Dodaj do ulubionych

chciałabym was zrozumieć...

26.01.05, 15:31
ale nie potrafie nie umiem zrozumieć dlaczego to zrobiłyście...
dlaczego zabiłyście swoje maleństwa?dlamnie nie miesci się to w głowie...
dlamnie nie ma słowa aborcja tylko morderstwo, zbrodnia i powinno sie za to
siedzieć w wiezieniu... brak mi słów . Prosze was nie zabijajcie swoich
dzieci to najwiekszy dar jaki dostaje kobieta. Najpiekniejsze co może być to
właśnie bycie MATKĄ...
Obserwuj wątek
    • kimono24 Re: chciałabym was zrozumieć... 26.01.05, 18:11
      no i jak ja nie lubie takich postow !!!!!!!!!!
      jejku, to forum jest wlasnie po to zeby o tym rozmawiac
      zwierzac sie
      pisac
      martwic sie
      radzic sie
      itd
      pomagac sobie
      a Tobie nic do tego !!!!!!!!!!!!!!
      idz na forum PRZECIWNICY ABORCJI albo je zaloz

      zdaje sobie sprawe, ze wielu jest przeciwnikow
      i nie prosze o przytakiwanie ze dobrze zrobilam
      ale wypowiedzi o morderstwach, zbrodniach

      tak moze zdajemy sobie z tego sprawe
      ale ja osobiscie nie chce tego slyszec
      bo tak jest mi lepiej
      i powoli radze sobie z tym co zrobilam

      jejku, ale mnie to wk$$%%ia

      m
      • aksikon Re: chciałabym was zrozumieć... 27.01.05, 18:58
        czy to forum jest Forum Zwolennikow aborcji ??!! a jest jakies forum o
        ekterminacji Zydow ? tam tez pisuja ci sami "zwolennicy"? Co to wogole znaczy
        byc "zwolennikiem aborcji?" czy to samo co "nie-zwolennik zycia" ? jesli tak to
        wolalbym dzielic ludzi na zwolennikow ochrony zycia i zwolennikow eksterminacji.
    • azjawusa Re: chciałabym was zrozumieć... 27.01.05, 02:34
      ja zgadzam sie z Toba sylwikkk
      tez nie moge zrozumiec tych co
      potrafia zabic wlasne dziecko.
      • aga_olivka Re: chciałabym was zrozumieć... 27.01.05, 11:39
        Ach jak fajnie gdy wszystko jest czarne albo białe....Nie życzę Ci żebyś się przekonała co to strach przed nieplanowaną ciążą,potworny paralizujący strach.Nie zyczę Ci sytuacji gdy okazuje się że jestes w ciąży nie masz pracy,chłopak proponuje zabieg a rodzina wypina na Ciebie tyłek.Potrafisz sobie to wyobrazić?Rękę sobie daję uciąć że myślałabys o zabiegu.
    • smutna44 Re: chciałabym was zrozumieć... 27.01.05, 09:15
      Ja też nie rozumiem dlaczego to zrobiłam...

      Rozumiem inne matki, że są zgorszone...
      Aborcja to jedna z najobrzydliwszych rzeczy na świecie...
      Przecież nie można, nawer w obliczu swojej tragedii zabijać drugiego
      człowieka...
      Uznaję tę prawdę, ale wiem też,że zawsze można zmienić swoje postępowanie i zło
      przemienić w dobro...
      Żyję i chcę zrobić dużo dobrego. Mam w sobie spokój...bo uwierzyłam w Boga i
      Jego miłosierdzie...

      My - kobiety po aborcji, możemy zrobić nawet więcej dobrego, niż inni.Ale
      najpierw trzebo sobie powiedzieć : zrobiłam źle...nigdy tego nie zrobię..

      Najgorsze grzech jak śnieg wybieleją... Wiem to... Tak też powiedział mi ksiądz
      na pierwszej po latach spowiedzi, wtedy wyznałam też grzech aborcji...Nie
      potępił mnie... Dał mi nadzieję, dziękuję Ci nieznany mi księże, ukryty w
      konfesjonale w najciemniejszym kącie starej katedry...
    • leaa hm 27.01.05, 09:27
      Wiem, że to forum nie jest miejscem dla mnie. Nie miałam styczności z aborcją
      (ani ja ani nikt w rodzinie)
      Weszłam tu tylko na chwilke i zszokowały mnie niektóre posty.
      Wypowiedzi osób nie znających tematu "ja bym tego nie zrobiła" "wolałabym oddac
      do adopcji" "prosze nie zabijajcie swoich dzieci" etc.
      Jest to dla mnie zbyt infantylne.zabieranie głosu w sprawie ktora nas nie
      dotyczy. Ja jedyne co moge dodac od siebie to, że poczytałam forum dokładnie,
      szanuje każdą z was- niezależnie od wybranej decyzji.
      Sama nigdy nie chciałabym stanąć przed takim trudnum wyborem jakiego
      dokonałyście....
      Apeluje do tych które wchodzą tu tylko żeby oceniać i krytykować-miejcie
      troche poziomu- nie wylewajcie na te kobiety swojego jadu- jak chcecie sobie
      ulzyc idzcie na boks.
      Nie skomentuje postu sylwikkka1 bo musiałabym się zniżyć do jej poziomu
      intelektualnego.
      Trzymajcie sie ciepło dziewczyny....pomagajcie sobie wzajemnie na forum- bo
      taka jego rola smile
      Pozdrawiam

      Hay cosas que no se cuentan y mueren en los corazones
    • reniatoja Re: chciałabym was zrozumieć... 27.01.05, 09:45
      sylwikkk1 napisała:

      > ale nie potrafie nie umiem zrozumieć dlaczego to zrobiłyście...

      Sylwikk, czy jestes pewna, ze Twoja intencja jest chec zrozumienia
      czegokolwiek?

      Bo gdy sie naprawde chce to mozna to latwo zrozumiec: Nie dla kazdj kobiety
      wizja(ponownego) macierzynstwa jest czyms najwspanialszym. Sa kobiety, dla
      ktorych jest to katastrofa. Naprawde tego nie rozumiesz? Czego tu nie
      rozumiec... balas sie kiedykolwiek, ze moesz byc w ciazy? Czy tego tez nie
      rozumiesz, strachu przed ciaza? Bo jesli tego tez nie rozumiesz to ma
      watpliwosci, czy jestes czujaca istota czy jakims automatem zaprogramowanym do
      pisania postow na forum.
    • mareszka5 Re: chciałabym was zrozumieć... 27.01.05, 11:13
      Nie zrozumiesz, póki nie staniesz przed takimi dylematami, jakie miały te
      dziewczyny. Ja też kiedyś łatwo osądzałam, na szczęście, życie nauczyło mnie
      pokory. Nie potępiaj dziewczyn, które żałują swojego czynu, bo sprawiasz im
      dodatkowy ból, a one same karzą sie juz wystarczajaco...Twój post, akurat na
      tym forum, jest nie na miejscu...
    • aga_olivka Onkubus ma rację 27.01.05, 11:18
      Łatwo jest głosić wzniosłe antyaborcyjne hasła gdy się nie jest kobietą w ciąży której świat wali się na głowę.Wiem cos o tym bo sama znalazłam się o krok od zabiegu.Wcześniej też mówiłam"ja???nigdy,jak można?!?!?!".A potem co?Byłam umówiona z lekarzem!Na szczęście dziecko urodziłam,sama nie wiem jak to się stało że na zabieg nie poszłam,ale od tamtej pory nie pytam juz "jak mozna".








    • aga_olivka Dziewczyny,błagam,nie zadręczajcie się tak:(((((.. 27.01.05, 11:31
      Sama nie wiem co Wam napisac,kochane nie zadręczajcie sie tak!Wiem że moje słowa nic nie pomogą ale jestem z Wami,nie potępiam Was bo sama byłam o krok od tego i wiem jaka to trudna decyzja.Smutna przypomniała słowa Chrystusa zacytowane przez mądrego księdza,On Wam przebaczy(ł?),bądżcie tego pewne,wierzcie w te słowa.Trzymajcie się,jesteście w moich modlitwach.
    • sylwikkk1 Re: chciałabym was zrozumieć... 27.01.05, 12:30
      dziewczyny.
      musicie zrozumieć że oprucz zwolenników tego co robicie macie też
      przeciwników...
      ja swojego zdania na ten temat nie zmienie. ale wiem że wy i tak zrobicie po
      swojemu. powiedziałam tylko swoje zdanie nie ja pierwsza i nie ostatnia. wiecej
      wypowiadać sie na tym forum nie będę bo to nie dla mnie. nie znacie mnie ani
      mojej rodziny i nie wiecie jak rodzice zareagowali na to że jestem w ciąży...
      ja też przeżywałam piekło ale przez myśl mi nie przeszło żeby usunąć...
      nie będę wam tu już przeszkadzac...
      • omama Re: chciałabym was zrozumieć... 27.01.05, 12:51
        To trzeba było napisać jasno,że chcesz wyrazić swoje prolajferskie stanowisko,
        a nie zrozumieć osoby, prezentujące inną postawę.
      • aga_olivka Re: chciałabym was zrozumieć... 27.01.05, 13:33
        Sorry,nie wierzę że jeżeli miałaś piekło to nie pomyślałaś,poprostu nie wierzę.
        • ciociacesia Re: chciałabym was zrozumieć... 27.01.05, 17:40
          > Sorry,nie wierzę że jeżeli miałaś piekło to nie pomyślałaś,poprostu nie wierzę

          a ja wierzę i ta wiara poprawia mi nastruj. myśl ze są dziewczyny ktorym przez
          myśl nie przejdzie skrobanka jest budująca.
          i chociaz powiedzialam sobie ze nie bede nigdy oceniac, to czasem trudno sie
          powstrzymac. tak jak wielu ludziom trudno powstrzymac "przechodzenie przez myśl
          zeby usunąć"
          • aga_olivka Re: chciałabym was zrozumieć... 27.01.05, 19:48
            Jeśli takie dziewczyny są to bardzo pięknie.No cóż,poczucie winy mnie nie opuściło do dzisiaj a to już cztery lata...Często patrząc na swoją córcię myślę"czy wiesz co ja chciałam zrobić?",niestety czuję się winna mimo że urodziłam.
      • reniatoja Re: chciałabym was zrozumieć... 27.01.05, 14:37
        sylwikkk1 napisała:

        > dziewczyny.
        > musicie zrozumieć że oprucz zwolenników tego co robicie macie też
        > przeciwników...

        Sylwik, dajze spokoj kobieto. To nie "dziewczyny musza zrozumiec. to Ty wpadlas
        tu z deklaracja, ze cokolwiek chcesz zrozumiec.

        > ja swojego zdania na ten temat nie zmienie.

        No to nie zmieniaj (chociaz to bedziesz mogla dopiero powiedziec na lozu
        smierci, czy w koncu zmienilas, czy nie - tysiace takich jak ty, ktore za zadne
        skarby nie wyobrazaly sobie usuniecia ciazy, kiedys to mimo wszystko popelnily -
        jedne gdy dowiedzialy sie, ze dziecko bedzie chore, inne gdy to byla piata czy
        dziesiata ciaza, w koncu daly za wygrana, jeszcze inne w jakichs innych
        okolicznosciach, ja mialam inne okolicznosci, ale nie bede o nich pisac).


        >ale wiem że wy i tak zrobicie po
        > swojemu. powiedziałam tylko swoje zdanie nie ja pierwsza i nie ostatnia.

        Niezupelnie powiedzialas swoje zadanie. Zachowalas tak, jak czasem zachowuja
        sie prymitwne homofoby: wpadaja na czat albo forum gejowskie rzucaja teksty w
        stylu wy wstretne cioty do pieca z wami pedaly!! - ot tak, zby sobie ulzyc.
        Tym bardziej, ze piszesz, ze i tak wiesz, ze nikt nie zmieni zdania pod wplywem
        Twojej wypowiedzi - zatem chodzilo IC tylko o naublizanikobietom, ktore to
        zrobily. Taka jest prawda, plynaca gestym lepkim strumieniem z twojego posta.

        Tygrysia we wstepie do tego forum poprosila, zeby wypowiadaly sie osoby majace
        cokolwiek wspolnego z tematem aborcji - Ty nie masz nic z tym wspolnego, wiec
        wypadalo sie wycofac po rpzeczytaniu tej prosby - tak mi sie wydaje.


        >
        > wypowiadać sie na tym forum nie będę bo to nie dla mnie.

        Niepotrzebnie w ogole wpadlas tu ze swoimi wykrzyknikami.


        > nie znacie mnie ani
        > mojej rodziny i nie wiecie jak rodzice zareagowali na to że jestem w ciąży...

        A ktos tu cos pisze o tym, ze ciebie zna? Do czego to pijesz?


        > ja też przeżywałam piekło ale przez myśl mi nie przeszło żeby usunąć...

        Gdybys byla w czwartej ciazy bez dachu nad glowa, z mezem pijakiem i nie majac
        co do garnka wlozyc, moze nie majac nawet garnka, to by Ci przeszlo przez mysl.
        Nie przeszlo CI, bo z pewnoscia to co przezywalas, to nie bylo pieklo.
        NAjwyrazniej masz sklonnosci do przesadzania, co szczegolnie widac w twoim
        pierwszym poscie.


        > nie będę wam tu już przeszkadzac...
        POwtorze - niepotrzebnie w ogole przeszkodzilas.

        No i to by bylo na tyle.
      • kimono24 Re: chciałabym was zrozumieć... 27.01.05, 18:08
        tak ale mowienie kobietom po aborcji ze sa morderczyniami ...
        kurcze, to na prawde nie jest fajne
        wiesz co ja kiedys myslalam o takich babach, takich samych jak ja teraz
        zawsze mowilam; o nie, na pewno nie ja
        nigdy bym tego nie zrobilam
        to straszne itd
        i co ...
        sama jestem po zabiegu
        i wiem ze latwo bylo to wszystko gadac
        a samej mi przyszlo cos takiego przezyc

        nie chodzi o przeszkadzanie ...
        teraz bedziesz mowila ze tobie tez bylo trudno
        ty zostalas mama i pewnie to jest wspaniale
        ale wiele z nas nie zostalo mama i teraz albo bedziemy tego zalowac
        albo bedziemy zyly dalej, ciagle jednak pamietajAC
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka