aseretka
17.11.09, 13:36
Zachęcona zachwytem ennki nad urokami Menton postanowiłam
przeznaczyć jeden z dni spędzanych w Ligurii na zwiedzanie tego
miasta. Jakoś do tej pory, pomimo kilkakrotnego spędzania wakacji na
Lazurowym Wybrzeżu, nie zaglądałam do tej leżącej na krańcach tego
regionu miejscowości. Również podczas przejazdów tranzytem po Łuku
Tęczy zaledwie z daleka oglądałam otaczające miasto alpejskie
zbocza, gęsto zabudowane jasnymi domami z górującą nad zabudową
dzwonnicą kościoła św. Michała Archanioła. Być może powodem
omijania miasta było to, iż w przeglądanych przewodnikach
dotyczących Cote d`Azur Menton było pomijane, ewentualnie
charakteryzowano je zaledwie kilkoma zdaniami, jako miasto ogrodów,
słynące z najdelikatniejszego klimatu w tej części Morza
Śródziemnego. Przyszedł jednak czas na zwiedzanie tego miejsca,
które ujęło i mnie swym urokiem i dlatego też chciałabym podzielić
się swoimi wrażeniami.
Wyruszamy zaraz po śniadaniu i po ok. godzinnej jeździe autostradą
docieramy o 10:00 do celu naszej wyprawy. Wbrew moim wyobrażeniom
miasto okazuje się bardzo ruchliwe, a jego ulicami przemieszcza się
gęsta kawalkada pojazdów. Jadąc główną, prowadzącą od autostrady do
miasta arterią de Sospel, podziwiamy z daleka wznoszący się na
wzgórzu klasztor Zwiastowania, ufundowany w 1660 r. przez siostrę
księcia Monaco Izabellę, jako wyraz wdzięczności za uratowanie
miasta od plagi trądu. Położone na zboczach wzgórz miasto wprost
tonie w soczystej zieleni. Tarasowo uprawiane są tu wszelkiego typu
owoce cytrusowe, a kwiaty i roślinność tropikalna znajdują tu
szczególnie sprzyjające warunki klimatyczne.
Znalezienie wolnego miejsca do zaparkowania przy Avenue de Sospel
okazuje się niemożliwe, więc jedziemy dalej w kierunku wybrzeża
Avenue de Verdun, a następnie skręcamy w lewo w kierunku portu.
Wolne miejsce niemal cudem znajdujemy na parkingu położonym
nieopodal bastionu, zbudowanego w 1636 r. dla obrony miasta przez
księcia Monaco Honore II.
fotoforum.gazeta.pl/72,2,705,27784258,103101136.html
Szeroką, ocienioną palmami Quai Bonaparte kierujemy się w stronę
Starego Portu, gdzie na falach kołyszą się dziesiątki, a może nawet
setki, białych jachtów. Przed nami widok na Wzgórze Garavan, gdzie w
otoczeniu ogrodów z tropikalną roślinnością stoją rezydencje
bogatych arystokratów i śmietanki towarzyskiej, po lewej stronie
alei widać natomiast położone na niewielkim wzniesieniu Stare Miasto
z piaskowymi i bladoróżowymi ścianami domów, zwieńczonych
czerwonymi dachówkami.
fotoforum.gazeta.pl/72,2,705,27784258,103101526.html