17.08.06, 11:52
witam. jestem w 25 tc wczoraj byłam u gin, i jak to pani doktor stwierdziła
moja macica wykazuje gotowość i dostałąm na tą okazję fenoterol i Isoptin 40,
wczesniej i wciąż jestem na No-spie (od 5 tc), gin chciala mnie wysłać na L4
(I trymestr sopedziąlm w domu na leżeniu a potem wrociłam do pracy)ale nie
poszłam wiec siedze dzis w pracy i mam wyrzuty sumienia i zastanawiam sie czy
oby napewno dobrze zrobiłam , bo jak to po fenoterolu czuje sie dziwnie i
cały czaqs skupiam sie na brzuszku czy oby wszystko tam w porzadku
Obserwuj wątek
    • edycia11 Re: fenoterol 17.08.06, 13:43
      No raczej to nie było za mądre,bo skoro dostajesz takie leki to raczej powinnaś
      więcej wypoczywać.Ja tez chciałam byc "dzielna" i pracować do końca a skończyło
      się,że w 17tc musiałam pójść na zwolnienie,bo nie dawaliśmy rady.
      Przemyśl tp sobie jeszcze raz,bo moim zdaniem nic nie jest teraz ważniejsze niz
      Twoje dziecko.
      Pozdrawiam
      • koziolkowa11 Re: fenoterol 17.08.06, 15:27
        Ja od niedzieli jestem na fenoterolu i leżę plackiem uncertain
        Ale ja już mam jeden przedwczesny poród za sobą i więcej nie chcę ...
      • goskagb Re: fenoterol 17.08.06, 18:09
        Chyba masz racje, po pracy zaraz jak przyszlam to leze i nic nie robie tak sie wystraszyłam czytając to i owo na necie, choć moja gin powiedziała że nie jest tak źle i zeby poprostu dużo po pracy odpoczywać i sie nie stresować a w parcy sie nie przemeczać
        pozdrawiam
    • nalo Re: fenoterol 17.08.06, 15:39
      Koziolkowa, a czemu fenoterol? Mialas skurcze, duze, czesto? Kurcze, mi czasem
      twardnieje brzuszek... wprawdzie czasem mam dwa dni spokoju, ale czasem potrafi
      twardniec i dwa razy dziennie, choc krotko i bezbolesnie... Tez mam jeden porog
      przedwczesny za soba i to z powodu szyjki... wiec i tak sie denerwuje! A moj
      lekarz nie widzi na razie powodow do niepokoju. Pessar podobno trzyma, ja
      wiekszosc czasu leze i jego zdaniem jest wsio ok, a ja umieram ze strachu...
      Dostalam na razie progesteron i nospe na te skurcze. I scopolan doraznie... Ale
      boje sie ze powinnam jednak fenoterol...
      • koziolkowa11 Re: fenoterol 17.08.06, 16:01
        w sobote mialam bóle w podbrzuszu i twardniał mi brzuchol... Tak zadecydował
        lekarz... ja nie mam na razie nic na szyjce w sobotę była ładna i trzymała...Mam
        nadzieje, że dzieki temu, że w czas zaczęłam ten fenoterol to sie nie skróci, bo
        ja cały czas walcze z bakteriamii, a przy bakteriach jakis szew nie wchodzi w gre...
      • koziolkowa11 Re: nalo 17.08.06, 16:03
        a który to tydzień?? może jednak powinnas powiedzieć lekarzowi, że brzuchoil
        pomimo nospy i lezenia ciagle ci sie stawia... ja w pierwszej ciazy za malo
        lekarzowi trulam i tak się skończyło, jak się skończyło uncertain
        • nalo Re: nalo 17.08.06, 16:40
          Jestem teraz w 18 tc. Lekarzowi mówiłam, ale usłyszałam, że póki są niebolesne
          i nie więcej niż 4 dziennie to mam się nie przejmować... Ale jak tu się nie
          przejmować? Zonaczę co na to powie mój drugi gin (prowadzę ciążę u dwóch
          lekarzy - zasada ograniczonego zaufania wink ).
          • koziolkowa11 Re: nalo 18.08.06, 07:49
            łe ... nie bierz paskudztwa jak nic Cię nie boli a twardznienia masz rzadko
            (ponoć to naturalne...) niebezpieczne bodajze powyzej 10 na dzień...
            Trzymam kciuki za dzidzię i Ciebie i byle do 38 tygodnia smile)
            • nalo Re: nalo 18.08.06, 14:46
              Dzisiaj usłyszałam to samo od drugiego lekarza: ta moja ilość skurczy to
              normalna fizjologiczba praca macicy... Szyjka też bez zmian, więc na razie nic
              złego się nie dzieje. I tak dostałam Magnezin i Nospe forte, ale to chyba takie
              dmuchanie na zimne... A jak u Ciebie, jest poprawa po fenku?
              • koziolkowa11 Re: nalo 18.08.06, 15:29
                łepiej, brzuchol sie nie stawia a i bole przeszly smile tylko ja jakas rozbita
                jestem smile albo się telepie, albo serducho mi kołacze, albo śpię smile) to ostatnie
                lubie najbardziej, bo czas szybciej mija wink
      • titka_d Re: fenoterol 20.08.06, 00:47
        Ja dość wcześnie zaczęłam stosować nospę, bo miałam twardy brzuch. Około 20
        tygodnia przeziębiłam się i miałam straszny kaszel, cały brzuch mi podskakiwał
        od niego. W dodatku wykąpałam się (a wskazane są raczej ciepłe prysznice). Jak
        tylko wyszłam z kąpieli złapały mnie straszne bóle, ruszyc się nie mogłam. Tak
        się zaczęło, przeleżałam całą ciążę (na szczęście w domu), miałam max dawkę
        fenoterolu + kilka nosp dziennie. Mimo to nadal odczuwałam skurcze, czasem
        łapały mnie silne bóle. Dzięki Bogu donosiłam ciążę, urodziłam w terminie zdrową
        dużą córeczkę! Wszystkim Mamom życzę szczęśliwego rozwiązania w terminie!
    • koziolkowa11 Re: fenoterol 18.08.06, 15:32
      nalo a jaką masz dugość szyjki?? ja strasznie panikuję jak tylko mnie cos
      zakłuje, to zaraz myślę, że mi się skraca, albo rozwiera uncertain ja mam 34 mm i boje
      sie, ze przegapie ten moment kiedy jeszcze bdzie na co pessar zakładać... a o
      szwie moge tylko pomarzyc(bakterie) uncertain ech... najchetniej biegalabym raz w
      tygodniu na usg co by mi szyjke sprawdzali...
      • nalo Re: fenoterol 18.08.06, 15:45
        Na ostatnim usg, dwa tygodnie temu, miała 43 mm. Ale przy pessarze to trudno
        jest tak dokładnie zmierzyć... Skaracanie i rozwieranie szyjki nie daje
        niestety objawów... Musisz leżeć, brać fenoterol, kontrolować tę szyjkę i
        starać się nie denerwować, bo stres wzmaga skurcze...Ale sama wiem, że z tym
        niedenerwowaniem się to różnie wychodzi... Nie masz jeszcze takiej krótkiej tej
        szyjki, więc jest duża szansa że wytrzyma jak skurcze się wyciszą smile
        • koziolkowa11 Re: fenoterol 18.08.06, 15:55
          na razie wyciszone, więc przestaję siać panike i byle do 31 sierpnia smile wtedy
          mam wizyte u gin smile
    • annanow261 Re: fenoterol 20.08.06, 20:26
      radzę odpoczywać i dać sobie spokój z pracą, podstawowym leczeniem w
      położnictwie jest leżenie, a leków wiadomo im mniej tym lepiej. teraz jestem
      taka mądra, ale jak byłam w ciąży to nie wykazałam się rozsądkiem pod tym
      względem, pesar trzymał ledwie miesiąc, a potem szew i jakoś dobrnęłam, ale
      teraz pytam siebie czy to było tego warte każda dysfunkcja rozwojowa córki daje
      do myślenia czy te wszystkie leki są takie obojętne. polecam pas podtrzymujący
      ciążę ja kupiłam w sklepie z odzieżą dla ciężarnych zaleciła mi lekarka
      powiedziała że podtrzymanie brzucha nie powoduje jego nacisku na szyjkę a to
      nie wyzwala skurczów. I mi to się sprawdzało, a co do tych skurczów dozwolonych
      to wszystko jest fajnie jak się nic nie dzieje z rozwarciem i skracaniem, atak
      to nie wiadomo, u mnie też było tak że te skurcze fizjologiczne były inne,
      puszczały pod wpływem ruchu, ale te patologiczne wcale nie były bolesne.
      pozdrawiam.
    • goskagb Re: fenoterol 05.10.06, 22:01
      Witajcie dziewczyny
      Gdy zakładałam ten watek jakis czas temu w zyciu nie przypuszaczała bym ze 7 dni póżniej na swiecie pojawi sie moja cudna coreczka. a bylo to to 24.08.2006 -byłam w pracy, jeszcze niezdazylam asie rzokrecic bo byla dopiero 9 rano i nagle zrobiło mi sie niedobrze slabo i dalej to jak juz przez mgle - kartka, szpital, okropny strach co to bedzie co z moim dzieciatkiem, skurcze, usg- diagnoza przedwczesne odklejenie lozyska, krwotok, pośpiech sala porodowa - stól i przygotowanie mnie do cc, pełna narkoza..... i tak przyszła na swiat w 26 tc moja Weronika, wzyla 850 gram-malenstwo moje, w skali Apgar dostala najpier 1 pkt a potem 3...potem mnostwo rurek wokol niej, respirator. Minelo 6 tygodni teraz juz wazy cale 1220 gramow, sama oddycha i dzielnie stawia czola pzreciwnoscia losu choc nie powiem bylo bardzo ciezko i jeszcze bardzo dluga i ciezka droga pzred nami, ale ja wierze ze bedzie dobrze Musi BYC DOBRZE jest silną dziewczyną.
      Na poczatku sie zastanawialm czy jakbym lezala spokojnie w domu to by sie tak nie stalo...ale nie da sie odpowiedziec, teraz wazna jest Weronika

      Trzymajcie sie dziweczyny, niech wasze pociechy w brzuszkach grzecznie czekaja na swoje terminy narodzin niech nigdzie sie nie spiesza, niech to co niezbyt dobre omija je szerokim lukiem wam zyczze mnostwa sily wtytrwalosci i usmiechu i zdrowia a po pieknych 40 tyg ciazu wsopanialych dzieciaczkow
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka