hop_angel
12.11.04, 12:48
Dziewczynki,
W zeszłą sobotę dręczyły mnie skurcze macicy, dosyć częste, jeden skurcz to
był mega wielki. po którym macica aż mi pod pępek zjechała i po tym skurczu
poczułam jak mały przesuwa się bardzo nisko, tak mi szoruje po kości łonowej
ale potem szalał normalnie. tzn. uspokajał się w trakcie skurczów a po był
bardzo aktywny. Do wtedy brałam Fenoterol 3x1, w nocy nie. Od soboty zaczęłam
brać Fenoterol 4x1, również w nocy. w niedzielę męczyły mnie jeszcze skurcze
ale było ich mniej. Od poniedziałku cisza, zero skurczy ale i od poniedziałku
słabiej kopie mój syn. Tzn. ruchów jest chyba tyle samo ale one są słabsze,
jakby wytłumione, odczuwalne gdzieś ze środka, dodatkowo czuję je czasem
nisko jakby w pachwinach i na wzgórku łonowym - takie bulgoty bardziej niz
kopniaki i sama nie wiem, w nocy tez jest mniej aktywny czy mam się niepokoić
bo ja ostatnio dzwonie ciągle do mojej lekarki i juz mi głupio. Poradżcie coś
bo oszaleję.