gaga12
10.04.05, 13:20
Czesc dziewczyny!
po poronieniu w ubieglym roku (wczesniej Wam o tym pisalam) teraz sie udalo i
jestem w 6 tc (wg OM) w piatek bylam na USG, tetna jescze nie ma (choc mialam
ogromna nadzieje, ze zobacze) ale lekarka powiedziala, ze jest ok. jest
cialko zolte, widac malutka kropeczke, z ktorej ma sie rozwinac dzidzius! :-
))) pecherzyk ma okolo 8 cm (caly pecherzyk ile ma cialko zolte nie
pamietam....) ale wg niej-lekarki i wg USG to 4 tc. No i sie
zaczelo.....zaczynam sie martiwc zeby nie przytrafilo sie cos zlego...dlecze
wg USG jest dopiero 4 tc? a poza tym od wczoraj mam delikatne plamienia (nie
rozowe, nie krew tylko takie bezowe) biore wiec luteine (2x2 dopochwowo) i
dzisiaj nad ranem obudzila sie z ogromnym bolem brzucha (tak jak czasami
mialam przy zblizajacej sie @) zrobilo mi sie slabo i prawie
zemdlalam....dobrze, ze maz byl przy mnie. po okolo godz. bol minal, wszystko
jest ok, czuje sie bardzo dobrze ale w razie cego zadzwonilam do mojej
lekarki i tu jest moj klopot.... ona powiedziala, ze jesli nie ma krwawienia
to nic nie trezba dzialac....mam odpoczywac i dalej brac luteine,
powiedziala, ze nawet jakbym byla teraz szpitalu to i tak nic innego by nie
wymyslili.....ze to jest za wczesnie i za malutka ciaza zeby podejmowac
jakies inne dzialania....szczerze mowiac nic mnie to nie uspokoilo....bardzo
sie martwie....a poza tym minely mi objawyciazy...nie bola piersi itd.
Kolejna wizyte (jesli wszystko bedzie ok) mam za 2 tyg. nie wiem jak
wytrzymama do tego czasu? bardzo sie boje.....najchetniej to bym na USG
chodzila codziennie!
jak myslicie dlaczego tak bardzo bolal mnie brzuch? czy to ze przestaly bolec
mnie piersi to cos zlego?
z gory dzieki za porady i pozdrawiam serdecznie!