Dodaj do ulubionych

Do doświadczonych Fenoterolówek

06.05.05, 14:56
Jestem w 26 tc, od wczoraj biorę fenoterol i isoptin, dostałam też całą listę
zakazów - w zasadzie wolno mi leżeć i ładnie pachnieć oraz się relaksować. Na
razie wyżebrałam, żeby zwolnienie z pracy opiewało tylko na 2 tygodnie,
lekarz patrzył na mnie jak na wariatkę, ale się zgodził, tylko mam
być "grzeczna".
I teraz pytanie: jak długo wy brałyście ten nieszczęsny fenoterol? Czy jestem
na niego skazana przez 14 najbliższych tygodni? Czy może twardnienia brzucha
w pewnym momencie ustępują? Generalnie nic mi nie jest, szyjka twarda,
pięknie trzyma, tylko te skurcze... prawdopodobnie moja córeczka jest za duża
jak na wydolność mojej macicy.

Litości, niech mi chociaż pozwolą iść do pracy na parę godzin, bo zwariuję od
nicnierobienia!!!

Pocieszcie...
Obserwuj wątek
    • magdulka26 Re: Do doświadczonych Fenoterolówek 06.05.05, 16:31
      Hej ja nie wiele Ci pomogę ale z tego co wiem ,to będziesz brać te leki do ok
      37/38 tc.Leki ładnie wszystko uspokoją.Ja tez jestem na lekach,biorę kalipoz i
      asmag.Moja szyjka jest miękka ale zamknięta.Kurcze co krok to nowe
      niespodzianki smile
      Dazzle ile waży Twoja córcia.Ja byłam wczoraj u gina i mój syn wązy już 720
      gram.Kurczaki on chyba jest duzy jak smok .Jak jak urodze takie dziecko.
      PS mały jest nadal ułozony pośladkowo ,codziennie znik rozmawiam że do 38 tc
      ma się przekręcić bo ja chcę rodzić naturlasik a nie cc.Pozdrawiam.
    • dazzle Re: Do doświadczonych Fenoterolówek 06.05.05, 16:41
      up!
      • k1w0 Re: Do doświadczonych Fenoterolówek 06.05.05, 17:01
        Wszystko zależy od Twojego ogólnego stanu smile ja w pierwszej ciąży brałam
        Fenoterol (dokładniej Gynipral) i pracowałam, w drugiej brałam Fenoterol i
        odpoczywałam smile Natomiast nie liczyłabym na to, że za jakiś czas będziesz mogła
        odstawic lek, a skurcze ustapia .... raczej tak się nie zdaża. Musisz się
        przygotować na branie fenoterolu do ok. 37 tyg ciąży.
        Jeżeli skurcze będą wytłumione i nie będziesz miała żadnych innych dolegliwosci
        to myślę, że możesz pracować po kilka godzin dziennie, natomiast jesli nadal
        wystepowałyby skurcze (mimo brania leku) to MASZ BYĆ GRZECZNA i leżeć jeśli
        zajdzie potrzeba !!! Pamietaj, że te kilka (naście) tygodni może zdeterminować
        całe Twoje życie !

        Pozdrawiam Ania z dziewczynami
        Kasia (09.2000) i Maja (10.2004)
        • dazzle Re: Do doświadczonych Fenoterolówek 06.05.05, 17:22
          Dzięki. Wolałabym brać lek i móc działać, ale na razie brzuch mi staje nawet
          przy opróżnianiu pęcherza, podniesieniu nogi do smarowania, czy gwałtownej
          zmianie pozycji. Zobaczymy, co będzie za dwa tygodnie. Mam dość spokojną, ale
          niestety głównie siedzącą pracę, a siedzenie tez mi stawia brzuch.
          Oczywiście, że będę grzeczna, bo już się tej mojej Kluski nie mogę doczekać i
          nie wyobrażam sobie, że mogłabym ją narażać...

          Magdulka, mała ważyła po 23 tc na jednym usg 600+ g, a na drugim, kilka dni
          później już ponad 700g. I dlatego chyba moja macica nie wytrzymuje takiego
          małego koloska, z tak szybkim przyrostem wagi. Wiesz, mała nie ma małych
          rodziców, ale widać moja macica nie jest przygotowana na takie zmiany w tak
          krótkim czasie - myślę zresztą, że początkowe niedobory progesteronu, który
          jest jakoś za uelastycznienei macicy odpowiedzialny - też swoje zrobiły. Ja tez
          chciałabym rodzić naturalnie, ale będzie co będzie. Niech Klusia rośnie zdrowo,
          byle odsiedziała swoje w cieplym, bezpiecznym, choć kurczliwym domku...

          Ściskam,
          dazzle
          • luxfera1 Re: Do doświadczonych Fenoterolówek 06.05.05, 20:21
            a ja chce cie tylko zapewnic ze na pewno nie zwariujesz od lezeniasmilelezałam
            plackiem od 28tc do konca i moje "walnięcie"jest na stałym poziomiesmile
            Pozdrawiam...stara Fenoterolówka
          • badarka Re: Do doświadczonych Fenoterolówek 09.05.05, 12:40
            Oj, Dazzle, nie jest fajnie natknąć się na taki wątek sad
            Nie znam się na skurczach (na szczęście) więc mogę tylko trzymać kciuki za Was,
            żeby wszystko było dobrze. I zawsze jest smile
            Uściski smile
            • fiofi Re: Do doświadczonych Fenoterolówek 09.05.05, 15:15
              Dazzle,
              Absolutnie nie chcę Cię starszyć.
              Byłam w podobnej sytuacji, i też za wszelką cenę chciałam wrócić do pracy, bo
              przecież większość koleżanek tak super sobie radziło do dziewiątego miesiąca.
              Efektem mojej głupoty był przedwczesny poród. Dzisiaj wiem, że gdybym mogła
              cofnąć czas, nie wstawałam bym z łóżka przez trzy miesiące, bo warto.





              • ariana1 Re: Do doświadczonych Fenoterolówek 09.05.05, 18:04
                Też mnie zadziwia niefrasobliwość niektórych - za wszelką cenę do pracy, bo
                zwariuję od leżenia i nicnierobienia. A jaka cena wydaje ci się dość wysoka za
                urodzenie zdrowego donoszonego dziecka? Nie wymądrzam się bez powodu. Ja też
                jestem "starą fenoterolówką", lezałam plackiem od 27 tyg., brałam fenoterol,
                isoptin i teopawerynę, a w szpitalu podłączali mi papawerynę i myślałam tylko o
                dziecku, żeby donosić do końca. Bo nie ma zbyt wysokiej ceny za dziecko,jeśli
                chce się je w ogóle mieć. Doleżałam do konca 39 tyg. Leki odstawiono mi w 37
                tyg.
                P.S. Rację ma twój gin. Bardzo mądry facet.
                • dazzle ariana1 10.05.05, 17:25
                  jeśli to o niefrasobliwości kierujesz do mnie - to daruj sobie. jestem dorosła,
                  wiem, co robię i nie Tobie oceniać moje postępowanie. jeśli mówię o powrocie do
                  pracy - to widocznie mam do tego powody. a skoro zadaję konkretne pytania, to
                  dlatego, że rozważam, zastanawiam się, aby nie podjąć żadnej pochopnej, czy
                  zagrażającej dziecku decyzji.

                  dziecko trzeba donosić i urodzić, ale potem jeszcze utrzymać, wiesz. i z czegoś
                  je trzeba utrzymywać, a jak się nie ma pracy, to jest to dosyć ciężkie do
                  wykonania. to tak dla uzupełnienia danych w Twojej bazie, na podstawie których
                  nazwiesz lub nie nazwiesz mnie niefrasobliwą.

                  jak widać z wcześniejszych wypowiedzi dziewczyn - były takie, co leżały, były
                  takie, co mogły pracować - a tego ostatniego nie wiedziałam, zakładałam, że
                  przy fenoterolu ZAWSZE się leży. więc uzyskałam jakąś wiedzę dodatkową.

                  mój lekarz na razie wysłał mnie na zwolnienie, nie żądając, abym leżała, tylko
                  żebym się oszczędzała. natomiast ja zauważyłam, że tylko gdy leżę całkowicie
                  ustają twardnienia. może dostałam za malą dawkę, może rzeczywiście powinnam
                  leżeć, a nie siedzieć i się oszczędzać? zapytam lekarza i NA PEWNO się
                  zastosuję do jego wskazań.

                  prosiłam o odpowiedzi, pocieszenie, poradę. z pochopną oceną mojego
                  postępowania radzę się wstrzymac do uzyskania pełni danych o mnie, moim stanie
                  i moim dziecku.

                  pozdrawiam
                  dazzle
                  • ariana1 Re: dazzle 21.05.05, 16:40
                    dazzle napisała:

                    > jeśli to o niefrasobliwości kierujesz do mnie - to daruj sobie. jestem
                    dorosła,
                    >
                    > wiem, co robię i nie Tobie oceniać moje postępowanie. jeśli mówię o powrocie
                    do
                    >
                    > pracy - to widocznie mam do tego powody. a skoro zadaję konkretne pytania, to
                    > dlatego, że rozważam, zastanawiam się, aby nie podjąć żadnej pochopnej, czy
                    > zagrażającej dziecku decyzji.
                    >
                    > dziecko trzeba donosić i urodzić, ale potem jeszcze utrzymać, wiesz. i z
                    czegoś
                    >
                    > je trzeba utrzymywać, a jak się nie ma pracy, to jest to dosyć ciężkie do
                    > wykonania. to tak dla uzupełnienia danych w Twojej bazie, na podstawie
                    których
                    > nazwiesz lub nie nazwiesz mnie niefrasobliwą.
                    >
                    > jak widać z wcześniejszych wypowiedzi dziewczyn - były takie, co leżały, były
                    > takie, co mogły pracować - a tego ostatniego nie wiedziałam, zakładałam, że
                    > przy fenoterolu ZAWSZE się leży. więc uzyskałam jakąś wiedzę dodatkową.
                    >
                    > mój lekarz na razie wysłał mnie na zwolnienie, nie żądając, abym leżała,
                    tylko
                    > żebym się oszczędzała. natomiast ja zauważyłam, że tylko gdy leżę całkowicie
                    > ustają twardnienia. może dostałam za malą dawkę, może rzeczywiście powinnam
                    > leżeć, a nie siedzieć i się oszczędzać? zapytam lekarza i NA PEWNO się
                    > zastosuję do jego wskazań.
                    >
                    > prosiłam o odpowiedzi, pocieszenie, poradę. z pochopną oceną mojego
                    > postępowania radzę się wstrzymac do uzyskania pełni danych o mnie, moim
                    stanie
                    > i moim dziecku.
                    >
                    > pozdrawiam
                    > dazzle

                    No faktycznie "grzeczna" to ty za bardzo nie jesteś. Najpierw pytasz o zdanie a
                    potem się żołądkujesz. Jeżeli oczekiwałaś samych pocieszająco - głaszczących
                    wypowiedzi, to sorry, że nie spełniłam twoich oczekiwań. Pojęcia nie miałam,żeś
                    taka nerwowa. Ale ty również powstrzymaj się od napadania na mnie, bo ja też
                    jestem dorosłą osobą a nie twoim chłopcem do bicia i twoją forumową
                    gówniarą.Dno...
    • k1w0 dazzle będzie grzeczna :) 10.05.05, 11:02
      Nie naskakujcie na nią tak strasznie, przecież powiedziała, że zrobi wszystko
      aby dziecko urodziło się zdrowe i o czasie. Chciała się tylko dowiedzieć czy ma
      jakieś szanse na normalne funkcjonowanie do porodu...jesli nie to trudno będzie
      leżeć smile
      • dazzle k1w0 serdecznie Ci dzięuję 10.05.05, 17:27
        za te słowa.

        rzeczywiście, nie jestem półgłówkiem i, jeśli taka będzie konieczność, to
        przeleżę plackiem do dnia porodu. chciałam tylko zbadać, jakie są opcje w
        takich stanach jak mój.

        jeszcze raz dziękuję i serdecznie pozdrawiam,
        dazzle

        ps.już jestem grzeczna - większość dnia przesypiam, albo leżę i czytam - istny
        anioł smile))
        • mamaanieli od kiedy brałyście? 10.05.05, 19:03
          Wątek ( niestety) dla mnie. Dziś wróciłam ze szpitala... Skurcze, bóle jak przy
          miesiaćzce i zalecenie leżenia. Lekarz powiedział, że jeśli dalej będę miała te
          objawy - będę brała fenoterol w małych dawkach. Mam kilka pytań: od którego
          tygodnia brałyście? Czy były jakieś skutkki ubocznbe (typu wymioty, zawroty
          głowy? Jak Wasze samopoczucie po podaniu leku? Dziękuję za odpowiedzi.
          • dazzle Re: od kiedy brałyście? 11.05.05, 10:40
            Jeśli o mnie chodzi, biorę od końca 26 tc. Z tym, że nie mam bóli
            miesiączkowych, tylko te twardnienia brzucha - dużo i często.

            Co do samego leku - zauwazyłam u siebie wzmożone mdłości, pobudzenie (taki
            niepokój), a ostatnio cierpię na bezsenność, ale to może być wynik braku ruchu
            i zera zmęczenia - w końcu cały dzień leżę, odpoczywam, podsypiam. Żadnych
            zawrotów głowy. Myślę, że część skutków ubocznych wygłusza brany osłonowo
            isoptin - pewnie też go dostaniesz - to taki standardowy duecik...

            Ściskam i życzę, żeby się udało bez leków
            dazzle
            • badarka Re: od kiedy brałyście? 11.05.05, 13:30
              Dazzle, może to Cię odrobinę pocieszy:

              Autor: yo_witka
              Data: 10.05.2005 14:03 + dodaj do ulubionych wątków
              ...
              A z Fenoterolem nie jest tak źle, da się żyć, pierwszy tydzień jest
              przechlapany bo serce chce wyskoczyć na zewnątrz, a później już jest spokój. Ja
              musiałam leżeć od 28tc. tak do 34tc. teraz już mogę skakać jak młody koziołeksmile
              ...


              To teraz, to 37tc smile
              pozdrawiam serdecznie i trzymam za Was kciuki
              • dazzle Badareczko - jesteś KOCHANA! 11.05.05, 18:56
                Dziękuję Ci za słowa otuchy. Bardzo mi są potrzebne.

                Ściskam, wytrwam, obiecuję
                dazzle
                • zorka7 Re: Badareczko - jesteś KOCHANA! 16.05.05, 16:06
                  W jednej i drugujej ciąży brałam fen. z isoptinem w dawkach większych nawet niż
                  maksymalne.
                  Dodam tylko tyle - bierz ile trzeba, nie zmniejszaj sobie dawki pod żadnym
                  względem. Szyjka jest zwarta - super, natomiast to nie przesądza o sukcesie.
                  Moja też była twarda - aż pewnego dnia z godziny na godzinę zrobiło się
                  rozwarcie na 8 cm, po pięciu dniach urodziłam córkę. Był 27 tydzień.
                  Nie chcę cię straszyć - piszę tylko o swoim doświadczeniu.
                  Jeśli lekarz mówi - nie pracować, nie pracuj, jeśli każe leżeć - leż.
                  Wytrzymasz.
                  Drugą ciążę z synkiem spędziłam pod fenoterolem w szpitalu. Z łóżka nie
                  wstawałam 3 miesiące. Ty - chwała Bogu - nie masz tak trudnej sytuacji.
                  Pielęgnuj ten stan - by nic się nie pogorszyło.
                  Potem będziesz miała tyle zajęć, że pomażysz o spokojnym wylegiwaniu się z
                  książką. smile

                  Powodzenia!
                  • zorka7 Re: Badareczko - jesteś KOCHANA! 16.05.05, 16:07
                    "pomarzysz" - oczywiście "rz"
    • ulove Re: Do doświadczonych Fenoterolówek 17.05.05, 09:47
      Hej smile
      Nie bądź głupia! Weź zwolnienie i leż!!!!!!!!!!!!
      Ja też chcialam po nowoczesnemu być aktywna - zaczęłam przy skurczach brać
      fenoterol w 5 m-cu, ale niespecjalnie przejęłam się nakazem leżenia, chociaż
      wcześniej spędziłam w szpitalu 2 tygodnie. I o mało nie skończyło się tragedią.
      W 27 tc znowu trafiłam do szpitala - poród udało sie powstrzymać do 36 tc.
      Fenoterol i magnez brałam już w kroplówkach. Naprawdę nie polecam Ci leżenia 9
      tygodni w szpitalu - ze świadomością, że swoją glupotą zagroziłaś życiu i
      zdrowiu dziecka.
      Mnie się udało - Małgosia jest zdrowiuteńka, ale przeciez nie musiało...
      Tak więc bądż grzeczna, łykaj tabletki, i leż!!!!!!!!! Naprawdę nie ma rzeczy,
      które są super pilne. Wszystko może poczekać.
      Życzę dużo zdrowia i trzymam kciuki za Ciebie i Twojego Krasnalka.
      Ula
      • dazzle dobrze, leżę 17.05.05, 19:11
        ale dawkę F. dostałam chyba za małą, ważę sporo, a dostałam tylko 3 razy po pół
        tabletki 5 mg - razem 7,5 mg na dobę. Nie wydaje się to jakoś dramatycznie
        skutkować. Muszę pogadać z lekarzem.

        Będę grzeczna.

        d.
        • ulove No, to ślicznie :))) 18.05.05, 08:35
          Hej smile)
          Nie wypowiem się na temat dawki, bo nie pamiętam, jaką brałam, a
          później "kroplówkowo" było mi już wszystko jedno. Chociaż dwa razy mi
          zwiększali, bo brzuch i tak mi się "stawiał" kilka razy dziennie, a szyjka
          powolutku się skracała. Brrrrr! Nawet nie chcę tego pamiętać. (Ważyłam przed
          ciążą 57kg, a kiedy zaczęłam brać fenoterol w szpitalu - 70 i tyłam bardzo
          szybko - w sumie do 83kg)
          Ale wszystko skończyło się dobrze, więc trzymam kciuki z całych sił, to i
          Tobie/Wam się uda.
          Gorąco pozdrowiam, życzę cierpliwości i wytrwałości.
          (A za to dostaniesz później niesamowitą nagrodę) smile)))
          Ula
        • ulkad Re: dobrze, leżę 20.05.05, 12:52
          > ale dawkę F. dostałam chyba za małą, ważę sporo, a dostałam tylko 3 razy po
          pół
          >
          > tabletki 5 mg - razem 7,5 mg na dobę. Nie wydaje się to jakoś dramatycznie
          > skutkować. Muszę pogadać z lekarzem.
          >

          Witam, nie jestem stala forumowiczka, bo od ostatniej ciazy minelo juz 2,5
          roku, ale:
          tez jestem duza dizewczynka i w drugiej ciazy bralm taka jak Ty dawke
          fenoterolu. Moje skurcze tez nie byly bolesne, na poczatku nawet nie wiedzialm
          co sie dzieje, tylko np. jak sie polozylam to brzuch na chwile stawal. Po
          lekach sie uspokoilo, ale bralam je juz do 37 tyg. Wtedy jeszcze pracowalam,
          tez mam prace siedzacą przy komputerze, ale powtarzam - lekarstwa wyciszyly
          skurcze. Mi lekarka tez proponowala zwolnienie, tyle, ze mam wolny zawód, umowy
          o dzielo i jak nie pracuje, to nie zarabiam, a wtedy zadne platne zwolnienia mi
          nie przyslugiwaly. W trzeciej ciazy mialam wieksze klopoty, najpierw szpital i
          pompa, potem dwa i poł miesiaca juz w domu, dawka cala tabletka co 6 godzin (+
          nospa i magnez)i wtedy faktycznie, jesli sie troche tylko przeforsowalam, to
          zaczynaly sie problemy. Raczej nie bylo mowy o pracy, moze dopiero pod sam
          koniec, kiedy juz nie grozil poród bardzo przedwczesny. Tak wiec wszystko
          zalezy od konkretnego przypadku, ale uwiez - nie warto ryzykowac urodzenia
          wczesniaczka sad

          Pozdrawiam - Ula
    • dabrowskaa Re: Do doświadczonych Fenoterolówek 19.05.05, 08:40
      Ja od 24 tygodnia jestem na fenoterolu. Początkowo miałam dawkę 6*1/2 tabletki
      co 3 godziny, później 5 tabletek co 4 godziny, późńiej 6 co 3 godziny, teraz od
      dwóch dni mam 7 tabletek. I jest 28 tydzień, jeszcze 10 wytrwać...
      Pozdrawiam gorąco,
      Ania
    • agulek11 Re: Do doświadczonych Fenoterolówek 30.05.05, 15:53
      No to jeszcze ja. Brałam fenoterol od 20 t.c. do 36 t.c....bo w 36 t.c. mimo
      brania maksymalnej dawki fenoterolu (8 tabl. na dobę) moja córcia chciała już
      być na świecie.
      Odczucia po fenoterolu są niezbyt miłe....ale wszystko da się wytzrymać dla
      dobra dzieciątka.
      Co do leżenia ....kochane różnie z tym jest....Ja niestety przeleżałam calutką,
      calutką ciążę!!!!! Ale gdybym miała to powtórzyc to nie zawachałabym się ani
      chwili...bo wiedziałam, że robię to dla dobra dziecka.
      Z początu też mi było źle...nagle z dnia na dzień poszłam na L4 i tak zostało
      już do końca.
      Wiadomo...dzisiejsze czasy są takie jakie są jeśli chodzi o pracę. Ja
      chorowałam całą ciąże i przez ten czas byłam na zwolnieniu...teraz od 2 tygodni
      wróciłam po macierzyńkim do pracy i nie miałam z tym problemów. Nie wiem jak to
      jest u Ciebie Dazzle z tą pracą....ale jesli możesz być na zwolnieniu...to
      naprawdę bądź...odpoczywaj...mysl o miłych rzeczach - to naprawdę pomaga.
      Pamiętaj...warto się poświęcic, żeby później mieć w domu takie wielkie -
      malutkie szczęście jak ja mam.
      Pozdrawiam
    • mamajasinka Re: Do doświadczonych Fenoterolówek 30.05.05, 22:15
      ja brałam fenoterol od 25 tygodnia.Przez ostatnie tygodnie tylko lezałam,sama
      nie wychodziłam z domu,a najbardziej pamiętam ból w kroku-po wewnetrznej
      stronie ud.Fenoterol brałam do 35 tygodnia ciąży,lekarz kazał odstawić
      stwierdzając że będzie co ma być.Urodziłam mojego synka w 37 tygodniu.Wiem
      dziewczyny jak ciężko i nudno leżeć w domu,nic nie robić i z utesknieniem
      czekać na czyjaś wizyte ale jednego jestem pewna:jak w szpitalu po raz pierwszy
      mozesz przytulic swoje dziecko to masz uczucie że to całe 9 m-
      cy,ból,strach,leżenie w domu i nuda połączona ze smutkiem odchodza w
      niepamięc.Wydaje się wtedy ze to było bardzo dawno albo nie dotyczyło
      ciebie.Warto dziewczyny to wszystko znieść...Warto dla tego pierwszego
      spojrzenia...Warto dla pierwszego usmiechu.Trzymam kciuki!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka