dazzle
06.05.05, 14:56
Jestem w 26 tc, od wczoraj biorę fenoterol i isoptin, dostałam też całą listę
zakazów - w zasadzie wolno mi leżeć i ładnie pachnieć oraz się relaksować. Na
razie wyżebrałam, żeby zwolnienie z pracy opiewało tylko na 2 tygodnie,
lekarz patrzył na mnie jak na wariatkę, ale się zgodził, tylko mam
być "grzeczna".
I teraz pytanie: jak długo wy brałyście ten nieszczęsny fenoterol? Czy jestem
na niego skazana przez 14 najbliższych tygodni? Czy może twardnienia brzucha
w pewnym momencie ustępują? Generalnie nic mi nie jest, szyjka twarda,
pięknie trzyma, tylko te skurcze... prawdopodobnie moja córeczka jest za duża
jak na wydolność mojej macicy.
Litości, niech mi chociaż pozwolą iść do pracy na parę godzin, bo zwariuję od
nicnierobienia!!!
Pocieszcie...