Gość: Antyamerykanin
IP: *.chello.pl
23.07.08, 16:09
Piszę ten post ku przestrodze i aby pokazać jak my (obywatele
polscy) jesteśmy traktowani w USA.W lutym tego roku wyjechalem do
USA w celach turystycznych.Przy wjeździe (waszyngton) dostałem
pozwolenie na pobyt w usa na okres 3 miesięcy.W czasie mojego pobytu
na Florydzie postanowiłem wynając samolot i sobie troche polatac
(mam licencję).Typ od którego miałem wynając oszukał mnie.Pseudo-
amerykanin z trynidadu.Jedyną drogą odzyskania kasy było oddać
sprawę do sądu.Tak też zrobiłem.Sprawa została wyznaczona na dzień
18 lipca.Ważność mojego pobytu kończyła się na początku maja.Przed
tą datą pojechałem do urzędu emigracyjnego w Orlando i zapytalem
urzędnika imigracujnego co mam zrobić w celu przedłużenia pobytu bo
mam sprawę w sądzie w lipcu.Polecił mi wypełnić odpowiedni formularz
i zapłacić 300$.Tak zrobiłem.W czerwcu musiałem wrócić do Polski-
sprawy rodzinne.Po trzech tygodniach poleciałem do USA ponownie
tylko po to aby stawić się w sądzie i odzyskać kasę.I co usłyszałem
na lotnisku w Atlancie ? Że nie mogę wjechać ponieważ przedłużyłem
swój wcześniejszy pobyt o trzy tygodnie.Na nic zdały się moje
tłumaczenia, że wypełniłem stosowne formularze (pokazałem kopie),
pisma z sądu, pisma od mojego amerykańskiego prawnika itd.Pieprzony
troglodyta powiedział nie, unieważnił moją wizę i odesłał mnie z
powrotem.Cały ten czas (blisko 30h na lotnisku) byłem traktowany jak
potencjalny bandyta,Zabrano mi wszystko, nie pozwolono na telefon do
rodziny itd.No bo przecież zagrażam pieprzonemu usa.Odtej pory
wyleczyłem się z podrózy do usa, tępych amerykanskich debili itd.Nie
wspominam już , że pieprzony kretyn na lotnisku liczył daty na
kalkulatorze i dla niego 28-6 to 23.Rece opadają.Nie miałem nic
przeciwko usa i amerykanom ale po tym co mnie spotakało szczerze
nienawidze tego kraju, i mam nadzieje ze przegraja pieprzona wojne w
Iraku.Śmiecie uważają , że są najlepsi na świecie i wszystkich
dookoła mają absolutnie za nic.J...ć usa !!!