Dodaj do ulubionych

Oldfield wymiata

08.12.06, 21:40
Prywatnie to moja plyta roku. Po 25 latach od zarejestrowania ukazalo sie na
DVD wystapienie Mike Oldfielda z 1981 roku. „Live At Montreux”. Coroczny
festiwal na pograniczu jazzu, rocka i bluesa. W skromnym (jak na niego) 6
osobowym skladzie Oldfield gra chyba koncert swojego zycia (przynajmniej z
tych zarejestrowanych). Co tu jest…a raczej – czego nie ma… Suita „Platinum”
która przebija dobra wersje studyjna przynajmniej dwukrotnie. W której Mike
daje upust swojej wirtuozerii – majac jednoczesnie wszystko pod kontrola – bez
przynudzania. Poza tym przepiekna – dluzsza o jakies 5-7 minut niż na plycie,
wersja pierwszej czesci suity Ommadawn. Skupiona przede wszystkim na rytmie –
który zawsze w tym utworze był bardzo wazny- tu uwypuklony do granic. Poza tym
– cale „Tubular Bells” odegrane od srodka– co nie znaczy, ze po jakiemus
szatansku czy cos, ale, ze po prostu Oldfield zaczyna tu od drugiej czesci. To
właściwie najważniejsze punkty całego koncertu (czyli jakies 80% !!).
Koncertu zachwycającego. Na którym można także zobaczyc jak sympatyczny z
niego człowiek. Kto go lubi – bez żartów panie i panowie – marsz do sklepow.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • grimsrund Re: Oldfield wymiata 09.12.06, 00:41
      Z opisu wychodzi jednak na to, że "Oldfield wymiataŁ" :)

      Co nie jest zresztą żadną niespodzianką, bo artystą to on był wszak kiedyś że
      ho ho.
      • argus1 Re: Oldfield wymiata 09.12.06, 02:50
        hehehe no wymiatal.az tak mocno,ze dopiero po 25 latach to sie ukazalo. wiec
        wymiatal -wymiatajac teraz. czy inaczej jakos ;)
        pzdrw
        • t.o.m.e.k Re: Oldfield wymiata 17.12.06, 22:26
          Prawdziwe "wymiatanie" Oldfielda to jest w finale "Hergest Ridge" na 1500
          gitar... Właśnie skończyłem słuchać...
          • marcinlet Re: Oldfield wymiata 18.12.06, 16:08
            t.o.m.e.k napisał:

            > Prawdziwe "wymiatanie" Oldfielda to jest w finale "Hergest Ridge" na 1500
            > gitar... Właśnie skończyłem słuchać...
            Ciekawe skąd on wziął aż tyle gitar i jak mu się udało zagrać na nich
            równocześnie. Mógł zagrać najwyżej na 4 (2 ręce i 2 nogi) uderzając dla rytmu
            głową w perkusję. Masz więc jakieś niesprawdzone informacje. ;)
          • walek11 Re: Oldfield wymiata 18.12.06, 17:30
            W zakończeniu Hergest Ridge zawsze słychać było jedną gitarę, organy czy jakiś
            inny instrument klawiszowy i głos Sally Oldfield. W części bezpośrednio
            poprzedzającej słychać co najwyżej dwie gitary oraz wiele instrumentów
            klawiszowych tworzących charakterystyczną gęsta "fakturę muzyczną" tegoż
            fragmentu.

            Stwierdzenia mojego poprzednika są jednym z wielu dowodów na degenerację i
            ignoramcję muzyczną obecnego pokolenia.
            • grimsrund Re: Oldfield wymiata 18.12.06, 18:04
              Kolegę T.o.m.k.a, jak każdego z nas, można zapewne określić na wiele sposobów,
              mam jednak wrażenie, iż określenie go mianem "obecnego pokolenia" nie jest do
              końca trafne :)

              Jak miło znów gościć uprzejmego Kolegę na naszym Forum!



            • ilhan Re: Oldfield wymiata 18.12.06, 18:17
              walek11 napisała:

              > Stwierdzenia mojego poprzednika są jednym z wielu dowodów na degenerację i
              > ignoramcję muzyczną obecnego pokolenia.

              Ooo, zapowiada się klasyczny wątek.
              • grimsrund Re: Oldfield wymiata 18.12.06, 18:28
                Sie Koledze żartów odechce, jak Kolega W. zaatakuje z lewej pełną dyskografią
                Yes, z prawej poprawi Genesis, a z bańki dołoży Barclay James Harvest.
                • pagaj_75 Re: Oldfield wymiata 18.12.06, 18:46
                  grimsrund napisał:

                  > Sie Koledze żartów odechce, jak Kolega W. zaatakuje z lewej pełną dyskografią
                  > Yes, z prawej poprawi Genesis, a z bańki dołoży Barclay James Harvest.

                  A wtedy zatęsknimy za listą WSZYSTKICH bootlegów Led Zeppelin. <strach_w_oczach>
                  • walek11 Re: Oldfield wymiata 18.12.06, 19:41
                    Przynajmniej wiem, o czym piszę. I tak się sprawy mają od ponad 35 lat. Hergest
                    Ridge słuchałem dwa tygodnie po wydaniu tej płyty.

                    Jeżeli rozchodzi się o bootlegi LZ, to ostatnio w tymże temacie panuje
                    niejaka posucha. Prawie wszystko już odkryto i wydano. To było w końcu jedynie
                    nieco ponad 400 koncertów. Tych progresów, które Pan Pagaj raczył był wymienić,
                    nie cierpię. Za bardzo trącą degeneracją.
                    • pagaj_75 Re: Oldfield wymiata 18.12.06, 19:55
                      walek11 napisała:

                      > Przynajmniej wiem, o czym piszę. I tak się sprawy mają od ponad 35 lat.
                      > Hergest Ridge słuchałem dwa tygodnie po wydaniu tej płyty.

                      OK, wiem, że moje pytanie pewnie przedwcześnie zakończy dobrze zapowiadającą się
                      zabawę, ale czy nie przeszło Ci przez myśl, że t.o.m.e.k. miał na myśli jakąś
                      inną wersję Hergest Rigde? Fakt, jestem ignorantem w sprawie dyskografii
                      Oldfielda, ale on ostatnio głównie chyba żyje z recyklingu swoich starych kawałków.

                      > Tych progresów, które Pan Pagaj raczył był wymienić

                      Mała poprawka: to nie ja wymieniałem.
                      • t.o.m.e.k Re: Oldfield wymiata 19.12.06, 11:14
                        pagaj_75 napisał:

                        > ale czy nie przeszło Ci przez myśl, że t.o.m.e.k. miał na myśli jakąś
                        > inną wersję Hergest Rigde?

                        Nie - miałem na myśli wersję zasadniczą, AD 1974. A co do gitar - tam jest ich
                        wiecej niż dwie. Myślę, że po prostu siadł pewnego dnia w studiu i nakładał
                        jedną na drugą, zmieniając tu i ówdzie co nieco, bo miejscami słychac tam dwu-i
                        wielogłosy. W każdym razie brzmi to niesamowicie nawet po tych 32 latach...
                        • pagaj_75 Re: Oldfield wymiata 19.12.06, 11:36
                          (ależ wodzu, co wódz...)

                          a to ja przepraszam.
    • neandertalski Oldfield Pany! 20.12.06, 10:44
      a mnie przypadkiem kumpel uraczył jakiś miesiąc temu płytką DVD "Elements", no
      i odpadłem, naprawdę. Mam sentyment do tych munlajtszedoł itd, młody wtedy
      byłem to sie wzruszam :-)
      No ale kilka ciekawostek na tej płytce znalazłem, które mnie zaskoczyły, przede
      wszystkim na dobry początek są dzwony rurowe zdaje sie z 1976 roku ze studia
      BBC i w składzie z Oldfieldem przygrywa Fred Frith - była to dla mnie niejaka
      niespodzianka, bo wiem, że razem przygrywali np na płycie Briano Eno ale, ze w
      dzwonach rurowych Fritha wzion na dzwonnika to nie wiedziałem ;)
      Na płycie jest też klip "Don Alfonso" na punkcie której to piosenki mój 4letni
      dziedzic dostał prawdziwej korby i do dziś ją nuci :-)
      Niektóre pomysły miał Oldfield obciachowe ale ogólnie różnorodność z przekroju
      lat, moim zdaniem jednak się broni, fajny zbiorek, no i widać, ze
      koyaanisgqquatsi też go inspirowało ;)
    • tryagainlater Re: Oldfield wymiata 28.12.06, 17:56
      www.youtube.com/watch?v=3-O-WXcLuM0
      • maff1 Re: Oldfield wymiata 28.12.06, 18:44
        oj panowie - a wystarczyło oglądac w TVP gdzies w drugiej połowie lat 70-tych
        filmowa historie muzyki z tłumaczeniem i narracja W.Manna.
        Ta historia kończyła sie na poczatkach lat 70-tych, i sugerowano ze rozwój
        muzyki pójdzie w oldfieldowską stronę (cykl kończył sie na Ommadawn). Jak wiemy
        stało sie inaczej - muzyka disco, punk... itede, ale to inna bajka.
        No i tam wyjasniono jak Oldfield nagrywał gitary. Rzeczywiście nagrywał
        na "nakładkę" na osobnych sciezkach kolejne partie gitar. Tasma była chyba
        szersza od tasmy z kaset VHS. Przy Hargest Ridge lub Ommadawn (niestety pamiec
        mnie trochę zawodzi) tak nagrywał i kasował sciezki ze "zdarł" uszkodził nosnik
        magnetyczny z taśmy i cała robotę trzeba było powtórzyć. Ot i cała tajemnica
        zwielokrotnionej gitary Oldfielda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka