edytais 21.07.06, 22:47 Szok, szok i jeszcze raz szok!!!! Czy znacie kogos kto adoptowal rodzenstwo i po kilku latach oddal jedno bo sie zle zachowywalo? Ja znam...... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
greeneyes27 Re: Czy znacie? 21.07.06, 23:20 No rzeczywiscie szok! Napisz cos wiecej! Slyszalam tylko o takim przypadku w Polsce, gdy rodzice lekarze po kilku latach oddali adoptowanego chlopczyka z powrotem do domu dziecka. Sad nakazal im placic alimenty. Odpowiedz Link Zgłoś
olensia Re: Czy znacie? 21.07.06, 23:47 Jeju to jest straszne!!!! Jestem w szoku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga_nj Re: Czy znacie? 22.07.06, 01:06 Znam pania, ktora adoptowala rodzenstwo z Polski(chlopca i dziewczynke)i od samego poczatku preferuje chlopca i to bardzo ewidentnie. I nie tylko ona ale i jej maz i rodzice meza. Dziewczynke(juz na szczescie nastoletnia) caly czas maja za nic. Nigdy jej nie brali na wakacje tylko musiala zostawac w domu i opiekowac sie chora babka, sprzatac i gotowac. Mam nadzieje, ze szybko wyfrunie z tego domu a "mamusi i tatusiowi" zgotuje na starosc dom starcow. Dodam jeszcze, ze rodzice sa bardzo religijni i caly czas biegaja do kosciola. Odpowiedz Link Zgłoś
edytais Bardzo dlugie, sorry, ale zaczne od poczatku.... 22.07.06, 02:21 To jest moja najblizsza tu znajoma, z ktora juz od jakiegos czasu chcialam zerwac kontakty. Po tym stracilam do niej jakikolwiek szacunek do niej mialam. Trudno bedzie zerwac kontakt bo nasi mezowie razem pracuja i jedyni w wydziale mamy dzieci w podobnym wieku. Otoz, ona adoptowala 2 dzieci 4 lata temu: 2 i 4 letnie pol-siostry (ta sama matka zaszla w ciaze z 2 roznymi facetami). Zaczela sie o nie starac jak mialy rok i 3 lata. Rok dzieci byly w rodzinie zastepczej zanim je adoptowala. Staram sie nie oceniac jak ludzie wychowuja dzieci, ale jej metody zupelnie mi nie podpadly do gustu. Coz nie moja sprawa, aby ona sie do mojego sposobu nie wtracala to jest ok. Zaczelo mi przeszkadzac to jak ona wychowuje bo sie denerwowalam potem, szkoda bylo mi dzieci, no i stres pieknosci szkodzi :) ona to taka surowa, a jej maz na odwrot i ona zlosci sie, ze maz nie robi jak ona. Moj maz mowi na nia Nazi. Nic dobrego w dzieciach nie widzi. Wg niej one robia wszystko, zeby ja zezloscic, manipuluja juz nia w wieku 2 lat. Jakiekolwiek ich zle zachowanie jest kierowane jedynie pragnieniem rozloszczenia mamy. Impuls 2latka, zeby cos wziasc ze stolu jest kierowanie nie impulsem checi posiadania (+zapomnienie, ze nie wolno) tylko "desire to push mom's buttons". Szkoda mi zawsze dzieciakow. Jak z moimi sie bawily to najstarsza dyrygowala. Nikomu to nie przeszkadzalo tylko mamie, ktora to ukarala za "being bossy" stawiajac corke na kolana z rekami do gory w kacie na 10 min. 5cio latka raz stala tak godzine!!!!! Jej wplyw na moje dzieci byl taki, ze oskarzala moja corke o klamstwa, wpierajac jej, ze klamie (a potem okazalo sie, ze Nicole mowila prawde). Miarke przebrala innym incydentem, ale to nie wazne.... Otoz niedawno ta znajoma zaszla w ciaze! Od kilku lat bez zabezpieczen, ale nie chciala jeszcze miec swoich dzieci. Od roku zdecydowali z mezem, ze chca, wiec sie o dziecko modlili, wlasciwie to o synka, bo dziewczynki nie chca. No i sie zaczelo! Caly swiat zaczal sie krecic wokol tego dzidziusia. W szkole dzieci mowily nauczycielkom, ze mama bedzie miala prawdziwe swoje dziecko czy cos w tym stylu. Lza mi sie w oku krecila jak slyszalam jak te dzieci rozmawiaja. Z mezem snulismy teorie, ze albo zrobi sie bardziej cierpliwa, albo rozleci sie rodzina. Na dodatek, koniecznie chciala miec synka i zanim zrobila USG to nastawiala dzieci na to, zeby tez chcialy miec braciszka a nie siostrzyczke. Bardzo negatywnie nastawiala je na dziewczynke. Dobrze, ze bedzie chlopczyk, ale jak tak mozna. A co jesli bylaby dziewczynka, starsze dzieci od razu negatywnie nastawia! Ona nic w tym zlego nie widziala, bo modlila sie o synka i Bog wysluchal od razu modlitwy i chyba by tak tylko do polowy nie wysluchiwal jej modlitw. Jak juz daje jej wymodlone dziecko to na pewno daje jej syna. To tak nawiazujac do "religous freaks" ja musze sie zadawac w tym Arkansas. Ostatni miesiac byla u swojej mamy i po raz pierwszy dzieci poznaly babcie. Caly ten miesiac bardzo sie zle zachowywaly i postanowienie padlo, zeby najstarsza oddac biologicznemu ojcu. Znajoma uwaza, ze najstarsza ma zly wplyw na mlodsza i ma negatywne nastawienie na jej nienarodzone dziecko i boi sie, ze moze mu zrobic krzywde. Nie da jej szansy na udowodnienie inaczej, juz zatrudnila prawnika, zeby oddac 8mio latke zanim rozpocznie sie rok szkolny. Biologiczny ojciec mieszka w Oregon, wiec bardzo daleko. Nawet nie wiem jakie szkody to wyrzadzi dzieciom, bo mlodsza corka na pewno na tym tez ucierpi. Moze nawet bedzie sie lepiej zachowywala ze strachu, ze tez sie jej pozbeda jak bedzie niegrzeczna! Teraz uwazam, ze ta rodzina nie powinna miec dzieci! Mam nadzieje, ze chociaz troche nabierze cierpliwosci. Podajac inny przyklad tego jak bardzo mi sie nie podobaja jej metody wychowawcze to sposob w jaki nauczyla je spac. Przypominam, ze dzieci byly w wieku 2 i 4 lat prosto z foster home. Wyjechaly z Oregon do Arkansas z nowym rodzicami. Spaly razem w pokoju i wieczorem ciagle z lozka wychodzily, wiec moja znajoma zamknela drzwi do sypialni na klucz! Najgorsze jest to, ze zadzwonila z tym problemem do foster mother, ktora jej powiedziala, ze to normalne, ze wszystkie dzieci tak robia i ze ona wtedy siedzi na korytarzu na krzesle i jak tylko wychodza z pokoju to je kieruje do sypialni i spowrotem kladzie do lozka. Trwa to jakies 1-2 godziny i ok 3-5 dni. Po tym juz nie ma problemu ze spaniem. Moja znajoma na to "ja nie mam tyle cierpliwosci, zeby godzine codziennie siedziec w korytarzu, wiec zamknelam je na klucz, a one walily piesciami w drzwi". Bylam w szoku jak to slyszalam. Ludzie!jesli nie jestes w stanie przemeczyc sie pare godzin przez 3 dni to po jaka cholere adoptowalas te dzieci. Teraz nie wiem jak ona zajmie sie niemowlakiem, ktore to potrafi miec kolke i plakac przez 2 godziny dziennie nie przez jakies glupie 3 dni ale 3 miesiace i budzi sie co 2 godziny itp itd... Ona to dziecko chyba zabije! dodam, ze jest bardzo religijna. Biologiczka, ale wydzial biologii nie chce jej zatrudnic na caly etat, bo tak silnie wierzy w "creation" a nie "evolution", wiec nie zgodne z reszta profesorow. Do kosciola nie chodzi, bo kazania sa na niskim poziomie wg niej. Ona studiuje biblie na wyzszym poziomie i twierdzi, ze wiekszosc religijnych osob jest dwulicowa, a ona zyje wedlug przykazan Bozych i jej zycie opiera sie na tym itp itd.... Szlag mnie trafia jak to slysze. Moj maz mowi, ze jesli ona oddaje starsza corke, to stan Oregon powinien ta mlodsza jej zabrac: bralas obie siostry to oddawaj tez obie. Child services powinni miec czujne oko na tej rodzinie. Ale sie rozgadalam, ale lezy mi na sercu i musialam sie wygadac. Odpowiedz Link Zgłoś
olkafasolka1 Re: Bardzo dlugie, sorry, ale zaczne od poczatku. 22.07.06, 02:42 Bardzo to przykre :/ Ja nie rozumiem jak mozna oddac pieska do schroniska jak podrosnie, a co dopiero dzieci!!! Bardzo smutne, ze tacy ludzie wogole maja prawo do adopcji. Jaka krzywde oni tym dziewczynkom wyrzadza to szkoda nawet mowic :( Trzeba miec chyba serce z kamienia, serio ... dla mnie nie ma usprawiedliwienia na takie zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
bella41 Re: Bardzo dlugie, sorry, ale zaczne od poczatku. 22.07.06, 03:31 az trudno mi uwierzyc w taka podlosc, biedne male czy ta dziewczynka wie, ze jej nie chca Odpowiedz Link Zgłoś
zapomnialamnicka Re: Bardzo dlugie, sorry, ale zaczne od poczatku. 22.07.06, 04:17 Edytais mozesz mi wyjasnic czy bedzie jakas sprawa w sadzie?? jak wyglada procedura oddania dziecka ogolnie - jesli wiesz tak to jest z ludzmi ktorzy traktuja dziecko jak mebel kolejna rzecz ktora sie po prostu MA na marginesie ci silnie religijnie nawiedzeni - wszystko co robia pochodzi od boga no i nie moga sie mylic Odpowiedz Link Zgłoś
edytais Re: Bardzo dlugie, sorry, ale zaczne od poczatku. 22.07.06, 04:55 Nie wiem czy pojdzie do sadu. Przypuszczam, ze tak, bo chca zatrudniac prawnika. Dowiedzialam sie o tym dzisiaj jak wrocili z wakacji i sami dopiero teraz probuja dojsc jak i co z tym robic. Chca, zeby biologiczny ojciec mial "temporary custody" i tak to zalegalizowac, ze w razie jak nie bedzie w stanie sie zajmowac corka to zamiast oddac ja pod opieke stanu, zeby mogla wrocic do nich. Dowiem sie wiecej we wtorek bo z inna znajoma rano wybieramy sie nad jezioro i mi sie ta (adoptujaca) wprosila do towarzystwa. Pewnie bedzie na ten temat rozmowa w ciagu tych kilku godzin co bedziemy plazowac. Taki goracy temat na pewno na sucho nie ujdzie.... Nawet nie myslalam, ze legalnie mozna tak dziecko brac i oddawac, wiec ciekawa sama jestem jak to jest z tym prawnie. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Bardzo dlugie, sorry, ale zaczne od poczatku. 22.07.06, 04:43 Mnie juz nic nie zdziwi odkad zaczelam czytac forum wychowanie w wierze, gdzie niektore osoby jawnie sie przyznaja, ze bija(nie klapsuja, ale tluka!)swoje dzieci dorabiajac do tego ideologie biblijna. Odpowiedz Link Zgłoś
happiest1 Re: Czy znacie? 22.07.06, 03:55 Szok, skad tacy ludzie sie biora? Rodza sie tacy glupi i bez uczuc? Jak tak mozna oddac, a wlasne tez by oddala bo zle sie zachowuje?! Najlepiej by bylo gdyby zabrano jej obie dziewczynki i moze znalazlyby szczesliwsza rodzine. Odpowiedz Link Zgłoś
zapomnialamnicka Re: Czy znacie? 22.07.06, 04:12 znam kolega mojego meza, ma teraz 32 lata, zostali adoptowani z bratem jak mieli 5 lat (obaj urodzeni w tym samym roku choc nie blizniacy) przez pol roku jeden z nich nie dawal zyc rodzinie bil inne dzieci robil duzo szkod, postanowili zatrzymac tylko jednego drugi brat zostal oddany pod opieke wladz stanowych po czym skierowany do adopcji do jakiejs ekperymentalnej foster family w LA, byl to poczatek lat 80 dzis brat kolegi mojego meza pracuje jako filmowiec jest rezyserem reklam i teleldyskow znanych i uznanych artystow obaj bracia sa w dobych i bliskich stosunkach ze soba jak i rowniez z ta rodzina ktora ich rozdzielila Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: Czy znacie? 22.07.06, 05:18 to jest CHORE! jak to sie stalo ze ta kobieta, zupelnie nie nadajaca sie na rodzica czy jakiekogolwiek opiekuna dzieci, dostala az dwojke?!!!! to (niekompetencja osrodka adopcyjnego) nadaje sie do prasy :O Odpowiedz Link Zgłoś
edytais Re: Czy znacie? 22.07.06, 17:47 Tak jak ona adoptowala to od samego poczatku nie wrozylo nic dobrego. Nie chciala miec jeszcze dzieci, ale jej brat zaciazyl swoja zone (z ktora sie rozszedl w ciagu kilku miesiecy). Ta zona miala 3 dzieci, kazde z innym facetem. Oboje alkoholicy, wiec stan zabral jej cala trojke. Ta 8mio latka to jest mojej znajomej bratanica, jej siostra juz nie, bo z tej samej matki, ale innego ojca, wiec nie jest dzieckiem brata mojej znajomej, ale jest polsiostra tej 8mio latki. Skoro ta starsza to rodzina, moja znajoma czula sie w obowiazku adoptowac siostry. CHyba w tym jest problem, ze byla to adopcja bardziej z obowiazku niz z powolania czy pragnienia bycia rodzicem. Zwykle dzieci sa kochane przez przyszlych rodzicow nawet zanim do nich przybeda. Odpowiedz Link Zgłoś
ewap_mama_alexa Re: Czy znacie? 22.07.06, 22:56 Wstrzasajace... chyba najlepiej byloby jakby obie wrocily do tej foster family. Bo z tatusia alkoholika to chyba tez niewielki pozytek. Jak ona sobie wyobraza dzielenie opieki nad dzieckiem miedzy Oregonem i Arkansas? mam nadzieje, ze jak tylko podejmie jakiekolwiek kroki prawne zeby sie dziecka pozbyc to ktos kompetentny przyjrzy sie tej sprawie dokladniej. Odpowiedz Link Zgłoś
onlymama Re: Czy znacie? 26.07.06, 21:29 Wiecie, a ja mysle, ze winna jest przede wszystkim ta instytucja, ktora zaaprobowala adopcje obu dziewczynek. Tyle sie czyta na temat wielokrotnego sprawdzania potencjalnych rodzicow adopcyjnych a tu sie okazuje, ze zupelnie niedojrzale emocjonalnie, opiekunczo i spolecznie malzenstwo moze adoptowac 2 dzieci wlasciwie bez problemow. Trudno jest mi to zrozumiec w obliczu tego, ze jednak sporo par naprawde czeka dosc dlugo na mozliwosc adopcji, wiele osob placi duze sumy zeby byc rodzicami adopcyjnymi. Ktos odpowiedzialny za sprawdzenie tej pary nie dopelnil chyba wszystkich formalnosci. Dziewczynek bardzo szkoda, bo zadne wyjscie nie jest w tej sytuacji dla Nich dobre - ani zmiana domu, ani pozostanie u tych ludzi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
edytais Re: Czy znacie? 27.07.06, 03:38 Dzisiaj bylismy nad jeziorem ze znajoma inna i ta z adoptowanymi dziecmi. Wedlug prawa stanowego, nie wolno oddac dziecka ojcu, ktoremu sie odebralo prawa rodzicielskie. Zatrudnila prawnika i tymczasowo (na papierze, ale na stale praktycznie) bedzie dziewczynka po prostu mieszkala u wujka (bo jej biologiczny ojciec jest bratem znajomej, wiec jest tak jakby jej wujkiem). Wujek/ojciec wiec bedzie mial power of attorney, zeby mogl podejmowac decyzje zwiazane z wychowaniem corki. W razie czego nie bedzie ona oddana stanowi tylko wroci do rodziny znajomej. Poza tym jak dziewczynka pojdzie na studia, to bedac nadal corka mojej znajomej bedzie mogla studiowac za darmo (maz znajomej jest profesorem na uczelni). Wiadomo jakie sa koszta studiow wiec jest do wielki plus finansowy. Dzisiaj dopiero dowiedzialam sie wiecej o motywie takiego postepowania tej rodziny. Wlasciwie to nie wiem sama co o tym myslec. Ja nieraz jestem do maksa zestresowana zachowaniem moich dzieci, ale jak poslyszalam jak sie ta dziewczynka zachowuje 24-7 to mi sie wlos na glowie zjezyl. Ja na pewno bym sobie z nia nie dala rady, ale moze poczatki jej zycia u tej rodziny duzo mialy do rzeczy. Dowiedzialam sie tez dopiero dzisiaj, jak bardzo stan Oregon skopal robote. Zabrali ja od matki w wieku poltora roku, potem oddali matce, ktora sobie z jednym dzieckiem nie radzila, bo matka zaszla w ciaze i jakos tak legalnie wyszlo, ze jesli starsza corka z nia byla, to jak mlodsza sie urodzila to obie mogli zabrac. Wiec zabrali obie dziewczynki matce alkoholiczce i dali je w wieku rok i 3 lata do rodziny pedofila!!!!! Tam juz w tak mlodym wieku te dzieci byly molestowane przez 6 miesiecy, zanim trafily do nastepnej rodziny. Noz w kieszeni sie otwiera jak takie rzeczy sa zalatwiane. Druga znajoma przy tym tez opowiedziala historie swojej kuzynki, ktorej to maz seksualnie molestowal 2 corki. Wiecie jak to sie w USA robi? (przynajmniej wedlug tej znamojej, wiec nie wiem na 100% jak to jest) Jesli ojciec molestuje, to dzieci sa zabierane od matki, bo to tez matki wina, ze nie widziala, albo wiedziala i nic z tym nie zrobila. Wiec ojca wsadza sie do wiezienia (super, tak trzeba) ale dzieci zabiera sie od kochajacej matki! Oddaje sie te dzieci innej rodzinie pedofilnej, bo oni za bardzo zastepczych rodzin nie sprawdzaja. Jak to slyszalam to mi sie w srodku gotowalo. moj maz nigdy by swoich corek nie skrzywdzil, ale tak pomyslalam, ze jakbym sie zwiazala z facetem ktory by byl jakims zboczencem? Jakbym go przylapala na czyms seksualnym z dziecmi to jesli sama bym go za jaja nie powiesila, to na pewno bym go oddala na policje i za kraty wsadzila. Moja milosc do niego by momentalnie znikla! Ale wtedy by mi moje wlasne dzieci zabrali. Dzieci by cierpialy podwojnie: od ojca pedofila i rozstanie z matka. Jaki idiota ten system wymyslil???? Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: Czy znacie? 27.07.06, 04:23 te informacje pochodza od kogo? bo jesli od "matki" dziewczynek czy jedna pani drugiej pani" to nie warto sie przejmowac. Co do zabierania dzieci od obydwojga rodzicow to nie wierze ze tak jest, chyba ze matka zlozyla falszywe swiadectwo przeciw mezowi w sadzie - wtedy moga jej ograniczyc prawa rodzicielskie (tak przynajmniej jest w NY). Odpowiedz Link Zgłoś