Dodaj do ulubionych

Saratoga Springs

IP: 62.233.191.* 06.06.03, 11:53
Mam pytanko
Obserwuj wątek
    • Gość: gibi Re: Saratoga Springs IP: 62.233.191.* 06.06.03, 14:58
      baaaardzo ladnie prosszze o jakies uwagi na temat tego miejsca...bede
      wdzieczny nzas kazzda nawet najmniejssza informacje...jak byliscie,
      napisszcie tez cos o pracy, czy jest ciezko...no i czy to nie jesst
      dzziura, gdzie pracy po prostu nie ma
    • Gość: gibi Re: Saratoga Springs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 00:14

      buuuuuuuuuu...ja naprawdę czekam na chociaż malutką tyci tyci opinie, rade co i
      jak tam jest. z gory dzieki:)


      Gość portalu: gibi napisał(a):

      > Mam pytanko
    • peter_b Re: Saratoga Springs 11.06.03, 01:00
      Troche znam Saratoge Springs - bo w poblizu studiowalem... Miasteczko jest ladne i czyste - majace
      spora ilosc naturalnych wod mineralnych gdzie mozna chodzic z kubeczkiem i napelniac (cos w rodzaju
      Polanica/Kudowa Zdroj...). Slynie ze swoich wyscigowych torow konnych. Ma ladna stara czesc z
      domami palacykami... Uniwersytet prywatny chyba pod nazwa Skidmore... Sporo malych knajpek - duzy
      sala Koncertowa (SPAC) gdzie bardzo czesto sa koncerty Rock-u Pop Jazz itp. Spory ladny i czysty Park.

      Troche na Poludnie Lake George z ladnym jeziorem duza iloscia wyporzyczalni roznego sprzetu
      sportowego. Na Polnoc Lake Placid - gdzie kiedys byly igrzyska zimowe. Na okolo tysiace hektarow lasu.

      www.saratoga.com/
      search.yahoo.com/bin/search?p=%22Saratoga+Springs%22&ei=UTF-8
      Pozdrawiam...
    • Gość: russian_filology Re: Saratoga Springs IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 19.06.03, 09:43
      Cześć!
      Byłam w zeszłym roku 3 miechy w tamtejszych okolicach. Mapek ci na każdym kroku
      dostatek. Starczy, że zapuścisz się we wspomniane okolice Lake George. Tam
      znajdziesz wszystko, a dodatkowo polską restaurację, gdzie pracują kelnerki
      wyłącznie z Polski. Jeśli chodzi o pracę? Cieńko z tym o tej porze roku. Może
      Ci się jeszcze uda załapać na jakiegoś bartendera.
      Ja osobiście polecam zwiedzenie Lake Placid, zapuszczenie się w cudowny klimat
      Vermontu(kolejny stan USA). Stamtąd jest też żabi skok do Canady, ale niestety
      potrzebna jest wiza.
      Jest tylko jeden problem. W tamtejsze okolice zajeżdża niestety, ale ten
      nieszczęsny Greyhound only!!!!! Bez samochodu chłopie ani rusz. Nie orientuję
      się, ale może w Albany znajdziesz jakieś inne linie autobusowe.
      Jeśli udałoby Ci się skombinować autko, polecam przejażdżki do Glens Falls,
      Lake George, Warrensburg, Chestertown, Brant Lake (ja niestety pracowałam w tej
      dziurze, ale jezioreczko jest niczego sobie). Są to prowincje stanu Ny, ale mi
      na przykład o wiele bardziej się podobały niż samo NYC. Z jednej strony zieleń,
      prawie jak u nas, a z drugiej typowi, amerykańscy "żule" z pickupami i z fajką
      w ustach (dotąd znałam takie klimaty tylko z filmów). Popstrykałam mnóstwo
      zdjęć.
      P.S Jesteś tam z jakiejś organizacji, czy jak?
      Pozdrawiam i miłych wrażeń życzę!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka