Dodaj do ulubionych

cena paliwa a dystans

IP: *.limes.com.pl 24.07.08, 18:18
Pytanko takie:
mam do przejechania około 450 mil. Pewnie orientujecie sie w aktualnych cenach
paliwa. Ile to będzie mnie kosztowało. Samo wypożyczenie już wiem no ale
jeszcze pozostał ten "szczegół". Za odpowiedzi z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • Gość: frequentflyer Re: cena paliwa a dystans IP: 80.241.133.* 24.07.08, 18:21
      czym? rowerem?
      • Gość: kokos Re: cena paliwa a dystans IP: *.dyn.optonline.net 24.07.08, 18:29
        Nie, chyba mopedem, pytal o benzyne.
    • polam5 Re: cena paliwa a dystans 24.07.08, 18:44
      zakladajac ze masz auto ktore na autostradzie spali powiedzmy ok 25mil/galon
      wiec spalisz ok 18 galonow a przy sredniej cenie ok $4.50/gal wyniesie cie to ok
      $80 USD
      • Gość: karmelita.bosy Pytania akademickie. IP: 77.88.185.* 24.07.08, 18:59
        Ty, kolego, pewnie student jestes. Studenci zawsze pytaja
        akademicko bez umiejetnosci sprecyzowania pytania. Taka ich
        studencka natura.

        W Stanach cena benzyny za galon jest rozna w roznych stanach.
        Zobacz wiec tutaj: gasbuddy.com i wybierz najtaniej.
        Nie wiadomo jaki samochod bedzie ciebie wiozl. Rozne samochody
        pala roznie na mile. To tez mozesz ustalic. Do wypozyczanego
        samochodu dodaj troche wiecej. Rozni ludzie nim jezdza.

        Jezeli jeszcze bedziesz mial jakies pytania to nie zapomnij
        zaczac pytanie od "thank you". To tak na wszelki wypadek
        gdybys o tym w przygotowaniach do podrozy zapomnial.
        Z "thank you" jedzie sie dalej :).
    • Gość: 4X4 Re: cena paliwa a dystans IP: *.dyn.optonline.net 24.07.08, 18:55
      Smart pali 41-45 miles/gal czyli mozesz sie zmiescic w kwocie ok.$45.
    • Gość: robak Re: cena paliwa a dystans IP: *.arc.nasa.gov 24.07.08, 20:55
      > mam do przejechania około 450 mil.

      Naucz sie zadawac pytanie z sensem, dopoki nie podasz typu samochodu nie ma o
      oczym gadac.
      • Gość: gosc Re: mam "pytanko" IP: *.235.90.183.Dial1.Orlando1.Level3.net 25.07.08, 03:26
        ...mam "pytanko" dlaczego "pytanko" a nie pytanie ???...
        ...student (?) bardzo watpliwe chyba ze politechniki bo ma widzoczne
        problemy z matematyka.....btw. czy to takie istotne "ile" na
        dystansie 450 miles ????
        • Gość: frequentflyer Re: mam "pytanko" IP: *.acn.waw.pl 25.07.08, 08:19
          bo dzieci strasznie ostatnio dziecinnieją, robią "prawko", kupują "autko", leją
          weń "benzynkę" a za wszystko płacą "pieniążkami". w tym ostatnim celują pańcie.
          horror.
          • sapinek Re: mam "pytanko" 25.07.08, 10:16
            hehehe. swietne odpowiedzi na to idiotyczne pytanie.
            • Gość: stankius Re: mam "pytanko" IP: *.limes.com.pl 25.07.08, 23:53
              - przede wszystkim nie wiem skąd u ludzi tyle złośliwości. Przecież jeśli ktoś
              uważa że pytanie jest głupie to może to po prostu zlać i nie odpowiadać, szkoda
              czasu na odpisywanie.
              - po drugie, pytałem orientacyjnie, bo nie każdy musi być tak obeznany jak wy.
              Ja np. w ogóle się nie orientuję jak to wygląda więc zapytałem, a rozumu na tyle
              mam, że wiem, iż mogą być różnice +/- w zależności od samochodu
              - komentarz, że czy jadę rowerem, nie bardzo rozumiem ale chyba że to tak mała
              odległość - hmm to już jest obowiązek przemierzać stany przez kilka tygodni od
              wschodu do zachodu.... ja mam inne rzeczy do roboty, a przy okazji chciałem
              pojechać ten kawałek też w konkretnym celu i co to źle?
              - i jeszcze ktoś napisał, że powinienem zaczynać pytanie od "thank you", no tego
              to już w ogóle nie rozumiem. Forum jest polskie i po polsku. Najpierw napisać
              dziękukję i później pytać? Zdaje się, że napisałem, że z góry dziękuję za
              wszystkie odpowiedzi i co tu znów źle...
              • saturn5 Re: mam "pytanko" 26.07.08, 00:02

                > - po drugie, pytałem orientacyjnie, bo nie każdy musi być tak obeznany jak wy.

                Bo USA to nie Europa - samochody sa bardzo rozne i bardzo roznie pala. Roznice
                moga byc dwukrotne i wiecej.

                Jak wezmiesz jakies w miare oszczedne male auto (cos jak Toyota Corolla) i nie
                bedziesz pedzil jak wariat tylko jechal ze znosna ekonomiczna szybkoscia (okolo
                80-85 km/h) to spalisz na tej trasie okolo 11 galonow paliwa - przy okolo $4.50
                za galon chyba potrafisz policzyc. Zakladam ze teren jest plaski.
                • Gość: siwydym Re: mam "pytanko" IP: *.dyn.optonline.net 26.07.08, 01:12
                  A Ty czego sie opaliłes? łykend nadchodzi?
                  • Gość: gosc Re: mam "pytanko" IP: *.235.90.201.Dial1.Orlando1.Level3.net 26.07.08, 05:12
                    ...to nie zlosliwosc poprostu zwykle odpowiedzi na infantylne i
                    glupie pytanie....z tym "thank you" to rzeczywiscie niewypal ale jak
                    widzisz tez sie zdarza...a przed nacisnieciem "wyslij" przeczytaj
                    raz jeszcze i sprawdz czy czytajac rozumiesz sam siebie...
                • starypierdola "Zakladam ze teren jest plaski." 04.08.08, 22:55
                  Tego nie mozesz zakladac.

                  On chyba jedzie z poludnia na polnoc, wiec "pod gorke" (spojz na mape!).

                  Obeznany SP
              • Gość: etykieta Dziekuje/thank you. IP: 77.88.185.* 26.07.08, 15:22
                Chetnie wyjasnie co do "thank you". Piszesz po raz kolejny.
                Zalozyles juz kilka watkow. Niewygodnych Tobie nie kontynuujesz.
                Zasada jest taka: Ty pytasz, ktos tobie odpowiada, ty potwierdzasz
                otrzymanie odpowiedzi krotkim dziekuje i ewentualnie pytasz dalej.
                I otrzymujesz dalsze odpowiedzi lub nie. To >nie< zalezy od twojego
                uprzejmego potwierdzenia odpowiedzi. Przy uprzejmym pytaniu jest
                szansa, ze wsrod roznych odpowiedzi dostaniesz rowniez odpowiedz
                satysfakcjonujace. Prawo statystyki.

                Nie chce byc upierdliwym ale jezeli bedziesz nalegal i zaprzeczal
                to przytocze pare twoich pytan bez tego elementarnego uprzejmego
                zwrotu. Zlosliwy nie jestem ale lubie pomoc porada ludziom
                dobrze wychowanym. Zauwazysz byc moze, ze wiele postow na forum
                pozostaje zupelnie bez odpowiedzi. W wiekszosci jest to inny
                powod niz niewiedza czytajacych forum. Pytan z zasady glupich nie
                ma. Odpowiedzi mozna przymiotnikowo ocenic.

                Pozdrowienia.

                • Gość: gosc sobotni;) Re: Dziekuje/thank you. IP: *.ambra.com.pl 26.07.08, 16:38
                  Witam wszystkich,
                  człowiek liczy tu na porade a nie na stek złośliwości...serio współczuje
                  stankiusowi, bo gdzie jak gdzie, ale na forum gazety wyborczej powinno być
                  liberalnie, a wszędzie czuć polską zadziorą i impertynencją, warto pamiętać, że
                  co dajesz innym zawsze do Ciebie wróci...
                  • Gość: gosc Re: Wspolczucie??????? IP: *.235.156.246.Dial1.Orlando1.Level3.net 26.07.08, 19:13
                    ...nie wiem po co te wspolczucia (?!) i dlaczego ? i do kogo
                    adresowane ?...
                    ...a propos to nie polska zadziora a rzecz prosta : polacy (polonia
                    amerykanska) nie lubia zgrywusow, baranow, a do tego
                    przyglupawych...zycie na obczyznie nauczylo nas czegos innego czego
                    wam w polsce jeszcze ciagle brakuje...
                    ...niestety pochodzenie polskie nie usprawiedliwia i nie upowaznia...
                  • Gość: gosc Re: Ambra... IP: *.235.156.246.Dial1.Orlando1.Level3.net 26.07.08, 19:23
                    ...Ambra, co do "thank you - dziekuje" wyrazilem swoja opinie
                    uprzednio i uwazam ze "dziekowanie z gory czy z dolu" to zwykle
                    koltunstwo, ale obowiazkowo caly tekst (wpis) musi byc adresowany
                    przychylnie, sympatycznie i logicznie nie mowiac ze pisownia czy
                    gramatyka ciagle obowiazuje wszystkie pokolenia czyli tych ktorzy
                    uzywaja jezyk polski na codzien...
                    • Gość: stankius Re: Ambra... IP: *.limes.com.pl 27.07.08, 02:13
                      ok, w takim razie przepraszam wszystkich których uraziłem zarówno moim głupim pytaniem jak i brakiem podziękowań w innych postach. Ale i tak mi pomogliście i tym co odpowiedzieli dziękuję.

                      Ale dzielenie osób na forum na tych co to są "baranami" i takich co są "polonią", których obczyzna nauczyła życia - jest niepoważne. Bo z jakiej racji ktoś ma być lepszy a ktoś gorszy. Sam fakt mieszkania poza Polską? pewnie nie, wykształcenie? pewnie tez różnie z tym bywa. Jedno sie sprawdza niestety - "Polak Polakowi wilkiem" :)
                      • Gość: gosc Re: Stankius....... IP: *.235.90.55.Dial1.Orlando1.Level3.net 27.07.08, 05:37
                        ...mylisz sie "polak polakowi wilkiem" to tylko slogan,
                        wyksztalcenie nie wazne ale wazna jest osobowosc i "common
                        sense"...pomysl tak rzetelnie czy widzidsz jakis sens w swoim
                        pytaniu ???.....
                        ...dotychczas pomagalem wielu polakom nawet zbyt wiele ale
                        zwracalem uwage na ich osobowosc i wtedy dopiero podejmowalem
                        decyzje....nie martw sie ogolnie rzecz biorac a raz jeszcze przed
                        nacisnieciem "wyslij" przeczytaj i pomysl.....nikt tu nie chce byc
                        zlosliwym czy upokarzac ot poprostu rozbawiles nas swoja
                        (niewatpliwa) glupota...
                        ....btw kiedy tu przyjechalem do Stanow nikt z "poloni" nawet nie
                        kiwnal palcem a bylo ciezko....tylko ksiadz proboszcz chcial bardzo
                        mego synka za ministranta , po latach sie okazalo ze molestowal
                        dzieci...to tylko tyle no i tez raz na zawsze jak LasVegas
                        wyleczylem sie z religji.......
                        • Gość: ambidextrous Pytania i odpowiedzi. IP: 77.88.185.* 27.07.08, 17:32
                          Tez uwazam, ze jestes (Stankius) troche przewrazliwiony.
                          Jezeli spojrzysz na poprzednie posty jako zyczliwa krytyke
                          konstruktywna to byc moze poczujesz sie lepiej. Z reguly
                          zawsze wiecej osob chce tobie pomoc niz tobie przywalic.
                          I tak jak sam przyznales, znalazles pozadana odpowiedz.
                          Twoje pytanie o dystans i paliwo wymagalo wiekszej precyzji.
                          Rada aby napisac/zapytac , przeczytac, i raz jeszcze przeczytac
                          to co napisales jest zupelnie na miejscu. Sadze, ze zgodzisz sie
                          z nami, ze twoje pytanie bylo nijakie i zapraszalo do roznych,
                          w tym ironicznych, odpowiedzi.

                          Z dziekowaniem z dolu, z gory, z boku, tylu, przodu to juz zalezy
                          od ciebie. Faktem jest, ze nastepny wpis pytajacego bez
                          potwierdzenia wczesniejszej odpowiedzi traci burakiem pastewnym
                          i jako taki zniecheca do dalszego odpowiadania.

                          W Stanach krazylo smutne powiedzenie, ze "Polak juz pomogl,
                          jezeli nie zaszkodzil". Wierze, ze bedziesz mial okazje tylko
                          w czesci (mniejszej) sie z nim zgodzic.

                          Po prostu chcemy aby latajacy do Stanow Polacy mieli podciagniete
                          skarpetki :).

                          Pzdr.



    • wujo601 Re: cena paliwa a dystans 04.08.08, 13:08
      Witam,
      Proponuję przyjąć, że twoje auto przejedzie 20 mil na galonie benzyny (mpg), która kosztuje $4 za galon.
      do auta wlewasz benzynę regular. Cena różni się o kilka procent między stanami, możesz je porównać na mapce ze strony gasbuddy.com

      Jeśli chodzi o paliwo - o jednej rzeczy pamiętaj: w wypożyczalniach bardzo często proponują też sprzedaż benzyny. Możesz z góry kupić u nich pełen bak (i wtedy powinieneś oddać auto z pustym) albo - jeśli nie zatankujesz do pełna przed oddaniem samochodu - wypożyczalnia zrobi to za ciebie (ale wtedy galon będzie cię kosztował b. dużo).
      Najtańsza opcja - to przy odbiorze auta powiedzieć, że odda się samochód z pełnym bakiem (czyli zrezygnować z opcji kupienia "full tank od gas") i uzupełnić paliwo przed oddaniem na jakiejś pobliskiej stacji benzynowej.

      pozdrawiam,
      marek R
    • Gość: wiem Re: cena paliwa a dystans IP: *.isp.broadviewnet.net 04.08.08, 16:25
      okolo 75 dolarow
    • Gość: Hamerykanin Re: cena paliwa a dystans IP: *.nwrk.east.verizon.net 04.08.08, 22:48
      Niecala stowke.
      • Gość: gosc ...zasranej gatki ciag dalszy???-n/t IP: *.235.90.224.Dial1.Orlando1.Level3.net 05.08.08, 02:56
        • starypierdola No ale czemu "zasranej"?? 05.08.08, 03:28
          Czyz bys z wrazenia narobil w gatki???

          Ciekawy SP
          • Gość: gosc Re: No ale czemu "pie.."?? IP: *.235.180.155.Dial1.Orlando1.Level3.net 05.08.08, 06:04
            cos z tej samej beczki - "stary" to rozumie ale dlaczego "pie.."
            to znak zapytania (nawet dwa).....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka