Tivoli

26.01.09, 15:45
Kto byl? Moze cos o tym miejscu opowiecie? W przewodniku
przeczytalam historie miasteczka, no i wiadomosc, ze przy
brukowanych uliczkach stoja jeszcze starozytne domy. A poza tym?
Podzielcie sie prosze wspomnieniami. Dzieki z gory.
    • malgotosca Re: Tivoli 26.01.09, 17:49
      Byłam parę lat temu w Tivoli, jestem pod wrażeniem dotąd. Jedyne, co
      pamiętam negatywnie to, o dziwo, niedobre lody:) Po miasteczku wiele
      nie chodziłam, skupiłam się wtedy na Villa d'Este (polecam nawet w
      najbardziej gorące dni)oraz Hadriana (ten to sobie mieszkał). Dwa
      klimaty zupełnie różne, ale warte zobaczenia.Parę zdjęć mam wrzucone
      do tego albumu:
      picasaweb.google.com/italia.serenissima/Tivoli
      • marghe_72 Re: Tivoli 26.01.09, 18:24
        Zgadzam siez przedmówczynią (z wyjątkiem lodów, bo nie jadłam : )
    • hernandez Re: Tivoli 26.01.09, 18:26
      u mnie masz troche zdjec
    • ewa553 Re: Tivoli 26.01.09, 18:46
      Dziekuje Wam bardzo. Zdjecia sliczne. Lecimy juz w srode i mam
      nadzieje ze mimo zimy bedzie nam sie podobalo. Pozdrawiam
      • viki2lav Re: Tivoli 26.01.09, 21:52
        troche sie pogoda nie zapowiada...
      • Gość: Maciej Re: Tivoli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.09, 22:12
        Ja jeszcze dorzucę, że jadąc autem trochę trudno odnaleźć Ville Este. Są
        drogowskazy i nagle się kończą. I bardzo trudno było zaparkować - ale pewnie o
        tej porze roku będzie zdecydowanie łatwiej.
        • ewa553 Re: Tivoli 27.01.09, 11:05
          Tak, pogoda, to trudny temat. Ale bierzemy co daja:)))) Nie mamy
          wyboru. Termin naszej podrozy jest zdeterminowany feriami zimowymi
          wnuczki.
          Nie mamy problemu z autem: lecimy do Rzymu samolotem i tam bedziemy
          sie poruszac: glownie na nogach, ale i metrem lub autobusem. W moim
          przewodniku pisze o obu mozliwosciach dojazdu do Tivoli.
          Jeszcze raz wszystkim dziekuje.
          • agamamaoli Re: Tivoli 27.01.09, 14:01
            Byłam w obydwu miejscach w sierpniu 2001 r. Niezapomniane wrażenia.
            Wszędzie dostaliśmy się środkami komunikacji publicznej. Pamiętam,
            że najpierw metrem, potem autobusem. Były jakieś problemy z
            biletami na autobus (kierowca nie miał), my kupiliśmy na szczęście
            od razu w dwie strony w Rzymie.
Pełna wersja