Dodaj do ulubionych

Emigracja a puszka sardynek

05.06.03, 00:22

Subject: Emigracja a puszka sardynek
Newsgroups: soc.culture.polish
Date: 2003-06-04 06:26:29 PST


W 1960 roku Witold Gombrowicz pytal, jaka jest roznica pomiedzy emigracja a
puszka sardynek? I odpowiadal: "Emigracji nie sluzy hermetyczna izolacja".
Polska emigracja w Stanach Zjednoczonych to puszka otwarta. Kolejne fale nowo
przybylych nie tylko wiernie odzwierciedlaja ekonomiczne i spoleczno-
polityczne przeobrazenia w kraju, ale takze nie pozwalaja polskiej emigracji
zamknac sie w jej historyczno-religijnych twierdzach. Polacy przyjezdzajacy
do Ameryki staja sie papierkiem lakmusowym zmian w ojczyznie.

Wojtek przerwal studia architektoniczne w Krakowie i przyjechal do Nowego
Jorku w 1998 roku. Pracuje w zawodzie i konczy uniwersytet. "Nie czuje, ze
przestal wiac wiatr zmian, on mnie niosl przez cale lata 90., az wyladowalem
tu w Ameryce". 28-letni Wojtek to nowa fala emigracji z Polski. Wyjechal nie
tylko z powodow ekonomicznych, chcial takze sprobowac swych sil na
amerykanskim uniwersytecie. Sam sie utrzymuje, laczac prace ze
studiami. "Rozejrzyj sie wokol nas - mowi - tak tu robia wszyscy mlodzi
Polacy, ktorych poznalem".

Generacji obecnych 23-28-latkow nie jest jednak ukierunkowana przeciw,
tylko za.
Za lepszym, normalniejszym, ciekawszym zyciem.

afal skonczyl rehabilitacje na warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego.
Pracuje w szpitalu, gdzie jest praktykantem w laboratorium badan nad DNA.
Rafal przyjechal kontynuowac nauke, chce sie dostac do szkoly medycznej na
kierunek zwiazany z genetyka. Myslisz, ze to wszystko: moja praca, szkola,
marzenia, byloby mozliwe, gdyby Polska nie normalniala w tak szybkim tempie?
Rafal jest przekonany, ze coraz wiecej Polakow bedzie tu przejezdzalo nie "za
chlebem", a raczej dalej sie ksztalcic i rozwijac.

Po upadku komunizmu w Polsce pierwszym konsulem w Nowym Jorku mianowanym przez
nowe demokratyczne wladze zostal pisarz i dziennikarz Jerzy Surdykowski.
Wyroznia on kilka glownych fal emigracji do USA. Najwazniejsze i
najliczniejsze byly emigracje z powodow ekonomicznych - zarowno ta sprzed obu
wojen swiatowych, jak i przyjazdy, ktore wystepowaly juz po opadnieciu
zelaznej kurtyny. Jego zdaniem Polacy, zwlaszcza z najstarszej, w wiekszosci
chlopskiej emigracji, zamykali sie w getcie narodowym, regionalnym i
obyczajowym. Z ojca na syna dziedziczyli kiepska znajomosc angielskiego,
ciezka prace i wiernosc tradycji.

Zwykle dopiero asymilowaly sie ich wnuki, wreszcie siegajac po prawdziwy
amerykanski sen i sprawnie funkcjonujac w amerykanskim spoleczenstwie.

Greenpoint, polska dzielnica Nowego Jorku. Natalia. Wlasciwie to ona nie
istnieje, jest bohaterka piosenki Kazika Staszewskiego "Natalia w Brooklynie".
Takich Natalii sa w Nowym Jorku dziesiatki, to ich historie opowiada Kazik.
Wszystko zaczyna sie Lomzy, na wschodzie Polski. Natalia konczy liceum i rusza
do Ameryki, do siostry i rodziny. Tak bylo zawsze, tak robia sasiedzi i tak
decyduje Natalia. Cel to Greenpoint na Brooklynie; jest juz tu 30 tysiecy
Polakow. Spiewa Kazik: "tu jest jak w domu, chociaz to jest Ameryka...
Greenpoint... najwieksza atrakcja naszej turystyki, turysci spedzaja tu
przecietnie osiem lat".

Rafal i Wojtek, kiwaja glowami, ze ten schemat pasuje tu do co drugiej
dziewczyny z Polski. "Jest jednak cos jeszcze - mowia - my je znamy nie z
polskiej dzielnicy, tylko ze szkoly". Jezeli historia Natalii jest kontynuacja
dobrze znanej emigracji zarobkowej, to zaszla tu jednak istotna zmiana. Nikt
sposrod przyjezdzajacych nie kwestionuje juz koniecznosci edukacji, znajomosci
angielskiego i posiadania dyplomu ukonczenia szkoly wyzszej. I nie ma
znaczenia, czy jest to dziecko bogatych rodzicow, miejskiej inteligencji czy
rolnikow ze wschodu Polski. Natalia, tak jak Wojtek i Rafal, pracuje i uczy
sie, bo innej drogi nie ma.

Surdykowski ciagnie swoja opowiesc, dodajac kolejne fale emigracji z Polski.
Do przyjazdow nieekonomicznych zalicza zolnierzy demilitaryzowanych jednostek
polskich na Zachodzie, uchodzcow politycznych i naukowcow kontynuujacych w
Stanach swoje prace badawcze. Co sadzi o 23-28-latkach? "Mysle, ze klamra sie
zamyka. Znowu ma miejsce w dzisiejszej Polsce emigracja 'za chlebem',
zwlaszcza teraz, kiedy pracy brakuje i bezrobocie siega blisko 20 proc.
Ludzie wierza, ze latwiej jest znalezc ja za oceanem, nawet przebywajac tam
nielegalnie. Upadl juz czarnorynkowy mit dolara, ale lepsza jakakolwiek praca
za oceanem niz zadna w Polsce".

Kolejna fala przyjezdzajacych z Polski nie jest juz tylko nastawiona na szybki
zarobek i powrot. Mlodzi ludzie przyjezdzaja studiowac i szukac pracy nie
tylko dlatego, ze jej nie ma w kraju, ale dlatego, ze poszukuja i rozwijaja
sie, a nowe miejsce zycia jest dla nich kolejnym wyzwaniem i nauka. Zmiany
spoleczno-polityczne w Polsce otworzyly przed nimi drzwi do normalnosci. Wielu
korzysta z danej im szansy w swej ojczyznie, wielu idzie jeszcze dalej, godzac
sie na ogromne wyzwanie, jakim jest przyjazd na studia do USA.

Agnieszko, jaki jest twoj udzial (wyklada, jest adiunktem na wydziale nauk
politycznych Uniwersytetu Miejskiego w Nowym Jorku) w zyciu Polonii. Agnieszka
bierze gleboki wdech: "Wywodze sie z mocno progresywnego srodowiska w Polsce,
tutaj zajmuje sie badaniem nad teoriami feminizmu... nie...
konserwatywno-tradycjonalne zycie Polonii mnie nie interesuje".

W prestizowej czesci Manhattanu nieopodal Central Parku - Hunter College (20
tysiecy studentow, skladowa czesc 200-tysiecznego Uniwersytetu Miasta Nowy
Jork). Profesor Alex Alexander, stojacy na czele departamentu slawistyki.
Opowiada o swych studentach, o polskim klubie istniejacym od 1943 roku, o
wspolpracy z Fundacja Kosciuszkowska, a przede wszystkim o tym, jak bardzo go
ciesza mlodzi ludzie przyjezdzajacy z Polski, by uczyc sie w Hunter College.
Co widzi w tej probce polskiego spoleczenstwa? "Oczywiscie zaradnosc i
otwartosc naszych rodakow - odpowiada - a takze to, ze Polska wkracza w okres
normalnosci i spokoju. Najlepszym dowodem tego sa ci mlodzi ludzie
przyjezdzajacy tu nie stricte za praca, ale po nauke i zyciowe doswiadczenie".

A co z nasza emigracyjna puszka? "Pozostaje otwarta" - odpowiada profesor.
Post a follow-up to this message

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka