Dodaj do ulubionych

Pytanie o hypotrofie i drugą ciąże?

22.05.06, 17:35
Hej.Prawie rok temu urodziłam córke z hypotrofią.Była malutka ale zdrowa.Do
tej pory nie chorowała na nic poważnego jest tylko drobniutka.Ale nie o tym
chciałam mówić.Jakie jest prawdopodobieństwo że drugie dziecko też będzie
hypotrofikiem.Chcielibyśmy mieć jeszcze jedno dziecko ale ja sie obawiam że
znowu będzie coś nie tak.Pierwsza ciąża była bezproblemowa a tu nagle w 35
tyg. z powodu wysokiego ciśnienia trafiłam do szpitala i tu diagnoza po usg
hypotrofia.Bardzo to wszystko przeżyłam,szpital potem nieplanowana cesarka i
nie chce tego znowu przechodzić.Jeśli znacie kogoś kto urodził po dziecku
hypotrofiku zdrowe duże dziecko to dajcie znać.Dzięki.
Obserwuj wątek
    • yen74 Re: Pytanie o hypotrofie i drugą ciąże? 23.05.06, 09:22
      Ja urodziłam swoje pierwsze dziecko z hipotrofią cztery lata temu. Córka ważyła
      2260g w 39 tc. Była jednak zdrowa i dostała 10 pkt. Druga córka również urodziła
      się mała-2050g. NIestety urodziła się martwa w 39 tc. Nie miała żadnych wad. No
      i zaczęłam szukać przyczyny śmierci mojej córki, bo ewidentnie w obu przypadkach
      hipotrofii łożysko nie było na tyle wydolne, aby odżywić prawidłowo dzieci. No i
      znalazłam (choć lekarze nie potwierdzą mi na 100%)-przyczyną była
      najprawdopodobniej bakteria, która sobie egzystowała w oraniźmie i nie dawała
      żadnych objawów. Wytępiłam ją. Teraz jestem w 34,4 tc i synek rozwija się
      książkowo- w 33 tc ważył prawie 2400g. Macica jest znacznie większa niż w
      poprzedniej ciąży, co oznacza, że dziecko jest większe. Nie mam różnic w
      pomiarach kości uda, głowy i brzuszka-wszystko mieści sie idealnie w tyg ciąży,
      dziecko jest proporcjonalne. Mam nadzieję, że urodzi się duży i silny. Nie dałam
      sobie wmówić, że 'taka pani uroda, że rodzi pani małe dzieci'
      Nie wiem czy jakoś ci pomogłam, ale zdaję sobie sprawę z twoich obaw, bo miałam
      dokładnie takie same. Choć małe dziecko szybko nadrobi wagę poza organizmem mamy
      to jednak jest to ogromny stres.
      • marta773 Re: do yen74 23.05.06, 12:48
        Hej.A wiesz co to była za bakteria i czym ją wytępiłaś a co najważniejsze jak
        ją znalazłaś?
      • marta773 Re: do yen74 23.05.06, 12:48
        Hej.A wiesz co to była za bakteria i czym ją wytępiłaś a co najważniejsze jak
        ją znalazłaś?
        • yen74 Re: do yen74 23.05.06, 13:52
          Bakteria to ureaplazma-egzystuje w cewce moczowej. Jeśli chcesz zrobić badanie
          na tą bakterię to musisz zrobić posiew właśnie z cewki. Skąd wiedziałam? Może to
          śmieszne, ale przyśniło mi się. Śniła mi się kobieta, która kazała zapamiętać mi
          to słowo. Jak się obudziłam to zapisałam i w googlach znalazłam, że jest to
          właśnie bakteria. Może powodować m.in. hipotrofię płodu, zaburzenia pracy
          łozyska itd. Powiedziałam ginowi, prawie stuknął się w czoło, ale ogólnie nie
          reagował na moje fanaberie po stracie córki, że to głupota. Zrobiłam badanie w
          tym kierunku i co? Wyszło, że jest. Jak gin zobaczył wyniki to bez mrugnięcia
          przepisał mi i mężowie doxycyklinę.
          Może to dziwna historia z tym snem, ale bez tego nigdy nie wpadłabym, żeby
          szukać tej konkretnej bakterii, nawet jeśli zrobiłabym posiew z szyjki to ona by
          nie wyszła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka