27.05.08, 07:44
Sluchajcie,wrocilismy dzisiaj z weekendu na wsi no i Hania miala
kleszcza na glowce.Wyjelismy go(siedzi w ziplock,wyglada,ze jest
nienaruszony)no i nie wiem czy isc do lekarza czy obserwowac i isc
jakby cos niepokojacego bylo.Mial ktos z Was do czynienia z
kleszczami?Zabezpieczacie dzieciaki jak idziecie w nature,
sprawdzacie skore,ubranie? Dzisiaj a wlasciwie wczoraj skonczyla pol
roku i taki "prezent" dostala.
Obserwuj wątek
    • hannamay Re: Kleszcz 27.05.08, 10:45
      u mnie OLa miala dwa tygodnie temu na plecach taki malutki - nowy
      nabytek z poprzedniego dnia ganiania po lakach. poszlam do
      przychodni i jej to paskudztwo usuneli. pani patrzyla pod szklem
      powiekszajacym i caly byl wykrecony. stwierdzila ze gdyby pojawilo
      sie zaczerwienienie to przyjsc raz jeszce po antbiotyl ale nic nie
      bylo. swoja droga to ciekawe znalezc malutkiego kleszcza we wlosach?
      od tamtej pory co rano przegladam cala moja trojke od stop po glowe
      ale tam najtrudniej.

      jesli nie bedziesz widziec nic nadzwyczajnego - opuchniecie,
      zaczerwinienie ktore utrzymuje sie na drugi dzien to chyba wszystko
      jest ok.

      powodzenia i nigdy wiecej kleszczy!

      moje male teraz przechodza grype zoladkowa, uroki polskich klimatow
      i nie tylko. oby do jutra przetrwac!!! :)
      • onthelake Re: Kleszcz 27.05.08, 23:18
        Zdrowia zycze dziewczynkom bo grypa zoladkowa to
        najmniej "przyjemna" z gryp.A ja Hanie obserwuje i jesli cos bedzie
        nie tak to pojde do lekarza.Ten kleszcz byl troche mniejszy niz
        pinezka.Moj maz wieczorem odkryl nastepnego na sobie pod t-
        shirtem ,cos go swedzialo a tu kleszcz.Pewnie wylazl z koca,ktory
        mielismy w Michigan.Teraz piore i susze wszystko i sprawdzam torby
        etc.
    • jolkapolka1 Re: Kleszcz 28.05.08, 05:10
      Ja tez mieszkam 'na wsi'i moje dzieci codziennie ganiaja po lasach,
      lakach i strumykach. Kleszcze znajdujemy bardzo czesto, ale juz bez
      paniki. Moj syn ma jasne wloski wiec zaraz wypatrze, ale juz
      niejeden sie wkrecil. Metoda jest taka, na wacik nalac zwylego
      plynnego mydla i smarowac tego kleszcza odwrotnie do wskazowek
      zegara ruchami okraznymi, tak dlugo az sie wykreci. Zawsze wychodzi
      caly z glowa. Miejsce trzeba umyc posmarowac antybiotykiem i
      faktycznie obserwowoac czy sie nie zrobi czerwona obraczka. Zadne
      masla i oleje, czy pesety nie uzywac do wyciagania kleszcza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka