Dodaj do ulubionych

Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowaniem..

29.06.06, 03:14
W zeszlym roku wyjechalem na Gran Canarie z niemieckim TUI. Przebywalismy w
Playa del Ingles, przereklamowanym i bez zadnego uroku kurorcie,ktory ma
jedno sztucznie wybudowane "centrum rozrywki" z ok.10 nierozniacymi się od
siebie dyskotekami usytuowanymi jedna kolo drugiej, alejki ze sklepami i
barami przypominajacymi nasz stragan lub targ i plaze oswietlona w nocy dwoma
mocnymi lampami.Wygladalo to naprawde zalosnie..
Najpierw przebywalem w hotelu 3* potem zmienilem na 4* z powodu braku
klimatyzacji. Pomimo,ze zobaczylismy tam piekne,naprawde robiace wrazenie
miejsca (rowniez na Teneryfie) to ogolnie pobyt ten byl dla mnie duzym
rozczarowaniem, najwiekszym ze wszystkich miejsc, ktore dotychczas
zwiedzilem, a miałem okazje zwiedzic już sporo roznych krajow na 4
kontynentach.
- po pierwsze: wszystkie tamtejsze 3 gwiazdkowe hotele nie maja klimatyzacji
i idzie w nich zdechnac z goraca i duchoty:( Recepcja wypozycza wtedy za
pokazna oplata wiatraki,ktore w rzeczywistosci malo co daja.
- po drugie: ze wzgledu na chciwosc i oszczednosc wlascicieli hotelow, czesto
wylaczana jest klimatyzacja, glownie w godzinach nocnych, kiedy jest
najbardziej potrzebna!
- po trzecie: jedzenie, ktore bylo wrecz ohydne we wszystkich miejscach jakie
zwiedzalismy. Np. na jednej z wycieczek fakultatywnych mielismy po drodze
postoj w restauracji,zamowilismy potrawe najbardziej przypominajaca normalna
kuchnie europejska a dostalismy kawalek miesa,na ktorym mozna bylo polamac
sobie zeby,potem niejadalna zupe „pomidorowa”.Juz same zapachy
przygotowywanych potraw przyprawialy nas o mdlosci (i to w roznych
miejscach). Jedynie z bufetu sniadaniowego mozna bylo cos wzglednego wybrac.
Jedzenie na W.Kanaryjskich na -10 pkt.
Bardzo duzo podrozuje (to moja pasja) i mam porownanie i doswiadczenie, i
mogę z czystym sumieniem stwierdzic, ze byla to najgorsza kuchnia jaka w
zyciu mialem okazje zaznac a jadalem w wielu roznych miejscach na
Kanarach,nie tylko w moim hotelu.Zaczelismy sie w koncu zywic w Mc Donaldzie
i pizzeriach..
- po czwarte: wszechobecne robactwo w hotelach, bez wzgledu na standard.
Codziennie, po kilka razy (glownie nocami), wychodzily glownie z lazienki
bardzo duze,czarne robaki (niejednokrotnie kilkucentymetrowe) przypominajace
wygladem karaluchy lub prusaki.Mielismy strach przebywac w
lazience.Wychodzily prawdopodobnie przez kanalizacje i otwor w prysznicu.
Jesli ktos jest wrazliwy na tym punkcie to uczulam na pobyt na Wyspach
Kanaryjskich.
Poza tym byliśmy niemile zaskoczeni brudem i zaśmieceniem kurortu w którym
przebywaliśmy (czułem się wtedy prawie jak w Polsce,bo u nas niestety jest
podobnie jeśli o to chodzi), szczególnie wczesnym rankiem kiedy wracają grupy
pijanych osób z dyskotek, imprez itp. Uliczki są zaśmiecone, często leżały
roztrzaskane butelki i w wyższych temperaturach utrzymywał się ciągły smród
moczu,gdyż były obsikane mury, bramy itp. Często mieliśmy okazje się z tym
spotkać, bo wyjeżdżaliśmy wczesnym rankiem na wycieczki fakultatywne np. na
Teneryfe czy samolotem do Gambii.
W najblizszych kilku latach na pewno nie wroce do tego miejsca i nie będę go
milo wspominal poza kilkoma wycieczkami, które naprawde były udane i na
których mielismy okazje zwiedzic piekne miejsca, ale na tym cala przyjemnosc
pobytu się skonczyla.
Nieporownywalnie lepiej bylo np.w Egipcie czy Tunezji gdzie np. juz wszystkie
3* hotele posiadaja klimatyzacje i jedzenie bardzo nam smakowalo.
Powaznie się zastanowcie sie zanim zdecydujecie sie wyjechac na Wyspy
Kanaryjskie. Chciałbym ostrzec tych wszystkich, którzy zastanawiaja się
(wahaja) nad wyjazdem w tamte strony aby zaoszczedzic wam rozczarowan i
niemilych wspomnien. Tu nie chodzi wcale o konkretny hotel, zla obsluge czy
cos takiego, chodzi o ogolny charakter tych wysp.

Jesli macie dalsze pytania, piszcie na moj adres, chetnie sluze pomoca i
odpowiem na wasze pytania: gkmansion@o2.pl

Obserwuj wątek
    • agwb Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani 29.06.06, 14:51
      Byłem w Playa de Las Americas na Teneryfie w styczniu tego roku i mam inne
      odczucia. Rozumiem, że problem klimy w styczniu nie istniał (było ok. 20-25
      stopni C, woda jak w Bałtyku w sierpniu - ok. 20 stopni). Mieszkałem w hotelu
      ***, z łazienką i aneksem kuchennym, w pokoju było czysto i nie spotkałem ani
      jednego insekta (czyżby zimą spały?). Pod tym względem nie było gorzej niż np.
      w Hiltonie na Long Island i dużo lepiej niż w Best Western pod Dallas, gdzie
      też miałem okazję spać.
      Odnośnie jedzenia - bez problemów znajdywałem z 13-letnim synem niedrogie dania
      obiadowe, gł. mięsne, które nam smakowały (a syn jest bardzo wybredny pod tym
      względem). Śniadania i ew. kolacje robiliśmy sami, kupując potrzebne produkty w
      supermarkecie.
      Może podczas letnich upałów jest inaczej niż poza sezonem (dziękuję za
      przestrogę na temat klimatyzacji, wszystkim wybierającym się do hoteli bez
      klimatyzacji polecam pobyt w listopadzie i grudniu - jest wystarczająco ciepło,
      a klimatyzacja nie jest wtedy potrzebna)? A może <gkmail> chce po prostu
      zaszpanować?
      P.S. Rozczarować mogą natomiast ziemiste, czarno-szare plaże.
    • Gość: Anka Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 16:21
      Bylam na Gran Canarii 2 lata temu i tez wcale nie bylam zachwycona. Nie
      pamietam juz jak dzialala klimatyzacja, ale wiem ze ciagly halas, tlumy ludzi i
      z tym zwiazany brud, smieci, rozwalone butelki itd bardzo mnie zniechecily do
      tego miejsca. Playa del Ingles to szpetne skomercjalizowane i na sile
      rozbudowywane miasto, blokowisko kolo blokowiska. A poza tym jak ktos lubi
      pustynne krajobrazy, wysuszona i spalona przez slonce ziemie to bedzie ok.
      • anna262 Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani 03.07.06, 20:00
        LUDZIE TO JA NIE WIEM GDZIE WY BYLISCIE JA JEZDZE NA TENERIFE OD 17 LAT - BYŁAM
        TEZ W WIELU INNYCH KRAJACH. MI SIĘ BARDZO PODOBA , JEST PIEKNIE , PIEKNE PLAZE
        I LUDZIE FANTASTYCZNI. ZNAM TENERIFE LEPIEJ NIZ MOJE MIASTO POZNAŃ. MOZE MI SIE
        TAK BARDZO PODOBA I ZAWSZE BYŁAM ZACHWYCONA ,GDYZ JEZDZE NA WŁASNA REKE ,SAMA
        ZAŁATWIAM HOTEL I SAMA LOT. AZ TAK BARDZO MI SIE TAM PODOBA ZE W PRZYSZŁYM ROKU
        PRZEPROWADZAM SIE TAM NA STAŁE NA TENERIFE DO LOS GIGANTES - POLECAM. DLA MNIE
        NAJPIEKNIEJSZE MIEJSCE NA ZIEMI. A JEDZENIE TAKIE JAK U NAS. ANNA
    • bah77 Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani 30.06.06, 00:08
      A może warto było przejrzeć Forum przed wyjazdem?

      Mnóstwo jest na Forum pasjonatów pisania o hotelach, np. na Gran Canarii:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=204&w=34121049&v=2&s=0

      Sam pisałem, że Playa del Ingles to fatalny wybór:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=204&w=38103636&a=38142076

      Prawdziwie zieloną wyspą jest La Palma:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&a=36925422

      Choć także część GC jest jeszcze dziewicza, czysta i zielona, ale trzeba jednak
      opuścić rejon przemysłu hotelowego.

      A Lanzarote jest wyjątkowo porządna, jak na ciepłe rejony.

      Z "czystością" Egiptu to jednak Kanary zdecydowanie przegrywają, np. plaż:

      pl.trekearth.com/gallery/Africa/Egypt/photo89588.htm

      pl.trekearth.com/gallery/Europe/Spain/photo397102.htm

      Itd., itp.

      bah77
    • Gość: Daria Z. Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 03:18
      Wydaje mi sie,ze ludzie tam jezdza bo obecnie panuje taka moda. Potem moga sie
      pochwalic znajomym i rodzinie ze byli na Wyspach Kanaryjskich, wow, takie
      ekskluzywne miejsce a w rzeczywistosci dalekie jest to prawdzie. Jedynie La
      Gomera jest w miare ladna wyspa (duzo zieleni) a na pozostale szkoda czasu i
      pieniedzy. Z brudem i brakiem higieny to normalka na kanarach, przynajmniej w
      kurortach a jedzenie ci nie smakowalo bo maja inna, bardzo specyficzna kuchnie.
      • michal_he Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani 30.06.06, 03:47
        Wysłałem niechcący... Mieszkam na Gran Canarii od kilku lat i z całą pewnością
        stwierdzam, że ludzie nie mają pojęcia, co piszą. Przyjeżdżają z nie wiadomo
        jakimi oczekiwaniami, po czym narzekają że brudno (a sami śmiecą), że
        nieciekawie i brzydko (a z Playa del Ingles / Las Americas / Playa Blanca / (?)
        nosa nie wystawią) i w ogóle na podstawie tygodniowego pobytu w najmniej
        reprezentatywnym dla regionu miejscu wypowiadają się jako znawcy. Otóż prawda
        jest taka: Wyspy Kanaryjskie to miejsce o wspaniałej kulturze i tradycji, z
        pięknymi krajobrazami i zabytkami (na KAŻDEJ z wysp), i z całą pewnością warte
        odwiedzenia. Pod warunkiem, że ma się chęć troche je poznać. Bo jak ktoś
        oczekuje tylko hotelu z wachlującym personelem i wielbłądem wożącym na
        śniadanie i jest to dla niego jedyny wyznacznik udanych wczasów, to niestety. I
        wszystko jedno, czy będą to Kanary, Maroko, Grecja czy Grenlandia - i tak
        będzie rozgoryczony. A narzekania na kraluchy i suchy klimat w ogóle budzą u
        mnie salwy śmiechu. Naturalne jest, że w miejsca o wilgotnym i gorącym klimacie
        przyciągają nie tylko turystów - TAKA NATURA! I nie ma to nic wspólnego z
        brudem i brakiem higieny. A jeśli o zieleń chodzi, życzyłbym sobie i innym,
        żeby o tą zieleń która jest w Polsce tak dbano, jak o tą na wyspach. A że jej
        mniej... inna sprawa. I na zakończenie - ci, którzy tu nie mieszkają niemają
        zielonego pojęcia, ile wysiłku wymaga utrzymanie środowiska naturalnego na
        wyspach we w miarę przyzwoitym stanie, jak trudne dla niespełna 2-milionowej
        społeczności jest współżycie z nieporównywalnie potężniejszym przemysłem
        turystycznym w jako takiej harmonii (a zapewniam wszystkich, że gdyby to nie
        warunkowało bytu Kanaryjczyków, już dawno wysłaliby wszystkich turystów "pal
        carajo"). I tyle - nie będę się rozpisywać, bo daremne żale, próżny trud.
        Każdemu może się podobać lub nie (mnie też nie wszystko tu zachwyca), ale
        należy mieć realne oczekiwania i jako taką znajomość tematu. I unikać
        kategorycznych sądów, bo im bardziej zielone ktoś ma pojęcie, tym bardziej
        skrajne opinie wygłasza. AMEN.
    • Gość: Anka Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 18:16
      Nie zgodze sie z tym,ze wyspy kanaryjskie sa nieciekawe,jest tam wiele
      pieknych,uroczych miejsc glownie wewnatrz wysp.Zgodze sie jednak z opinią,że
      higiena jest tam niestety na niskim poziomie.Tak jak pisali już przedmówcy
      bardzo dużo miejsc jest zaśmieconych i jak dzień długi nie widać służb
      porządkowych.Jest też problem z robactwem w hotelach ale używając odpowiednie
      środki można sobie z tym jakoś poradzić.Jeśli chodzi o jedzenie,to rzecz
      gustu,też nie przepadam za kuchnią kanaryjską ale ładne miejsca mi to
      wynagrodziły.
    • krycha123 Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani 30.06.06, 19:52
      widzę ze masz z tym wyjazdem straszny problem,przed chwilka czytałam ten list na
      forum w wakacjach.
      Ja tez byłam na Kanarach w hotelu *** i było przewspaniale ,marzę o tym żeby
      kiedyś tam wrócić.
      Uwielbiam takich ludzi jak Ty,wszystko jest na nie,ale tacy są zawsze na każdym
      wyjeździe ,zawsze sie zastanawiam po co takie osoby wyjeżdżają i jakie luksusy
      mają w domu,jezeli wszędzie im sie nie podoba
      Do wszystkich-KANARY Są CUDOWNE!!!!!!!
    • Gość: dissent Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 02:17
      Podroznicy z prawdziwego zdarzenia nie jeżdżą w takie miejsca jak Wyspy
      Kanaryjskie,tyle mam do powiedzenia. To sztuczne miejsce przygotowane wylacznie
      pod profil turystyczny i czego tu mozna oczekiwać? Tysiące hoteli, głośnych
      klubów i dyskotek, miliony ludzi i nic więcej. Wyspy te są wyjątkowo ubogie w
      roślinność a większość plaż jest czarna (sprawia wrażenie brudnych) ze względu
      na wulkaniczne pochodzenie wysp.
      Najpierw tam jeździcie a potem narzekacie,trzeba było najpierw się rozeznać jak
      tam jest,zasięgnąć gdzieś fachowej opinii itp. Potem nie byłoby rozczarowań.
    • iberia30 Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani 03.07.06, 20:11
      gkmail napisał:

      > W zeszlym roku wyjechalem na Gran Canarie z niemieckim TUI. Przebywalismy w
      > Playa del Ingles, przereklamowanym i bez zadnego uroku kurorcie,ktory ma
      > jedno sztucznie wybudowane "centrum rozrywki" z ok.10 nierozniacymi się od
      > siebie dyskotekami usytuowanymi jedna kolo drugiej, alejki ze sklepami i
      > barami przypominajacymi nasz stragan lub targ i plaze oswietlona w nocy dwoma
      > mocnymi lampami.Wygladalo to naprawde zalosnie..

      ameryki nie odkryles, kurort jak kurort, owszem nie powala na kolana ale zeby
      od razu taka krytyka??

      > Najpierw przebywalem w hotelu 3* potem zmienilem na 4* z powodu braku
      > klimatyzacji. Pomimo,ze zobaczylismy tam piekne,naprawde robiace wrazenie
      > miejsca (rowniez na Teneryfie) to ogolnie pobyt ten byl dla mnie duzym
      > rozczarowaniem, najwiekszym ze wszystkich miejsc, ktore dotychczas
      > zwiedzilem, a miałem okazje zwiedzic już sporo roznych krajow na 4
      > kontynentach.

      jak taki malkontent jak ty moze byc z czegokolwike zadowolony???

      > - po pierwsze: wszystkie tamtejsze 3 gwiazdkowe hotele nie maja klimatyzacji
      > i idzie w nich zdechnac z goraca i duchoty:( Recepcja wypozycza wtedy za
      > pokazna oplata wiatraki,ktore w rzeczywistosci malo co daja.

      rozumiem, ze odwiedziles przynajmniej 15 hoteli 3* stad taka konkluzja??

      > - po drugie: ze wzgledu na chciwosc i oszczednosc wlascicieli hotelow, czesto
      > wylaczana jest klimatyzacja, glownie w godzinach nocnych, kiedy jest
      > najbardziej potrzebna!

      ja bylam rowniez w tym "paskudnym kurorcie" w maju ubieglego roku w hotelu
      Lucana 4* i mialam indywidaulna klimatyzacje.

      > - po trzecie: jedzenie, ktore bylo wrecz ohydne we wszystkich miejscach jakie
      > zwiedzalismy. Np. na jednej z wycieczek fakultatywnych mielismy po drodze
      > postoj w restauracji,zamowilismy potrawe najbardziej przypominajaca normalna
      > kuchnie europejska a dostalismy kawalek miesa,na ktorym mozna bylo polamac
      > sobie zeby,potem niejadalna zupe „pomidorowa”.Juz same zapachy
      > przygotowywanych potraw przyprawialy nas o mdlosci (i to w roznych
      > miejscach). Jedynie z bufetu sniadaniowego mozna bylo cos wzglednego wybrac.
      > Jedzenie na W.Kanaryjskich na -10 pkt.

      ja jestem wybredna i malo co mi smakuje, ale Ty naprawde bijesz wszelkie
      rekordy wydziwiania i szukania dziury w calym, na drugi raz zostan w Polsce i
      zajadaj sie schabowym.

      > Bardzo duzo podrozuje (to moja pasja) i mam porownanie i doswiadczenie, i
      > mogę z czystym sumieniem stwierdzic, ze byla to najgorsza kuchnia jaka w
      > zyciu mialem okazje zaznac a jadalem w wielu roznych miejscach na
      > Kanarach,nie tylko w moim hotelu.Zaczelismy sie w koncu zywic w Mc Donaldzie
      > i pizzeriach..

      brawo!!!

      > - po czwarte: wszechobecne robactwo w hotelach, bez wzgledu na standard.
      > Codziennie, po kilka razy (glownie nocami), wychodzily glownie z lazienki
      > bardzo duze,czarne robaki (niejednokrotnie kilkucentymetrowe) przypominajace
      > wygladem karaluchy lub prusaki.Mielismy strach przebywac w
      > lazience.Wychodzily prawdopodobnie przez kanalizacje i otwor w prysznicu.
      > Jesli ktos jest wrazliwy na tym punkcie to uczulam na pobyt na Wyspach
      > Kanaryjskich.

      miales wyjatkowego pecha, ja raz mialam akcje z jakims robalem , ktory
      wedrowal po scianie ale po jesli przy hotelu jest ogrod to trudno zeby takich
      owadow i innych robaczkow nie bylo.

      > Poza tym byliśmy niemile zaskoczeni brudem i zaśmieceniem kurortu w którym
      > przebywaliśmy (czułem się wtedy prawie jak w Polsce,bo u nas niestety jest
      > podobnie jeśli o to chodzi), szczególnie wczesnym rankiem kiedy wracają grupy
      > pijanych osób z dyskotek, imprez itp. Uliczki są zaśmiecone, często leżały
      > roztrzaskane butelki i w wyższych temperaturach utrzymywał się ciągły smród
      > moczu,gdyż były obsikane mury, bramy itp. Często mieliśmy okazje się z tym
      > spotkać, bo wyjeżdżaliśmy wczesnym rankiem na wycieczki fakultatywne np. na
      > Teneryfe czy samolotem do Gambii.

      nic takiego nie zauwazylam, widocznie bylam w innym Playa del Ingles...


      > W najblizszych kilku latach na pewno nie wroce do tego miejsca i nie będę go
      > milo wspominal poza kilkoma wycieczkami, które naprawde były udane i na
      > których mielismy okazje zwiedzic piekne miejsca, ale na tym cala przyjemnosc
      > pobytu się skonczyla.

      chwala Bogu, wiecej miejsca dla innych .

      > Nieporownywalnie lepiej bylo np.w Egipcie czy Tunezji gdzie np. juz wszystkie
      > 3* hotele posiadaja klimatyzacje i jedzenie bardzo nam smakowalo.

      tu bym polemizowala....

      > Powaznie się zastanowcie sie zanim zdecydujecie sie wyjechac na Wyspy
      > Kanaryjskie. Chciałbym ostrzec tych wszystkich, którzy zastanawiaja się
      > (wahaja) nad wyjazdem w tamte strony aby zaoszczedzic wam rozczarowan i
      > niemilych wspomnien. Tu nie chodzi wcale o konkretny hotel, zla obsluge czy
      > cos takiego, chodzi o ogolny charakter tych wysp.
      >
      > Jesli macie dalsze pytania, piszcie na moj adres, chetnie sluze pomoca i
      > odpowiem na wasze pytania: gkmansion@o2.pl
      nie skorzystam
    • Gość: bartus Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 03:50
      !!!
      powiem wam wszystkim tyle (amatorom wysp k.),ze forum jest nie tylko do
      wyrażania pozytywnych,pochlebnych opinii na temat danego miejsca ale również
      negatywnych z tego co tu widzę to objeżdżacie gościa za to,że był rozczarowany
      tym skomercjalizowanym, bez jakiejkolwiek atmosfery miejscem. Sam tam bylem i w
      wielu przypadkach mogę się z nim zgodzić głównie jeśli idzie o zasyfienie wysp
      i niski poziom higieny. Nawet bym tu dodał, że bardzo częstym zjawiskiem są nie
      tylko śmieci, potłuczone butelki ale również zeschłe wymioty i mocz, który
      można w wielu miejscach uświadczyć, szczególnie wcześnie rano.I nie wciskajcie
      mi kitu,bo TAK JEST,sam to widziałem!
      Z doświadczenia wiem,że osoby które tak gwałtownie zaprzeczają negatywnym i
      nieprzychylnym im wypowiedziom to po prostu tamtejsi rezydenci i przewodnicy
      chcący zdzierać kase z turystów, bo to ich źródło utrzymania. Dlatego
      wszystkiemu zaprzeczają, nakłaniają żeby tam jechać, bo według nich wszystko
      tam jest jak w raju, super i wogóle najlepsze pod słońcem:) Nie zaprzeczajcie
      bo wiem że tak jest (nie mówię tu o wszystkich postach).
      Bartek
    • bartonow Playa del Ingles to nie cale Wyspy Kanaryjskie 04.07.06, 10:08
      Przede wszystkim nie nalezy stawiac znaku rownosci miedzy Playa del Inglés a
      Wyspami Kanaryjskimi. Jezeli ktos byl w Playa i do tego wyladowal w jakims
      hoteku w centrum (blisko Plaza Maspalomas) to z duzym prawdopodobienstwem mogl
      sie natknac na brod i smrod na ulicach po nocnych balach i posluchac sobie
      nocami miejscowej mlodziezy zdzierajacej gumy swoich ztuningowanych aut i wycia
      muzyki na caly regulator. Mozna jednak przed wyjazdem troche poczytac, chocby w
      sieci i wybrac jakies naprawde ladne i spokojne miejsce na urlop ktorych na
      Kanarach nie brakuje. Playa jako destynacja od lat chyli sie ku upadkowi a
      podstawowymi wyznacznikami tego stanu sa przede wszystkim:
      - spadajacy poziom oblozenia hoteli
      - spadajace ceny za pobyt
      - coraz liczba turystow o niskich mozliwosciach finansowych
      Z tego oczywiscie wynika ze hotelarz oszczedza na wszystkim poczynajac od
      jedzenia a na czystosci konczac. 3* hotel moze miec na osobe/dzien na
      wyzywienie np. 4,15 Euro i to juz jest duzo, wiec logicznie kawioru za to nie
      bedzie chociaz dobry szef kuchni potrafi sobie z tym poradzic.
      Jak wynika z postu zalozycielki watku nie byla skazana ze wzgledow finansowych
      ani na 3* ani na Playa del Inglés. Wyjazd do Gambii to jakies 240 Euro od lebka
      a Teneryfa to tez z 90 Euro (zaleznie od programu) wiec skad te gorzkie zale?
      A tak z ciekawosci to ktore to byly hotele?
      Pozdro, bart.
    • aniko16 Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani 05.07.06, 14:27
      Ja też w kwestii jedzenia. Było po prostu znakomite. Też sporo podróżuję i jak
      dotąd najlepszą kuchnię hotelową miałam właśnie na Tenaryfie. Doskonale
      przyrządzone mięsa i ryby, mnóstwo pysznych warzyw i sałat, owoce morza,
      suszona szynka, dobre wina i dużo, dużo innych. Byłam w grudniu więc problem
      klimatyzacji ani nadmiernych upałów nie istniał. Tak na marginesie to nie
      rozumiem po co się tam pchać latem, w zimie pogoda jest idealna, zarówno do
      opalania jak i zwiedzania. Ocean taki jak ciepły Bałtyk, a baseny podgrzewane.
      Mój hotel to Isla Bonita w Costa Adeje - 4*. Dodatkowym atutem był piękny widok
      na La Gomerę.
    • mister1 Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani 06.07.06, 17:22
      bylem 4 krotnie w Playa - raz mialem tylko apartament niespecjalny. Jedzenie to
      nie problem - sniadania robilismy sami ( sklepow dosyc) a obiady wspaniale -
      restauracji pelno tylko trzeba dobrz sie im przyjrzec by nie isc do
      turystycznego syfu. Kilkakrotnie bylismy w niemieckiej restauracji - wspaniale
      bawarskie jedzenie, tazke w austriackiej a we wloskiej (
      • mister1 cd 06.07.06, 17:25
        wspaniale krewetki tygrysie smazone w oliwie z czosnkiem a do tego biale, zimne
        winko. Pycha !
    • Gość: Stt. Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 15:23
      całkowicie się z tym zgadzam. Wprawdzie tylko raz byłem w tamtych stronach to
      już napewno tam nie wrócę. Beznadziejne miejsce,tylko pijaństwo,głośne kluby i
      dyskoteki,wszędzie syf,żygi i szczyny.. Już wolę siedzieć w Polsce.
      Mogę natomiast polecić Lazurowe Wybrzeże i moim zdaniem jeszcze
      piękniesze,Wybrzeże Amalfi.. to są naprawdę przepiękne miejsca i w dodatku na
      wysokim poziomie pod każdym względem.
    • bemeta Niech frustraci juz nie pisza..... 09.07.06, 16:03
      Niech frustraci juz nie pisza.....
      Jak taki jeden z drugim co to pomimo wszelkich ogolnodastepnych informacji,
      kupil wyjazd do podupadlego kurortu Playa del Ingles i czuje sie doglebnie
      rozczarowany, to niekonieczne jest opisywanie Wysp Kanaryjskich jako generalnie
      fatalnego miejasca niegodnego prawdziwego turysty. Na przyszlosc poczytac w
      necie i bedzie wiadomo gdzie jechac a gdzie lepiej nie.
      15 lat temu w Sylwestra na Kropowkach jakis matol rozbil mi butelke na glowie a
      jakis inny chcial ukrasc radio z samochodu, i co mam napiszc, ze "Polskie gory
      to syf, kila i mogila?"

    • niord_m Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani 14.07.06, 21:44
      Wyspy Kanaryjkskie rozczarowuja?Jak na razie bylem tylko na fuerteventurze,a ta
      mnie zachwycila!Piekne plaze,wszelkiego rodzaju,szerokie zlociste z lagunami
      jak Playa de Sotavento,dzikie i romantyczne jak Jak Palya de Cofete,Czrne
      wulkaniczne jak te w Auji,tajemnicze i magiczne Jak Playa de Garcey(wrak statku
      American Star),piekny kolor oceanu po zatym romatyczne pustkowia,surowe niemal
      afrykanskie krajobrazy,cisza,spokoj ,bliskowc natury,polecam!
    • Gość: agus Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani IP: *.echostar.pl 06.08.06, 18:42
      Jak na takiego "swiatowca", jakim sie przedstawiasz to sporo przesadzasz :
      - KUCHNIA > prawdziwy turysta probuje miejscowego jedzenia, europejskie,a
      zwlaszcza McDonalda i pizze mamy wszedzie, nie trzeba wyjezdzac,
      - KLIMATYZACJA i inne wygody > jedziesz w cieple kraje to masz cieplo. A na
      wakacjach hotel sluzy tylko do mycia sie, zjedzenia i krotkiego spania; w takim
      klimacie noc spedza sie na zewnatrz.
      - TUNEZJA, EGIPT > wlasnie tam jest brudno,strach wyjsc na zewnatrz
      - SMIECI > wszystko zalezy od kultury turystow,a przy takim natloku ludzi moga
      zdarzyc sie zastoje w sprzataniu

      Moze lepiej siedz w domu ? A tak a propos - ile gwiazdek przyznala by komisja
      Twojemu mieszkaniu i jedzeniu ? Znam wielu " wybrzydzaczy ", ktorzy w domu
      jedza chleb z metka lub parowki, a na zewnatrz udaja swiatowcow.
    • ruda_lala Wielkie brednie rozpuszczonych bachorów 09.08.06, 18:13
      Właśnie wczoraj wróciłam z Teneryfy. Jedyne na co mogę ponarzekać, to angielscy
      rozwydrzeni, rozwrzeszczeni turyści - nie można jedna nijak wkomponować ich w
      cudowną, piękną Teneryfę. Zgadzam się z poprzednikami - jeśli ktoś przez 2 tyg.
      nie wychylił nosa z hotelu to jakim prawem wypowiada się na temat wszystkich
      wysp. CUDOWNE MAŁE WIOSKI, TEIDE, MASCA - POLECAM!!!
        • anetta38 Re: Wielkie brednie rozpuszczonych bachorów 12.08.06, 00:10
          Ja i moja rodzina na tyle zachwyciliśmy się Teneryfą,że w ubiegłym roku byliśmy
          dwukrotnie;2 tyg.w marcu(okres świąt Wielkanocnych) i 2tyg w okresie Bożego
          narodzenia.W tym roku wróciliśmy ponownie w lutym i mamy zamiar ponownie
          pojechać na Swięta Bozego Narodzenia.
          Teneryfa jest cudowną wyspą.poznaliśmy jej liczne zakamarki,przyrodę południa i
          północy wyspy,plaże powulkaniczne i ze złotym piaskiel(las teresitas),wulkan
          teide i wiele innych atrakcji...i oczywiście ciekawi życzliwi ludzie.niewiem
          skąd wzięły się te niepochlebne opinie.Ja nigdy nie spotkałam żadnego robala w
          pokoju hotelowym,nie przypominam sobie również brudu i smrodu-te przypominają
          mi nasze inne podróże:Turcje,Tunezje,Egipt czy Afrykę.Byliśmy również w tym
          roku na Majorce i też nie zachwyciła nas tak jak TENERYFA.na Grand Canari nie
          byliśmy i nie bardzo mamy ochotę ja poznawą bo ponoć ten kto najpierw zobaczył
          Teneryfę nie zachwyci się tą mało zieloną wyspą.Wiem,ze G.Canarię upodobali
          sobie Niemcy i może to ich upodobanie do piwa skutkuje cuchnącymi
          miejscami...tak tylko sobie koncypuję ,bo na Teneryfie się z takim czymś nie
          spotkałam,a ztego co napisałam spędziliśmy jako turyści tu nie mało czasu.
          Spotkaliśmy wiele takich osób które przyjeżdżają na Teneryfę na kilka miesięcy
          od października do marca-kwietnia są na Wuspie,a potem wracają do siebie tj,
          najczęściej do Niemiec,Holandi.Mowa oczywiście o niemieckich emerytach.
          Również dziwią mnie opinie o jedzeniu,czystości plaż czy miejsc publicznych,o
          których pisali moi porrzednicy.Zaprzeczyła bym wszystkiemu gdyby mnie zapytano
          np. w ankiecie.Staram się sobie przypomniec choćby jedno z takich miejsc i nic
          nie przychodzi mi do głolwy.Wiem,że czasem można być tak podekscytowanym swoim
          wyjazdem,że po czasie pamięta się tylko te dobre rzeczy,ale ja byłam tam nie
          raz i to w krótkch odstepach czasu i jak NAJBARDZIEJ POLECAM TENERYFĘ BO
          JESTEŚMY NIĄ ZAUROCZENI i uwielbiamy wręcz tam wypoczywać(a do wyjazdu
          zaraziliśmy już nie jedną osobę-wszyscy wracali z wrażeniami podobnymi do
          naszych.)
          Pozdrawiamy wszystkich fascynatów Wysp Kanar.,a szczególnie TENERYFY
          • bah77 Re: Wielkie brednie rozpuszczonych bachorów... 16.08.06, 12:20
            > na Grand Canari nie byliśmy i nie bardzo mamy ochotę ja poznawą bo ponoć ten
            > kto najpierw zobaczył Teneryfę nie zachwyci się tą mało zieloną wyspą.

            Nie zawsze tak jest, bo piękno jest kwestią gustu, np. w Polsce jest przecież
            bardziej zielono niż na Kanarach.
            Ale jeśli chodzi o te 2 wyspy, bardziej zachwycam się wspomnieniami z wycieczek
            samochodowych po Gran Canarii niż po Teneryfie, którą zwiedziłem wcześniej.
            Oczywiście, jeśli chce się podziwiać dziką (i zieloną) część GC trzeba opuścić
            rejon przemysłu turystycznego, o czym pisałem już na tym wątku.
            I wtedy można ujrzeć np. takie widoki:

            www.pbase.com/roboele/image/38189878

            tiny.pl/7mkl

            tiny.pl/7mk2

            > Wiem,ze G.Canarię upodobali sobie Niemcy i może to ich upodobanie do piwa
            > skutkuje cuchnącymi miejscami...tak tylko sobie koncypuję ,bo na Teneryfie
            > się z takim czymś nie spotkałam...
            > Spotkaliśmy wiele takich osób które przyjeżdżają na Teneryfę na kilka
            > miesięcy od października do marca-kwietnia są na Wuspie,a potem wracają do
            > siebie tj, najczęściej do Niemiec,Holandi.

            Z tego wynika, że na Teneryfę przyjeżdżają porządni Niemcy, a na GC nieporządni?
            Tak sobie koncypujesz, a raczej bajdurzysz...

            bah77
    • Gość: Greg Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.08.06, 00:06
      A ja wróciłem właśnie z Fuertventury i nie mam zastrzeżeń. Tak, nie było
      klimatyzacji, ale nie była potrzebna, bo hotel był nad samym oceanem. Obsługa i
      różne inne możliwosci mogą zadowolić nawet wybrnych, choć pewnie nie
      wszystkich. Też zdążyłem już być w róznych miejsacach, choć przyznaje, że nie
      na wszystkich kontynentach. Z WK byłem na teneryfie, Grand Canarii I
      Lanzarotte. Każda jest inna i chociaż "zabytkowo" wyspy greckie są ciekawsze,
      to zawsze chętnie wracam na Canary. Nie lubię tego określenia, a zwłaszcza
      stereotypu, że ci, którzy tam jadą, robią to dla szpanu. Mnie i mojej rodzinie
      jest tam naprawdę dobrze. Ale warto tam pojechać, zwłaszcza gdy samodzielnie
      zwiedza się różne zakamarki wysp. A kuchnia... o gustach, w tym kulinarnych nie
      ma co rozmawiać. Te wyspy i ludzie tam mieszkają zasługują na uwagę. Warto tam
      pojechać, chociaż raz, aby samemu wyrobić sobie opinię.
          • Gość: ola Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani IP: *.acn.waw.pl 01.09.06, 19:53
            Hej,
            Ja tez bylam na Fuerteventurze i bylo cudownie. Bylam w sierpniu i klimatyzacja
            byla na serio zbedna. Wiekszy upal w pokoju mialam w lipcu w Chlapowie niz tam.
            Nie wiem, jak na Teneryfie, ale klimat chyba az tak sie nie rozni. W hotelu nie
            widzialam ani jednego prusaka. Mrowki owszem bywaly, ale nic poza tym, nawet
            komara nie widzialam. Jedzenie cudowne, zwlaszcza hiszpanskie tapas, miesko ze
            specjalnego grilla "na maczudze" rozplywalo sie w ustach. Czy Pan na pewno tam
            byl? Chyba na Teneryfie tez sa jakies fajne knajpki, a kuchnia smiem twierdzic
            podobna?
            A-ha. W Tunezji za to zatrulam sie i kilka dni lezalam chora w lozku, a na
            plazy co chwila ktos podchodzil z jakims badziewiem i proponowal sprzedaz -
            zero wypoczynku.
            Za to Fuerteventura - spokojne plaze, bez tloku. Ale na serio nie namawiam, bo
            bardzo dobrze mi bylo bez ani jednego Polaka (poza moim mezem i corka) przez
            dwa tygodnie.

            • Gość: Greg Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani IP: *.aster.pl 01.09.06, 23:37
              Hej. My (byłem z żoną i córką) też nie spotaliśmy żadnego rodaka. Potwierdzam,
              że wyspa jest ciekawa, chociaz niewiele jest do zwiedzania. Trochę zawiedlismy
              się na windsurfingu, bo na Rodos (Prassonisis) jest znacznie ciekawiej.
              Dzisiaj, gdy ogladamy zdjęcia przypominamy sobie jak tam było wspaniale,
              chociaż gdy widzimy naszą polską zieleń bardziej doceniamy jej pięno. Pozdrawiam
    • Gość: Radek F. Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 00:29
      Ja tydzień temu wróciłem z Gran Canarii. To,że niektórzy z was piszą, że
      byliście tam już poraz dziesiąty świadczy tylko o tym,że po prostu
      przyzwyczailiście się do tego miejsca,znacie tamtejszy region i czujecie się
      pewniej.Wiele ludzi w ten sposób czyni, boi się lub nie chce już gdzie indziej
      wyjeżdżać. Ja się zgadzam z wieloma "zażaleniami" wspomnianymi powyżej,choć nie
      ze wszystkim.
      Jeśli chodzi o higienę to nawet skłoniłbym się napisać,że wielu tamtejszych to
      brudasy, rzeczywiście jest tam brud i syf.Po części napewno to wina turystów
      którzy zaśmiecają itp.ale od czego są służby porządkowe?? Jest im chyba za
      gorąco żeby zabrać się do roboty.
      Robactwa w pomieszczeniach też mieliśmy dużo,to nie są europejskie karaluchy
      lecz karaczany (dochodzące do znacznie większych rozmiarów) no i duże czarne
      mrówki.Było też setki maleńkich robaczków chodzących po ścianach łazienki.
      Jedzenie to kwestia gustu.
      Plaże w dużej mierze ziarniste,kamieniste i ciemne - beznadzieja.
      Wyspa ładna tylko w części pólnocno-wschodniej gdzie jest przynajmniej trochę
      zieleni.
      Ceny zawyżone a rezydenci zdzierają kase za wycieczki fakultatywne (nie tylko
      na Kanarach), w lokalnych biurach można te same wycieczki zakupić kilka razy
      taniej,tak też czyniliśmy.
      Klimatyzacji też nie mieliśmy - Hotel IFA Continental w Playa del Ingles.
      Ogólne wrażenia - poniżej przeciętnej. W przyszłym roku z pewnością wybiorę się
      gdzie indziej.

      • Gość: Ala Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 09:19
        Nie zgadzam się z moim poprzednikiem. Byłam w lipcu i nie zauważyłam aż takiego
        brudu na ulicach. Może dlatego, że mieszkałam w Maspalomas? lub trafiłam, gdy
        było posprzątane.
        Przed wylotem na G.C trzeba trochę poczytać, nie będzie wtedy zaskoczenia, że
        piasek ciemny. Nie wiem o jakich kamienistych plażach piszesz,WPROWADZASZ LUDZI
        W BŁĄD, bo te których byłam np. w Playa del Ingles, czy Burras, są bez jednego
        kamyczka, szerokie, z łóżkami i parasolami. Nie wspomnę o najładniejszej, z
        jasnym piaskiem, w Maspalomas z przepięknymi wydmami.

        Co do braku klimatyzacji w Ifa Continental to w opisie pokoju w katalogu
        napisano, że klimatyzacji nie ma! Skąd więc Twoje zaskoczenie?

        O karaluchach ( że bywają w hotelach ) wspomina właściwie każdy stamtąd
        powracający, trzeba było tylko o tym przeczytać.

        Ale wszyscy oceniają pobyt na G.C. swoją "miarką". Ja wróciłam bardzo
        zadowolona ( piękna, czysta plaża, idealny hotel, słońce i ..święty spokój ).
        Czegóż chcieć więcej?
        Niezadowolonym współczuję, bo zmarnowali urlop/wakacje. Niestety tak czasami
        bywa.
        Pozdrawiam.
      • Gość: Greg Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani IP: *.aster.pl 02.09.06, 20:54
        Zadziwiające jest, że wiesz dlaczego wróciłem na WK. Fakt nie zwiedziłem całego
        świata, ale różnych miejsc (zwłaszcza wysp) zaliczyłem sporo. Na Fuerte nie
        spotałem w pokoju ani jednego robaka (na tarasie pojawiały się malutkie
        czerwone mrówki). Gdzie ty mieszkałeś? Wielkich oczekiwań do opieki biura
        podróży nie mam, bo zwiedzanie i rozrywki organizujemy sobie sami. Niestety
        zapewne nie pojadę w najbliższym czasie na Wyspy K. bo jest jeszcze wiele
        ciekawych miejsc na swiecie, ale będę je wspominał przyjemnie. Z drugiej strony
        spotykałem w czasie wyjazdów takich turystów, którzy robili awantury z powodu
        braku w pokoju płynu do zmywania naczyń czy też dlatego, że rezydentaka nie
        zajmowała się ich dziećmi przez cały dzień. Pozdrawiam miłośników dobrego,
        aktywnego wypoczynku.
        • Gość: Radek F. Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 22:01
          Tu nie chodzi o wydziwianie tylko o fakty. W żadnym innym miejscu na świecie
          nie odczułem pobytu tak negatywnie jak to miało miejsce na Kanarach a bywałem
          już w różnych państwach. Powody wyszczególnili przedmówcy.
          To prawda,że w ok.Playa del Ingles i Las Palomas jest piaszczysta plaża
          (sztucznie zrobiona,bo normalnie byłby tam szary żwir i kamienie). W
          pozostałych 95% wysp są jednak plaże pochodzenia wulkanicznego.
          Ja wcale nie należę do osób robiących z byle czego problem a wręcz
          przeciwnie,jestem tolerancyjny,lecz do pewnej granicy,która tam została
          przekroczona. Nie toleruję robactwa w pokojach,żebym musiał się później z żoną
          obawiać że przywleczemy jakieś świństwo ze sobą do kraju. Wątpię również, aby
          komuś przyjemność sprawiało chodzenie chodnikiem i schodkami,które zostały
          obsikane, obsr..e, pożygane i które można określić śmietnikiem. Nie wiem,może w
          innych miejscach na Kanarach rzeczywiście jest inaczej lecz napewno nie w Playa
          del Ingles i podejrzewam,że w Playa de las Americas na Teneryfie także.
          Wogóle tym wyspom brakuje jakiegokolwiek charakteru i uroku. Tak jak wcześniej
          napisałem, jedynie natura to w pewnym stopniu wynagradza. Jeśli ktoś oczekuje
          piękna i egzotyki Kanarów promowanej przez innych (głównie biur podróży,które
          to robią w celu pokaźnego zarobku) to napewno będą grubo rozczarowani.
          Zupełnym przeciwieństwem do skomercjalizowanych Kanarów jest np.pobliska
          Madera, która jest naprawdę przepiękna; pełna ogrodów,tonąca w
          kwiatach,zielonych gór,elegancji,wspaniałej kuchni,cudownych widoków i
          leczniczego,zdrowego klimatu. Niestety w zacofanej Polsce prawie niemożliwością
          jest zakup wczasów na Maderze,może ze względu na wyższą cenę lub dlatego,że
          często polacy nic o tej wyspie nie wiedzą i nawet nie potrafią jej wskazać na
          mapie.Oczywiście lepsze są wyspy kanaryjskie,w końcu jak szpanersko to brzmi..
          żałosne.
          • Gość: Ala Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.06, 10:58
            Radku, narzekasz na plaże na G.C a polecasz...Maderę. No i dobrze, tylko gdzie
            mam tam pójść na tę plażę? Podaj miejsce, gdzie ją znajdę, a moje dziecko
            będzie mogło jak np. w Maspalomas robić babki z piasku i taplać się w oceanie.

            Z tego co wiem, to na Ifę Continental jeszcze nikt nie narzekał na forum, ani
            tym, ani innym, poświęconym turystyce. W innych krajach do karaluchów dochodzą
            jeszcze jaszczurki, komary i inne robactwo. Wystarczy przeczytać co o tym piszą
            ludzie.
            Widzę, że jesteś ogólnie na NIE w stosunku do G.C. Twoja sprawa, ale pisanie,
            że ludzie wyjeżdżają na Wyspy Kanaryjskie, żeby "szpanować" zupełnie mi
            nie "pasuje".

            Ja jeżdżę dla klimatu, wspaniałych widoków ( w głębi wyspy ) i dlatego, że mi
            tam po prostu dobrze i spokojnie.
            Gdybyś wybrał zarówno odpowiednie biuro jak i hotel, to myślę, że byłbyś
            bardziej zadowolony, bo założę się, że byłeś z Ecco płacąc niewiele za
            tę "przyjemność".
            Nie bierzesz pod uwagę, że niektórym potrzebny jest jedynie wypoczynek w
            DOBRYM hotelu, i miejsce, którym w lipcu upał nie odbiera chęci do życia.
            A tak jest właśnie na G.C.
            Pozdrawiam.


            • atomm Wystarczy wyjechac z centrum 04.09.06, 11:48
              hmmm...
              Wybieram sie w tym roku po raz pierwszy na kanary, wiec jeszcze wysp nie
              widzialem.
              Jednak mysle ze piekno wysp znajduje sie poza osrodkami hotelowymi, ale trzeba
              chciec to zobaczyc...
              • monias11 Re: Wystarczy wyjechac z centrum 04.09.06, 15:32
                no wlasnie. Tak czytam i czytam i z taka wizja brudnych wysp, betonu i kupy
                ludzi wyjechalam w sierpniu na Teneryfe. Ludzie, ja nie wiem skad takie
                negatywne opinie. Coscie sie spodziewali??? Hawajow czy co? Mieszkalam w Playa
                de las Americas w hotelu ****. Hotel ekstra, b. dobre jedzienie, codziennie
                sprzatane, wymiana recznikow itd. Nie widzialam aby bylo brudno. Jest to wyspa
                powulkaniczna wiec trudno sie spodziewac bujnej roslinnosci to chyba normalne.
                Na plazy nikt do ucha mi nie krzyczal przez telefon tak jak nad naszym morzem.
                A po poludniu przejsc nie mozna bylo. Tam to dopiero tlumy ludu byly (mam na
                mysli Łebę). I nie uwazam zeby tam bylo mnostwo ludzi. Totalna bzdura!!!
                Aby odkryc piekno wyspy trzeba zabrac tylek w samochod i objechac wyspe.
                Mi sie bardzo podobalo. I od tej pory nie czytam takich bezpodstawnych opinii.
                No coz, kazdy ma inne wyobrazenie. Sa tacy ktorzy gwiazdki z nieba oczekuja i
                nie wiadomo czego.
                • Gość: Greg Re: Wystarczy wyjechac z centrum IP: *.aster.pl 04.09.06, 22:25
                  Zgadzam się z Tobą. Dodam jeszcze, że widywałem w tych róznych miejscach
                  Anglików, Hiszpanów, Niemców, którzy w tych krytykowanych przez niekórych
                  miejscach doskonale się bawili. Mało tego mieszkali w tych samych hotelach co
                  Polacy. Czy oni wszyscy się mylą, a na Wyspy jadą dla szpanu? To jakaś
                  aberacja! Pozdrawiam potrafiących dobrze wypoczywać w róZnych miejscach, w tym
                  na Wyspach Kanaryjskich.
                  • Gość: Bartek Re: Wystarczy wyjechac z centrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 02:23
                    Jak ktoś lubi sobie popić,poszaleć na dyskotekach,w klubach itp.to Kanary beda
                    tej osobie pasić.
                    Ciekawy tylko jestem w jakiej porze dnia tamta pani byla na plaży w Playa de
                    las Americas skoro mowi,że nie było tam dużo ludzi.Z doświadczenia wiem,że już
                    wczesnym rankiem jest bijatyka o miejsce na plaży,nie mowiąc już o porze
                    popołudniowej,kiedy z trudnością można było się tam wogóle poruszać i trzeba
                    było omijać inne osoby idąc spacerkiem po plaży.W morzu jest już o wiele
                    lepiej,bo większość się smaży na słońcu.Tak było w zeszłym roku i nie sądze aby
                    w ciągu roku się coś zmieniło w tej kwestii.
                    Odnośnie hotelu to jak się trafi,jedne są lepsze drugie gorsze,to normalka ale
                    na robale można śmiało trafić i w tych najlepszych.Lokalni nie przywiązują do
                    nich dużej wagi,bo są przyzwyczajeni.
                    Ja tam znam dużo piękniejsze i ciekawsze miejsca niż Kanary,choć przyznam że
                    wjazd pod Pico de Teide robi wrażenie,szczególnie jak się jest ponad chmurami a
                    powyżej jest błękit nieba i widać najwyższy szczyt Hiszpanii.
                    Pozdrawiam wszystkich podróżników.
                    • monias11 Re: Wystarczy wyjechac z centrum 05.09.06, 08:41
                      Jak to pana interesuje bylam w II polowie sierpnia. Chodzilam na plaze ok. 12 i
                      nie bylo mowy o tym zeby nie bylo lezakow z parasolem!! I nie widzialam zadnej
                      bijatyki. Co pan takie rzeczy wipisuje? co za bzdury. Ze nie mozna sie bylo
                      poruszac?? to juz wielka przesada. Nikt nie lezal centymetr przy mnie i nie
                      krzyczal mi do ucha. Nie twierdze, ze nie bylo ludzi ale jakis wielkich tlumow
                      jak nad naszym morzem chociazby we Władku to nie bylo. Nie wypowiadam sie w
                      sprawie hoteli jak pan, bo mieszkalam tylko w jednym i nie bede dorabiac swojej
                      ideologii jak to jest w innych hotelach.
                      • Gość: Czatman1 Re: Wystarczy wyjechac z centrum IP: *.toya.net.pl 11.09.06, 16:01
                        To co tutaj przeczytalem to jest horror.WK to nic innego jak smród,bród i
                        ubóstwo.Playa de Americas to największa dziura zabita dechmi.CHOLERKA !!!!to
                        dlaczego miliony ludzi tam co roku lata?..tylko dla szpanu? Ci znawcy -
                        globtroterzy - podróżnicy( a tak najzwyczajniej - malkontenci - pieniacze)niech
                        wyścibią nosa z domu,bo podejrzewam ,że nigdy i nigdzie nie byli
                        oprócz "wczasów pod gruszą" u cioci w Zadupiu Wielkim. Na przekór wsiem ,ja
                        lecę na Teneryfę i będę się dobrze bawił z moją rodzinką w tej zatęchłej Playa
                        de Americas.Hihihi - do upadłego będę się bawił.I zwiedzał też będę.A później
                        do upadłego się bawił i bawił i bawił i......zwiedzał.Pozdrawiam wszystkich
                        kochających zycie..tych malkontentów "TYŻ"
            • yanga Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani 25.11.06, 22:07
              Madera to jedna bajka, ale rzeczywiście brak tam plaż. To zupełnie nie jest
              wyspa dla małych dzieci, za to jak wymarzona na podróż poślubną. No i naprawdę
              nie ma komarów i jakichkolwiek insektów. Piękne plaże ze złocistym, czystym
              piaskiem są na pobliskim Porto Santo i to jest właśnie idealne miejsce na
              wakacje z maluchami. Niestety z Polski się tam nie poleci.
    • Gość: niezapominajka Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani IP: 83.238.174.* 22.09.06, 13:15
      Bylam na Gran Canarii w Playa del Ingles w pierwszych 2 tygodniach wrzesnia
      tego roku. Dla mnie to raj na ziemi, rewelacja! Zachwyceni bylismy papugami
      mieszkajacymi w przyhotelowych palmach! Ani minuty nie mozna bylo sie nudzic.
      Byl czas na plazowanie, zwiedzanie, zabawe. Bylismy w Loro Parku na Teneryfie,
      w Aqualandzie, samochodem zjechalismy wyspe, a na nogach przeszlismy kilka razy
      w obie strony wybrzeze.
      ZADNYCH, powtarzam zadnych karaluchow ani innych robali w hotelu nie bylo! Na
      promenadzie przez cale 2 tygodnie widzialam karalucha 2 razy. Szczerze mowiac
      bylam zdziwiona ze jest ich tak malo, bo przeciez jest to goracy i wilgotny
      klimat i zyja w nim takie a nie inne stworzenia.. a tam nic nie biegalo i nic
      nie latalo! Niektorzy zachowuja sie tak, jakby w Polsce nie bylo zadnych
      robali.... a mrowki faraona, a komary (tam nie bylo ani jednego), a muchy i
      inne swinstwa??
      Jak ktos ma nature marudy, pieniacza i czlowieka wiecznie ze wszystkiego
      niezadowolonego, to nigdzie nie bedzie mu sie podobac i zawsze znajdzie dziure
      w calym.
      Ja polecam ta wyspe i to miasto jako cel wakacyjnych wypraw!
    • Gość: paati2 Re: Pobyt na W. Kanaryjskich wielkim rozczarowani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 12:54
      latamy od 5 lat w ferie zimowe na Teneryfe lub GC. gkmail gdzie Ty łaziłeś że
      taki smród moczu wiecznie czułeś!!! 80% z tej pisaniny to kompletne bzdury!!!
      OK, jedzenie może Ci nie smakować, jeśli gustujesz w MCDonaldzie - proszę
      bardzo!!, insekty zdarzają się często w hotelach (też dużo jeździmy)- ok. Ale
      reszta ??? Niech te bzdury nikogo nie zrażą. To cudowne miejsca, a jak wszędzie
      gdzie dużo turystów- wszystkim się nie dogodzi

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka