Dodaj do ulubionych

Gardaland...

10.07.08, 12:21
Kto był?
Warto się wybrać z dzieciakami?
Czy kupując bilet całodniowy płacę jeszcze za poszczególne atrakcje?
Długo się czeka w kolejkach?
Czekam na opinie.
Obserwuj wątek
    • Gość: aga.74 Re: Gardaland... IP: *.cust-adsl.tiscali.it 10.07.08, 12:37
      Z dzieciakami przede wszystkim! Im starsze tym lepiej. Na niektóre
      atrakcje jest po prostu limit wzrostu. Za poszczególne atrakcje się
      już nie płaci. Płacisz za jedzenie i upominki. W kolejkach trzeba
      czekać, ale idzie szybko. My bawiliśmy się świetnie. Na pewno
      jeszcze tam pojedziemy.

      pl.reserver.it/
      • ewadama Re: Gardaland... 15.09.08, 12:10
        MOVIELAND!Oprócz Gardalandu jest jeszcze dużo innych atrakcji ...czy
        ktoś korzystał z innych parków,co o nich mozecie powiedzieć?Mam
        dzieci 12,15 lat,Movieland ciekawie brzmi:)
        Byłam w tym roku w Gardalandzie,w sierpniu-potworne kolejki ,po
        całym dniu jestes bardzo zmęczona ale nie wydaje mi się,żeby ktoś
        wychodził z tamtąd niezadowolony:)W każdym z nas jest trochę z
        dziecka....
        Polecam dla dużych i małych...po prostu wybierasz sobie atrakcje a
        jest z czego.Weżcie tylko trochę kanapek i picie,tam raczej
        komercyjnie,jak wszędzie:)I zostańcie DO KOŃCA dnia,piękna parada i
        czasem sztuczne ognie!
    • Gość: momo Re: Gardaland... IP: *.146.236.1.ip.airbites.pl 15.07.08, 17:20
      Dodatkowo płatne jedynie występy delfinów, ale warto, tym bardziej,
      że pieniądze śmieszne : bodajże 4 euro.
      Mnóstwo emocji dla wszystkich; adrenalina dla starszych. Polecam.
      Opłacają się też bilety dwu- lub trzydniowe.
    • akwa7 Re: Gardaland... 16.07.08, 08:51
      Bylismy 3 tygodnie temu i było super, dzieci (5 i 9 lat)zachwycone
      my też polecam przejazd "mamutem" ale niestety do atrakcyjnieszych
      miejsc były klejkii to długie, wieczorem (tak o 21) było juz lepiej.
      Jesli nie jestescie miłosnikami ryb to nie polecam "Sealife"-mozna
      kupić wspólny bilet-my tak zrobilismy i bylismy rozczarowani (siła
      reklamy)Dla małych dzieci też sa atrakcje (np magiczny dom,
      przedstawienia)i do 100 cm wzrostu wchodzą za darmo (nasza mała ma
      105 ale pani w kasie powiedziała ze nie trzeba biletu) Pozdrawiam i
      życze dobrej zabawy-muy wychodzilismy o 22.30
    • Gość: polska włoszka Re: Gardaland... IP: *.stk.vectranet.pl 30.07.08, 20:49
      Byłam i jestem zachwycona. Tamtejszych atrakcji nie zapomne chyba
      nigdy. warto weybrac sie nie tylko z dzieciakami, bo znajda sie tam
      atgrakcje dla kazdej grupy wiekowej. dla tych odwaznych , bardziej
      odwaznych i nieodwaznych.
      kupujac całodniowy bilet (ktory jest i tak bardzo drogi, bo okolo 40
      euro) nie płaci sie za poszczególne atrakcje prócz delfinarium,
      ktore tez sie znajduje w gardalandzie. w kolejkach czeka sie
      baaaaaaardzo długo niestety, zwłaszcza w godzinach szczytu( od 12 do
      17). mimo wszystkich mankamentów warto, bo jest tam super.
    • Gość: xyz Re: Gardaland... IP: 217.97.190.* 02.08.08, 23:36
      W Gardalandzie byłem już kilka razy.. ostatnio wczoraj :)

      Gorąco Polecam ten Park.
      W kwestii organizacyjnej..
      Jeżeli wycieczka ma być 1dno dniowa to w parku trzeba być z samego rana, żeby wszystko zobaczyć. Najlepiej w tygodniu bo w weekend strasznie duże kolejki są. Dobrze też wziąść ze sobą sporo wody. Atrakcjęsą dla każdego, Jeżeli jedziecie z dziećmi, warto jakąś opiekunę (babcia,siostra itp), żeby samemu trochę skorzystać. Nową atrakcją jaka mi się podobała było kino. (Nie dinozaury tylko Mysteries times czy jakos tak). Jak byłem niestety delfinarium było nieczynne :( . Pewne atrakcje (pokazy) są o wyznaczonych godzinach dlatego trzeba patrzeć na zegarek. Jeżeli są duże kolejki można na informacji zapytać o bilety VIPowskie, za dopłatą. Obecne ceny to 35 euro za 1 dniowy bilet full dla dorosłych dzieci ponizej 10 lat maja zniżke.. do 1metra wchodzą za darmo. Dla wygody warto wziąść plecak, jeżeli dziecko małe to wózek też się przyda
    • Gość: Kownat Re: Gardaland... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 11:48
      Bylem
      Tak sa atrakcje dla dzieci jak i doroslych
      Tak
      Srecnio 10-15 min


      Polecam
      • al9 zdanie odrębne 19.08.08, 15:17
        atrakcje dla dzieci i to średnio rozgarniętych
        oraz ich zdziecinniałych rodziców
        szkoda czasu
        zwłaszcza we Włoszech..
        w Małkini albo Zgierzu - byłoby super
        al
    • marghe_72 Re: Gardaland... 21.08.08, 00:23
      W sezonie są tłumy
      na każdą atrakcję czeka się dłuuugo

      Lepiej pojechac po sezonie i to nie w weekend
    • Gość: Nowy Re: Gardaland... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.08, 20:54
      Ja bylem. jest fajnie, warto pojechac z dzieciakami.
      Za atrakcje sie nei placi ale za to czeka :PP zalezy od szczescia, raz sie czeka 5 min raz 1h, takie zycie ;)
    • Gość: aga.74 do al9 IP: *.cust-adsl.tiscali.it 12.09.08, 11:32
      Myślę, że nie masz jeszcze dzieci. Jeśli Gardaland to atrakcja dla
      średnio rozgarniętych dzieci, to co proponowałbyś dla "normalnie"
      rozgarniętego siedmiolatka? Wystawy, muzea i kościoły?
    • Gość: Nigdy więcej Re: Gardaland... IP: 213.156.125.* 04.10.13, 22:49
      Jedna opłata za cały park. Ale kolejki - MASAKRA!!! Od 60 do 90 minut czekania przy wejściu na większość atrakcji. W upale ponad 30'C jest to nie do zniesienia. Nie warto się tak poświęcać. Cały dzień to mało. Z małymi dzieciakami - odradzam. Szkoda dzieci aby tatuś poszedł na jedną czy dwie atrakcje.
      • Gość: niezalogowany Re: Gardaland... IP: *.interwan.pl 05.10.13, 14:07
        bo tatuś zamiast stać w kolejce na Peter Pan, czy inną karuzelę powinien przejechać się na Blue Tornado, tam są zawsze troszkę krótsze kolejki :-)
        • marghe_72 Re: Gardaland... 09.10.13, 23:23
          Gość portalu: niezalogowany napisał(a):

          > bo tatuś zamiast stać w kolejce na Peter Pan, czy inną karuzelę powinien przeje
          > chać się na Blue Tornado, tam są zawsze troszkę krótsze kolejki :-)

          Oj nieprawda. Właśnie przy Blue Tornado i innych tego typu atrakcjach jest najwięcej chetnych.
          Można wykupić FastPass żeby uniknąć stania..
          • mopfar Re: Gardaland... 20.05.15, 07:34
            witam,

            mam pytanko, czy Gardaland jest dobrym miejscem dla dziewczynki 6- cio letniej
            wybieram sie do włoch i zastanawiam sie czy będzie miała co robić w Gardalandzie

            dziekuje za odpowiedź

            pozdrawiam

            rafał
            • mama.globtroterka Re: Gardaland... 21.05.15, 08:16
              Mopfar - nie będzie chciała wyjść :) Wybierzcie się koniecznie ;) My byliśmy w zeszłym roku z kilkulatkiem - genialnie tam jest ;) Nasza relacja tutaj globtroterek.blogspot.com/2014/11/karuzele-roller-coastery-zabawa-czyli.html
              • kl.zn Re: Gardaland... 27.05.15, 18:38
                Ale czad!! Coś mi się wydaje, że kolejne wakacje nad Jeziorem Garda :-)
              • eszulczewska Pytanie o kupony 21.06.15, 10:47
                Czy ktoś z Was korzystał z dotepnych np na allegro niemieckich kuponów, które rzekomo pozwalają kupić 2 bilety w cenie 1?
                • jusytka Re: Pytanie o kupony 21.07.15, 16:13
                  Nie rzekomo, tylko faktycznie pozwalają. Ja poszukałam ich na jakiejś stronie internetowej i wydrukowałam, ale było to parę lat temu. W niemieckich sklepach doklejają je do różnych produktów, kiedyś widziałam je na serkach Milkana, czy sokach Punica. Myślę, że we wloskich sklepach też je można znaleźć. Tam niemal wszyscy mają przy kasie kupony, Kompletnie nie opłaca się kupować biletów rzekomo tańszych on line na stronie parku i tak wychodzą znacząco drożej niż te zwykle z niepozornymi kuponami, dzięki którym dwie osoby wchodzą na jeden bilet.
                  • Gość: nie-to-on-zaczal Re: Pytanie o kupony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.15, 16:45
                    Byłem na 20 minut przed otwarcie parku, przy kasach (otwarte było może osiem okienek), stało po jednej rodzinie. Sam podszedłem, zupełnie bez kolejki. Natomiast cały plac był prawie pełny, więc jednak, to nie tak, że tych kuponów ludzie używają masowo. Ja skorzystałem, ale w moim przypadku dało to niewielkie oszczędności - bilety on-line są tańsze, a kupony łączą się jedynie z biletami kupionymi w kasie - chyba, że jest jakiś sposób zrobienia tego w trakcie transakcji internetowej.
                    Gdybym miał kupony 1+ 1 free - to było by coś.
                    2 +1 też warto wykorzystać z tym, że na pewno nie warto takiego na allegro kupować, bo w każdym markecie stoi woda z tą promocją.
                    • jusytka Re: Pytanie o kupony 23.07.15, 00:09
                      Ja miałam taki 1+1, co dało spore oszczędności Zresztą te kupony działały też w innych parkach Korzystałam z nich jeszcze w Heide Parku i Legolandzie Może są różne kupony, a może promocja się zmienia, warto sprawdzić
    • oro28 Re: Gardaland... 03.07.15, 11:37
      www.groupalia.it/tempo-libero/zoo-e-parchi/offerta-gardaland-park-iltuoticket-it.html
      Czy może ktoś ze znajomością włoskiego powie:
      -w jakim terminie ważny jest kupon ?
      "l Coupon NON è valido come biglietto d’ingresso; deve essere convertito in biglietto su iltuoticket fino al 30/08/15.
      Puoi utilizzare il tuo biglietto di ingresso, dopo averlo convertito su iltuoticket, fino al 1/11/15."
      -czy tylko dla jednej osoby?
      "1 Coupon = minimo 2 o 3 persone in base al Coupon che avrai acquistato"
    • nie-to-on-zaczal Re: Gardaland... 08.07.15, 15:14
      Coś cicho tu. tylu forumowiczów jeździ nad tą Gardę, a o Gardalandzie nikt nie pisze.
      W poniedziałek ja się wybiorę, mam nadzieję, że kolejki nie będą masakryczne. Czy ktoś może ostatnio kupował bilet rodzinny? Czy dostaje się vouchery do knajp?
      Zastanawiam się czy właśnie taki rodzinny kupić czy przetestować kupon z wody mineralnej (jeden bilet gratis do dwóch innych). Problem, że przy dwójce dzieci to i tak słabo wychodzi - ok 100 Euro. Natomiast przy rodzinnym ponoć kupony 6 E na łebka się dostaje.
      Ktoś ostatnio był w Gardalandzie, może podrzuci coś ciekawego......
      • Gość: darek.59.pl Re: Gardaland... IP: *.dynamic.chello.pl 08.07.15, 17:29
        Dopiero co wróciliśmy znad Gardy. Zwiedziliśmy naokoło i trochę więcej, dalej, ale Gardaland nas po prostu nie interesował Ot i tyle. Może inni są podobni.
        • nie-to-on-zaczal Re: Gardaland... 09.07.15, 06:49
          I to jest kwintesencją tego forum, niestety. Gardaland to przecież jedna z największych atrakcji rodzinnych wakacji we Włoszech. Na tym forum królują jednak kempingowicze, przez dwa tygodnie siedzący w swoich ośrodkach z dwoma wycieczkami do żelaznych atrakcji, w trakcie których robią milion zdjęć, a później piszą bloga o swoich podróżach, jednocześnie zamieszczając intymne zdjęcia całej rodziny. A g dy zadam jakieś konkretne pytanie, to tylko banał można usłyszeć. Trudno co robić....
          • sempre_dritto Re: Gardaland... 09.07.15, 07:27
            I to jest kwintesencja, nie wiem czego, może buractwa..?
            Gość, który innym zarzuca, że siedzą na kempingach (w domyśle dla taniości) kombinuje, żeby wejść jak jak najtaniej, najlepiej gdyby mu dziecko wpuścili za darmo.
            Albo chociaż voucher do knajpy dali.
          • Gość: darek.59.pl Re: Gardaland... IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.15, 14:28
            Szczególne uproszczenie albo nawet kompletna durnota. Jeżeli dla Ciebie największą atrakcją pobytu nad Gardą jest Gardaland, to ja.... wymiękam. Od Trydentu do Mediolanu, Wenecji i wszystko inne po drodze i wokół, a do tego strzeliste Alpy, lodowiec, jezioro na około i przepaści na jeziorem to jest COŚ, przy czym Gardaland (przynajmniej dla mnie, żony i dzieci) nie jest wart najmniejszego zainteresowania. Kempingi nas nie interesują, zorganizowane wycieczki też bo potrafimy sami dać sobie radę. Zajmowaliśmy apartamenty w Pieve (Stella d.Oro), a w tej części Włoch przemierzyliśmy ok. 2000 km. To dla nas jest atrakcja. Nie mierz wszystkich własną miarą.
          • aseretka Re: Gardaland... 09.07.15, 19:48
            > I to jest kwintesencją tego forum, niestety. Gardaland to przecież jedna z największych
            > atrakcji rodzinnych wakacji we Włoszech. Na tym forum królują jednak kempingowicze,
            > przez dwa tygodnie siedzący w swoich ośrodkach z dwoma wycieczkami do żelaznych
            > atrakcji, w trakcie których robią milion zdjęć, a później piszą bloga o swoich podróżach,
            > jednocześnie zamieszczając intymne zdjęcia całej rodziny. A g dy zadam jakieś konkretne
            > pytanie, to tylko banał można usłyszeć. Trudno co robić....

            Ano, nie ma "tetko"... Ale to nie upoważnia Cię do jakichkolwiek osądów innych forumowiczów. Nie dla każdego Gardaland jest jedną z największych atrakcji nad Gardą. Dla wielu są w okolicy ciekawsze miejsca. A nawet jeśli ktoś był w Gardalandzie, to może nie korzystał ze zniżkowych kuponów, więc jakich rad ma Ci udzielać? Ja np. byłam w Gardalandzie 15 lat temu, kiedy dzieciaki były jeszcze nastolatkami, bo uważałam, że oprócz zwiedzania zabytków zawsze podczas wyjazdów w różne zakątki Europy młodzieży należy się jeden dzień innych atrakcji. Z żadnych kuponów zniżkowych jednak nigdy nie korzystałam. Potem (mimo, że byłam jeszcze kilka razy nad Gardą) nie miałam potrzeby odwiedzenia tego przybytku rozrywki. W tym roku też będę z wnuczkami przez 4 dni nad Gardą i prawdopodobnie zabiorę wnuczki do Gardalandu. Pomimo, że nocować będziemy na campingu, bilety zamierzam kupić normalnie w kasie. Więc, co mogłabym Ci konkretnego odpowiedzieć na Twoje pytanie? Nie mam pojęcia, czy przymkną oko i sprzedadzą Ci na kupon 2+2 gratis, ani czy na bilet rodzinny dostaje się vouchery do knajp. W każdym bądź razie miłego pobytu nad Gardą życzę i więcej wyrozumiałości dla innych forumowiczów. :)
            • nie-to-on-zaczal Re: Gardaland... 10.07.15, 07:39
              No i jest skondensowane forum wyborczej. Wklejcie zdjęcia jeszcze z tych waszych wypraw. Wcześniej przeczytajcie tytuł wątku - Gardaland. Chcecie podyskutować o trasach wokół Gardy - załóżcie nowy wątek i napiszcie co tam ciekawego odkryliście, przepychając pomiędzy 20 tysiącami, tak samo odhaczających kempingowiczów.

              Chyba jednak po dwóch tygodniach spędzonych w mniej odwiedzanym miejscu i mieszkaniu w tańszych od kempingów agroturystykach, mogę z dziećmi zajrzeć do Gardalandu. Co do kempingów, to co kto lubi. Ja tam nie przepadam, jakoś widok niemieckich emerytów, zmieniających bez żenady gacie, przed kamperem, słabo wpisuje się w moje pojęcie dobrych wakacji.
              Co do wejść, to jak jesteście tacy bogaci to gratuluję, ale nie komentujcie bo biedota może chce wiedzieć, poza tym chyba tylko kretyn nie sprawdzi czy można zaoszczędzić 30 euro, tylko dzięki temu, że kupiło się sześciopak wody mineralnej Sanbenedetto.
              W środę napiszę, czy mi się udało, czy wybrałem jednak bilet rodzinny za 128 euro. Ale wy rasowi turyście nie czytajcie tego, przecież Gardaland jest taki tandetny. Co do kupowania biletów on-line, to akurat opcja on-line jest mało opłacalna (w Mirabillandii upust jest znacznie większy). Ja z niej zrezygnowałem, aby mieć wolność wyboru terminu. A ostatnio tu strasznie gorąco bywa, więc jeśli można zamiast w niedzielę smażyć się w 36 stopniach, pójść w poniedziałek (tylko 32 stopnie), to zawsze lepiej mieć taką opcję.

              I taki apel mam, jak nie macie do napisania czegoś na temat, to te wspominki zachowajcie dla siebie. Gardaland - tak się nazywa ten wątek.
              • sempre_dritto Re: Gardaland... 10.07.15, 08:58
                No i kolega strzelił focha.
                A wystarczyło żebyśmy napisali, czy na bramkach przymkną oko na jedno dziecko…

                W zeszłym roku doradziłem znajomym, żeby kupili na allegro kupony. Kupili i weszli, ale skoro tu na forum ludzie piszą, że coś tam nie działa, to nie wiem, czy tamci mieli fart, czy forumowicze niefart.
                Mówisz, że masz jeden kupon. Trzeba było dokupić drugi (10 PLN nie majątek) i nie liczyć na drapane.

                P.S
                Te wspominki przepychaniu się, przez tłumy turystów i o niemieckich emerytach na kempingu zostaw dla siebie.
                Ten wątek nazywa się - Gardaland.
                Życzę cierpliwości w kolejkach :)
                • nie-to-on-zaczal Re: Gardaland... 10.07.15, 13:43
                  Zanim błyśniesz żarcikiem, przeczytaj. Kuponów to mam kilka, kupionych na miejscu, jednak wszystkie są identyczne 2+1, zresztą, na stronie Gardalandu jakoś nie ma innych.

                  Rozumiem, że w pewnym sensie forum zdycha i nawet, jeśli nie macie nic do dodania w temacie, to czujecie potrzebę napisania cennych uwag, ale jak widzę, dla mnie nie są zbyt interesujące.
                  • sempre_dritto Re: Gardaland... 10.07.15, 14:55
                    Nie wiem z jakich skorzystali znajomi, a spytać ich w tej chwili nie mam jak, ale być może kupiłeś jakieś felerne kupony. Nie wiem też, czego szukałeś na stronie Gardalandu, ale na Allegro są 2 za 1, a nie 2+1.
                    W razie draki można jeszcze wyciąć dziurę w płocie, albo pojechać do Zatora (choć tu taniej raczej nie będzie).

                    allegro.pl/show_user.php?uid=7819951
                    jest komentarz o Gardalandzie
              • aseretka Re: Gardaland... 10.07.15, 19:57
                Po zestawieniu Twoich wypowiedzi:
                > Na tym forum królują jednak kempingowicze, przez dwa tygodnie siedzący w swoich
                > ośrodkach z dwoma wycieczkami do żelaznych atrakcji, w trakcie których robią milion
                > zdjęć...
                i
                > Chyba jednak po dwóch tygodniach spędzonych w mniej odwiedzanym miejscu i mieszkaniu
                > w tańszych od kempingów agroturystykach, mogę z dziećmi zajrzeć do Gardalandu...
                wynika z nich pewna niekonsekwencja. Gardzisz tymi, którzy spędzają urlop na campingach i jednak coś tam w ciągu tych dwóch tygodni zwiedzają , a jednocześnie sam spędzasz cały urlop na odludziu i nic Cię nie interesuje w w najbliższej okolicy. :)
                Oczywiście, ze masz prawo odwiedzić Gardaland, skoro jest on dla Ciebie i Twojej rodziny atrakcją. Ja też tam była i najprawdopodobniej jeszcze w tym roku zajrzę, bo dla dzieciaków jest to jakaś atrakcja, po zwiedzaniu różnego rodzaju zabytków i kościołów.
                Każdy też ma prawo do spędzania urlopowego czasu w taki sposób, w jaki mu najbardziej odpowiada. Ja np. wolę campingowy luz i zmienianie gaci przed namiotem niż przebieranie się w stroje formalne do hotelowej kolacji. Nie mam też nic przeciwko czynionym przez kogoś oszczędnością, chociaż sama nie rozpatruję niczego pod kątem: na tym można zaoszczędzić. Urlop ma być wypoczynkiem - to swego rodzaju laba, oderwanie się od trosk i zmartwień - a nie katorgą w rodzaju: na to mogę sobie pozwolić, a tego muszę sobie odmówić.
                Życzę więc prawdziwego wypoczynku. :) A Twoje doświadczenie może zaispiruje mnie do tego, jak zaoszczędzić 30 euro odwiedzając Gardaland w składzie dwoje dorosłych + dwoje dzieci.
                • sempre_dritto Re: Gardaland... 11.07.15, 10:38
                  aseretka napisała:


                  A Twoje doświadczenie może zaispiruje mni
                  > e do tego, jak zaoszczędzić 30 euro odwiedzając Gardaland w składzie dwoje doro
                  > słych + dwoje dzieci.

                  Może ktoś, kto był w tym roku napisze jak to jest z tymi kuponami, bo jeżeli działają te z Allegro (a w komentarzach piszą, że działają), to zaoszczędzisz więcej.
                  Kupujesz 2 bilety, a dwa dostajesz za darmo.
                  A jeżeli nikt nie napisze, to trudno...nie trzeba się obrażać.
                  • magdam110 Re: Gardaland... 11.07.15, 18:36
                    Ja co prawda w 2011 roku kupiłam na allegro kupony z 5,0zł 1+1 gratis i działy weszliśmy z mężem na normalnym bilecie a dzieciaki gratis. i uważam będąc we Włoszech z 10razy , że nie tylko dla dzieci a i dla nas "starych" to była fajna atrakcja
                  • aseretka Re: Gardaland... 11.07.15, 21:09
                    > Może ktoś, kto był w tym roku napisze jak to jest z tymi kuponami, bo jeżeli działają te z
                    > Allegro (a w komentarzach piszą, że działają), to zaoszczędzisz więcej. Kupujesz 2 bilety, a dwa
                    > dostajesz za darmo. A jeżeli nikt nie napisze, to trudno...nie trzeba się obrażać.
                    Ja tam się nie obrażę, jak nikt nie napisze... :) Może jestem "starej daty", ale jakoś nie mam zaufania co do niektórych zakupów na Allegro. Ja osobiście jeszcze niczego tam nie kupowałam, ale znam osoby, które "nadziały się" chcąc dokonać taniego zakupu.
                    • sempre_dritto Re: Gardaland... 11.07.15, 21:35
                      aseretka napisała:


                      > Ja tam się nie obrażę, jak nikt nie napisze... :)

                      Domyślam się:)
                      Trochę niefortunnie napisałem... nie chodziło mi o Ciebie, ale kilku obrażalskich ostatnimi czasy było.
                      • aseretka Re: Gardaland... 11.07.15, 21:49
                        > Trochę niefortunnie napisałem... nie chodziło mi o Ciebie, ale kilku obrażalskich ostatnimi czasy
                        > było.

                        Też się domyśliłam... :)
                        • poatyzator Re: Gardaland... 15.07.15, 11:51
                          Nie obrażałem się, tylko przestałem czytać porady "ekspertów", co to słyszeli od znajomych, jak to tam panie w Gardaladzie było.
                          Do tego, jeśli ktoś mi proponuje kupienie kuponu na allegro, na dwa dni przed planowanym wejściem, gdy jestem 1400 kilometrów od domu, to jak mam traktować takie porady ??? Takie podejście, za to wiele mówi o kulturze "eksperta" i szacunku do pytającego. W końcu, przecież głupich pytań nie ma. Musimy założyć wątek, "dowartościuję się jako wytrawny turysta, nawet gdy nie mam nic ciekawego do napisania"- będziecie mieć eldorado....
                          Zamiast tego pojeździłem rowerkiem po okolicy (co tylko potwierdziło moje zdanie o Gardzie - tej południowej części), poobserwowałem masowe wypisywanie mandatów w Sirmione, przebijałem się przez ogłupiały tłum w Weronie, no i byłem w Gardalandzie...... ale o tym napiszę, niżej, żeby już ekspertki miały klarowny tekst, taki gotowy do konsultacji z wujkiem Staśkiem, co to kiedyś tam był....
                          • sempre_dritto Re: Gardaland... 20.07.15, 13:06
                            poatyzator napisał:

                            > Nie obrażałem się, tylko przestałem czytać porady "ekspertów", co to słyszeli o
                            > d znajomych, jak to tam panie w Gardaladzie było.

                            Chyba się kolega przypadkiem zalogował na inne konto :)
                            Nic Ci nie doradzałem, napisałem tylko, że masz złe kupony, a o tym że jesteś tam na miejscu jakoś nie doczytałem
                            Jako "wytrawny turysta" powinieneś myśleć z jakimś wyprzedzeniem, a nie w ostatniej chwili liczyć na przymykanie oka przez bileterów
                            • Gość: nie-to-on-zaczal Re: Gardaland... IP: *.eu.alcatel-lucent.com 21.07.15, 08:34
                              "Jakoś nie doczytałam", bo ja widzisz czytam tylko to co sama napiszę, bo ja jestem taką fantastyczną wytrawną turystką, że pytania innych frajerów stanowią jedynie wstęp dla moich głębokich myśli.
                              Co do kuponów, to POCZYTAJ, jakie miałem plany, a później doradzaj.
                              Na tym oparta jest formuła forów internetowych. CZYTASZ - doradzasz, a na co dzień - SŁUCHASZ -mówisz. Powtórz parę razy, zapamiętaj, stosuj. Się przyda.
                              • sempre_dritto Re: Gardaland... 21.07.15, 09:18

                                Rozmowa z Tobą, to jak kopanie się z koniem złożonym z samych kopyt.
                                Napisałeś, że wybierasz się w PONIEDZIAŁEK do Gardalandu, a nie że jesteś we Włoszech. Ale to detal.
                                "jakoś nie doczytałEM" to taka troszkę ironia (sprawdź w encyklopedii pod hasłem "ironia", albo "sarkazm")
                                Na przyszłość -piszesz konkrety i oczekujesz konkretów. Tak działa forum - się przyda...
                                W innym wątku dostałeś konkretną odpowiedź na swoje przemyślenia odnośnie wpuszczenia dziecka za darmo.
                                A może ktoś włamał Ci się na konto? Raz piszesz jako "nie-to-on-zaczal", a innym razem jako "poatyzator"
                                • nie-to-on-zaczal Re: Gardaland... 21.07.15, 11:39
                                  Taką jak powyżej - a to dzięki, nie musisz mi radzić.

                                  Otwórz wątek: "Jestem zabawna i niezwykła, a najbardziej kocham czytać to co sama napisałam.
                                  • sempre_dritto Re: Gardaland... 21.07.15, 12:12
                                    nie-to-on-zaczal napisał:

                                    > Taką jak powyżej - a to dzięki, nie musisz mi radzić.

                                    Koleżanka napisała, że "wątpi żeby przymknęli oko" na dodatkowe dziecko. Nie napisała, że nie wpuszczą, bo raczej nikt nie miał takich chorych pomysłów z wprowadzaniem dzieci za darmo.
                                    Może trzeba było podać numer infolinii, może ktoś wysłałby sms-a o treści "Pomagam".
      • atena12345 Re: Gardaland... 13.07.15, 07:16
        Byliśmy z dziećmi tydzień temu. Bilet łączony z sea life - 148 euro z jakaś tam zniżką.
        O ile w akwarium było nawet ciekawe, to z Gardalandu uciekliśmy po 2 godzinach.
        Głośna muzyka z każdego kąta, a szczególnie w tunelach niektórych atrakcji - młodszy zatykał uszy, kolejki do fajniejszych atrakcji na co najmniej kilkadziesiąd minut stania, możliwość dokupienia kuponu uprawniającego wejście bez stania sprawia, że tworzy druga mini-kolejka "bez kolejki", a ta właściwa się jeszcze wydłuża. Do tego słabe oznaczenia wejść i wyjść (wyjście często z innej strony niż wejście, więc ciężko się umówić, że czekamy przy wyjściu;-)) Oznaczenia logistyczne i ichniejsza "mapa" parku - do bani. Trzeba iść na czuja.
        W logolandzie plecaki zostawia się w pobliżu obsługi danej atrakcji - w Gardalandzie nie ma takich miejsc i rzuca się je byle gdzie, nikt ich nie pilnuje nawet iluzorycznie.
        No i sprawa, o której pisałam w drugim wątku o tym parku:
        było 38 stopni i młodszy syn chciał iść na wodny plac zabaw. Nie został wpuszczony, bo nie miał kąpielówek. Na nic nie pomogło tłumaczenie, że gatki, które mam na przebranie to SĄ kąpielówki. Młody się w końcu rozpłakał, więc wkurzeni i zmęczeni uciekliśmy stamtąd
    • poatyzator Re: Gardaland... 15.07.15, 12:36
      Dobra, takie małe podsumowanie po wizycie w Gardalandzie.

      Bilety:
      Zamierzałem kupić on-line będąc we Włoszech, ze względu na nieprzewidywalność pogody lub inne względy - trzeba na siedem dni przed, to zrobić. W prognozach były przewidywane upały 37 stopni, a w planowany 13 lipca miały być burze, więc wahałem się, czy jednak nie pójść w niedzielę. Ostatecznie, prognozy złagodniały i poszliśmy w poniedziałek - temp 31 st., sporo chmurek i nawet przez 5 minut coś kropiło - pogoda idealna. Ostatnie trzy tygodnie we Włoszech były upalne - 32 - 38 stopni.
      Podczas urlopu kupowałem zgrzewki wody Sanbeneddeto (normalna, raczej tania woda mineralna) - z kuponami 2+1. Jak się zastanowić, to kupując on-line, można też oszczędzić prawie tyle samo. Jeśli ktoś jest z jednym dzieckiem to zapłaci za dziecko i jednego dorosłego, trzeci będzie gratis. Ja na szczęście mam dwójeczkę, więc ten talon tylko trochę złagodził ból płacenia.
      Przy kasach raczej pusto, negocjować się nie da, do tego ryczy muzyka. Większość ludzi musiała mieć bilety czasowe, lub kupione on-line.

      Atrakcje:
      Dzieci mam raczej nie za duże, więc większość tych bardziej spektakularnych zjeżdżalni odwiedzimy za rok, może dwa lata. Do tych, z których korzystaliśmy, kolejki były 20-30 minut (czas na wyświetlaczach). Często jednak realny czas oczekiwania był krótszy. Jeśli ktoś chce porzucić na chwilkę rodzinkę i samemu skorzystać z bardziej ekstremalnych kolejek, to trzeba patrzeć, obsługa wywołuje pojedyncze osoby do uzupełnień i można całkiem szybko "odhaczyć".
      Same urządzenia bardzo dobrze wykonane, otoczenie również dopracowane - porównuje do zeszłorocznej Mirabilandi, gdzie część kolejek nabiła nam siniaki, tak szarpały. Wodne atrakcje, w porównaniu z Mirabilandią dużo lepsze, nie wychodzi się mokrym jak szmata (Niagara - Mirabilandia).
      Plecaki trzeba rzucać byle jak, przy wsiadaniu - to trochę słabo rozwiązane. Można użyć szafek - chyba płatnych, ale jakoś nie czułem takiej potrzeby - portfel i komórkę, zabezpieczyłem przed wodą i nosiłem ze sobą.

      Jedzenie:
      Mnóstwo knajpek i zalew fast foodów. Nie korzystałem, bo nie lubię a i jakoś nie miałem takiej potrzeby. Jakieś kanapki i bułki kupione po drodze wystarczyły. Włosi generalnie wnosili ze sobą mnóstwo żarcia, rodziny na wózkach targały turystyczne lodówki. W razie potrzeby, można jakieś zapasy z auta przynieść.

      WODA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Było zaledwie 31 stopni. Dzień wcześniej w 34 stopniach przejechałem kilkadziesiąt kilometrów na rowerze i miałem mniejsze pragnienie, niż chodząc po Gardalandzie. Nie wiem jak tam można wytrzymać przy 36-38 stopniach.
      KONIECZNIE weźcie ze sobą dużo wody i w samochodzie zostawcie drugie tyle. Lepiej pić nawet ciepłą, bo jednak jest tam potwornie gorąco. 0,75 litra kosztuje 1,5 litra, a jeśli idziecie rodziną, to zużyjecie jej tyle, że warto trochę podźwigać. No chyba, że kasa wam wypada z kieszeni i dodatkowe kilkanaście euro wam nie robi różnicy. Kawa, granite, lody w cenach normalnych, można spokojnie korzystać.

      Wrażenia:
      Bardzo dobre.
      Nieoczekiwanie spędziliśmy tam 12 godzin - ostatnie 30 minut szukając wyjścia - oznaczenia są cieniutkie. Dzieci trochę pozjeżdżały, pochodziły dla ochłody do kina 4D.
      Generalnie polecam, ale jeśli ktoś planuje, to przed sezonem. Kolejki jednak troszkę były za długie.
      • sempre_dritto Re: Gardaland... 20.07.15, 13:16
        Rozwaliła mnie ta rada dotycząca wody :DDD
        Zamiast biegać jak poparzony po cieplutką wodę do samochodu na parking, lepiej rozejrzeć się i skorzystać z darmowej, którą można znaleźć w "pijkach" (ale tego wujek Stasiek nie wiedział).
        Na pewno jest chłodniejsza .
        • poatyzator Re: Gardaland... 21.07.15, 08:23
          100 % forum gazety.
          Poszukaj ich zatem na terenie Gardalandu. Następnym razem będę napełniał butelki w łazienkach - co prawda wolę frizzante, ale jak trochę potrzęsę, to może starczy.
          Do tego jak będę stał w kolejce do atrakcji, to będę wyskakiwał co rusz na łyczka, tak na zmianę z dziećmi.
          Ale dzięki za merytoryczną poradę, taką typową dla tego forum przypie...-czy.
          Napisz kolejne wspomnienia, podpytaj wujka Zdzicha jak tam był w Gardalandzie.
          • sempre_dritto Re: Gardaland... 21.07.15, 09:30
            100% Poatyzator (a nawet "nie-to-on-zaczal").
            Ja znalazłem te pijki :). Ty też gdybyś nie uknuł chytrego planu z bieganiem po gorącą (ale frizzante) wodę, może byś się rozejrzał i też znalazł.
            I nie trzeba (ba, nawet nie należy) ich szukać w łazienkach, co więcej - można takiej wody nabrać sobie w butelkę i wtedy nie trzeba wyskakiwać co rusz z kolejek do atrakcji.
            Nie dziękuj :)
            • nie-to-on-zaczal Re: Gardaland... 21.07.15, 11:35
              Jeszcze jakieś rady? Wujek Stasiek sobie przypomniał, gdzie te poidełka dla ptaszków były.

              Szkoda, że w połowie szykan kolejkowych Włosi umieścili barki, gdzie można kupić wodę, jeśli ktoś czuje, że nie dotrwa do końca.

              Teraz jeszcze raz przeczytaj swoje porady i zadaj sobie pytanie czy nie jesteś przypadkiem taką Ciocią Dobrą Radą, co to nie była (przynajmniej, w tym tysiącleciu), ale ZAWSZE WIE LEPIEJ - nawet jak nie ma czasu na przeczytanie pytania. Co do porady z kupowaniem na allegro, na trzy dni przed wejściem, to też bardzo praktyczne.
              • sempre_dritto Re: Gardaland... 21.07.15, 12:20
                nie-to-on-zaczal napisał:


                > Co do porady z kupowaniem na allegro, na trzy dni przed wejściem, to też bardz
                > o praktyczne.

                Ręce opadają...
                Gdzie radziłem, żebyś kupił kupony na trzy dni przed wejściem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka