Dodaj do ulubionych

Podwodne zjecia moich maluchow

26.05.07, 07:04
Dzisiaj popstrykalam troche zdjec na basenie pod woda. Cala rodzinka wraz z
tesciowa sie wybralismy. Kupilam pokrowiec do swojego aparatu, wiec
szalelismy. Super wyszly! Tutaj ogladajcie, za pare mozna bedzie wejsc
tylko z haslem wiec nie bedzie dostepu. Szkoda, ze nie mialam tego pokrowca
jak corki mialy kilka miesiecy i nurkowaly.
www.schranz.photosite.com/Underwater/
Obserwuj wątek
    • edytais Mialo byc: zdjecia :( 26.05.07, 07:04

    • edytais Re: Podwodne zjecia moich maluchow 26.05.07, 07:06
      www.schranz.photosite.com/Underwater/
      Ciekawe dlaczego lika na czerwono nie zrobilo.
      Zaczynam jak RI, pietnascie odpowiedzi do wlasnego postu.... Sorry.
      • inka26 Re: Podwodne zjecia moich maluchow 26.05.07, 08:10
        Ale fajne... Ale ja bym w zyciu oczu pod woda nie otworzyla :)
        • edytkus Re: Podwodne zjecia moich maluchow 26.05.07, 09:01
          super, ale na jednym wyszlas strasznie a tu kurde noc ciemna i ja sama ;) Jak czesto chodzicie na
          basen? Musze jutro koniecznie pokazac mezowi-leniwcowi ze takie male dzieci mozna nauczyc plywac
          jesli spedza sie z nimi wystarczajaco duzo czasu w wodzie.

          ale Michael juz urosl :O
          • edytkus Re: Podwodne zjecia moich maluchow 26.05.07, 09:11
            edytkus napisała:

            > super, ale na jednym wyszlas strasznie

            o kurka, mam nadzieje ze sie nie obrazisz, nie mialam na mysli ze jestes niefotogeniczna ani nic
            takiego tylko wyraz twarzy na danym ujeciu
        • marcysiaw1 Re: Podwodne zjecia moich maluchow 28.05.07, 21:37
          super fotki! uwielbiam patrzec jak dzieciaki szaleja w wodzie ale chyba Twoje
          maluchy w ogole sie wody nie boja??? ja okrutnie sie boje i nigdy przenigdy nie
          otworzylabym oczu pod woda! brrrrrrrrrrrrr! Super foty!
          pozdrawiam
          Marta
    • cynta Re: Podwodne zjecia moich maluchow 26.05.07, 13:18
      Super zdjecia! Starsza corka wyglda jak ty, mlodsza poki co jak tatus, ze
      wzgledu na fryzure...:o) A co to za pokrowiec na aparat, na normalny aparat czy
      jakis taki super-duper?
    • claudia207 Re: Podwodne zjecia moich maluchow 26.05.07, 14:08
      Ale fajne zdjecia. :-) Kiedy zaczeliscie zabierac dzieci na basen?
      • 4me1 Re: Podwodne zjecia moich maluchow 26.05.07, 15:44
        Fantastyczne! Sliczne te wasze dzieci!
        • edytais Re: Podwodne zjecia moich maluchow 26.05.07, 16:48
          Takie cos kupilismy:
          goshotcamera.com/product/WPC005WP500_FUJ_3
          edytkus, nie obrazilam sie, na tym zdjeciu wygladam zarowno strasznie jak i
          paskudnie, wiem.... To tak specjalnie ;)

          Z dziecmi chodzimy na basen od prawie urodzenia. Nicole plywala jak ryba juz
          zanim miala 3 lata. Majac 2,5 roku skakala z wysokiej platformy. Zupelnie
          wody sie nie boi. Bardzo duzo dalo chodzenie na basen w niemowlectwie. Emily
          pierwszy raz byla na basenie otwartym w lecie jak miala miesiac. Jak sezon
          letni sie skonczyl, bardzo rzadko z nia chodzilismy i efekty byly widac. Nie
          mielismy dostepu do porzadnego basenu a ten w YMCA byl ochydny i za bardzo
          chlorowany. Emily jeszcze w tamtym roku bala sie plywac nawet w kaftanie sama,
          kurczowo sie nas trzymala, ale nie bala sie zanurzyc pod wode jesli nie bylo za
          gleboko (tak gdzies jej do pasa) W tym roku byly wielkie postepy i wlasnie w
          tym dniu co robilam zdjecia podwodne, Emily sama przeplynela caly basen po raz
          pierwszy. W tym roku zaczela plywac pare metrow od scianki do mnie i spowrotem
          zglowa pod woda i kopala nogami, ale ciagle zapominala ruszac rekami. Mialam
          wielka niespodzianke jak tak przeplynela basen z glowa nad woda pieskiem.

          Michaela zabieralismy na basen raz na 2 tygodnie jak skonczyl gdzies miesiac.
          Czasami nie byl przez pare miesiecy jak mial katar lub jak woda byla za zimna.
          Zawsze wypelniamy balie z ciepla woda i basen mial problemy, wiec mielism nawet
          3 miesieczna przerwe.
          Z M
          • olensia Re: Podwodne zjecia moich maluchow 26.05.07, 17:58
            Swietne zdjecia :) dzieci macie przesliczne :)
            • edytkus Re: Podwodne zjecia moich maluchow 26.05.07, 20:56
              Tylko pozazdroscic. Alexandra przeplynie crowlem pol szerokosci basenu ale zapomina oddychac a
              plynie z taka predkoscia ze po kilku machnieciach jest zbyt zmeczona zeby kontynuowac. Chodzila od
              wrzesnia na zajecia w YMC ale to tylko 45 min. raz w tygodniu i w grupie innych dzieci wiec zanim w
              kolejnosci kazde przeplynie swoj odcinek trzy razy lekcja sie konczy :( Raz z nia poszlam ale wolala sie
              bawic niz uczyc, zreszta co ja bede ja uczyc jak sama boje sie zanurzyc :O o plywaniu crowlem nie
              wspominajac ;) Ale wlasnie, Edyta, czy Ty uczysz swoje dzieci plywania czy same zalapaly po krotkiej
              instrukcji?
              • edytais Re: Podwodne zjecia moich maluchow 28.05.07, 05:16
                Edytkus,
                Nicole uczylismy z ksiazki Water Baby! by Lauren Heston jak miala 6 miesiecy.
                To bylo takie przyzwyczajanie do wody, uczenie kopania, zmieniania kierunku,
                trzymania sie brzegu i wstrzymywania oddechu pod woda.
                Reszta czyli plywanie to tak samo z siebie. NAjwiecej daly wypady nad jezioro,
                gdzie po pare godzin na raz dzieciaki plywaly. Nad jezioro mamy blisko (10
                min. jazdy samochodem) i woda jest ciepla jak w zupie. Jezdzilismy czesto bo w
                lecie przynajmniej 3 razy w tygodniu jesli nie czesciej.
                W tym roku Emily zalapala nad jeziorem a nie na basenie. Mysle, ze to dlatego,
                ze w basenie nie dotyka do dna a w jeziorze moze stac. Nabrala tak odwagi.
                Moje dzieci kraulem nie plywaja, ale Nicole przeplynie caly basen moze ze 3
                razy pieskiem. Lekcji innych poza tych dla niemowlakow nie udzielalismy.
                Lekcje skokow do wody udziela maz bo byl nawet trenerem skoczkow tutaj na
                uczelni. Ja przeplyne basen 2 razy jak musze, ale dobra plywaczka nie jestem.

                RI, Dziekuje za komplement. Nie wiedzialam, ze masz dzieci skoro tutaj
                bywasz...
    • happiest1 Re: Podwodne zjecia moich maluchow 26.05.07, 21:27
      Super zdjecia, az zachcialo mi sie pojsc na basen :)
    • rhodeisland Sliczne masz dzieci! 27.05.07, 06:41
    • bea_mama Re: Podwodne zjecia moich maluchow 28.05.07, 07:18
      Edyta, swietne te zdjecia. Tylko pozazdroscic umiejetnosci dzieciom. Podziwiam
      ze ksiazki uzywaliscie do nauki, niezli jestescie:)
    • claudia207 ;-) 28.05.07, 19:07
      W pierwszej chwili przeczytalam tytul watku jako "Podwojne zycie moich dzieci" i
      pomyslalam sobie, ze wczesniej zaczynaja :-D
      • aniutek Re: ;-) 30.05.07, 04:32
        dziweczyny juz nachwalily dzieci i chlopa, a mnie sie strasznie podoba Twoja Tesciowa, wyglada na rwna
        babke z jajem :)
        • edytais Re: ;-) 30.05.07, 04:54
          Dzieki wszystkim za komplementy. Moze czesciej bede wrzucac zdjecia chwilowo
          na internet. Od czasu do czasu zajrze i w zlym dniu humor mi poprawi :)

          A propos tesciowej: nie narzekam. Jest bardzo zyczliwa i przyjemna. Do
          niczego sie nie wtraca i podporzadkowuje sie do wszystkiego czego sobie
          zyczymy. Z dziecmi uwielbia sie bawic i moze caly dzien od switu do nocy.
          Dzieci za nia tez przepadaja. Wode ona tez uwielbia i niezla jest plywaczka.
          W ogole jest wysportowana i ma duzo roznych hobby. Chodzi na gimnastyke,
          plywanie, chor (nawet CD ma nagrane) i wiele innych zajec. Poza tym to w ogole
          jest na luzie, robi glupie i smieszne miny i potrafi sie wyglupiac.
          Byla u nas 5 tygodni i nawet mi jej pobyt sie nie dluzyl :) Czas szybko
          zlecial. Jedynie co mi sie nie podoba to, ze jest za mila i za przyjemna.
          Nigdy nie wiem czy jej sie cos podoba lub smakuje. Dowiem sie moze kiedys tak
          przypadkowo. Acha i troche mnie irytowalo jej brak "personal space": potrafi
          rozmawiac 2 cm od twarzy. Na moj gust to troche za blisko, ale da sie
          przezyc i takich tesciowych wszystkim zycze :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka