Dodaj do ulubionych

Lazurowe wybrzeże i Prowansja gdzie obowiązkowo

IP: *.lodz.dialog.net.pl 14.06.07, 16:48
Witam
W lipcu po raz pierwszy jadę do Francji autostopem... Zamierzam przejechać
wzdłóż lezurowego wybrzeża wjeżdżając w głąb kraju nie dalej niż 50/60 km.
Napewno odwiedzę Avinion, ale prócz tego miasta kompletnie nie wiem co
jeszcze jest warte zobaczenia... Zależy mi wszczególności na informacjach o
miejscach wyjątkowych klimatycznych historycznych, niewiele mających
wspólnego z hotelami i turystami. Proszę o naświetlenie mi miejsc godnych
zobaczenia. Które miasta poprostu trzeba zwiedzić, jest ich tyle że nie wiem
na których się skupić.
Byłabym również wdzięczna za podpowiedzenie gdzie najlepiej zgubić się w
drodze szukając klimatu francuskiej prowincjonalnej prowansji z winem
oliwkami i życzliwymi ludźmi.
Z góry dziękuję i pozdrawiam Monika
Obserwuj wątek
    • Gość: alina Re: Lazurowe wybrzeże i Prowansja gdzie obowiązko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 20:58
      Jesli nie tylko wybrzeże - potworny tłok latem - to może Luberon? Oprócz
      snobistycznych już klimatów z P. Mayle' a jest tam jeszcze sporo prawdziwie
      francuskich wiosek. Ciekawe jest Baux de Provence z dośc niesamowiitymi
      wideoprojekcjami w dawnej kopalni boksytu, miasteczko tez interesujące, tyle że
      z dala od głównych tras. Uswiadomiłam sobie właśnie, że to wszystko jest dalej
      od wybrzeża, niż planujesz jechać.Na zachód - w Langwedocji jest chyba jeszcze
      ciekawiej. W Prowansji bliżej wybrzeża poczynając od wschodu: Eze - ładne, choć
      to raczej hotelarsko - restauracyjny skansen, St Paul de Vence - jak wyżej.
      O "miejscach wyjątkowych klimatycznych historycznych, niewiele mających
      > wspólnego z hotelami i turystami" trudno tu jednak marzyc, bo Prowansja jest
      dosłównie skolonizowana przez turystykę. Nawet w maju, a w lipcu i sierpniu...
      Niesamowita jest delta Rodanu, ale nie wiem, czy autostopem to mozliwe.
      Prowincjonalna, wiejska Francja jest w Sewennach, Owernii, Burgundii, ale
      rozumiem, ze najpierw chcesz zobaczyć to, co najbardziej znane. Trzymam kciuki
      za zyczliwych kierowców.
      Pozdrawiam Alina

    • aseretka Re: Lazurowe wybrzeże i Prowansja gdzie obowiązko 15.06.07, 06:48
      Wzdłuż Lazurowego Wybrzeża i 50-60 km od niego trochę trudno znaleźć miejsca
      bez turystów. Mogę polecić odwiedzenie Entrevaux, uroczego miasteczka, które
      datuje swoje początki już na V w. Przejazd od la Napoule do St. Raphael, gdzie
      rozciąga się cudowny Masyw l`Esterel. Średniowieczny Grimaud z ruinami zamku i
      malowniczymi kamieniczkami oraz Port Grimaud poprzecinane kanałami miasteczko
      zwane prowansalską Wenecją. Opactwo cystersów Thoronet. Cerces i
      Entrecosteaux, maleńkie lecz urokliwe, średniowieczne miasteczka prowansalskie.
      Silans z zamkiem, w którym mieszkała w 1781 r Maria Antonina i uroczym
      wodospadem. Barjols z 28 średniowiecznymi fontannami. Brignoles słynące z
      brzoskwiń, miodu oliwek i oliwy. Cudnie ukwiecone i niezwykle klimatyczne
      Bormes les Minos. Urocze La Croix Valmer, które pomimo dużej liczby turystów
      zachowało swój dawny spokój i tradycje. Ramatuelle otoczone przez wały
      obronne, z których można zobaczyć dachy o różowych dachówkach i stare kamienne
      domy wybudowane wzdłuż wąskich ulic. Gassin, który leży w środku półwyspu St.
      Tropez, na wysokiej skale, w odległości około 4 km od morza. To miejsce jest
      naprawdę wyjątkowe wraz ze swoimi winnicami, lasem i zatoką. Yroczy Cogolin
      ulokowany jest na krawędzi Masywu Maurów. I oczywiście cały przepiękny Masyw
      Maurów, skąd roztacza się piękny widok na równiny i Złote Wyspy (d'Or lles ).
    • Gość: Aza Re: Lazurowe wybrzeże i Prowansja gdzie obowiązko IP: *.akron.net.pl 16.06.07, 21:33
      Witaj,
      Bylem na stopa na lazurowym tak jak Ty planujesz. Spedzilem dwa miesiace
      mieszkajac w la garde frenet i grimaud (z przerwą 2 tygodniowa na wyjazd do
      Paryza). Polecam zdecydowanie te dwie miejscowosci i przede wszystkim masyw
      maurów. Są tam ( w górach)dwa zamki (klasztory?), w obu można było mniej lub
      bardziej oficjalnie nocowac. Turystów nie było tam zbyt wielu, a wieczorem bylo
      zupelnie pusto, cicho, fantastyczne widoki na wybrzeze urokliwe w tym
      rejonie.Pozostale miejsca wymienione przez aseretke jak thoronet, brignoles(
      powyzej autostrady)ramatuelle, gassin jak najbardziej polecam rowniez -
      wszedzie tam sa wszechobecni turysci jednak jest ich mniej niz w saint tropez
      chocby.... Jak awignion to arles z arena rzymska rowniez wypada odwiedzic:)
      Droga wzdluz wybrzeza uchodzi za trudną do autostopu, choc ja akurat wspominam
      bardzo dobrze. Jezeli wyjazd jest niskobudzetowy to camping w la garde frenet
      jest najtanszy chyba na calym lazurowym:)) i latwo z niego dostac sie nad
      wybrzeze... Jezeli masz jakies wyobrazenia o francuzach grajacych w boulle,
      wieczorem, z lampka wina i fajka lub cygarem - to zobaczysz to na zywo wlasnie
      tam....
      Jezeli chodzi o rady odnosnie podrozy na stopa, to nie pomoge wiele, bo ja
      robilem to daaaawno temu. Ale informacje o okolicy sa raczej aktualne bo bylem
      tam od tego czasu 3 czy 4 razy. Poniewaz jade tam za 2 tygodnie ponownie,
      zaopatrzylem sie w przewodnik i bardzo polecam to samo (wiedza i
      zycie "Prowansja i lazurowe wybrzeze", empik), bardzo duzo przydatnych
      informacji w kieszonkowej formie o prowansji - byc moze znajdziesz cos innego
      interesujacego Cie szczególnie, bo jak widzac tutaj nie ma nadmiaru opinii na
      zadany temat:)
      Pozdrawiam i milej podrozy
      Arek
    • Gość: Monika Re: Lazurowe wybrzeże i Prowansja gdzie obowiązko IP: *.lodz.dialog.net.pl 18.06.07, 16:46
      Dzięki za odpowiedzi :)
      Bardzo przydatne wiadomości... Miejmy nadzieję że szczęście będzie mi
      sprzyjać... Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :)
      • Gość: zmora warto pokręcić sie po okolicy Avinionu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 14:08
        na wschód od Avinionu nalezy odwiedzić Roussillion - chyb najbardziej
        malownicze miasteczko jakie widziałam - wprost z obrzów impresjonistów.
        niedaleko jest La'Fontaine de Valcuse - tworzył tam Petrarka, jest tam
        tajemnicze źródło oraz muzeum papieru mozna zwiedzac, bardzo malowniczo położone
        obok Gordes i Les Bories z domami grzybkami wykonanymi z łupanych kamieni.
        na zachód od Avinionu - Gordes de L'Adreche - piekny kanion z niezamowitymi
        grotami do zwiedzania najpiękniejsza ST. Marcele.
        oczywiscie Pont Du Gardes - akwedukt majacy onad 2 tysiace lat.
        na północ - Orange z najstarszym (starszym od Paryskiego) łukiem triumfalnym.
        Richerenches - całkiem nieznane miejsce (sami wynaleźliśmy) najstarszy na
        ziemiach francuskich zamek templariuszy - którego nie znajdziesz w żadnych
        przewodnikach.
        piękne miejsca - warto sie powłoczyć
        powodzenia
        • Gość: zmora Re: warto pokręcić sie po okolicy Avinionu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 14:11
          jeszcze Lemont Ventoux, Carpentas, Arles, itd......mozńa tam siedziec 2 m-ce i
          sie nie nasycisz.....
    • Gość: pajpul Re: Lazurowe wybrzeże i Prowansja gdzie obowiązko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 21:50
      halo...swietny pomysl!ja i moj przyjaciel popelnimy podobne
      szalenstwo...Strasbourg- w dol i juz wybrzeze!winiwinowino...sery i piekne
      widoki!pozdrawiamy
    • Gość: irka z nyc Re: Lazurowe wybrzeże i Prowansja gdzie obowiązko IP: *.cable.mindspring.com 29.07.07, 16:16
      he,he,,,zyczliwymi ludzmi...to zmien kraj...jedz do Wloch na Grecje a juz
      najlepiej do Argentyny i Brazylii..Francja to kraj arogantow, czujacych sie
      superior wobec wszystkich nacji..Nie udziela ci pomocy ,nawet stojac przed
      budynkiem o ktory pytasz powiedza ze to nie wiedza albo tradycyjnei , ze "to
      nie ich busines udzielac odpowiedzi ".
      Od Cannes do Menton przez Nice, Eze, Monaco jezdzi autobus sponsorowany przez
      Tourism Board ,za 1.3o Euro wiec nie trzeba jezdzic autostopem z niemyjacaymi
      sie Francuzami ( ich wstret do kapieli jest szeroko znany i jest glowna osia
      wszystkich dowcipow). Jesli doczytalas sie tylko o Avignon, ktory nie ma nic
      wspolnego z Lazurowym Wybrzezem to kiepsciutko..niewiele wiesz...
      ps" na pewno "pisze sie osobno.jak poczytasz kilka przewodnikow o Francji to
      sie oswoisz z ortografia polska jako bonus..
      • Gość: Lusia Re: Lazurowe wybrzeże i Prowansja gdzie obowiązko IP: *.ssnet.pl 29.07.07, 19:41
        Jest wiele racji w tym co napisałaś, ale to trochę zależy od naszego
        nastawienia do francuskiej nacji.Pierwszy wyjazd do tego kraju bez znajomości
        języka może być niemiłym przezyciem zwłaszcza jeśli jest się zdanym tylko na
        siebie. Francję odwiedzam regularnie co dwa lata ale nie przejmuję się
        niedostępnością i arogancją Francuzów. Nie mam kompleksów związanych z kiepską
        znajomością francuskiego i zawsze świetnie się bawimy na urlopie w tej częsci
        tego pięknego kraju, czego życzę wszystkim urlopowiczom mającym w planie
        odwiedziny Francji. Nie piszę gdzie obowiązkowo zawitać podczas wakacji w
        Prowansji bo każdego oczaruje ona czyms innym i nie ma mowy by w ciągu
        dwutygodniowych wakacji zaliczyć tzw. punkty obowiązkowe. Pozdrawiam.
        • Gość: puma Re: Lazurowe wybrzeże i Prowansja gdzie obowiązko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 20:49
          Lusiu
          proponuje moja recepte na "aroganckich Francuzów"
          1.sympatyczny wyraz twarzy (nie usmiech od ucha do ucha)
          2.excusez moi Madame / Monsieur lub bonjour Madame / Monsieur
          3.parlez vous anglais?
          4.język ciała wskazujacy na potrzebe pomocy ( nawet w razie odpowiedzi odmownej)
          6.niezaleznie od efektu sympatyczny usmiech i merci Madame / Monsieur
          Może zmienisz zdanie o Francuzach z ich "niedostępnością i arogancją ".

          W ich kulturze cenione sa inne wartości i mysle, ze bogactwem Europy jest
          włąsnie róznorodnośc kultur.Polecam ksiązke Psychologia usmiechu wydana przez
          GWP. We Francji za najgorzej wychowanych ( i nieco przygłupich) uchodza
          Amerykanie.Dla Japończyków zachowanie Francuzów jest nie do przyjęcia. itd.

          A Polacy? Plebs Europy ze znakomitym mniemaniem o sobie...

          Ja też się świetnie bawię we Francji i nie przypominam sobie zadnego
          aroganckiego Francuza ani Francuzki, za to cała mase uroczych ludzi, z którymi
          nie moglam porozmawiać, bo nie znam ich jezyka... za co mi bardzo wstyd i chyba
          w końcu zacznę sie uczyc.
          Pozdrawiam :) Baw się dobrze we Francji!
          • Gość: Lusia Re: Lazurowe wybrzeże i Prowansja gdzie obowiązko IP: *.ssnet.pl 30.07.07, 21:56
            Droga Pumo!!
            Chyba nie do końca mnie zrozumiałas, ale pewnie dlatego ,że zbyt lapidarnie
            podeszłam do tematu i moja odpowiedź była zbyt zagmatwana. Uśmiech to faktycznie
            recepta nie tylko na "aroganckich Francuzów". Myślę jednak ,że powinnaś wyzbyć
            się kompleksu Polki zalicznej do plebsu Europy. Uważam,że jednak coś sobą
            reprezentujemy i nie powinnismy się czuć tymi "gorszymi". Przyglądnij się
            wczasującym Niemcom czy Anglikom....ich zachowanie nie wymaga komentarza. Ale
            to oczywiście nie jest reguła , tak samo jak w przypadku Polaków na obczyźnie.
            Oczywiście zachęcam do nauki języka francuskiego, sama go doskonalę i cieszę
            się że już niedługo skonfrontuję to czego się nauczyłam w tym roku. Pozdrawiam
            Cię serdecznie i faktycznie zamierzam się dobrze bawic w "kraju Zabojadów".
            Wyzbądź się kompleksów będzie Ci w zyciu łatwiej:):)
            • Gość: Puma Lusiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 18:27
              Droga Lusiu,
              Dziękuję za miłą odpowiedź. Mój tekst był nieco prowokacyjny, bo na tym forum
              od czasu do czasu zdarzają się komentarze, wynikajace z kompletnego
              niezrozumiena zjawisk takich jak odmiennośc kulturowa, wzorce zachowań itp.
              Ujmując to najprościej: wolność, równośc i braterstwo nie sa regułami
              rzadzacymi kontaktami międzyludzkimi we Francji. Przeciwnie: w cenie są
              samokontrola, hierarchia i dystans. I uprzejmośc, ale nie uniżona, lecz
              wynikająca z poczucia własnej wartości. Francuzi nie sila się na grzecznośc, to
              fakt, ale nadinterpretowanie tego zjawiska i okreslanie ich mianem aroganckich
              jest nieporozumieniem. Sama wiesz, że ich historia i kultura tłumacza obecnośc
              takich a nie innych wzorców zachowań i nie zmieniła tego ( na szczęście) ani
              rewolucja, ani rewolta 68, ani inwazja amerykańskich, luzackich obyczajów. U
              nas niestety eksterminacja elit w XX wieku spowodowała zanik norm współłzycia
              miedzyludzkiego - norm, które bardzo ułatwiaja zycie. W tym sensie, nawet jesli
              same nie czujemy się plebsem, to zbyt liczni nasi ziomkowie reprezentuja tak
              plebejskie zachowania, ze nie sposob to ignorowac.
              Miałam przyjemnośc bywac w domach Francuzów: i u rodzin z klasy sredniej, w
              tym wielopokoleniowych, i w domach inteligenckich i robotniczych. Oczywiście,
              to nie jest łatwe, bo we Francji zaproszenie do domu jest wyróznieniem.
              Moja "przepustką" był nasz wspólny przyjaciel, ale i tak wyczuwałam na
              początku dystans, jakby sprawdzali: czy umiem się zachować, czy respektuję ich
              obyczaje, czy nie jestem gościem kłopotliwym. Potem zaś następowały zachęty do
              pozostania dłużej, ponowne zaproszenia, pozdrowienia, a nawet upominki,
              przekazywane przez tegoz przyjaciela...
              Poznawalismy też uroczych ludzi w całkiem przypadkowych okolicznościach, w
              małych miasteczkach Luberon, nad Rodanem, w Langwedocji. Nie zdarzyło się,
              byśmy podczas pikniku na łonie natury nie usłyszeli do przypadkowych
              przechodniów "bon apetit" (z uśmiechem!). Nigdy nie odmówiono nam pomocy, gdy
              zgubilismy drogę.
              Jeden z prostych sposobów ( masz słusznośc, nie tylko na Francuzów) to uśmiech
              skierowany do dziecka albo "mignon" czu "joli" pod adresem czyjegoś pieska.

              Zdradzę Ci, że moim największym marzeniem jest zamieszkac we Francji, gdy juz
              będę na emeryturze (jeszcze trochę!). Kłopot w tym, ze różni Anglicy i Niemcy
              już dawno na to wpadli i bardzo wywindowali ceny. Tak więc zaczynam się uczyć
              francuskiego i może zagram w totolotka, jak będzie duża kumulacja ?!
              Udanych wakacji:))

              • Gość: Do Pumy Re: Lusiu IP: *.ssnet.pl 31.07.07, 20:25
                Obiecuję, że gdy wygram w Totka podzielę się z Tobą wygraną, bo
                marzenia "emerytalne" mamy takie same:) Więc moze kupimy coś na kształt :dwa w
                cenie jednego? Powolutku rozpoczynam pakowanie ... Pozdrawiam Cie serdecznie.
                • Gość: Puma Re: Lusiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 20:01
                  Lusiu, jesteś fantastyczna!
                  napisz po powrocie, jak było
                  Gorąco pozdrawiam :))
                  • Gość: Lusia Re: Do Pumy IP: *.ssnet.pl 01.08.07, 23:58
                    Z pewnością się odezwę po powrocie...czyżbym poczuła w Tobie bratnią
                    duszę ????. Pozdrowionka i buziaczki.
                    • Gość: Puma Do Lusi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 19:57
                      Usciski! do zobaczenia na forum.
      • Gość: blondynka Re: Lazurowe wybrzeże i Prowansja gdzie obowiązko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 07:35
        Zdumiewa mnie to, co piszesz. Od 10 lat jeżdżę do Francji co najmniej raz na
        rok. Spędzamy tam urlopy, objechaliśmy wszystkie regiony. Jedyne objawy
        arogancji ze strony Francuzów spotkały mnie w Paryżu, a i to nic w porównaniu
        z chamstwem Polaków (ze szczególnym uwzględnieniem tych, co właśnie wyjechali z
        kraju). Na każdym kroku rzadko spotykana w Polsce uprzejmośc. Może po prostu
        Francuzi są - bardziej niż inne nacje - wrażliwi na zewnętrzne oznaki szacunku?
        I kiedy ktoś traktuje ich z góry, odpowiadają tym samym.
        Polecam na tym forum watek: Francuzi - najbrutalnieszy naród.....

        Jadowity ton twojego tekstu:

        > ps" na pewno "pisze sie osobno.jak poczytasz kilka przewodnikow o Francji to
        > sie oswoisz z ortografia polska jako bonus..

        kontrastuje z ignorowaniem znaków diakrytycznych, ktore w polszczyźnie sa
        obowiązkowe.

        takie kwiatki jak:

        "czujacych sie
        > superior"

        "sie oswoisz z ortografia polska jako bonus.."

        też są sprzeczne z normą poprawnościową.

        Proponuję lekturę słownika poprawnej polszczyzny

        • Gość: blondynka do "irki z nyc" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 21:03
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20573&w=54471309&v=2&s=0
    • Gość: Monika Re: Lazurowe wybrzeże i Prowansja gdzie obowiązko IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.08.07, 00:04
      Hej!!! Witam wszystkich! właśnie wróciłam z wielkiej wyprawy. Było cudownie.
      Francuzi wcale nie są ignorantami!!! Są cudowni! zawsze się uśmiechają,
      przywitają na plaży i życzą smacznego. Będąc zdana na ich łaskę przy chcąc
      gdziekolwiek dojechać, mimo barjery językowej, zawsze byli pomocni. A prowansja
      mmmmmmm niesamowita... Też się tam kiedyś przeprowadzę, dla mnie raj. Stopowo
      Francja jest przyjazna. Zwiedziliśmy Canne, Grasse, Verdon, Luberon, Avignon.
      Na wszelkie pytania odpowiem.
      Pozdrawiam M.
      • alina-puma Re: Lazurowe wybrzeże i Prowansja gdzie obowiązko 05.08.07, 08:47
        Witaj, ciesze się, ze wyprawa była wspaniała i że podzielasz (nie tylko) moje
        zdanie o Francuzach i Francji. Wygląda na to że polska kolonia w tm pięknym
        kraju będzie się powiększać. A malkontentom mówimy: nie:)
        Napisz, co widziałaś w Luberon i czy płynęliscie Verdon, czy tylko
        objechaliście samochodem.
        Serdecznie pozdrawiam
        Alina
        • Gość: Monika Re: Lazurowe wybrzeże i Prowansja gdzie obowiązko IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.08.07, 23:45
          Witam!
          Niestety ani nie zeszliśmy do kanionu ani nie wpłyneliśmy, i tak ciesze się że
          spotkaliśmy tak miłą rodzinkę Francuzów, że nas obwieźli wokół kanionu. Ale za
          to zatrzymaliśmy się na dłużej nad pobliskim jeziorem. Jest tam sporo
          kampingów, a miasteczko jest urocze - Les Salles-sur-verdon. W Luberon polecam
          malutkie malownicz miasteczko Viens, z zamkiem, starymi domkami, sympatyczną
          knajpką, wąskimi uliczkami, gdzie jeszcze nie dotarli turyści. Słyszałam też
          że Rustel jest godne zobaczenia, niestety nie dotarłam :( w zamian musiałam
          pocieszyć się Roussillon i jego krótkim szlakiem krajobrazowym. Po Gordes można
          zrobić sobie mały spacer, szerokim łukiem omijając główną ulicę i chodząc
          szlakami wzdłóż murów można odkryć, maowniczość miasteczka której się nie
          dostrzeże na głównej ulicy,podobnej do wielu innych turystycznych miasteczek.
          Koło Gordes jest Village des Bories zbudowane bez zaprawy, domki wyglądają
          ciekawie, ale jest takich wiele w Luberon, i nie polecam wydawania 5,5 euro by
          zobaczyć to samo co błądząc wśród pól obsianych cudownie pachnącą lawendą.
          No to by było na tyle wieści z Luberon.
          Pozdrawiam M.
    • alex_k Re: Lazurowe wybrzeże i Prowansja gdzie obowiązko 05.08.07, 21:02
      Właśnie wróciłam, wybrzerze przejechałam od Menton do S.T Tropez, plus kilka
      wypraw w głąb lądu. Wg mnie zdecydowanie najpiękniejsze są maleńkie
      miejscowości oddalone od morza, ukryte w górach, np. Gourdon. Warto pojechać
      też do Vallauris i Biot, które zachwycą pewnie miłośników sztuki użytkowej.
      Pierwsze słynie z przepięknej ręcznie zdobionej ceramiki, w drugim można
      zobaczyć na własne oczy jak powstają przecudne szklane naczynia od początku do
      końca i obejrzeć niepowtarzalne szklane dzieła sztuki. W Vallauris znajdują się
      też dzieła mieszkającego tam swego czasu Picassa, również na ceramice. Oba
      miasteczka są też bardzo klimatyczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka