Gość: XXL
IP: 212.14.58.*
12.10.05, 08:30
Zła Królowa raz na scieżkę
Wywiodła Królewnę Snieżkę
I kazała by gajowy
Pozbawił dziewczynkę głowy.
Niestety lesnik pijany
Zasnął posrodku polany,
A królewna po cichutku
Uciekła do krasnoludków
I w ich grocie (czy też w dziupli)
Żyła z garstką tych kurdupli.
Więc Królowa, stara kwoka
Podrzuciła jej jabcoka
Dolawszy tam izotopu.
No to Snieżka żłopu-żłopu
? wyżłopała pięć kwaterek
i grzmotnęła łbem o skwerek.
Nie dosć, że się sama hukła,
To krasnali też zatłukła,
Którzy własnie ze swej groty
Szli na szóstą do roboty,
A pod ciężarem jej zadka
Została z nich marmoladka.
MORAŁ:
ZAWSZE SĄ NAJBARDZIEJ BICI
MALI, TRZEZWI, PRACOWICI
Kto nastepny?:))))