kubasa
12.01.05, 18:48
Bright Eyes to Conor Oberst, od lat bodaj juz 10 grajacy, a od kilku lat
wydajacy plyty. Nie bede sie na jego temat rozpisywal, bo wszystko jest na
Screenagers, gdzie od dawna Lukasz, Ethan i Koala o nim trabia. Ja do tej
pory "szanowalem" go, ale nigdy sie nie zachwycalem. Az do momentu, kiedy
poznalem jego dwie najnowsze plyty, ktore oficjalnie zostana wydane 25
stycznia. BE wyczesal z tych plyt dwa single, ktore zdobyly pierwsze miejsce
na liscie Billboardu wyprzedzajac Nelly'ego, Eminema czy Ushera. Nie musze
mowic, ze to niespotykany sukces dla singera/songwritera :). W kazdym razie
jak juz mowilem za dwa tygodnie ukaza sie albumy: "Digital Ash In A Digital
Urn" oraz "I'm Wide Awake It's Morning". Ten drugi jest swietny, a wg fanow,
znakomity, i podobno kontynuuje watki z poprzedniego albumu z 2002 roku.
Natomiast "Digital..." to dla mnie byl kompletny szok. To chyba najlepsza
autorska plyta od czasow "XO" Elliota Smitha. Zeby ktos przygotowal 12
rownych, wspanialych piosenek - ewidentnie rejony dziesiatkowe. Znawcy tematu
rozpisza sie kolo 25 stycznia zapewne, ja chce tylko powiedziec, ze to moze
byc rok Bright Eyes. Wiec sie nie dziwcie jak nagle bedzie o gosciu jeszcze
glosniej niz jest teraz, bo IMHO, krytycy i publicznosc powinna pasc na
kolana przed nowymi albumami.