Dodaj do ulubionych

dwa tygodnie we Włoszech

IP: *.echostar.pl 20.01.09, 13:02
Drodzy Forumowicze
wymysliłam sobie w tym roku ambitnie dwutygodniowy pobyt we włoszech
zgodnie z zasadą:
samolotem gdzieś tam w fajne miejsce (venecja? Rzym? Palermo?) tak
zostajemy dwa - trzy dni na zwiedzanie. potem wypożyczamy samochód i
jedziemy nad morze odpocząc, popływac w morzu, najeśc się owoców
morza.. powiedzmy 7 dni, potem samochodem wynajętym albo wracamy do
miejsca przylotu.. albo trafiamy w inne fajne miejsce i stamtąd
wracamy do Poznania (z Rzymu?)
moje pytania to:
czy ktos z was może podobnie spędzał czas i ma doświadczenia?
czy6 ktoś z was zna Włochy na tyle, żeby polecic, gdzie zacząć taką
wyprawę, gdzie skończyć, gdzie się zatrzymać na dłużej?
czy ktos z was pokusiłby się o zaproponowanie trasy przejazdu..
miejsc do zwiedzania, najlepszych i najtańszycvh połączen lotniczych?

prosze o wsparcie. planowany pobyt trzeci tydzien lipca -pierwszy
tydzień sierpnia.

Pozdrawiam
Ola
ola.kow@wp.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: al9 propozycja nr 1 IP: *.teleton.pl 20.01.09, 13:36
      lot do Florencji
      dwa dni zwiedzanie miasta..
      Potem na tydzień do Lukki. Piekne miasto wszędzie blisko:
      15 minut autem do Viareggio - przepi ekny kurort w przedwojennym
      stylu...
      30 minut do Chianti
      20 minut do Pisy
      godzina do Sieny
      Jak masz ochote - jedziesz do Viareggio na plażę. Znudziło Ci sie
      leżakowanie - jedziesz do któregoś z wspaniałych miejsc w Toskani,
      np San Gimignano czy Volterry.
      Wieczorami - napawasz się atmosferą Lucci - miasta niedocenionego
      ale wartego każdej poświęconej mu chwili...
      Zaletą mieszkana tam - jest tez bliskość Cinque Terre - bajkowej
      krainy małych miasteczek zawieszonych nad Zatoką Poetów...
      Fenomenalnie pisze o Toskani stała bywalczyni i ozdoba tego forum -
      malgo
      Tu jej blog:
      toskania.matyjaszczyk.com/
      a pozostałe kilka dni....
      Moze Bolonia? Może Genua?
      Padwa...
      Duzo dalej na południe czy północ bym nie jechał...
      I tak nie da się zobaczyć wszystkiego...
      Pozdrawiam serdecznie
      al
      • Gość: Maciej Re: propozycja nr 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 13:49
        Trasa nr 1 jest piękna, ale nie sądzę, aby osoba, która chce zobaczyć Włochy
        chciała się skupic tylko i wyłącznie na Toskanii.
        Wszystkiego zobaczyć się nia da, ale...

        Ja bym proponował zacząć we Florencji (ewentualnie Bolonii) - to już trzeba
        patrzeć na rozkład lotów, 3-4 dni na Toskanię. To wystarczy aby ją "liznąć" i
        wracać tu w następnych latach. Z tym 3-4 dni: 1-2 to Florencji, 1 to Piza i
        Lukka, 1 Siena i 1 na małe miasteczna: San Gimigiano, Montepulciano lub inne.

        Potem Rzym - około 2-3 dni. Na koniec Neapol: obowiązkowo Pompeje. Okolice
        Neapolu to dobre miejsce, aby spędzić trochę czasu nad morzem. Ale sugerowałbym
        wracać do Polski w okolicy 25-28 lipca, nie później.

        Może na początek jeszcze dałoby się dorzucić coś na płn. od Bolonii - Weronę lub
        Wenecję, ale program robi się straszenie zapchany.

        • Gość: malgo Re: propozycja nr 2 IP: *.6-87-r.retail.telecomitalia.it 20.01.09, 19:32
          Z tego co się orientuję z Poznania najtaniej dolecisz do Rzymu.
          No to jak już się jest w Wiecznym Mieście to:
          1 dzień - 3 dzień: Rzym (piszę to ze ściśniętym sercem, bo Rzym wymaga wieczności)
          4 dzień: wypad do Tivoli - Villa d'Este i Hadriana zrobiły na mnie kolosalne wrażenie.
          5 dzień: Ostia Antica (koniecznie kupcie sobie albumik z foliami pokazującymi jak to wyglądało a co zostało do dziś)a potem morze Lido di Ostia
          6 dzień: bierzecie auto i zwiedzacie to co na północ od Rzymu: Bagnoreggio, Park Potworów w Bomarzo, Orvieto.
          7 dzień - 13 dzień: jedziecie dalej do południowej Toskanii nad morzem (ponoć dużo ciekawsze wybrzeże, ale jeszcze nad samym morzem tam akurat nie byłam), no i macie bazę wypadową na dość pokaźny kawałek Toskanii :)
          14 dzień okrutny: powrót do Rzymu, a co gorsze do Poznania.
          • tu-quoque Re: propozycja nr 2 20.01.09, 21:34
            Wspanialy program malgo,naprawde,Villa d'Estè i Hadriana dla
            wielbicieli sztuki i historii sa niesamowite-jedyny mankament-
            dlaczego WSZYSCY musza jezdzic tam miedzy lipcem a sierpniem, kiedy
            upal jest przerazliwy-z turystycznych forum wynika jakby sami
            nauczyciele tu byli i mogli tylko w te miesiace jezdzic-no chyba,ze
            jedzie sie z dziecmi w wieku szkolnym,wiec niestety te dwa miesiace
            sa latem do dyspozycji.Jesli bedziecie w jakimkolwiek wloskim
            miescie pod koniec lipca i na poczatku sierpnia to ponad 60% Wlochow
            z miast wtedy wyjezdza i sa tam tylko turysci-radze pic duzo wody i
            uwazac na slonce w miastach,nad morzem na pewno bedziecie mogli sie
            ochlodzic
            • Gość: malgo Re: propozycja nr 2 IP: *.6-87-r.retail.telecomitalia.it 20.01.09, 21:39
              Villa d'Esta to propozycja na najbardziej upalne dni - gorzej potem po jej opuszczeniu :)
            • Gość: Maciej Re: propozycja nr 2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.09, 23:56
              > dlaczego WSZYSCY musza jezdzic tam miedzy lipcem a sierpniem, kiedy
              > upal jest przerazliwy

              Bez przesady - Włochy to nie Afryka. Jest gorąco, ale...
              Ja miałem we Florencji w sierpniu 25 st. i było pochmurno.
              Upał potrafi być dokuczliwy, ale można się do niego przyzwyczaić.
              A z wodą akurat we Włoszech nie ma problemu. Jest praktycznie na każdym rogu.
              • Gość: Ola Re: propozycja nr 2 IP: *.echostar.pl 21.01.09, 09:55
                dzieci w wieku szkolnym;) to powód...
              • linn_linn Re: propozycja nr 2 21.01.09, 12:36
                25 stopni to nie upal. Upaly zaczynaja sie od 32-33 stopni.
                • Gość: Maciej Re: propozycja nr 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.09, 13:58
                  > 25 stopni to nie upal. Upaly zaczynaja sie od 32-33 stopni.

                  Oczywiście, że nie. Właśnie miałem na myśli, że wcale upału nie było.
    • Gość: ola ola.kow@wp.pl Re: dwa tygodnie we Włoszech IP: *.echostar.pl 23.01.09, 10:44
      bardzo dziekuję za pomoc! sprawdzam teraz miejsca, ceny biletów,
      szukam noclegów;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka