Dodaj do ulubionych

rumun równa sie cygan?

10.04.06, 22:01
czesc, chcialam zapytac o wasza opinie...spotkałam sie ze stwierdzeniem, od
os. pochodzenia polskiego, mieszkającej w rumunii blisko 15 lat, ze w chwili
obecnej kazdy rumun jest w jakims stopniu cyganem, gdyz nastąpiło
przemieszanie...tych dwóch narodów, nie wiem co o tym myśleć a wy?
pozdrawiam wszystkich życzliwych rumunii!
czy ktos moze z Cluj?prosze o kontakt!
Obserwuj wątek
    • pawelboch Re: rumun równa sie cygan? 10.04.06, 23:13
      gogosia25 napisała:

      > czesc, chcialam zapytac o wasza opinie...spotkałam sie ze stwierdzeniem, od
      > os. pochodzenia polskiego, mieszkającej w rumunii blisko 15 lat, ze w chwili
      > obecnej kazdy rumun jest w jakims stopniu cyganem, gdyz nastąpiło
      > przemieszanie...tych dwóch narodów, nie wiem co o tym myśleć a wy?
      > pozdrawiam wszystkich życzliwych rumunii!
      > czy ktos moze z Cluj?prosze o kontakt!

      hehehe :))) no to już masz przechlapane na tym forum.
      pzdr., PB

      P.S.
      Nie 'cygan' tylko 'Cygan', a już przepięknie by było jakbyś pisał/a 'Kluż', nie
      miej mi za złe dbałość o polszczyznę.
      encyklopedia.pwn.pl/lista.php?begin=klu%BF&type=0
      • veronicasim13 Re: rumun równa sie cygan? 11.04.06, 00:32
        W sumie się zastanawiam, kto mógł Ci taką idiotyczną tezę przedstawić? Powiem
        tyle...pochodzę z Rumunii, ale nie mam w ogóle krwi cygańskiej (trochę żaluję:
        () i nikt z moich znajomych Rumunów nie ma. Fakt, że jest dużo Romów w Ro...ale
        bez przesady..A jeśli chodzi o taką mieszaninę, o jaką Tobie chodzi...to w
        Polsce spotkałam dużo...zwłaszcza we Wrocł;)
      • gogosia25 Re: rumun równa sie cygan? 11.04.06, 12:33
        dzieki za odpowiedz, nie mam za złe dbałości o polszczyzne, każdy ma swojego
        konika, nie rozumiem dlaczego miałabym miec przechlapane na forum? przeciez ja
        tego nie powiedziałam..., tylko przytoczyłam czyjąś wypowiedź..i co? tematów
        związanych ze stereotypami nie można poruszac? hm.. hm..
        cluj, kluż, kluża,cluja,cluża... spotkałam sie z wieloma określeniami..pozwól
        ze zapisze tak jak zechce:) pozdr.
        • gph Re: rumun równa sie cygan? 11.04.06, 12:46
          gogosia25 napisała:

          > dzieki za odpowiedz, nie mam za złe dbałości o polszczyzne, każdy ma swojego
          > konika, nie rozumiem dlaczego miałabym miec przechlapane na forum? przeciez
          ja
          > tego nie powiedziałam..., tylko przytoczyłam czyjąś wypowiedź..i co? tematów
          > związanych ze stereotypami nie można poruszac? hm.. hm..

          hm. bez urazy. a gdybym napisał, że słyszałem od jednego znajomego, ze jesteś
          skończną idiotką to poczułabyś się dobrze? rzecz jasna opatrzyłbym to znakiem
          zapytania, cudzysłowem itede. Wchodząc na stronę miłośników - co da się na
          pierwszy rzut oka zauważyć - Rumunii (i jej mieszkańców) z takim wątkiem nie
          masz co liczyć na dużą życzliwość, a jeżeli spodziewałaś się czegoś innego to
          usuwam znak zapytania.
          • gogosia25 ludzie..bez nerw.. 11.04.06, 14:55
            no to juz przesada, po pierwsze ja nikogo personalnie nie nazwałam idiota,czy
            cyganem więc nie wiem skąd twoje kulawe porównanie...co sprawia ze myslisz ze
            nie lubie rumunii??? strona miłośników ok, ale nie tylko bo czytałam opinie
            różnego rodzaju więc nie uogólniaj...życzliowość? z tą się spotkałam, wiec sie
            mylisz - totalnie wszystko poprzekrecałeś/aś..przytoczyłam czyjąs, jak sie
            okazuje,gorąco przyjmowana wypowiedz..i co? na mnie sypia sie gromy... wiec na
            zakonieczenie..ludzie trochę dystansu i mniej nerw:)
      • staua Re: rumun równa sie cygan? 11.04.06, 03:31
        Powiedz to Rumunowi, to Ci odpowie (tak, jak Veronica). Cygan zreszta pewnie tez. o ile mi wiadomo,
        Cyganie sie nie mieszaja, a ci, ktorzy probuje, nazywani spalati zdaje sie, to rzadkosc.
        • laleaua Re: rumun równa sie cygan? 11.04.06, 07:03
          wlasnie tak, jak staua. cyganie niechetnie pozwalaja swoim dzieciom zawierac
          malzenstwo z osoba "spoza". tradycja zareczyn i malzenstw nastoletnich dzieci
          jest nadal zywa, wszystko po to by majatek pozostal we wlasciwych klanach
          rodzinnych. teza "przemieszania" to jakies chore uproszczenie. ciekawe na jaka
          okolicznosc stworzone.
    • juliam1 Re: rumun równa sie cygan? 11.04.06, 13:30
      Wcale sie nie zgadzam z tym, ze sie wymieszali czy cos tam jeszcze. Uwazam, ze
      wiekszosc Polakow ktorzy nie przekroczyli granicy swojego podworka to mowia, ze
      Rumun to Cygan. Jestem z Ro a w PL mieszkam 11 lat i wcale sie za Polke nie
      uwazam i nigdy nia nie bede. A Cyganka tez nie :) Duzo Polakow jak mnie pyta
      skad jestem i mowie ze z Ro to odpowiedz pada: o tam duzo cyganow i czy ja tez
      nie jestem jedna z nich...
      • avroml Re: rumun równa sie cygan? 11.04.06, 20:34
        sprobujmy przyjrzec sie kwestii na spokojnie.
        moim zdaniem, nalezy tu wyodrebnic dwie plaszczyzny zagadnienia, jakim
        jest "wymieszanie sie" cyganow z rumunami.
        po pierwsze, "wymieszanie sie" genow, to znaczy, ze rumuni nie sa genetycznie
        czystym narodem. jasne ze nie sa, po nie ma takiego narodu, ktory bylby
        absolutnie biologicznie nieskazony. teorie rasowe narodow zostawmy rasistom. i
        nie obliczajmy, ile procent cygana jest w rumunie, a ile procent zyda w
        polaku. "narod" to pojecie socjologiczne, politologiczne, filozoficzne,
        historyczne, a nie biologiczne.
        po drugie, mozemy mowic o "wymieszaniu sie" w kategoriach kulturoznawczych.
        mozemy analizowac wplywy kultury (to jest jezyka, obyczajow, wzorcow zachowan,
        muzyki, sztuki itd) rumunskiej na cyganska i odwrotnie. i to jest strasznie
        bogate pole do analiz i rozwazan. i, mowiac bardzo skrotowo, bo narzeczona
        prosi o atencje, mozne stwierdzic, ze "sie wymieszaly romy z rumunami". a
        owocem tego sa np manele.

        a wymieszali sie, a raczej pomieszali, niektorym polakom. nawet moj tato, jak
        zobaczyl moja danusie (blondynke, z grubsza) si frumoasa*(sac), zapytal
        "to nie cyganka?" a taki madry czlowiek...:)

        pupici de la daniela (nu tiganca)
        • staua Re: rumun równa sie cygan? 11.04.06, 21:38
          Moj tata niestety uwazal chyba az do smierci Mihaia za Cygana, bo blondynem to on nie jest. W
          dodatku kiedys w moim domu rodzinnym byla ksiazka dla dzieci (Mira Jaworczakowa "Majka z Siwego
          Brzegu", o goralach, gdzie wystepuja takze Cyganie i cyganski chlopiec ma wlasnie tak na imie, ha, ha)
          Co do wplywowo muzycznych, to dziala w dwie strony, porownaj muzyke Cyganow z Rumunii,
          Chorwacji, Hiszpanii, sa niesamowite wplywy miejscowej muzyki ludowej na ich muzyke. Cyganie maja
          czesto dobry sluch muzyczny i lapia wszystko...
          Zgadzam sie jak najbardziej z opinia, ze nie ma jednlrodnego narodu. Sama jestem przykladem, moj
          pradziadek ze strony ojca byl Niemcem, a rodzina babci ze strony mamy mieszka na Bialorusi...
          • avroml Re: rumun równa sie cygan? 11.04.06, 22:09
            a mnie, jako lingwiste z zamilowania i studiowania, bawi wyszukiwanie
            cyganskich zwrotow w jezyku rumunskim... mişto! choc niekiedy trudno
            stwierdzic, co jest czyje. bo jak wiadomo, jezyki cyganskie dzieli sie na dwie
            podstawowe grupy: te na ktore wplyna jezyk rumunski oraz te, na ktore jezyk
            rumunski nie wplyna:) powaga, wyczytalem to w jakiejs madrej ksiazce:)
            • hnucek1 Re: rumun równa sie cygan? 11.04.06, 22:56
              zastanawiam sie gdyby nie II wojna swiatowa co czy cala europa (albo nawet caly
              swiat) na haslo polak nie szufladkowalaby polakow jako zydow. w koncu przed II
              wojna swiatowa mniejszosc zydowska wynosila w polsce ponad 10%. a jezeli dobrze
              pamietam (a uczylem sie tego w podstawowce-czyli ponad dekade temu)to zydzi
              przybyli do polski za kazimierza wielkiego wiec kilka setek lat bylo czasu na
              malzenstwa polsko-zydowskie. aha i tak dla wiadomosci gogosia25 juz w szkole
              podstawowej wiedzialem ze cyganie przybyli do europy z azji (i dla twojej
              informacji azja nie lezy w okolicach rumunii - chocial nie dam glowy ze wiesz
              gdzie lezy rumunia, o azji nie wspomne, skoro piszesz takie bzdury).
              Prosimy o wiecej takich "informacji", moze jutro bedziesz nasz przekonywala ze
              kopernik byla kobieta, bo ci znajomy/a mieszkajacy/a na ulicy kopernika
              powiedzial/a taka rewelacje. pozdrawiam ps w bukareszcie piekna wiosna
              • gogosia25 kij w mrowisko... 11.04.06, 23:06
                a powiedz mi jeszcze do czego ja cie przekonuje?bo z tego co pamietam to do
                niczego bo przytaczałam pytanie, rece człowiekowi opadaja.. ale byli tez tacy
                ktorzy normalnie, rzeczowo odpowiedzieli. wyobraz sobie ze wiem gdzie jest
                rumunia, malo tego bylam tam kilka razy, ale w sumie to juz mi sie nie chce na
                takie posty odpowiadac...na slowacji gdzie proporcja populacji cyganow w stos.
                do słowakow jest wieksza niz ta sama w rumunii, taki stereotyp w takim stopniu,
                nie wstepuje..to apropos twojej teorii.ciekawe tez jak do twoje postu wkradło
                sie my "prosimy"...i jeszcze raz dodam - ja do niczego nikogo NIE PRZEKONUJE!!!
                • pawelboch Re: kij w mrowisko... 12.04.06, 22:24
                  gogosia25 napisała:

                  > a powiedz mi jeszcze do czego ja cie przekonuje?bo z tego co pamietam to do
                  > niczego bo przytaczałam pytanie, rece człowiekowi opadaja.. ale byli tez tacy
                  > ktorzy normalnie, rzeczowo odpowiedzieli. wyobraz sobie ze wiem gdzie jest
                  > rumunia, malo tego bylam tam kilka razy, ale w sumie to juz mi sie nie chce na
                  > takie posty odpowiadac.

                  Teraz już wiesz co miałem na myśli? ;)
                  pzdr. serdecznie
                  PB
              • staua Re: rumun równa sie cygan? 11.04.06, 23:09
                Hnucek - zazdroszcze Ci wiosny w Bukareszcie, u mnie za morzem tez juz jest co prawda, ale nieswojo
                mi na mysl, ze moj maz jedzie do B. na prawoslawna Wielkanoc, a ja zostaje, bo nie mam urlopu...
                buuu...
              • viking2579 Re: rumun równa sie cygan? 12.04.06, 00:39
                hnucek1 napisał:

                > zastanawiam sie gdyby nie II wojna swiatowa co czy cala europa (albo nawet
                caly
                >
                > swiat) na haslo polak nie szufladkowalaby polakow jako zydow. w koncu przed
                II
                > wojna swiatowa mniejszosc zydowska wynosila w polsce ponad 10%. a jezeli
                dobrze
                >
                > pamietam (a uczylem sie tego w podstawowce-czyli ponad dekade temu)to zydzi
                > przybyli do polski za kazimierza wielkiego wiec kilka setek lat bylo czasu na
                > malzenstwa polsko-zydowskie. aha i tak dla wiadomosci gogosia25 juz w szkole
                > podstawowej wiedzialem ze cyganie przybyli do europy z azji (i dla twojej
                > informacji azja nie lezy w okolicach rumunii - chocial nie dam glowy ze wiesz
                > gdzie lezy rumunia, o azji nie wspomne, skoro piszesz takie bzdury).
                > Prosimy o wiecej takich "informacji", moze jutro bedziesz nasz przekonywala
                ze
                > kopernik byla kobieta, bo ci znajomy/a mieszkajacy/a na ulicy kopernika
                > powiedzial/a taka rewelacje. pozdrawiam ps w bukareszcie piekna wiosna

                Fajnie, ze w Bukareszcie piekna wiosna ale poza tym nie rozumiem, o co ci
                chodzi. Pytanie w tytule bylo troche prowokacyjne, ale w koncu Cygan to nie
                zadna obelga. A mam swiete prawo sie na ten temat wypowiadac, bo w mojej
                rodzinie jedna osoba wyszla za maz za pol-Cygana (i pol-Polaka) i nikt z tego
                wielkiej sprawy nie robi.
                Nawet, jesli temat (Rumun=Cygan?) jest troche drazliwy to apeluje o umiar w
                krytyce. Szkoda byloby, zeby poziom tego forum sie obnizyl.
                Pozdrawiam
                • staua Re: rumun równa sie cygan? 12.04.06, 02:30
                  Viking,
                  ale Hnucek nie pisal, ze to obelga, Cygan ani Zyd to nie obelga, napisal po prostu, ze Cyganie to nie
                  Rumuni, Polacy to nie Zydzi i w kazdym przypadku chyba obie strony wola nie byc ze soba
                  utozsamiane, bo kazdy narod ma swoja kulture, tradycje i roznice mimo czesto bliskiego
                  zamieszkiwania.
                  Temat jest drazliwy, wbrew pozorom, nie ze wzgledu na to, ktora nacje jest lepsza, a ktora gorsza
                  (takie porownania nie maja sensu) tylko dlatego, ze kazdy woli byc soba...
                  • hnucek1 Re: rumun równa sie cygan? 12.04.06, 09:29
                    gogosia25 dla twojej informacji wielu internautow czyta pobierznie poszczegolne
                    tematy na forum i jezeli trafi na twoj post to moze postanac tylko na
                    twoich "rewelacjach".moze i cie "zaatakowalem" ale tak postawione przez ciebie
                    pytanie powinno sie spotkac tylko ze stanowcza negacja ze strony forumowiczow.
                    stereotyp cygana w polsce istnieje i w naszych m.in. rekach lezy aby ten
                    stereotyp obalac. i nie jest to bynajmniej walka z wiatrakami, trzeba tylko
                    chciec. pozdrawiam
                    ps no i juz po ladnej pogodzie, w bukareszcie pochmurno i wietrznie, ale patrze
                    na to optymistycznie, moze jutro bedzie lepiej, tak jak patrze na stereotypy
                    dotyczace rumunow w polsce - jutro bedzie lepiej
                    • gogosia25 Re: rumun równa sie cygan? 12.04.06, 14:52
                      hnucku 1, dla twojej z kolei informacji..tytuł zakonczony jest znakiem
                      zapytania, wiec nie jest to stwierdzenie..o kogos kto sobie na jego podstawie
                      wyrobia opinie, nie dbam..bo jak to sie nazywa takich ludzi? ah tak, ignoranci.
                      bardzo drazni mnie we wszelkiego rodzaju dyskusjach atakowanie kogos
                      argumentami personalnymi,a nie merytorycznymi, tak jak zrobiles/as to ty...no
                      bo o czym to niby swiadczy?? a obalenie stereotypu? ciezko..dzis w przejsciu
                      podziemnym, warszawa wilenska zebrza cyganscy rumuni. dla wiekszosci
                      przechodzacych , po prostu rumuni.
                  • gogosia25 cechy narodowe 12.04.06, 15:00
                    hnucek nie pisał ze to obelga, ale obrazil mnie..sugerujac ze jestem glupia, no
                    prosze panstwa...chciałam sie jeszcze ustosunkowac do tego co powiedzialac
                    staua..nie mysle zeby chodziło o to ze kazdy chce byc soba za bardzo,ale o
                    opinie jaka kazdy narod w swiecie..no bo zaloze sie ze 10/10 osob zatrzymanych
                    na ulicy wolaloby byc pomylonych z francuzem lub wlochem niz rumunem (nie
                    mowiac o cyganskim rumunie)no i jak to jest?załózmy nawet ze osoby zatrzymane
                    wiedza cos tam o swiecie... czy myslicie ze istnieje cos takiego jak CECHY
                    NARODOWE? jesli tak to jakie mamy my? a jakie rumuni? pozdr:)
                    • niemamweny2 Re: cechy narodowe 12.04.06, 15:21
                      Sorry, ale chyba kogoś powaliło jakie mamy cechy (a może chodziło o Czechy- no
                      ale to z dużej litery). A tak w ogóle to My i Rumuni mamy na pewno swoje mamy.
                      Polak-katolik-ułan-Sarmata-Winkenlrid-Imię jego 44-złodziej samochodów-
                      prostytutka z St.Pauli- pokolenie JPII-radio Maryja-Ojczyzno ma tyle razy we
                      krwi skąpana-handlarz wódki i cigaretów- szukajacy pracy na czarno.
                      Jakie mamy cechy narodowe? jeśli chodzi o cechy zewnetrzne- to już zupełnie nie
                      mam pojęcia.np.Michnik, ani Dorn (kurde- chociaz moze on trochę) nie wygląda na
                      Żyda, a ja już prędzej wygladam na Semitę albo 'Rumuna' (ciekawe jak wyglada
                      prawdziwy Żyd hahahahaha- chętnie bym wreszcie poznał jakiegoś).A moja żona nie
                      wyglada na Polkę - bo ma lekko rudawe włosy- to chyba wygląda na Irlandkę, ale
                      w Irlandii jest też sporo szatynek.Pogubiłem się trochę.
                      Ja tam Polaka poznaje na butach z krokodylej skóry mocno do szpica( w wersji
                      dla blondi- na wysokim obcasie)- no ale pewnie nie tylko tak się w Polsce noszą.
                      • gogosia25 rysy semicke 13.04.06, 15:42
                        zyda w sumie latwo poznac, oczywiscie nie wszyscy znowu takie rysy posiadaja,
                        ale, mozna nabyc wprawy,np. Spielberg, typOwy.. tak samo jak polaka np. w usa
                        od razu widac nasze polskie twarze na ulicy ( Gajos w "Szczesliwego Nowego Y."
                        cos mowil na ten temat) zdarzaja sie wyjatki nie kwestionuje, ale tak jak
                        mowilam nie o wygladzie mialo byc.
                        OD RAZU CHCE ZAZNACZYC, ZE NIE JESTEM ANTYSEMITKA, BO NIEKTORZY ZARAZ BEDA
                        SOBIE DOPOWIADALI CO IM TAM PRZYJDZIE DO GLOWY...
                        wracam do sprzatania..
                        • niemamweny2 Re: rysy semicke 18.04.06, 10:30
                          gogosia25 napisała:
                          > zyda w sumie latwo poznac, oczywiscie nie wszyscy znowu takie rysy posiadaja,
                          > ale, mozna nabyc wprawy,np. Spielberg, typOwy.. tak samo jak polaka np. w usa
                          > od razu widac nasze polskie twarze na ulicy ( Gajos w "Szczesliwego Nowego
                          Y."
                          > cos mowil na ten temat) zdarzaja sie wyjatki nie kwestionuje, ale tak jak
                          > mowilam nie o wygladzie mialo byc.
                          > OD RAZU CHCE ZAZNACZYC, ZE NIE JESTEM ANTYSEMITKA, BO NIEKTORZY ZARAZ BEDA
                          > SOBIE DOPOWIADALI CO IM TAM PRZYJDZIE DO GLOWY...
                          > wracam do sprzatania..
                          To bardzo ciekawe spostrzeżenie.Nie wiedziałem że Ci co noszą okulary to
                          Żydzi.No ale co zrobić w takim razie z Polańskim (przynajmniej do niedawna nie
                          nosił)?W sumie jakos tak nie bardzo podobny do Spielberga.Chyba ise troche w
                          tym pogubiłem, ale 65 lat temu koledzy od ostatecznego rozwiązania tacy jak
                          Eichman i inni, na pewno mieli swoje metody- patrz film Agnieszki
                          Holland 'Europa, Europa'.PS Wspaniała Pani Agnieszka ma okulary- czyli jest
                          podobna do Spielberga - i jest Żydówką- czyli wszystko sie w tym przypadku
                          zgadza.
                          Ciekawe czy Jerzy Trela to Żyd czy Cygan- taki jakiś czorny i nos ma taki
                          jakiś, no i nazwisko nie kończy sie na 'ski'- podejrzany typ.
                          P.S. musze sie zapytac żony czy jest Żydówką- bo nosi okulary.To byłoby
                          wspaniałe- zawsze mnie Żydówki intrygowały (tylko nie widziałem jak je
                          odróznić)- ale widać miałem nose skoro jest moją żoną.
                    • staua Re: cechy narodowe 12.04.06, 15:53
                      Wydaje mi sie jednak, ze jesli chodzi o nienawisc, to wiecej Polakow nienawidzi innych nacji niz akurat
                      Rumunow. Nie chcialam podawac przykladow, ale niestety widze, ze musze, np. mnostwo ludzi w
                      Polsce nie cierpi Zydow, Rosjan albo Niemcow.
                      Rumuni z powodow, o jakich piszesz, moze nie sa lubiani bardzo, ale nie sa uwazani za wrogow. To
                      jest chyba wielka roznica.
                      • niemamweny2 Re: cechy narodowe 12.04.06, 16:11
                        no chyba jednak staua przesadziłaś- nie wydaje mi się żeby Polacy nienawidzili
                        specjalnie jakieś nacje- chyba, że jacyś zboczeńcy (ratunku zboczeniec!!)-
                        którzy sie wszędzie trafią.Polacy ogólnie boją się Cyganów (Romów)niezaleznie
                        od kraju z jakiego pochodzą- no bo ludzie juz tacy sa ze sie boją
                        innych.Natomiast pewnie większość Polaków nie miała kontaktu z obywatelami
                        rumuńskimi (a może mołdawskimi)innego niż niecygańskiego pochodzenia.Ale nie
                        zauważyłem jakiegoś niecierpienia wśród Polaków względem Rumunów- co najwyzej
                        kompletna ignorancję.
                        • staua Re: cechy narodowe 12.04.06, 16:27
                          No coz, poczytaj forum "Spoleczenstwo", to zobaczysz.
                          Ja jestem za granica, wsrod Polonii takie cechy bardziej moze widac.
                          A co do uprzedzen (uprzedzen, nie nienawisci) to tylko ciesze sie, ze nie doswiadczyles ich na wlasnej
                          skorze, mnie sie to zdarzylo i musialam sie wstydzic za moich rodakow przed mezem (dodam, ze
                          raczej bylo to starsze pokolenie, nie moje). Odwrotnie, ja w Rumunii mialam wylacznie przyjemne
                          doswiadczenia i komentarze (jesli juz jakies byly) dotyczace mojej narodowosci.
                        • gogosia25 boja sie innych 13.04.06, 15:32
                          a dokładniej tego co im obce, nieznane.
                          w Polsce mówisz, ignorancja wobec rumunów?
                          moim zdaniem niechec, o ile nie gorzej...
                          ignorancja to moze wobec, nie wiem, ludzi z Nowej Zelandii..
                    • hnucek1 Re: cechy narodowe 15.04.06, 22:13
                      Gogosia25 jezeli uwazasz, ze zasugerowalem ze jestes g... to juz twoja
                      interpretacja.jezeli w moim poscie pojawilo sie stwierdzenie "ale tak
                      postawione przez ciebie
                      pytanie" to nie wiem po co chcesz mnie przekonac, jest ono pytaniem bo jest
                      zakonczone znakiem zapytania-sam napisalem, ze jest to pytanie :D. Argumenty
                      personalne?? Jezeli przytaczam przyklady z historii to sa to malo personalne
                      agrumenty no chyba ze mam 800lat. sprawa nastepna, jezeli zobaczysz cyganow
                      grajacych w tramwaju czy zebrajacych przy galerii wilenskiej to nie odwracaj
                      sie w druga strone jak uslyszysz ze ktos okresja ich jako rumunow tylko popraw
                      ta osobe, ze jest w bledzie, ja juz zdazylem zrobic szybki wyklad pomiedzy
                      przystankami starszym paniom ze cygan to nie rumun, po tym jak powiedzialy do
                      siebie ze "rumunom to one pieniedzy nie daja". Gdyby nie bylo takiej
                      obojetnosci w tej kwestii, gdyby w mediach poruszaloby sie ten problem to moze
                      zamiast rumun padaloby cygan. Spotkalem sie ze stwierdzeniem mlodego zyda
                      mieszkajacego w stanach, ze w polsce sa prawie same muzea i obozy
                      koncentracyjne, bo jak byl w polsce to tylko to zwiedzal, i z tego powodu nie
                      zadaje pytania na forum "czy w polsce sa same muzea i obozy koncentracyjne?",
                      na przyszlosc staraj sie za argumenty nie podawac wypowiedzi osoby
                      zamieszkujacej w rumunii 15lat - bo to sa dopiero argumenty personalne. wiesz
                      stwierdzenia w stylu "bo znajomy mi powiedzial" przechodzily w czasach
                      szkolnych. Pozdrawiam
                  • pawelboch Re: rumun równa sie cygan? 12.04.06, 22:57
                    staua napisała:

                    > Viking,
                    > ale Hnucek nie pisal, ze to obelga, Cygan ani Zyd to nie obelga, napisal
                    > po pro stu, ze Cyganie to nie Rumuni,

                    Ja Cię bardzo przepraszam, ale jeśli dlaczego Cyganowi mieszkającemu w Rumunii
                    zabraniasz być Rumunem??
                    To kim wg Ciebie jest "Rumun"?
                    Wg mnie Rumun to obywatel Rumunii i tyle, nie znajdziesz w Europie innego
                    kryterium. No, moż ez Zydami jest inaczej, Talmudzie jest wyraźnie napisane,
                    kto jest Zyd a kto nie.
                    A Rumun? Polak? Ukrainiec? Jak to mawiał mój profesor od antropologii: wszyscy
                    jesteśmy kundlami.
                    Oczywiście można się zastanawiać nad kwestią tzw. pochodzenia, ale powiedzmy
                    sobie szczerze ilu ludzi ma wiedzę nt. swojego pochodzenia? I co jeśli
                    pochodzenie jest wieloetniczne? Pozostaje wybór. Dlatego nie dziwi że w jednej
                    rodzinie jeden z braci czuje się Słowakiem a drugi Polakiem (przykład ze
                    Spisza). Mój kolega z Kazachstanu, korzeniami osadzony na Ukrainie ale z polskim
                    pochodzeniem obu babć dostał właśnie poskie obywatelstwo, natomiast jego brat
                    jest Rosjaninem (w Kazachstanie).
                    Ja rozumiem, że to co napisałem może wydawać się nie zupełnie na temat ale tylko
                    pozornie. Dlaczego? to chyba jasne... ;)
                    pzdr., PB
                      • pawelboch Re: rumun równa sie cygan? 16.04.06, 18:40
                        staua napisała:

                        > No a Cyganie nie z Rumunii?
                        > O to mi chodzilo, nie o to, co maja w paszporcie.

                        No ale o co Ci chodzi?
                        Chyba dyskusja była nt. Cyganów rumuńskich??
                        Jużktośnapisał, chyba nawet w tym wątku, że trudno w Europie szukać "czystych"
                        nacji i "rumuńskość" czy "polskość" można w zasadzie utożsamić tylko z
                        obywatelstwem. I tyle.
                        No ale, żeby tak zupełnie nie pozostawiać Twojego pytania bez odpowiedzi to:
                        Cygan np. w Wielkiej Brytanii jest oczywiście Brytyjczykiem (jeśli ma paszport
                        brytyjski), Cygan w USA jak ma obywatelstwo jest Amerykaninem, Cygan w Indiach
                        dla europejczyka jest "Hindusem", Cygan w Turcji dla Europejczyka jest Turkiem
                        etc. etc.

                        Większość Cyganów na Bałkanach uległa już asymilacji (trwającą już z dwa wieki)
                        i stała się (w kolejności alfabetycznej): Albańczykami, Bośniakami, Bułgarami,
                        Rumunami, Serbami, Turkami i co tam jeszcze?
                        Pozostała jeszcze garstka najbiedniejszych, którzy jeszcze nie osiadli lub
                        osiedli zupełnie niedawno i dalej trzyma ich przy tożsamość romanipen,
                        ostracyzm otoczenia oraz bezwyznaniowość. Myślę, że za najpóźniej dwa pokolenia
                        nie będzie już tego tematu.
                        pzdr., PB
                        • staua Re: rumun równa sie cygan? 18.04.06, 16:23
                          Chyba zartujesz... Najbiedniejszych? Zobacz sobie jak ci BOGACI Cyganie izoluja
                          sie w Bukareszcie. Zobacz sobie jak mieszkaja i jak jezdza limuzynami do banku
                          z walizkami pieniedzy, jednoczesnie caly czas starajac sie wygladac tradycyjnie
                          po cygansku.
                          Pawel, Ty masz jakies wyobrazenia ta temat roznych krajow, rzeczywistosci, ale
                          one sa chyba calkiem utopijne, otworz oczy czasem.
                          Temat bedzie nadal, bo OBIE strony chca, zeby byl. Nikt nie ulegl asymilacji i
                          nie ulegnie. Cyganie zabieraja dzieci ze szkoly (obowiazkowej) w wieku 13 lat
                          (pisze tu o Rumunii), a jak ktos sie wylamie, to nie jest uwazany za Cygana,
                          bardzo trudno jest tak sie oderwac od korzeni.
                            • staua Re: rumun równa sie cygan? 19.04.06, 15:45
                              Ja NIE mysle (i nie napisalam) ze to zle! Bardzo dobrze! Tylko pisalam do
                              Pawla, ze nie chca sie asymilowac, podajac przyklady, ktore moze z naszego
                              (asymilacyjnego) punktu widzenia nie wygladaja dobrze.
                              Widzisz juz logike?
                              • pawelboch Re: rumun równa sie cygan? 20.04.06, 00:55

                                Witam

                                Jak rozumiem twoim zdaniem dowodem nieintegrowania się pewnej grupy Cyganów w
                                Rumunii jest to że:
                                1. jeżdża limuzynami do banku
                                2. mają walizki pieniędzy
                                3. starają się wyglądać tradycyjnie po cygańsku
                                4. zabierają dzieci ze szkoły w wieku 13 lat
                                Czy coś jescze?

                                Wiesz co? ja tego nie kupuję, nie przekonałaś mnie jakoś.

                                Piszesz, że mam "utopijne wyobrażenia" na temat "różnych krajów". Nie bardzo
                                wiem co by to miało oznaczać, ale nieważne. Ważniejsze jest to, że jesteś bardzo
                                dobrym przykładem na to, że emocjonalny stosunek do czegoś wyklucza obiektywizm.
                                Podskórnie zarzucasz mi, z enie znam realii rumuńskich i ż enie znam Cyganów
                                rumuńskich. Nie wiem jak doszłaś do tego wniosku i jak to zmierzyłaś, czy mamy
                                się licytować? kto ilu zna Cyganów i w ilu miejscowosciach? i z jakich klanów? i
                                jakiego wyznania? etc. etc.
                                Chyba nie o to chodzi.

                                Może wrócę do Twojej emocjonalnej wypowiedzi nt. "bogatych" Cyganów z Bukaresztu.
                                Po pierwsze ilu ich jest? stu? tysiąc? dziesięć tysięcy? Jaki to jest odsetek
                                całości populacji? (wg mnie margines).
                                Po drugie - co w tym dziwnego że ktoś bogaty izoluje się o "obcych"? Wg mnie nic
                                w tym dziwnego. Byłaś np. we Warszawie? I nie widziałaś bogatych warszawiaków,
                                mieszkających w zamkniętych osiedlach i też wożących się limuzynami? etc. etc.
                                Co do izolacjonizmu tej grupki bogatych Cyganów - zdziwiłabyś się bo oni izolują
                                się nie tylko od "Rumunów" ale też od Cyganów z biedniejszych klanów. Zobacz
                                jaki status materialny i społeczny mają Cyganie "Kotlarze" a np. Cyganie
                                "Karpaccy" (Bergitka Roma).
                                Szczycisz się doskonałą znajomością realiów "Cygan w Rumunii" a nie zauważasz,
                                że Cyganie nie są jakim zwartym etnos, a konglomerat wielu szczepów, różniących
                                się: historią, językiem, zwyczajami, statusem materialnym, ostatnio również
                                religią etc. etc.

                                Asymilacja Cyganów na Bałkanach (ogólnie - w Europie) jak pisałem dobiega
                                właśnie końca. Osiadanie (przymusowe czy dobrowolne) trwa już wiele pokoleń.
                                Najlepszym dowodem tego o czym piszę są wyniki spisów powszechnych. Np. w
                                Albanii podobno już nie ma Cyganów (hahaha), w Bułgarii (2001) 4,7% (wg mnie też
                                zaniżone), w Rumunii w 2002 roku 2002 "Cygan" wybrało (tylko!!) 1,5% obywateli.
                                Nie dziwi mnie to specjalnie do wg tego samego spisu w Rumunii jest ok. 1 tys.
                                Seklerów, podczas gdy w rzeczywistości jest ich pewnie z milion, natomiast
                                zasymilowali się jako "Węgrzy".

                                Ta na marginesie w Kriszanach są całe wsie
                                "cygańskie" aczkolwiek też zasymilowane na "Węgrów" - są węgierskojęzyczni i
                                wyznają luteranizm.
                                Uff... ale się rozpisałem...
                                Z chęcią wrócę do tematu ale jeśli mamy dyskutować to wolałbym w oparciu o
                                fakty, argumenty "serca" są interesujące ale bezwartościowe.
                                pzdr., PB
                                  • niemamweny2 Re: rumun równa sie cygan? 20.04.06, 12:16
                                    Najbardziej sie cieszę, że gogosia25 sobie poszła- ona tą burzę
                                    rozpętała.Cyganie to temat na pewno kontowersyjny w Polsce- tym bardziej w
                                    Rumunii (gdzie się nimi jeszcze bardziej pogardza niż w Polsce).Każdy Polak co
                                    ma łeb na karku rozumie, że Rumun to nie Cygan tak samo jak to że, nie każdy
                                    Murzyn jest obywatelem USA.Miejmy nadzieję że tak jak Niemiec kumaty (który nie
                                    był dalej niż na dawnej granicy RFN-NRD rozumie że nie każdy Polak jest
                                    złodziejem lub prostytutka, a w najlepszym razie spiacym w samochodzie
                                    poszukiwaczem pracy na czarno.
                                    Rumuni są bardzo wrażliwi i czuli na punkcie Cyganów(ale niezbyt wrażliwi i
                                    czuli względem nich).
                                    Na marginesie nasza gogosia25 jeszcze dodała do tego pewną nutkę pseudoteorii
                                    rasowych dotyczacych wyglądu Żydów (ciekawe że los tych jakże róznych dwóch
                                    narodów także był wspólny w czasie wojny). Wziąłem to poważnie- ale to może był
                                    (dla mnie kiepski) dowcip (a ja mało kumaty).
                                    • staua Re: rumun równa sie cygan? 21.04.06, 00:56
                                      Tez mam znajoma, ktora twierdzi, ze rozpoznaje Zydow po wygladzie...
                                      Szkoda gadac...
                                      Rzeczywiscie, Gogosia zniknela, ale pewnie dlatego, ze jej chlopak z Rumunii
                                      przyjechal do Polski, to nie ma czasu na siec, a wraz z jego wyjazdem pojawi
                                      sie znowu ;-)
                                      • gogosia25 Re: rumun równa sie cygan? 22.04.06, 16:30
                                        staua napisała:

                                        > Tez mam znajoma, ktora twierdzi, ze rozpoznaje Zydow po wygladzie...
                                        > Szkoda gadac... staua, z tego co wyczytałam mieszkasz w usa, no i powiedz mi
                                        prosze, czy nie mozna odroznic powiedzmy polakow od amerykanow? chocby po
                                        rysach twarzy? i dodam, juz chyba 3 raz, ze nie jestem antysemitka.
                                        > Rzeczywiscie, Gogosia zniknela, ale pewnie dlatego, ze jej chlopak z Rumunii
                                        > przyjechal do Polski, to nie ma czasu na siec, a wraz z jego wyjazdem pojawi
                                        > sie znowu ;-)tu widze, troche jadu,a wydawałoby sie, ze administrator ma byc
                                        obiektywny...
                                        ah,szkoda gadac.
                                        • staua Re: rumun równa sie cygan? 23.04.06, 00:56
                                          > > Szkoda gadac... staua, z tego co wyczytałam mieszkasz w usa, no i powiedz
                                          > mi
                                          > prosze, czy nie mozna odroznic powiedzmy polakow od amerykanow? chocby po
                                          > rysach twarzy? i dodam, juz chyba 3 raz, ze nie jestem antysemitka.
                                          Wlasnie, mieszkam w Stanach i dlatego moge Ci powiedziec ze nie mozna. Wiele osob pomylilo sie
                                          zgadujac, skad jestem ja, moj maz, my takze sie pomylilismy co do wielu osob i dlatego od niezlych
                                          paru lat znamy te trywialna prawde: ludzi nie mozna zaklasyfikowac po wygladzie. Wystarczy zobaczyc
                                          ich wystarczajaco duzo.
                                          A zwlaszcza Amerykanow, ktorzy przeciez pochadza ze wszystkich stron swiata. Ty odrozniasz
                                          Amerykanow po wygladzie, tak jak Zydow?
                                          • gogosia25 nie zgadzam sie 23.04.06, 10:43
                                            ja mieszkałam w stanach ponad 3 lata i mam zupełnie inne doswiadczenia, ja
                                            byłam zawsze rozpoznawana jako Polka, chyba raz ktos myślał ze jestem
                                            Francuzka, no coz, ale sama wiesz ile oni wiedza o Europie... (bez mowienia, bo
                                            po akcencie to wiadomo ze mozna), moj luby z Rumunii był czesto brany za
                                            Polaka, wogole to jestesmy do siebie podobni,i jakos (podkresle jeszcze raz, z
                                            wyjatkami, bo takowe sie zdarzaja, np. kolega wygladajacy jak Hiszpan)nie
                                            miałam problemu rozpoznac kto jest Polakiem, nie wierze ze ty tak nie masz!
                                            Mozna jasne pomylic, dajmy na to Amerykanke z Polka, ale jakos rzadko do tego
                                            dochodziło, dlatego bardzo dziwi mnie twoja wypowiedz.
                                            Podobnie sprawa wyglada z Zydami, obawiam sie jednak ze moja wypowiedz zostanie
                                            odczytana jako antysemicka. wiekszosc z nich posiada chrakterystyczne rysy i
                                            nie jest jakims problemm rozroznienie ich. I koniec koncow czy jest w tym cos
                                            złego?? to chyba fajnie ze sie roznimy od siebie.
                                            a co to jest tzw. słowiańska uroda wobec tego?
                                            a jeszcze apropos Amerykanow, wiadomo, ze sa potomkami imigrantow, i tu sprawa
                                            sie nieco komplikuje, ale juz np. potomkowie Irlandczyków,Włochow sa moim
                                            zdaniem łatwi do rozpoznania.
                                            • staua Re: nie zgadzam sie 23.04.06, 18:52
                                              Wszyscy ludzie roznia sie od siebie, to jest sedno sprawy. Przeciez wszyscy
                                              Polacy, Rumuni, Zydzi czy Amerykanie nie wygladaja tak samo...
                                              Szkoda, ze tego nie widzisz, moze mieszkalas w Stanach w jakims szczegolnym
                                              srodowisku, ja mam zupelnie inne doswiadczenia i dlatego nie widze sensu dalej
                                              ciagnac te rozmowe.
                                    • gogosia25 jestem 22.04.06, 09:33
                                      jestem, jestem...ale mam gościa z rumunii wlaśnie, wiec brak czasu na cokolwiek
                                      innego niz zwiedzanie..a na twoj post jeszcze odpowiem (i znowu wkradło ci
                                      sie "nasza" ha ha :)
                                    • gogosia25 Re: rumun równa sie cygan? 22.04.06, 16:24
                                      tak wiec odpisuje.
                                      temat jak sie okazuje jest drazliwym,zyje własnym życiem teraz,nieliczni
                                      podeszli do niego bez emocji, tak wiec, ta burza raczej subiektywna.
                                      nie zgodze sie z toba ze kazdy polak ktory ma leb na karku umie dokonac
                                      rozróznienia. prawda jest smutna.
                                      mylse ze duzo sie zmieni wraz z ich wstepem do unii, na lepsze.
                                      dziwia mnie twoje porownania, ktore w zasadzie nie maja zbyt wiele wspolnego z
                                      tematem.
                                      jesli uwazasz kazda wypowiedz za tworzenie teorii, czy pseudoteorii - ty tez
                                      jestes takich autorem.
                                      da sie odróżnic (oczywiscie sa wyjatki), wiele nacji na tle innych, nawet
                                      takich wydawałoby sie srednio charakterystycznych polakow.
                                      mnie to ani ziebi ani grzeje.
                                      tez mi przykro z powodu historii, ale nie ja ja pisze.

                                      TWOJA gogosia.
        • pawelboch Re: rumun równa sie cygan? 12.04.06, 22:33
          avroml napisał:

          > a wymieszali sie, a raczej pomieszali, niektorym polakom. nawet moj tato, jak
          > zobaczyl moja danusie (blondynke, z grubsza) si frumoasa*(sac), zapytal
          > "to nie cyganka?" a taki madry czlowiek...:)

          No sam widzisz...

          > pupici de la daniela (nu tiganca)

          A ile pokoleń wstecz? zna np. wszystkich swoich pradziadków?

          pzdr., PB
    • domnisoara Szlag mnie trafia ... 12.04.06, 12:56
      ...jak słyszę, że np w Warszawie na ulicach jest dużo Rumunów. Przecież to nie
      Rumuni jako tacy, tylko Cyganie rumuńscy. Mogą być Cyganie polscy, słowaccy,
      węgierscy, ale czy na nich mówi się Polacy, Słowacy, Węgrzy? Ludzie nie zdają
      sobie nawet sprawy z tego, jakie to niesprawiedliwe i bolesne uproszczenie.
      Najgorsze jest to, że nawet w mediach Rumun=Cygan.
      • laleaua Re: Szlag mnie trafia ... 12.04.06, 13:37
        nie jest tak zle - tzn osobiscie zauwazylam spory postep. 8-7 lat temu to byl
        koszmar... ze steoretypami ciezko walczyc. ja osobiscie zrobilam pranie mozgu
        calej rodzinie, znajomym blizszym i dalszym a takze kazdej napotkanej osobie od
        ktorej uslyszalam taka glupote. i tak drobnymi kroczkami... :)))
        • niemamweny2 Re: Szlag mnie trafia ... 12.04.06, 14:09
          Dla mnie obywatel polski to Polak- tak samo obywatel runuński to Rumun.Może być
          Polak pochodzenia cygańskiego jak i Rumun pochodzenia cygańskiego.Rumuni, ale
          też Polacy są w pewnych sytuacjach rasistami i ksenofobami.No ale to nie
          znaczy, że to powinno byc akceptowane.
          • viking2579 Re: Szlag mnie trafia ... 14.04.06, 01:24
            niemamweny2 napisał:

            > Dla mnie obywatel polski to Polak- tak samo obywatel runuński to Rumun.Może
            być
            >
            > Polak pochodzenia cygańskiego jak i Rumun pochodzenia cygańskiego.Rumuni, ale
            > też Polacy są w pewnych sytuacjach rasistami i ksenofobami.No ale to nie
            > znaczy, że to powinno byc akceptowane.


            Wedlug tej definicji to ja jestem Szwed (bo mam obywatelstwo szwedzkie), no
            moze Szwed pochodzenia polskiego... Problem w tym, ze ja sie uwazam za Polaka!
            I niech tak zostanie, nawet jesli nie jest to poprawne politycznie.
            Fakt jest faktem, ze w Europie zniesiono pojecie "narodowosc" i rozszerzono
            znaczenie pojecia "obywatelstwo". Co ma swoje dobre ale i zle strony: probujac
            chronic przed niechecia czy nawet rasizmem ucina sie ludziom ich korzenie.
            Pozdrawiam
            • niemamweny2 Re: Szlag mnie trafia ... 18.04.06, 10:38
              To bardzo chwalebne- że w każdej sytuacji w Szwecji podkreślasz swoją
              polskość.Rozumiem że zrzekłeś sie obywatelstwa polskiego i masz tylko szwedzkie
              (bo inaczej Twoja argumentacja nie miałaby sensu.
              • viking2579 Re: Szlag mnie trafia ... 18.04.06, 19:57
                Zgadza sie, mam tylko szwedzkie obywatelstwo. W kazdej sytuacji to moze nie
                podkreslam polskosci, ale czuje sie Polakiem i nic tego nie zmieni. Podobnie
                moze byc i z Romami, ktorych tozsamosc (mimo okreslonego obywatelstwa) jest
                romska.
                Emigracja daje szanse zrozumienia mniejszosci, chociaz nie wszyscy te szanse
                wykorzystuja...:)
                Pozdrawiam
    • napolnoc hehe 02.05.06, 23:52
      Jak mowie cos mojemu Rumunowi na temat Cyganow to patrzy na mnie jak na idiotke.A ja sie wtedy
      zastanawiam jak ja magistra na tych nieszczesnych Cyganach zrobilam?Bo tu myslalam ,ze po
      Ficowskim to jestem jedyna ktora jakies rzeczy na ten temat pisze,a potem ciach,moj Rumun mnie
      oswieca ze nic nie wiem.hehe.Wiec juz nie twierdze ze wiem.Tylko sie rozgladam.Pozdr.
      • pawelboch Re: hehe 07.05.06, 15:51
        napolnoc napisała:

        > Jak mowie cos mojemu Rumunowi na temat Cyganow to patrzy na mnie jak na idiotke
        > .A ja sie wtedy
        > zastanawiam jak ja magistra na tych nieszczesnych Cyganach zrobilam?Bo tu mysla
        > lam ,ze po
        > Ficowskim to jestem jedyna ktora jakies rzeczy na ten temat pisze,a potem ciach
        > ,moj Rumun mnie
        > oswieca ze nic nie wiem.hehe.Wiec juz nie twierdze ze wiem.Tylko sie rozgladam.

        A czy mogłabyś napisać coś więcej? Pytam poważnie, nie dla draki.
        Na czym polegała Twoja praca? jaki miała kontekst: antropologiczny? kulturowy?
        lingwistyczny?
        pzdr., PB
        • napolnoc Re: hehe 07.05.06, 20:10
          Licencjat mial tytul"organizacja swietlicy srodowiskowej dla dzieci Romskich w centrum Bytomia".To byl
          gotowy projekt z zakresu pracy socjalnej.Zas magisterke robilam na podstawie badan
          przeprowadzonych przez Stow.Romow Polskich w Oswiecimiu pt"Sytuacja socjalno-bytowa Romow
          Polskich 2000 rok" w ujeciu socjologicznym.Obrona 2000 rok Uniwerek Slaski,moze jest gdzies w
          archiwum.Dane byly dosc wiarygodne gdyz same badania(kwestionariusz socjologiczny) przprowadzili
          wsrod samych siebie Romowie,wiec obylo sie bez tradycyjnego sciemniania polskich ankieterow.pozdr.
          • pawelboch Re: hehe 07.05.06, 20:26
            napolnoc napisała:

            > Licencjat mial tytul"organizacja swietlicy srodowiskowej dla dzieci Romskich w
            > centrum Bytomia".To byl
            > gotowy projekt z zakresu pracy socjalnej.Zas magisterke robilam na podstawie ba
            > dan
            > przeprowadzonych przez Stow.Romow Polskich w Oswiecimiu pt"Sytuacja socjalno-by
            > towa Romow
            > Polskich 2000 rok" w ujeciu socjologicznym.Obrona 2000 rok Uniwerek Slaski,moze
            > jest gdzies w
            > archiwum.Dane byly dosc wiarygodne gdyz same badania(kwestionariusz socjologicz
            > ny) przprowadzili
            > wsrod samych siebie Romowie,wiec obylo sie bez tradycyjnego sciemniania polskic
            > h ankieterow.pozdr.

            Acha, czyli taka socjologiczno-pedagogiczna praca, dobrze rozumiem? To raczej
            niezupełnie po temacie aczkolwiek abstraktem/streszczeniem pracy jestem
            zainteresowany :) Tak wogóle to w Bytomiu z jakiej grupy są Romowie? Ilu ich
            jest? Stawiam na Lowarów, a więc względnie majętnych ale...
            pzdr., PB
            • mgr.nygus Re: hehe 08.05.06, 22:28
              podpinam sie

              wszelkie oburzenie na ciekawe, choc oczywiscie nieprawdziwe zalozenie/
              zapytanie na poczatku swiadczy o waszym rasizmie i jest obrazliwe dla Cyganow.
              bo nazywacie idiotka i sugerujecie ze was obrazila dziewczyne za to ze smiala
              sugerowac krew cyganska wsrod niecyganskich Rumunow, to tylko swiadczy co
              niektorzy z was mysla o Cyganach, niektorzy pewnie podswiadomie
              • viking2579 Re: hehe 08.05.06, 22:56
                mgr.nygus napisał:

                > podpinam sie
                >
                > wszelkie oburzenie na ciekawe, choc oczywiscie nieprawdziwe zalozenie/
                > zapytanie na poczatku swiadczy o waszym rasizmie i jest obrazliwe dla
                Cyganow.
                > bo nazywacie idiotka i sugerujecie ze was obrazila dziewczyne za to ze smiala
                > sugerowac krew cyganska wsrod niecyganskich Rumunow, to tylko swiadczy co
                > niektorzy z was mysla o Cyganach, niektorzy pewnie podswiadomie

                Niekoniecznie! Rownie dobrze mozna sie oburzyc, jesli ktos by zapytal, czy
                Japonczyk rowna sie Chinczyk. Nic nikomu nie ujmujac, roznica jest duza, ale
                dla Europejczykow wygladaja prawie tak samo.
                A tak na marginesie: ostatnio panuje moda na naduzywanie slowa "rasizm"...
                • pawelboch Re: hehe 08.05.06, 23:05
                  viking2579 napisał:

                  > mgr.nygus napisał:
                  >
                  > > podpinam sie
                  > >
                  > > wszelkie oburzenie na ciekawe, choc oczywiscie nieprawdziwe zalozenie/
                  > > zapytanie na poczatku swiadczy o waszym rasizmie i jest obrazliwe dla
                  > Cyganow.
                  > > bo nazywacie idiotka i sugerujecie ze was obrazila dziewczyne za to ze sm
                  > iala
                  > > sugerowac krew cyganska wsrod niecyganskich Rumunow, to tylko swiadczy co
                  >
                  > > niektorzy z was mysla o Cyganach, niektorzy pewnie podswiadomie
                  >
                  > Niekoniecznie! Rownie dobrze mozna sie oburzyc, jesli ktos by zapytal, czy
                  > Japonczyk rowna sie Chinczyk. Nic nikomu nie ujmujac, roznica jest duza, ale
                  > dla Europejczykow wygladaja prawie tak samo.

                  Powiedziałbym: dla Europejczyka ignoranta. Bo ja np. odróżniam, z grubsza
                  oczywiście.
                  Zresztą kto to jest Japończyk? Bo taki autochton z Kiusiu nijak nie jest podobny
                  do swojego "rodaka" z Hokkaido gdzie substrat ajnuski jest wyraźnie widoczny.
                  A kto to jest Chińczyk?

                  > A tak na marginesie: ostatnio panuje moda na naduzywanie slowa "rasizm"...

                  Nie ma co się wymigiwać, w wypowiedziach jakie się pojawiły w tym wątku aż kipi
                  niechęcią do innej nacji. Niestety :(
                  Warto się nad tym na spokojnie zastanowić.
                  pzdr., PB
                  • viking2579 Re: hehe 08.05.06, 23:45
                    Chyba nie w moich wypowiedziach, wiec nie ma co mowic o wymigiwaniu sie (jesli
                    sie myle, prosze o cytat).
                    Niechec nie musi byc rasizmem, rasizm nie jest niechecia ani nawet nienawiscia.
                    Jest pogladem o nizszej wartosci innej rasy ludzkiej.
                    • staua Re: hehe 09.05.06, 00:22
                      Wlasnie, mam nadzieje, ze nie chodzi tez o moje wypowiedzi - podkreslalam w nich, ze te dwie nacje
                      sa ROZNE, nie, ze ktoras jest gorsza albo lepsza (zreszta powyzej umiescilam chyba identyczny post i
                      az mnie dziwi, ze ktos chce od poczatku walkowac ten sam temat).
                      • pawelboch Re: hehe 09.05.06, 02:45
                        staua napisała:

                        > Wlasnie, mam nadzieje, ze nie chodzi tez o moje wypowiedzi - podkreslalam w nic
                        > h, ze te dwie nacje
                        > sa ROZNE, nie, ze ktoras jest gorsza albo lepsza (zreszta powyzej umiescilam ch
                        > yba identyczny post i
                        > az mnie dziwi, ze ktos chce od poczatku walkowac ten sam temat).

                        W Waszych nie, ale nie ma co ściemniać, że dyskusja była merytoryczna :(

                        Cytata proszę:

                        "kto mógł Ci taką idiotyczną tezę przedstawić"

                        "a gdybym napisał, że słyszałem od jednego znajomego, ze jesteś
                        skończną idiotką"

                        Acha, czyli proste zadanie prostego pytania jest idiotyzmem a ktoś kto zadaje
                        takie pytanie jest idiotą/iodiotka.

                        "Szlag mnie trafia jak słyszę, że np w Warszawie na ulicach jest dużo Rumunów.
                        Przecież to nie Rumuni jako tacy"

                        Acha, czyli Cygan z Rumunii jest obywatelem drugiej kategorii. A więc mój
                        pradziad - Kaszuba z krwii i kości nie był Polakiek jako takim, zresztą jak np.
                        Donald T.

                        To może żeby było trochę merytoryczniej namówię kogoś do lektury:
                        www.olszowka.most.org.pl/cygan.htm#
                        pzdr., PB
                        • jutan Re: hehe 09.05.06, 07:28
                          Witam
                          Dokładnie widać, że kontrowersyjne wątki budzą największe zainteresowanie i po
                          lekturze wszystkich wpisów przypomniało mi się pewne zdarzenie. Wracając z
                          Grecji postanowiłem jeszcze przez te kilkaset kilometrów cieszyć oczy cudnymi
                          krajobrazami Rumunii. Chcąc spokojnie i bez towarzystwa odpocząć i spożyć
                          posiłek szukałem ustronnego miejsca. Takim miejscem wydawała się polana leśna,
                          gdzieś w górach, dodatkowo z pięknym widokiem, oddalona o wiele kilometrów od
                          zabudowań. Gdy skromny posiłek był przygotowywany nagle z lasu wyszedł niski,
                          rozczochrany, w potarganej odzieży mężczyzna i po krótkiej chwili obserwacji
                          zaczął proponować zakup cigaretów, prezerwatyw, mydła a w końcu wszystkiego co
                          tylko zobaczył. Na moje ustawiczne odmowy wyciągnął z kieszeni gruby plik
                          banknotów, aby mi udowodnić, że ma czym zapłacić. Do żadnej transakcji jednak
                          nie doszło, więc zniechęcony znalezioną, starą i zardzewiałą puszką po
                          konserwie nabrał wody z przydrożnego rowu, napił się i odszedł do lasu.
                          I tu rodzi się moje pytanie, czy to był Cygan, czy Rumun. Żeby niczego nie
                          sugerować, zapytam czy to był Rumun, czy Cygan.
                          • jutan Re: hehe 09.05.06, 07:36
                            I jeszcze jedno mam pytanie, czy moja kuzynka mając ojca Polaka i matkę Polkę,
                            ale miejsce urodzenia i zamieszkania w Anglii jest Polką czy Angielką.
                            Ja nie mam żadnych wątpliwości w tej kwestii, ale ciekaw jestem odpowiedzi
                            osób, które tu, na tym forum różne teorie rozwijają i udowadniają z uporem
                            maniaka.
                            Pozdrawiam
                            • pawelboch Re: hehe 09.05.06, 10:06
                              jutan napisał:

                              > I jeszcze jedno mam pytanie, czy moja kuzynka mając ojca Polaka i matkę Polkę,
                              > ale miejsce urodzenia i zamieszkania w Anglii jest Polką czy Angielką.
                              > Ja nie mam żadnych wątpliwości w tej kwestii, ale ciekaw jestem odpowiedzi
                              > osób, które tu, na tym forum różne teorie rozwijają i udowadniają z uporem
                              > maniaka.
                              A to zależy kto to jest "Angielka"? bo jeśli ktoś urodzony w Anglii, to kuzynka
                              jest Angielką.
                              Tak jak ktoś urodzony na Śląsku jest Ślązakiem.
                              Innej odpowiedzi nikt Ci nie udzieli bo skąpisz szczegółów.
                              pzdr., PB
                              • jutan Re: hehe 10.05.06, 09:38
                                Oj, nie mogę się z Tobą Pawelboch zgodzić, bo to do jakiej nacji przynależymy,
                                czy też się z nią identyfikujemy jest o wiele bardziej złożone i nie stanowi o
                                tym tylko miejsce urodzenia.
                                A tak na marginesie, nigdy nie słyszałem o narodowości śląskiej.
                                Pozdrawiam
                            • niemamweny2 Re: hehe 09.05.06, 14:58
                              Taki temat i dyskusja zwłaszcza w internecie do niczego nie prowadzi.
                              Z mojego punktu widzenia potwierdza tylko to co i tak wszyscy wiemy.
                              1.Na to forum trafiają ludzie zainteresowani Rumunią i w wiekszosci pozytywnie
                              do niej i jej mieszkańców nastawieni.Ci ludzie na ogół zdają sobie sprawę że
                              nie każdy Rumun jest Cyganem i nie każdy Cygan jest Rumunem- wiec temat
                              dyskusji był bez sensu.W zwiazku z tym dyskusja schodzi na boczne tory typu
                              bacia była, Dziadek Murzynem, tata Chiczykiem a ja sem netoperek.
                              Zupełnie inna rzeczą jest to że wielu ludzi w Polsce (podobnie jest w innych
                              krajach)nie ma bladego pojęcia na temat innych narodów i krajów europejskich
                              (co my wiemy o Słowacji, Litwie, Ukrainie albo o Niemczech?)dla ułatwienia
                              sobie
                              życia posługuje się stereotypami.
                              2.Ponadto ludzie korzystajacy z tego forum- podobnie z resztą jak wiekszość
                              społeczeństwa czasami są 'mniej pozytywnie' nastawieni do Cyganów mieszkajacych
                              w jakimkolwiek kraju.Ze wzgledu na to, że też ulegają stereotypom.Dzielą ludzi
                              na np. Cyganów i nie-Cyganów a przecież Biblia, ani papież tego nie popiera ;)
                              Z Romami (Cyganami) jest ciężka sprawa (nawet dla mnie).Moje odczucia względem
                              nich to mieszanka ciekawości i fascynacji- muzyką, strojem , kulturą i
                              innością- egzotyką i współczucia.Z drugiej strony nie ufam im: żebrakom,
                              handlarzom spod supermarketów itp. itd.(moja znajoma zaprosiła żebraczkę z
                              Mołdawii na konwersację po rumuńsku do mieszkania i żyje, całkiem fajnie se
                              podobno pagadała).Ten brak zaufania przenoszę na wszystkich Cyganów i
                              jednoczesnie wstydze się tego.
                              Czytałem Ficowskiego, Gaussa, ale rezerwa pozostaje.
                              Kultura Romów może być nawet pewna atrakcją turystyczną.
                              Też trochę przerażają uczucia spotkanych przeze mnie Rumunów w Siedmiogrodzie
                              wobec Cyganów, ale z tym się mozna również spotkać w Polsce.
                              Wielu (większość?)Cyganami sie pogardza i w Polsce i w Rumuni (i w w innych
                              cywilizowanych i teroetycznie tolerancyjnych społeczeństwach).
                              Za patologie takie jak złodziejstwo i prostytucje wśród Cyganów odpowiada też
                              społeczeństwo.Sam pamiętam jak nie zatrzymałem sie parę lat temu zaraz za Łysą
                              Polaną na Słowacji żeby kupić borówki od sprzedajacych je Cyganów (a przecież
                              to uczciwy sposób zarobienia pieniedzy dla rodziny).Żal mi Cyganów.
                              • pawelboch Re: hehe 09.05.06, 19:46
                                > Taki temat i dyskusja zwłaszcza w internecie do niczego nie prowadzi.

                                Prowadzi, prowadzi :)
                                Wszystko ładnie i zgrabnie znajduje się w Twoim poście: uprzedzenia i mity
                                uniemożliwiają właściwy osąd.
                                pzdr.! PB

                  • viking2579 Re: hehe 08.05.06, 23:46
                    Chyba nie w moich wypowiedziach, wiec nie ma co mowic o wymigiwaniu sie (jesli
                    sie myle, prosze o cytat).
                    Niechec nie musi byc rasizmem, rasizm nie jest niechecia ani nawet nienawiscia.
                    Jest pogladem o nizszej wartosci innej rasy ludzkiej.
                    Pozdrawiam
            • napolnoc Re: hehe 09.05.06, 10:12
              Licencja z zakresu pracy socjalnej,wywodzi sie z socjologii i pedagogiki srodowiskowej.To taka
              dziedzina ktora w PL wlasciwie nie istnieje,chodzi o prace w srodowisku,bezposrednia,skrojona wg
              potrzeb i mozliwosci danej grupy,na szczeblu regionalnym.Chodzi generalnie by za pomoca takiej
              swietlicy srodowiskowej(cos jak swietlica dzielnicowa,gdzie dzieciaki po lekcjach ,zamiast na
              ulicy,moga siedziec) pomoc dzieciom romskim lepiej funkcjonowac w polskim spoleczenstwie,poprzez
              np.pomoc w nauce,odrabianie zadan domowych,czytanie ksiazek,uprawianie sportow,hobbystyczne
              aktywnosci itd.
              W Bytomiu jest spora grupa Lowarow,maja kilka sklepow jubilerskich,prowadza wlasna swietlice dla
              dzieciakow i doroslych(zespol folklorystyczny,robia np Jaselka).Jest tez troche przyjezdnych,glownie
              przesiedlonych razem z Polakami ze Wschodu,garstka co do kopaln zostala sciagnieta.Nie maja
              zadnych struktur,trzymaja sie luzno.To wlasnie dla nich byl ten projekt.Ci przyjezdni sa dosc
              biedni,kiedys utrzymywali sie z pracy w kopalnii,poszli do zwolnienia jako pierwsi i teraz akordenuuja
              przed kazdym samem.
              Magisterka dotyczyla juz calej PL.Ankieta(ponad 1000 egzemplarzy)zostala wypelniona przez Romow z
              kazdego rejonu i kazdej grupy.Chodzilo wlasnie o porownanie miedzy nimi poziomu
              zycia,edukacji,zaangazowania spolecznego itd.No i znalezienie odpowiedzi na pytanie:skad ta roznica
              w dochodach pomiedzy Wielkopolskimi a Bieszczadzkimi Romami.Na podstawie moje pracy zostal
              stworzony raport dla Min.Spr.Wew. i do Komisji Europejskiej o przyznanie funduszy organizacjom
              romskim.Kasa glownie poszla na stypendia edukacyjne.Niestety nie wiem co dalej sie dzialo,bo
              wyemigrowalam i stracilam kontakt.pozdr.
              • pawelboch Re: hehe 09.05.06, 20:05
                napolnoc napisała:

                > Licencja z zakresu pracy socjalnej,wywodzi sie z socjologii i pedagogiki [ciach]

                Dzięki!
                Trudno pytać Cię o wszystko :) zwłaszcza że to była tylko praca magisterska ;)
                Jeśli pozwolisz zadam dwa: 1. jak oceniasz współczesne kontakty pomiędzy
                klanami, 2. jak oceniasz rolę romanipenu (mit czy faktyczne żyjąca tradycja),
                jaka jest siła romanipenu w poszczególnych klanach.

                Co do poszukiwaniach przyczyny w różnic majątkowych Karpackich i Lowarów to
                przyznaję że czegośnie rozumem :/ To trochę tak jakby zapytać dlaczego np.
                Łemkowie są ubożsi od Ślązaków. Albo dlaczego Polacy są ubożsi od Francuzów.
                Hmmm.... a jakie były Twoje wnioski?
                pzdr., PB
                • napolnoc Re: hehe 09.05.06, 23:56
                  Troche nie tak.Ja nie pytalam kto jest biedy a kto bogaty.Oni sami w ankietach oceniali swoja
                  sytuacje,plus za pomoca innych pytan ,ich ocena byla weryfikowana.A ja tylko porownywalam te
                  dane.Nie badalam tla historycznego.Socjologia,a szczegolnie statystyka opisuje,porownuje.Mnie jako
                  socjologa, nie interesuje az tak bardzo dlaczego jedni sa bogatsi od drugich,tylko oceniam na ile te
                  roznice determinuja przyszlosc.I jaka zmiana jest potrzebna by te roznice zmniejszyc lub zwiekszyc.
                  Niestety ok kilku lat nie mieszkam w PL,wiec nie wiem jak sie dzieje miedzy klanami,urwal mi sie
                  kompletnie kontakt,kiedys to przynajmniej ich magazyn prenumerowalam...
                  A jesli chodzi o romanipen to tak jak z polskim katolicyzmem.Niby kazdy polak to katolik,bla bla,a
                  zycie swoje.Jestesmy,przez inne kraje, postrzegani za wiekszych katolikow niz nimi w rzeczywistosci
                  jestesmy.To samo (moim zdaniem) z romanipen.Romowie uzywaja go jako wymowki(wobec nas) a
                  samych siebie z latwoscia rozgrzeszaja.Poza tym romanipen polskich Romow jest inny niz Romow
                  francuskich,czy hiszpanskich.Tak jak i nasz katolicyzm,jest inny niz ten w Hiszpanii czy we Francji.
                  Sila romanipenu jest wieksza w biedniejszych,mniej fleksyjnych klanach.Jak Romowie mieszkaja w
                  duzym miescie,pracuja,dzieci sie edukuja,wyjezdzaja za granice,to ich tradycja jest nieco
                  powierzchowna i od swieta.A ci co mieszkaja biednie,licznie i na koncu swiata,sa mocno
                  przywiazani.Dla nich jest to integralna czesc bycia Romem.Vide,porownaj katolicyzm w Wawie i na
                  podkarpaciu.To jest dokladnie tak samo.Klany aktywne,fleksyjne,otwarte nie stosuja juz zasady,ze pod
                  nieczysta kobieta nie mozna przejsc.pozdr.
                    • niemamweny2 Re: tabor cygański 10.05.06, 10:14
                      Odpowiadasz na :
                      gogosia25 napisała:

                      > a ja chciałabym zobaczyć prawdziwy tabor cygański, czyw Rumunii jeszcze takie
                      > są?
                      > tato mi opowiadał ze jak był mały to taki widział.

                      Wbrew pozorom nie czepiam sie ale co to znaczy 'prawdziwy tabor cygański'?
                      Ja tam będąc kilka dni zaledwie w Rumuni jadąc z Oradea na Padis wyprzedzałem
                      wóz cyganski z rodziną.
                      • pawelboch Re: tabor cygański 10.05.06, 12:25
                        niemamweny2 napisał:

                        > Odpowiadasz na :
                        > gogosia25 napisała:
                        >
                        > > a ja chciałabym zobaczyć prawdziwy tabor cygański, czyw Rumunii jeszcze t
                        > akie
                        > > są?
                        > > tato mi opowiadał ze jak był mały to taki widział.
                        >
                        > Wbrew pozorom nie czepiam sie ale co to znaczy 'prawdziwy tabor cygański'?

                        Prawdziwy to taki, wokół którego wieczorem biegają bose umorusane dzieci :)
                        Prawdziwy to taki gdzie się toczy codzienne życie a nie taki, który wyciąga ze
                        stodoły zamożny Lowar by odbyć z rodziną sentymentalną podróż do znajomych.
                        Prawdziwy tabor jest otoczony zgrają psów (bez obaw, raczej niegroźne), jest
                        połatany foliami i brezentami, do prawdziwego taboru nie ma się odwagi podejść
                        (w każdym razie ja tak mam) gdyż ma się wrażenie, naruszania miru domowego.

                        > Ja tam będąc kilka dni zaledwie w Rumuni jadąc z Oradea na Padis wyprzedzałem
                        > wóz cyganski z rodziną.

                        Właśnie tam gdzie piszesz, Góry Zachodnio-Rumunskie.
                        No oczywiście całe Kriszany, wydaje mi się że również Banat.

                        pzdr., PB
                        • jutan Re: tabor cygański 10.05.06, 22:59
                          Witam
                          Gogosia 25 pisząc o chęci zobaczenia 'prawdziwego taboru cygańskiego', pewnie
                          miała na myśli tabor tradycyjny - wóz kryty brezentem i ciągnięty przez konie.
                          Obecnie w Polsce nie ma szans już od wielu lat, zobaczyć taki tabor. Podróżując
                          po Bałkanach wielokrotnie spotykałem Cyganów w różnych miejscach i
                          okolicznościach, ale to były tabory zmotoryzowane, o ile jeszcze ta nazwa może
                          być odpowiednia. Natomiast w młodości miałem okazję dość często obserwować
                          przemieszczające się tabory. Składały się często z kilku lub nawet kilkunastu
                          wozów wypełnionych zapasami siana i słomy dla koni. Na przodzie wozu była ława
                          na której siedział Cygan z żoną i trzymając lejce w ręce kierował końmi.
                          Pozostała część rodziny i dzieciarnia zalegała na sianie. Wóz był obwieszony
                          kotłami do gotowania posiłków, patelniami, wiadrami i innymi potrzebnymi
                          sprzętami, a za wozem biegły psy. Wiem, że dla Cygana koń był największym
                          skarbem. Duże emocje przeżywałem, gdy chodząc na grzyby kilka razy natknąłem
                          się na obozowisko cygańskie. Nie było o to trudno, ponieważ zajmowali rozległe
                          polany leśne zawsze w pobliżu wiosek, gdzie było łatwo o siano i jakieś ptactwo
                          domowe. Wozy zawsze były ustawione w koło, na środku polany paliły się ogniska,
                          na których Cyganki w dużych kotłach gotowały posiłek. Konie stały wszystkie
                          razem w jednym miejscu na zewnątrz obozu. Wieczorem taki obóz cygański sprawiał
                          niesamowite wrażenie. Była muzyka, śpiewy a czasami i tańce. Ich sposób życia,
                          stroje zawsze wzbudzały wiele zainteresownia i sympatii u mnie, chociaż wiem,
                          że nie zawsze relacje z miejscową ludnością były poprawne. I jeszcze jedno
                          niezwykłe doznanie, które związane jest z Cyganami. To zapach, zapach tak
                          intensywny, że wchodząc do lasu wiedziałem, że jest niedaleko obóz cygański.
                          Nawet po ich odjeździe był wyczuwalny jeszcze przez rok. Dym ognisk, fajek, woń
                          potu i moczu końskiego oraz zapewne rzadko mytych ciał składał się na ten
                          niepowtarzalny zapach.
                          Były to ciekawe czasy, ale minęły bezpowrotnie. Szkoda, że już nie ujrzymy
                          taboru cygańskiego.
                          Pozdrawiam
                            • jutan Re: tabor cygański 11.05.06, 09:03
                              Witam
                              Jeśli dobrze liczę, to mój post będzie setnym w wątku Gogosi 25, a to przecież
                              magiczna liczba, która skłania do refleksji i podsumowania "dorobku". Gratuluję
                              pomysłu na temat wątku, co prawda, zaczęło się bardzo burzliwie, ale obecnie
                              jak w dobrej rodzinie jest już spokojnie. Ten temat trzeba przyznać odważny i
                              kontrowersyjny skłonił wielu do wyrażenia swoich opinii, czy też myśli z
                              pożytkiem, mam taką nadzieję, dla nas wszystkich.
                              Pozdrawiam
                            • avroml Re: tabor cygański 11.05.06, 21:36
                              kiedy w zeszlym roku szwendalem sie po Apuseni, przyszlo mi nocowac w pewnego
                              drwala, na pewno 'gadzia'. stal u niego wlasnie taki woz - dlugi, kryty
                              brezentem. mowil, ze kupil go do cyganow i uzywa go, jak szuka innych rynkow
                              zbytu na drewno. zabiera wtedy cala rodzine do tego wozu i wyjezdza na tydzien
                              czy dwa. cos w rodzaju wozu kempingowego:)
                            • jutan Re: tabor cygański 11.05.06, 13:48
                              Hej, Gogosia 25.
                              Twoje niedowierzanie pewnie wynika z mojego stwierdzenia, że w Polsce i na
                              Bałkanach już nie ma szans zobaczyć taboru cygańskiego. Otóż, u nas w kraju z
                              całą pewnością nie ma taborów cygańskich już od wielu lat. Wspominając o
                              Bałkanach, muszę przyznać, że wyraziłem się za mało precyzyjnie. Miałem na
                              myśli kraje byłej Jugosławii i Bułgarię. Przez Rumunię przejeżdżałem
                              kilkakrotnie i nie był to czas przeznaczony na poznawanie kraju. Wiem, że w
                              Rumunii mieszkają liczne społeczności cygańskie, bo to akurat można wszędzie
                              dostrzec, ale nie miałem nigdy sposobności ujrzeć ich w trakcie przemieszczania
                              się w taborze. To dla mnie prawdziwa niespodzianka taka wiadomość, tym
                              bardziej, że jadąc w tym roku do Rumunii mam szanse na spotkanie minionego
                              czasu. Bardzo dużo sobie obiecuję po tym wyjeździe i przypuszczam, że ten kraj
                              stanie się moim ulubionym kierunkiem następnych podróży.
                              Pozdrawiam
                              • balamuk Re: tabor cygański 11.05.06, 16:00
                                Tabory takie jak ten, ktory opisales, jezdza po Rumunii i dobrze sie maja.
                                Pierwszy w tym roku widzialam w ostatnia sobote, jakies 20-30km na poludnie od
                                Bukaresztu. W zeszlym roku (w tej samej okolicy) - cale mnostwo, 100% konne,
                                zmotoryzowanych zero;-). Wozy z reguly sa dwupietrowe (?), pod zaokraglona
                                plandeka ulozone deski, na ktorych towarzystwo moze sie przespac podczas
                                jazdy.Obozowiska przy przelotowych drogach tez sie zdarzaja. A ~dziesiec lat
                                temu oboz cyganski "stacjonowal"przez dluzszy czas przy Calea Grivitei w Buku,
                                mniej wiecej naprzeciw obecnego hotelu Ibis i obok reprezentacji Daewoo, dwa
                                kroki od Dworca Polnocnego...
                                • jutan Re: tabor cygański 11.05.06, 22:41
                                  Witam!
                                  To co piszesz o taborach cygańskich w Rumunii to prawdziwa rewelacja. Nie
                                  spodziewałem się, że w Europie jeszcze można je spotkać. Właściwie, to nie ma
                                  się co dziwić, Rumunia ma wszelkie warunki umożliwiające tradycyjny sposób
                                  życia Cyganów. Myślę, że jednak należy się śpieszyć, aby tabory zobaczyć.
                                  Urzędnicy w Unii Europejskiej już o to zadbają, ostatnich wolnych Cyganów
                                  postanowią jakimś ukazem ucywilizować.
                                  Pozdrawiam
                          • pawelboch Re: tabor cygański 12.05.06, 18:10
                            jutan napisał:

                            > Były to ciekawe czasy, ale minęły bezpowrotnie. Szkoda, że już nie ujrzymy
                            > taboru cygańskiego.

                            Nie, nie minęły :)
                            Rumunia, Bułgaria (rzadziej), Kosowo, Albania, Turcja.
                            pzdr., PB
                    • napolnoc a wioski cyganskie? 11.05.06, 16:26
                      Widzialam taka w zeszlym roku pod Madrytem(Hiszpania).Gigantyczna,rozciagnieta na kilka
                      km,szopki,tabory,norki,kampingi,doslownie wszystko co mialo jakis,chocby z plandeki,dach nad
                      glowa.W zyciu takiego skupiska Cyganow nie widzialam.
                      A przy okazji,smieszna historia,moj Rumun dal sie z 100 euro okrasc rumunskim Cyganom w
                      Maladze.Ale sie z niego smialam,haha,bo dal sie okrasc w najbardziej znany sposob(na przykrycie
                      portfela gazeta).Cale szczescie ze spostrzeglam od razu co sie dzieje i jak cyganka miala kase w dloni
                      to ja zlapalam za te reke i zaczelam wrzeszczec.
                      Zwymyslala mnie po rumunsku i cygansku az milo.A ja do tej pory dokuczam Stefowi,ze dal sie jak
                      dziecko podejsc.I to kumu,rodakowi!pozdr.
                      • staua Re: a wioski cyganskie? 11.05.06, 17:03
                        I co, oddala?
                        Mnie sie to zdarzylo w Polsce, jako nastolatka bylam na Podlasiu na wakacjach i Cyganka wrozyla mnie i
                        grupie kolezanek - wszystkie dalysmy sie nabrac na danie jej banknotow "na chwile". Nie byly to duze
                        sumy, teraz sie z tego smieje.
                        • napolnoc Re: a wioski cyganskie? 11.05.06, 22:27
                          ona normalnie ukradla je z portfela,moj facet myslal ze kupuje rozyczke za 50 centow.Poniewaz
                          widzialam,chwycilam jej za reke i wyrwalam jej kase.Widzialam podobne sztuczki juz kupe lat temu w
                          Rzymie w wykonaniu dzieci cyganskich.Zreszta,kazdy turysta jest przed takimi bajerami
                          ostrzegany.pozdr.
                          • avroml wioski cyganskie 12.05.06, 10:40
                            Ze znanych mi polecam wioske Ciurea, 5 kilometrow na poludnie od Jass. Pelen
                            folklor: od lepianek z gliny do palacow z miedzianymi dachami i obowiazkowymi
                            znakami mercedesa na szczytach. Kobiety w pelnej krasie, mezczyzni w pelnym
                            wypasie. wokol oczywiscie pelen syf, ale to sie nie liczy. bylem tam ze trzy
                            razy i slowa nie potrafilem wydusic w wrazenia. A jak mi fajnie raz tam cyganka
                            powrozyla ;) Pelna szczerosc i bez sciemy: dasz jeszcze piec dych, to moze ci
                            cos dobrego z tej reki wyczytam:))))
                            • rudziel Re: wioski cyganskie 12.05.06, 13:03
                              Wprawdzie nie w Rumunii, ale znacznie blizej od Polski wioski cyganskie mozna
                              zobaczyc w duzej ilosci we wschodniej Slowacji, np. przy drodze z Medzilaborcow
                              do Humenneho, a takze (ta byla najbardziej szokujaca) z Vranova nad Toplou do
                              Koszyc przez Herl'any. Kiedys istniala tez wioska cyganska kolo Kroscienka
                              n/Dunajcem, bodajze na obrzezach Tylmanowej, ale dawno nie bylem w tych
                              okolicach, wiec nie wiem czy wciaz tam jest.
                              • pawelboch Re: wioski cyganskie 12.05.06, 18:01
                                rudziel napisał:

                                > Wprawdzie nie w Rumunii, ale znacznie blizej od Polski wioski cyganskie mozna
                                > zobaczyc w duzej ilosci we wschodniej Slowacji, np. przy drodze z Medzilaborcow
                                >
                                > do Humenneho, a takze (ta byla najbardziej szokujaca) z Vranova nad Toplou do
                                > Koszyc przez Herl'any. Kiedys istniala tez wioska cyganska kolo Kroscienka
                                > n/Dunajcem, bodajze na obrzezach Tylmanowej, ale dawno nie bylem w tych
                                > okolicach, wiec nie wiem czy wciaz tam jest.

                                To są Romowie karpaccy (Bergitka Roma), oni nie są taborowi.
                                Podobno przybyli tu w XV/XVI w wraz z falą osadnictwa _wołoskiego_.
                                Ogólnie biedota i nie szanowani przez np. Lowarów (o gadziach nie wspomimając).
                                pzdr., PB
                            • napolnoc Re: wioski cyganskie 12.05.06, 15:06
                              oj,dzieki za drogowskaz.Za nastepnym pomytem w Jassach sie tam wybiore.I chetnie dam sobie
                              powrozyc,zaplace nawet podwojnie,by tylko najlepsze wrozby uslyszec,hihi.pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka