkole jest.
          U nas grupy licza maksymalnie 14 dzieci, na to przypada jedna nauczycielka, 1-2
          rodzicow (zalezy jak sie kalendarz ulozy, kazdy swoja norme musi wypracowac i
          czasem zdarzaja sie dyzury dwuosobowe). Dodatkowo w naszej grupie jest studentka
          do pomocy dla niepelnosprawnego chlopca, ale oczywiscie tylko wtedy jak on jest
          w szkole.
          Wcale nie jest powiedziane ze po dniach adaptacyjnych Zuzia bedzie plakac. Moze
          sie wlasnie zaadaptuje. A zostaje czasem z kims innym niz rodzice? Ale maluchy
          niestety tak maja :( Wczoraj bylam swiadkiem takiej rozdzierajacej sceny, mama
          w koncu zostala przynajmniej na jakis czas. Ja tez zostawalam z Alexem, staralam
          sie nie zajmowac tylko nim w tym czasie, raczej usuwalam w tlo, czasem
          wychodzilam do innego pokoju. Tak dobrnelismy do poczatku grudnia, wyjechalismy
          na miesiac do Polski, myslalam, ze trzeba bedzie zaczynac od poczatku po takiej
          przerwie. Wiec czytalismy o przedszkolu, rozmawialismy. A po powrocie, ku
          zaskoczeniu wszystkich, Alex byl stary wyjadacz (no, prawie) a ja wreszcie
          mialam odrobine czasu dla siebie.
          Ale on nawet z babysitter nie chcial na poczatku sam zostawac, musialam byc w
          drugim pokoju i co chwila sprawdzal czy nie wyszlam... A w koncu pewnego dnia
          nie mial czasu zeby mi pomachac na pozegnanie...
    • bea_mama CZEGO UCZA W PRZEDSZKOLU ??? 18.03.06, 05:50
      Jak w temacie. Czego i czy w ogole czegos ucza w przedszkolu? Z tego co na
      razie widzialam, dzieci przez caly czas same sie bawia, przez 5 minut razem w
      koleczku i story time kolejne 5 minut i to tyle jesli chodzi o zabawy w grupie.
      I to mi sie zupelnie nie podoba. Czy to jest tutaj standard, czy ja na takie
      beznadziejne przedszkola trafiam. Pamietam sama z polskiego przedszkola jak sie
      czlowiek bawil w kolko graniaste, jak sie uczyl piosenek i wierszykow, bawil w
      teatrzyk, skladal literki itp. A jak jest w przedszkolach waszych dzieci? Czasu
      mam coraz mniej, a niezdecydowana jestem coraz bardziej... Pomocy!
      • edytkus Re: CZEGO UCZA W PRZEDSZKOLU ??? 18.03.06, 06:46
        Moze za krotko bylas? Ja znam Alexandry rozklad ranny. Do ok. godz. 8 przyprowadza sie dzieci ze
        wszystkich grup na jedna sale (siedza na podlodze i ogladaja ksiazki lub pani im czyta, uczy czegos,
        lub dyskutuja np. o poprzednim dniu), potem dzieci sa rozprowadzane do swoich sal gdzie dostaja
        sniadanie (pora sniadania to 8:30-9:30), kto skonczy wedruje znowu na wykladzine na podlodze, gdy
        wszystkie dzieci skoncza jesc, potrzebujace ida do toalety po czym pani sprawdza obecnosc i porusza
        rozne tematy, czyta etc., calosc nie trwa dluzej niz 30 min. Potem jest czas wolny czyli dzieci bawia sie
        czym chca a w miedzyczasie po kolei nauczycielka spedza z kazdym czas indywidualnie (np. wczoraj
        kazde dziecko wykleilo kosz z pisankami pod nazdorem wychowawczyni). Jak wyglada dokladnie plan
        dnia dalej nie wiem: o 12 lunch, o 13 drzemka, o 4 snack time, potem znowu dzieci sie bawia przez ok.
        pol godziny w grupkach (ale juz spokojnie i bez balaganu jak przed lunchem) lub razem przy stole
        rysuja, ukladaja klocki itp. (nie maja luzu i czynnosci sa takie same dla wszystkich, cos w rodzaju pracy
        grupowej). Nastepnie wszystkie dzieci z daycare sa prowadzone na sale gimnastyczna i tam albo czyta
        sie im ksiazki, maja zawody, tancza w parach itp. Oczywiscie sa odstepy od rutyny (np. w okresie
        olimpiady tkoregos dnia rano po sniadaniu kazda grupa zostala reprezentantem jakiegos kraju i odbyla
        sie olimpiada), a w ciagu dnia dzieci sa uczone roznych rzeczy, Alexandra zna piosenki, wierszyki,
        umie liczyc, troche dodaje, zna niektore litery, sama sobie urzadza zawody z przeszkodami, opowiada
        o np. Dniu Sw. Patryka. Na miare dzieciecego poziomu dzieci sa uczone o innych krajach, widzialam
        szablony z charakterystycznymi strojami ludowymi, starsze dzieci uczyly sie o hibernacji zwierzat
        zimowych itp. itd., no i oczywiscie komputer (to tez indywidualnie z nauczycielka kazde dziecko ktore
        jest zainteresowane). Moim zdaniem program dnia Alexandry bardzo przypomina mi moj wlasny gdy
        chodzilam do przedszkola (nie cierpialam go, a siedzenia w koleczku najbardziej).


        A wiecie ze od poniedzialku, przynajmniej w stanie NY, wchodzi do programu nauczanie juz od
        przedszkola o AIDS? Ale chodzi o kindergarten wiec dzieci chyba 5-6 letnie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka