ann.aa
02.08.09, 21:12
Jak radziliście sobie podczas wakacyjnego pobytu w Rumunii ze
zwrotami grzecznościowymi?
Pierwszy raz miałam z tym problem. Próbowałam nauczyć się zwykłych:
dzień dobry czy dziękuję, ale mi nie wychodziło. Znalazłam
odpowiednie słowa w rozmówkach, ale potem ich nie słyszałam. Jakby
używano za każdym razem innego zwrotu, nie potrafiłam nic wysłuchać.
Nadrabiałam jak mogłam uśmiechem i uprzejmością, ale to nie to samo,
kilu zwrotów grzecznościowych nawet na wakacjach nauczyć się wypada.
Nawet na Węgrzech mi się udało, a w Rumunii nie! Gdzie robiłam błąd?