Dodaj do ulubionych

Zwroty grzecznościowe

02.08.09, 21:12
Jak radziliście sobie podczas wakacyjnego pobytu w Rumunii ze
zwrotami grzecznościowymi?
Pierwszy raz miałam z tym problem. Próbowałam nauczyć się zwykłych:
dzień dobry czy dziękuję, ale mi nie wychodziło. Znalazłam
odpowiednie słowa w rozmówkach, ale potem ich nie słyszałam. Jakby
używano za każdym razem innego zwrotu, nie potrafiłam nic wysłuchać.
Nadrabiałam jak mogłam uśmiechem i uprzejmością, ale to nie to samo,
kilu zwrotów grzecznościowych nawet na wakacjach nauczyć się wypada.
Nawet na Węgrzech mi się udało, a w Rumunii nie! Gdzie robiłam błąd?
Obserwuj wątek
    • vineri Re: Zwroty grzecznościowe 02.08.09, 22:03
      Musisz pamiętać że Rumunia nie jest jednolitym krajem i w każdym regionie ludzie mówią nieco inaczej a wręcz w innym języku, oprócz rumuńskiego najczęściej słyszany jest węgierski, ale też niemiecki, polski, ukraiński, serbski, słowacki, i tak naprzykład Szeklerzy mówią odmianą węgierskiego ale znają również rumuński, z mojego doświadczenia ich rumuński brzmi dość niezwykle i żeczywiście można nie rozpoznać podstawowych słów :) podobnie może być u innych mniejszości, i dla kogoś nie znającego dobrze j. rumuńkiego może być kłopot, poza tym w Rumuni nie używa się tylko zwrotu dzień dobry rano mówimy Bunǎ Dimineaţa a po południu Bunã Ziua wieczorem Bunǎ Seara ale wielu rumunów mówi poprostu Bunǎ (dobry) albo też Salut a jako powitanie można usłyszeć również Bine Ai Venit natomiast na pożegnanie wcale nie musimy usłyszeć La Revedere ale np. Noapte Bunǎ (dobranoc) lub Adijo, Pe Curǎnd, Cu Bine albo zwykłe Salut a jeśli jesteśmy zmotoryzowani to na drogę napewno usłyszymy Drum Bun (dobrej drogi) Jó Utat po węgiersku :) opisałem tu tylko kilka najważniejszych zwrotów, jest ich znacznie więcej, jeśli będziesz miała dłóższy kontakt z tym pięknym językiem napewno załapiesz o co chodzi Succes! (powodzenia!)
      • ann.aa Re: Zwroty grzecznościowe 02.08.09, 22:18
        Dziękuję za pocieszenie:)
        Tablice informacyjne w trzech językach w Transylwanii rzeczywiście
        robiły wrażenie.
        Rejony przygraniczne naturalnie są dwujęzyczne i z tym się
        spotykałam, ale taki galimatiasu jak w Rumunii nie ma chyba nigdzie
        w Europie (choć gdy w zeszłym roku byłam we włoskich Dolomitach, to
        językiem urzędowym był włoski, a mieszkańcy mówili po niemiecku lub
        ladyńsku).
        • Gość: mela Re: Zwroty grzecznościowe IP: *.xdsl.centertel.pl 02.08.09, 23:31
          by~łaś w trentino alto adige, jednym z 3 automomicznych region~ów w~łoch gdzie
          urzędowy jest więcej niż jeden język:) poza tym we w~łoszech w sytuacjach
          nieformalnych rzadko m~ówi się po w~łosku;) (wiem,że to nie na t~ą stronę, ale
          zboczenie zawodowe nie pozwoli~ło mi tego nie skomentować:P)
          ja, kiedy mieszka~łam a transylwanii najczęściej s~łysz~łam "ciao" i na
          powitanie i na pożegnanie, na pożegnanie jeszcze "pa". jako dziękuję raczej
          przeważa "mersi" nad "multumesc", a powodzenia częściej m~ówili " bafta" niż
          "succes" :)
            • aaaaar Re: Zwroty grzecznościowe 03.08.09, 17:57
              Dodładnie zgadzam sie z przedmówcami, to co w rozmówkach troche
              odstaje od rzeczywistosci i ja dopiero po 3 miesiacach jak juz
              jarzyłam co jest co zaczelam z nimi dyskutowac na ten temat, np.
              salut nie slyszalam nigdy... i jak mi oznajmili to oficjalna
              rumunszczyzna, ktorej nikt nie uzywa a "ciao" jest lepsze bo
              importowane;)))( a własciwie w ich pisowni "ceau"(taka wersje zawsze
              czytam na komunikatorach;) na dodatek duzo wegierskiego tam gdzie ja
              mieszkam, ale najbardziej mi sie podobalo, jak kiedys z kolezanka
              RUMUNKĄ pojechałam 800 km na wschód... i oni tam mysleli, ze ona tez
              Polka, wiec zabawne bylo jak zaczeli ją pouczac,że nie mówi sie tak
              a tak!! i to własnie w podstawowych zwrotach grzecznościowych!! ;)))
              także się nie przejmuj za bardzo, wakacje na rumunski po prostu za
              krotko :)
              • pawelboch Re: Zwroty grzecznościowe 05.08.09, 02:42
                aaaaar napisała:

                > mieszkam, ale najbardziej mi sie podobalo, jak kiedys z kolezanka
                > RUMUNKĄ pojechałam 800 km na wschód... i oni tam mysleli, ze ona tez
                > Polka, wiec zabawne bylo jak zaczeli ją pouczac,że nie mówi sie tak
                > a tak!! i to własnie w podstawowych zwrotach grzecznościowych!! ;)))


                Znaczy się w Mołdawii ja pouczali? i dobrze, w końcu w Mołdawii powstał j.
                rumuński więc chyba wiedzą lepiej jak się mówi po rumuńsku? ;)
                pzdr., PB
                • aaaaar Re: Zwroty grzecznościowe 05.08.09, 17:28
                  Nie, nie w Mołdawii :P jak sie jedzie z samego zachodu Rumunii duzo
                  kilometrow na wschód to to dużo miejsc moze byc;) ale napewno tam,
                  gdzie ją pouczali używają pełniejszej rumuńszczyzny, wiecej czasow,
                  bez nalotow wegierskiego itp.... chociaz w tym konkretnym przypadku
                  to jej pouczanie to byla raczej zlosliwosc, no chyba ze faktycznie
                  sie nie znam, np. godz 8.20 rano, kolezanka wchodzi mowi do nich
                  buna dimineata, a oni do niej ze buna dimineata to sie nie uzywa juz
                  o tej godz tylko o od wschodu słońca do góra 7 rano, i po 7
                  obowiazkowo juz tylko buna ziua, a my na Zachodzie uzywamy spokojnie
                  do 10 rano.... dłużej śpimy czy co??;) i takich poprawek z rodzaju
                  ich czesc itp było kilka, ale najbardziej ubawiła mnie ta ;)
            • aaaaar Re: Zwroty grzecznościowe 03.08.09, 18:04
              apropo "scuzati' tez mam ten odruch, ale Rumuni namietnie poprawiaja
              sie na scuza-ma, nawet Ci starsi i wyzsi rangą, gdzie na moj rozumek
              naprawde, naprawde wypada powiedziec oficjalne przepraszam ;) jesli
              juz naprawde trzeba przeprosic to i tak lepiej Imi pare rau.... ;)
                • aaaaar Re: Zwroty grzecznościowe 04.08.09, 16:20
                  Bardzo mi miło, że mnie pamiętasz ;) tak to ja i pamiętam, że kilka
                  osob pisalo o tym kraju w taki sposób,że zachciało sie zaryzykowac;)
                  raz jest lepiej, raz gorzej, jak wszędzie z resztą;) ale nie żałuje
                  już spędzonych tam (pisze chwilowo z urlopu w PL;) już dziś
                  dokładnie 9 miesięcy....
                • catrinel Re: Zwroty grzecznościowe 03.08.09, 20:52
                  "Salut" chyba nigdy nie słyszałam, tylko "ciao" i "bună".
                  Potwierdzam, że w każdym regionie trochę inaczej się mówi, np.
                  rozumiałam dobrze mieszkańców Crişany, Banatu i Mołdawii- natomiast
                  w Ploieşti (Muntenia) miałam kłopoty ze zrozumieniem :P- to była
                  zabawna sytuacja, bo mój rumuński jest niezły i ludzie mnie świetnie
                  rozumieli, ja ich jednak nie bardzo. Jeden miły Rumun wyjasnił mi
                  nastepująco przyczynę mojego niepowodzenia: "Muntenia n-are accent,
                  in principiu vorbim mai sec" (Muntenia nie ma akcentu, w zasadzie
                  mówimy bardziej "sucho") :)
                  • transilvania Re: Zwroty grzecznościowe 04.08.09, 09:23
                    ja mieszkam przy węgierskiej granicy i tu dopiero są jazdy. Rumuński miesza się
                    z węgierskim w różnych kombinacjach. na co dzien słysze np. servus-stok (nie
                    wiem jak tę hybrydę się zapisuje, moze servus-sztok?). w każdym razie początek
                    rumuński, końcówka węgierska. oprócz wszystkich wersji 'cześć' po rumuńsku
                    dochodzą różne skróty węgierskie. np. jono, jonopot. jak tylko ktoś się uważniej
                    wsłucha w mój rumuński, natychmiast przechodzi na węgierski, co tylko pogarsza
                    sprawę. ale generalnie jest ciekawie. często przysłuchuję się jak ludzie mówią.
                    zaczynają zdanie po rumuńsku, kończą po węgiersku. słyszałam też takie
                    kobinacje: jono! esti OK? :)
                        • catrinel Re: Zwroty grzecznościowe 04.08.09, 13:44
                          Ja taką akcję "I Ty możesz zostać Węgierką" :P miałam raz w Aradzie-
                          zagadano do mnie po węgiersku. Ale było zdziwienie, że jednak
                          Lengyel vagyok/ sunt poloneză ;)
                          Jeszcze à propos różnic w wymowie, zauważyłam mniej więcej trzy
                          wersje wymawiania "ea" np. w "seară", "mea" itp. raz to było
                          prawie "ma", innym razem prawie jak włoskie "mia", a jeszcze kiedyś
                          indziej to "standardowe" mi'a- wiecie o co mi chodzi :)
                          • aaaaar Re: Zwroty grzecznościowe 04.08.09, 16:51
                            Hej,
                            ja tez blisko Węgier i jak mi sie zdarzy za Bukareszt pojechać
                            napewno bede tysiac razy poprawiana, no bo i czasow sie pol nie
                            uzywa i słownictwo inne ;)
                            ale nigdy nie byłam wzieta za Wegierke ;)
                            tak wersje ea sa przynajmniej trzy :) wersji rumunskiego "y" czyli a
                            z daszkiem tez... a ja nie potrafie wymówic ani jednej ;))
                            na poczatku jak mój rumuński był naprawde kiepski ( ale juz w czasie
                            gdy uparcie próbowałam) było - skąd jesteś masz taki dziwny akcent!!
                            od kilku miesiacy uparcie pada od nich z pewnościa 100% -
                            Italiana??;) choć po włosku nie znam ani słowa:)
                            • catrinel Re: Zwroty grzecznościowe 04.08.09, 17:49
                              aaaaar- ja Ciebie też pamiętam z wątku :"Jak jest w Rumunii"-
                              wahałaś się wtedy (to już prawie rok temu było- jak sprawdziłam w
                              wyszukiwarce :) czy jechać czy nie...widzę że jednak podjęłaś dobrą
                              decyzję :) Pozdrawiam Cię i numai bine îţi doresc! :)))

                              P.S. Ja w Rumunii na stałe nigdy nie mieszkałam, ale nie jest
                              wykluczone, że tak się stanie ;)
                              • aaaaar Re: Zwroty grzecznościowe 05.08.09, 17:42
                                Tak dokładnie rok temu w sierpniu pierwszy raz usłyszałam,ze jestem
                                planowana do wyjazdu;) a 4 listopada juz siedziałam w samolocie:)
                                stąd te moje 9 miesięcy;) wychodzi na to,że tak długo sie nie
                                wahałam, ale jak mogłabym to robić skoro znalazłam forum z samymi
                                rumunoholikami ;) Multumesc si la fel!! ;)
                                PS. Mi ponad rok temu przez myśl by nie przyszło,że wyjadę do R na
                                dzień, a co dopiero na tak długo;) także nic nie jest wykluczone :)
        • pawelboch Re: Zwroty grzecznościowe 05.08.09, 02:39
          ann.aa napisała:

          > Dziękuję za pocieszenie:)
          > Tablice informacyjne w trzech językach w Transylwanii rzeczywiście
          > robiły wrażenie.
          > Rejony przygraniczne naturalnie są dwujęzyczne i z tym się
          > spotykałam, ale taki galimatiasu jak w Rumunii nie ma chyba nigdzie
          > w Europie
          E tam "nigdzie". Znać, że w Norwegii pewnie nie byłaś. A w Niemczech to co? A w
          Hiszpanii? No a spróbuj się dogadać rzymską włoszczyzną z kalabryjczykiem ;) A
          na Szariszu pewna miła babcia opowiadał jak to była u niej na wakacjach wnuczka
          z Bratysławy i popsuła sobie język słowacki, bo "my tu mówimy po szarisku". itd.
          itd. itd.
          pzdr., PB

          • napolnoc Re: Zwroty grzecznościowe 06.08.09, 23:59
            Ja z wielkim sukcesem uzywam: multi sanatate (tak sie wymiawia, nie wiem czy
            pisze). Za kazdym razem, gdy to mowie do starszych osob, to dostaje w zamian
            wielki usmiech, a od mlodych duzo smiechu :D
            To oznacza: duzo zdrowia i jest chyba typowa gadka wszelkich rumunskich babc ;)
            Oprocz tego uzywam duzo : bine, merci i salut.
            Znam tez inne zwroty, niekoniecznie grzecznosciowe, ale robiace furrore wsrod
            rowniesnikow (kiedy np zacytuje fragment paraziti czy bug mafia).
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka