Dodaj do ulubionych

Buzzcocks "Flat-Pack Philosophy" - 2006

07.12.06, 12:50
Nowa płyta starych punkowców z Manchesteru , w sumie to klasycy gatunku z
czasów gdy irokezy, glany i skórzane kurtki były pieśnią przyszłości a
Vivienne Westwood zbierała na kolejny zestaw nici...
Pionierzy którzy powstali po obejrzeniu któregoś tam koncertu Pistolsów.
Miewali szczególnie w latach 90-tych średnie wejścia ale to wydawnictwo to w/g
mnie wielka/udana/równa/ płyta. 14 mocnych, prostych i melodyjnych kompozycji,
szczególnie niektóre numery skomponowane przez Steve'a Diggle'a (np. 03.sell
you everything,06. soul survivor i ostatni,14, gdyby ktoś to grał to byłby hit
- between heaven and hell).
Kapitalne brzmienie i zadziwiająca energia.
Z czystym sumieniem polecam osobom które mają świadomość że pierwsza fala punk
rocka to druga połowa lat siedemdziesiątych a tym co znają ten klimat mniej,
polecam jednocześnie nieśmiertelna płytę „Singles Going Steady” z takimi
evergreen'ami jak "what do i get" czy "orgasm addict".

A po za tym, ta płyta i Buzzococks w ogóle jest jakiś ..... beatels'owski:)
kiedyś byłaby to inwektywa a dziś to po prostu niewinne spostrzeżenie,
niekoniecznie trafne...


ktoś tej płytki (oprócz mnie) słuchał ?
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: Buzzcocks "Flat-Pack Philosophy" - 2006 07.12.06, 12:54
      Bo oni są tacy melodyjni jak Beatlesi i, jak na punków:-), miękkcy. Niektóre
      numery The Clash też tak mają.
      • p.o.box.77 Re: Buzzcocks "Flat-Pack Philosophy" - 2006 07.12.06, 13:18
        no z "niektórymi the clash" sie nie zgodzę. a plytke sobie skombinuje.

        what do i get, ostatnio sluchalem na skladance o historii madchesteru od
        buzzcocks do primal scream. smiesznie sie plasuje w takim zestawie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka