04.04.05, 18:04
Nie wiem czy forum internetowe jest odpowiednim miejscem do tego by dzielić
się swoimi uczuciami i przemysleniami. Ale jesli cię to interesuje?

Odkąd pamiętam głową kościoła był Karol Wojtyła. Gdy przyszłam na świat to On
już był Papieżem, tak więc innego nie pamiętam. Teraz Go nie ma i naprawdę nie
wiem co myśleć, co robić żeby wyrazić pustkę jaką pozostawił po sobie w moim
sercu (...) Chciałabym Go jeszcze spotkać i wiem, że tak się stanie. Bo choć
ciało się poddało dusza żyje wiecznie...
Słyszłam w sobotę bijące dzwony. I jakby podświadomie wyszłam z domu. Ulice
Mińska nie były opustoszałe, ludzie szli do kościoła. Płakali. Pod pomnikiem
Papieża płonęły znicze (...)
Obserwuj wątek
    • orixa Re: smutek 04.04.05, 18:07
      to jest odpowiedż na "Umarł... by zyc w nas". Niechcący zmieniłam temat.
    • yxmena Re: smutek 04.04.05, 21:57
      ...każdy odczuwa smutek,żal,chyba nie ma w Polsce takiej osoby dla której
      śmierć tego Największego z Wielkich nie była by osobistą tragedią.Miejmy
      nadzieję że dzięki tej śmierci będzie mniej zła,że naprawdę zaczniemy rozumieć
      co Papież nam przekazał.Kiedyś i Judasz się nawrócił,miejmy więc nadzieję i
      wiarę iż mińscy Judasze też się nawrócą i zrozumieją do końca nauki Ojca Św.
      • top.floor Re: smutek 06.04.05, 12:55
        Nie każdy. Dla mnie to nie jest osobista tragedia i zapewniam, że nie jestem
        jedyną taką osobą. Z moich obserwacji wynika, że wielu ludzi pozostało
        niwzruszonych tą śmiercią, wbrew temu, co wciska nam od jakiegoś czasu
        telewizja, radio, prasa, internet. Nie wiem, czy zdajecie sobie z tego sprawę,
        ale nie wszyscy ludzie na świecie są katolikami, nawet w Polsce nie są nimi
        wszyscy i dla niektórych papież był zwykłym człowiekiem, który po prostu umarł.
        Nie nie uważam, że powinnam się na coś nawracać.
        • piotrmm Re: smutek 07.04.05, 08:09
          cięzko mi nazwać siebie katolikiem i nie zawsze potrfiłem się zgodzić z
          dogmatami głoszonymi przez Jana Pawła II, ale jego umiłowanie człowieka i
          bezwzględne podporzadkowanie się głoszonym zasadom zasługują conajmniej na
          szacunek, zresztą każda śmierć jest przeżyciem wstrzasającym...
          • top.floor Re: smutek 07.04.05, 10:50
            Nigdzie nie napisałsam, że nie mam szacunku dla papieża jako człowieka. Po
            prostu denerwuje mnie wrzucanie wszystkich do jednego worka stwierdzeniem, że
            wszyscy odczuwają żal po śmierci Jana Pawła II. Ja nie odczuwam.
            • grzela.p Re: smutek 08.04.05, 01:30
              Nie trzeba być katolikiem, aby poznać się na tym człowieku. Cały świat klęczy
              dziś na kolanach - muzułmanie, żydzi, wierzący i nie wierzący - oddając ostatni
              pokłon Temu, który zrobił tyle dla tego świata, a ty poprostu nie odczuwasz
              żalu? Wiesz co ci powiem musisz mieć niezwykle puste serce, a może nie tylko
              serce... Chociaż, może się mylę, bo może za jakiś czas Ty nam jeszce pokażesz
              co wielkiego można w życiu osiągnąć. Bo póki co straciliśmy najwiekszą
              osobowość ostatnich dwóch tysięcy lat, ale jest jeszcze wiele do zrobienia -
              masz pole do popisu.....
              • top.floor Re: smutek 08.04.05, 18:53
                Tak, masz rację, jestem pusta, głupia oraz niedojrzała emocjonalnie i
                intelektualnie, przejrzałeś mnie, poddaję się i jednocześnie dziękuję za tak
                wnikliwą analizę mojej osobowości. Teraz będzie mi w życiu o wiele łatwiej.
                Pewnie masz jakąś specjalną siatkę wywiadowczą, przepytałeś każdego muzułmanina
                i każdego żyda, stąd taka pewność, że każdy z nich klęczy.
                To, że dla Ciebie i wielu innych ludzi była to największa osobowość ostatnich
                dwóch tysięcy lat, nie znaczy, że każdy jeden człowiek na ziemi ma taki sam
                pogląd w tej sprawie. Ale najwidoczniej nie wyobrażasz sobie, że ktoś może
                myśleć inaczej.
                • grzela.p Re: smutek 08.04.05, 21:21
                  Nie było moim celem ani analizowanie twojej osobowości, ani tym bardziej
                  ułatwianie ci życia.
                  Cos ci się moja droga pokręciło: szacunek dla tego - bezsprzecznie - Wielkiego
                  Człowieka to nie jest kwestia poglądów i wiary, a właśnie dojrzałości, której
                  najwyraźniej ci zabrakło.
                  A tak swoją drogą, ciekawe co ci imponuje i dla kogo zachowujesz swoje
                  nieprzebrane pokłady podziwu. Z pewnością potrafisz na zawołanie podać
                  kilkanaście nazwisk .....
                  • top.floor Re: smutek 09.04.05, 09:12
                    Jeszcze raz powtórzę, że nigdzie nie napisałam, że nie mam szacunku dla
                    papieża - przeciwnie, uważam, że był bardzo mądrym, dobrym i charyzmatycznym
                    człowiekiem. Ale to wcale nie jest jednoznaczne z tym, że mam rozpaczać po jego
                    śmierci. Jak na osobę, dla której Jan Paweł II był autorytetem, strasznie dużo
                    w Tobie zaciekłości, złości i ogromna łatwość w ocenianiu innych. A może ja
                    zostałam wychowana w innej tradycji, a może mam zupełnie inny stosunek do
                    śmierci w ogóle, a może jeszcze coś? Ale skoro uwaszasz, że jestem niedojrzała,
                    to Twoja sprawa, możesz myśleć, jak tylko zachcesz.
                    Ps. A w telewizji mówili, że Polacy w ostatnim czasie złagodnieli, wyciszyli
                    się, nabrali życzliwości do innych - czyżby telewizja kłamała?
                    • grzela.p Re: smutek 09.04.05, 18:03
                      Nie chcę ciągnąć w nieskończoność tej dyskusji.
                      Masz rację trochę się zagalopowałam i przepraszam jeśli cię uraziłam - choć
                      gdybym powiedziała, że niechcący to - przynajmniej na początku - byłoby to
                      kłamstwem. Nie chcę nikomu odbierac prawa do odmienności, ale ... już od dawna
                      nie jestem nastolatką, wiele w życiu przeszłam i skóra cierpnie mi na karku jak
                      obserwuję dzisiejszą młodzież z całą jej 'odmiennością'. Od kilku lat Ojciec
                      Święty zajmował szczególne miejsce w moim życiu. Miałam to szczęście poznać go
                      osobiście i wierz mi, że zasłużył sobie swoim zyciem i swoją postawą na te
                      oznaki szacunku i wiary, jakie obserwujemy od kilku dni. I nawet jeśli w dużej
                      mierze są one powierzchowne i nie pociągną za sobą trwałych zmian (to nawet nie
                      tylko chodzi o nawrócenie, ale właśnie o pewna dojrzałość do mądrego
                      obserwowania siebie i świata wokół) to wierzę, że płyneły z głębi serca.
                      Tak to już jest, że 'zobaczysz drzazgę w oku sąsiada, a deski nie ujrzysz w
                      swoim' Twoja uwaga o mojej zaciekłosci i złości spowodowały, że 'znalazłam
                      swoją deskę'
              • gixera Re: smutek 08.04.05, 20:43
                zgadzam sie, to byla najwieksza strata dwoch ostatnich tysiacleci, kolejni
                papieze, chcociaz nie wiem jak byliby dobrzy i szlachetni, nigdy nie dorownaja
                naszemu, polskiemu Papieżowi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka