Dodaj do ulubionych

Tesknota za rodzina i przyjaciolmi...

IP: *.bredband.comhem.se 31.10.07, 16:44
Obserwuj wątek
    • Gość: Steskniona Re: Tesknota za rodzina i przyjaciolmi... IP: *.bredband.comhem.se 31.10.07, 16:47
      Mieszkam za granica juz pare lat i ciagle tesknie... Nowa rodzina to
      zupelnie cos innego niz moja wlasna w Polsce, nowi znajomi to tez
      nie ci co zostawilam w Polsce... Nie moge sie odnalesc... Smutno
      mi...
      • bogo2 Re: Tesknota za rodzina i przyjaciolmi... 31.10.07, 17:39
        moze ci to pomoze...
        taka,wlasna, klasyfikacja natezenia teskonty...
        0-3 lat od wyjazdu - teskni sie codziennie,ze az boli....
        3-5 lat od wyjazdu - teskni sie codziennie, ale coraz mniej boli...
        5-8 lat od wyjazdu - teskni sie....
        8-10 lat od wyjazdu - teskni sie, ale zaczyna cie drazyc pytanie za
        czym...
        10-15 lat od wyjazdu.- zakrada sie pytanie czy warto tesknic...? i
        za czym...?
        15- 20 lat od wyjazdu - tesknie, ale za czym....?
        20- teraz lat od wyjazdu - nie wiem , czy jeszcze tesknie.....?




        Gość portalu: Steskniona napisał(a):

        > Mieszkam za granica juz pare lat i ciagle tesknie...
        > Nowa rodzina to zupelnie cos innego niz moja wlasna w Polsce,
        > nowi znajomi to tez nie ci co zostawilam w Polsce...
        > Nie moge sie odnalesc... Smutno mi...
        • japo1 teraz moja klasyfikacja- rok po roku 31.10.07, 19:14
          moze ci to pomoze...
          taka,wlasna, klasyfikacja natezenia teskonty...

          0-1 lat od wyjazdu - teskni sie codziennie,ze az boli....nie
          wiadomo:zostac, wracac ?
          1-5 lat od wyjazdu -NIE teskni sie cw ogole. Za duzo ma sie na
          glowie zeby tesknic.
          5-8 lat od wyjazdu - dalej, NIE teskni sie. jezdzi sie raz w roku i
          jest OK.
          8-10 lat od wyjazdu - NIE teskni sie. Rodzina przyjezdza raz- dwa
          w roku i mieszka u Ciebie. Stac Cie juz na to .....
          10-13- Teskni sie od nowa za wszystkim i wszystkimi. Kazdy powrot z
          wakacji to jak wbijanie gwozdzia w golen na zywca ....
          13-15 lat od wyjazdu.- zakrada sie pytanie - czy wyjazd czasami nie
          byl zyciowym bledem ??!!!!
          19- lat od wyjazdu -pakuje sie walizy i bez wzgledu na zdrowy
          rozsadek spada sie do Polski.
          Szczescie to jest zyc we wlasnym kraju.
        • mister1 30 lat od wyjazdu 06.11.07, 16:43
          30 lat od wyjazdu.W ogole sie nie teskni.
          • ratpole Re: 30 lat od wyjazdu 06.11.07, 19:40
            mister1 napisał:

            > 30 lat od wyjazdu.W ogole sie nie teskni.

            Teskni sie. Juz od momentu wejscia na poklad samolotu do Polski i przez caly
            czas pobytu hehehe
            • mister1 Re: 30 lat od wyjazdu - dom 06.11.07, 20:38
              dokladnie.Z ulga wracam do domu ktory nie stoi w Pl.
      • Gość: Maxim Re: Tesknota za rodzina i przyjaciolmi... IP: *.telia.com 31.10.07, 18:28
        Nowa rodzina to zupelnie cos innego niz moja wlasna w Polsce
        - fakt nie do odparcia
        nowi znajomi to tez nie ci co zostawilam w Polsce
        - oczywiste ,choc lepiej brzmi: ktorych zostawilam itd
        Nie moge sie odnalesc
        -tragizujesz,wyraznie sie nudzisz i piszesz byle by cos pisac.
        Porada : wez sie do roboty lub odwiedz rodzine w PL. PS.wiedzialas ja wyjechac
        z PL ? tak samo wyjezdza sie ze Szwecji.

        ość portalu: Steskniona napisał(a):

        > Mieszkam za granica juz pare lat i ciagle tesknie... Nowa rodzina to
        > zupelnie cos innego niz moja wlasna w Polsce, nowi znajomi to tez
        > nie ci co zostawilam w Polsce... Nie moge sie odnalesc... Smutno
        > mi...
        • kan_z_oz Re: Tesknota za rodzina i przyjaciolmi... 01.11.07, 00:00
          Dokleję więc swoje spostrzeżenia na temat tęsknoty.
          Tęsknota to rodzaj pustki, który drąży człowieka od środka. Jedni
          tęsknia za rodziną, inni za szumem lasu świerkowego...
          W momencie zaspokojenia tej tęsknoty, czyli w tym wypadku powrotu do
          kraju - natychmiast pojawia się nowa 'pustka' i zaczyna od nowa
          drążyć.
          Może już nie tęsknimy, ale tym razem rzucamy się w wir pracy w
          wymiarze 'pracoholicznym'? lub zaczynamy gromadzić bez umiaru?

          Pustkę można wypełnić od środka - nie poprzez szukanie szczęścia na
          zewnątrz. Tęsknota jest więc tylko odzwierciedleniem tego jak się
          sami ze sobą czujemy...i gdy czujemy się źle, nie ma większego
          znaczenia w jakim kraju.

          Pozdrawiam
          Kan
          • Gość: trevorF Niekoniecznie tak jest IP: *.nyc.biz.rr.com 01.11.07, 14:04
            Niepotrzebnie dorabiasz do tego te ideologie. Nostalgia to tesknota
            za krajem i wszystkim co sie z tym krajem wiaze, ktorej nie
            wyleczysz zapelnianiem pustki wewnetrznej. Mozesz ja jedynie
            przytlumic lub zamaskowac w sposob ktory opisalas.
            Nostalgie wyleczyc mozna tylko w jeden sposob, mianowicie wracajac
            do kraju.
            • Gość: mianle cytat: "Polska to nie jest cały świat, nawet dla.. IP: *.ipt.aol.com 01.11.07, 14:59
              cytat: "Polska to nie jest cały świat, nawet dla Mnie"

              wiecie kto to powiedział? Jan Paweł II

              w pełni sie pod tym podpisuje
            • sajjitarius Re: Niekoniecznie tak jest 01.11.07, 18:41
              Istotnie nostalgie leczy sie bardzo szybko wracajac do kraju. A
              wlasciwie nie trzeba wracac, wystarczy raz odwiedzic...i juz po
              nostalgii...efekt gwarantowany...
              • Gość: Ru-21 Re: Niekoniecznie tak jest IP: *.nyc.biz.rr.com 01.11.07, 20:42
                To nieprawda. W mojej imigracyjnej karierze mialem dwuletnia
                przerwe i absolutnie nie tesknilem za niczym i nikim, a juz na
                pewno nie za krajem pobytu imigracyjnego. Aktualnie w zwiazku ze
                skomplikowanym okolicznosciami dalej jestem poza Polska ale
                definitywnie i nieodwolanie wracam, tym razem na dobre . Nostalgia
                to straszna rzecz.
                • Gość: Steskniona Re: Niekoniecznie tak jest IP: *.bredband.comhem.se 01.11.07, 23:11
                  Wiecie, choc to nie wiele pomaga to dobrze wiedziec ze ta nostalgia
                  nie siedzi tylko w mojej glowie...
                  Mam jeszcze inny problem bo mam tu wielu znajomych, nie przyjaciol,
                  znajomych, spotykamy sie czasem, czasem dzwonimy do siebie ale caly
                  czas czuje ze te rozmowy z nimi, te spotkania nie daja mi takiej
                  satysfakcji jaka mi dawaly spotkania z przyjaciolmi z Polski... To
                  sa inne tematy, inny humor, czasem czuje ze spotykam sie z nimi
                  tylko dlatego bo czlowiek musi z kims sie spotykac, nie dlatego bo
                  mam ochote...
                  Czy ktos tak to jeszcze odczuwa...?

                  No i inna rodzina, inne jedzenie, inne rytualy, inne tematy rozmow,
                  to jest takie obce, nie moge sie odnalezc...
                  • kan_z_oz Re: Niekoniecznie tak jest 02.11.07, 05:23
                    TrevorF napisał; Niepotrzebnie dorabiasz do tego te ideologie.
                    Nostalgia to tesknota
                    za krajem i wszystkim co sie z tym krajem wiaze, ktorej nie
                    wyleczysz zapelnianiem pustki wewnetrznej. Mozesz ja jedynie
                    przytlumic lub zamaskowac w sposob ktory opisalas.
                    Nostalgie wyleczyc mozna tylko w jeden sposob, mianowicie wracajac
                    do kraju.

                    ODP: Nie upieram się przy słuszności tej teorii akurat w przypadku
                    autorki tego wątku.
                    To są moje myśli oparte o moje doświadczenia. Czy Stęskniona, się z
                    tym identyfikuje, czy nie - to jej prywatna sprawa.

                    Tęsknotę za rodziną i przyjaciółmi przeżywałam w Polsce, po
                    przeprowadzeniu się do innego miasta. Był to najgorszy rodzaj
                    nostalii jaki przeżyłam w życiu. Było to ściśle związane z
                    oderwaniem się od całej siatki znajomych, którzy chyba w jakiś
                    sposób dawali mi poczucie bezpieczeństwa czy pewności siebie?
                    Nie pamiętam już dokładnie - bo było to dawno temu. Po przejściu tej
                    nostaligii, nigdy więcej już na takową nie cierpiałam. Wyjazd za
                    granicę przyszedł mi więc naturalnie a 16 letni pobyt jest bez
                    nostalgii.

                    Tak więc nie wiem, czy sama autorka już zidentyfikowała czy cierpi
                    na nostalgię, czy też nastapiło 'odcięcie pępowiny' z racji młodego
                    wieku lub nowości zjawiska.?

                    U faceta jest to proste, bo zazwyczaj wie co mu dolega. hehehe
                    Założenie, że kobieta wie jest dosyć ryzykowne. Napewno coś dolega
                    ale kto tam wie co.

                    Kan

        • Gość: ja Re: Tesknota za rodzina i przyjaciolmi... IP: *.dyn.optonline.net 27.03.08, 22:22
          Ja tam odpoczywam od rodziny. Jestem poza Polska od 3 lat i czuje
          sie swietnie. Obecnie jestem w Stanach, a moja rodzina tylko
          narzeka na prezenty, ktore ode mnie dostaja, ze nie wystarczajaco
          drogie, ze ubrania im powinnam kupowac. Nie mam za czym tesknic.
          Jest mi dobrze tu gdzie jestem.
    • ontarian japek-klapek to za smrodem zatesknil 02.11.07, 17:48
      i dlatego wrocil
      • Gość: ayme Re: japek-klapek to za smrodem zatesknil IP: *.k624.webspeed.dk 02.11.07, 20:39
        ja tak do 15 lat sie trzymalam teraz jestem 17 lat i czuje ze
        wariuje , chce zyc w Polsce a tutaj jestem jak w gulagu..
        • Gość: Steskniona Re: IP: *.bredband.comhem.se 04.11.07, 11:11
          To strasznie smutne co napisalas...
          Czy to charaktery skandynawow czy to nasze charaktery utrudniaja
          asymilacje?
          ...
          • Gość: ayme Re: IP: *.k624.webspeed.dk 04.11.07, 12:12
            Nie potrafie Ci tego wytlumaczyc, wydaje mi ze Polska stala sie
            atrakcyjnym krajem, moje miasto w PL jest uwazane za najladniejsze ,
            a w skandynawi sama wiesz ...trzeba miec specjalny charakter zeby
            polubic te "dzikosc"...trzymalam sie calkiem ok ,przez ok 15
            lat ,myslac , jeszcze to osiagne i jeszcze to , a teraz czuje pustke
            i mowie sobie CO JA TUTAJ ROBIE- trzymaja mnie tylko pieniadze
            zaczelo mi brakowac bazarow, pieknych sklepow jakie sa w PL(tak tak
            tutaj nie umywaja sie),wyboru towarow, ginekologa kiedy ja mam
            ochote ,a nie czekanie miesiacami(poczytajcie posty z Angli )czuje
            sie jak uboga krewna (nie pod wzgledem pieniedzy ,ale kraju z
            jakiego przyjezdzam-dziury).zamiast sie przyzwyczajac zaczyna mnie
            to irytowac coraz bardziej.wiem , wiem ze posypia sie komentarze ze
            przyjezdzam z pieniedzmi, otoz w Dani byly okresy ze przezylam biede
            o jakiej nie snilam w Polsce, dzieki Bogu przezwyciezylam ja ,ale
            teraz czuje pustke i
            Zaznaczam tutaj chodzi mi o kraj jako taki , jestem na tyle swiadoma
            ze ludzie sa rozni i tam i tutaj...
            • kan_z_oz Re: 05.11.07, 02:13
              Gość portalu: ayme napisał(a):

              > Nie potrafie Ci tego wytlumaczyc, wydaje mi ze Polska stala sie
              > atrakcyjnym krajem, moje miasto w PL jest uwazane za
              najladniejsze ,
              > a w skandynawi sama wiesz ...trzeba miec specjalny charakter zeby
              > polubic te "dzikosc"...trzymalam sie calkiem ok ,przez ok 15
              > lat ,myslac , jeszcze to osiagne i jeszcze to , a teraz czuje
              pustke
              > i mowie sobie CO JA TUTAJ ROBIE- trzymaja mnie tylko pieniadze
              > zaczelo mi brakowac bazarow, pieknych sklepow jakie sa w PL(tak
              tak
              > tutaj nie umywaja sie),wyboru towarow, ginekologa kiedy ja mam
              > ochote ,a nie czekanie miesiacami(poczytajcie posty z Angli )czuje
              > sie jak uboga krewna (nie pod wzgledem pieniedzy ,ale kraju z
              > jakiego przyjezdzam-dziury).zamiast sie przyzwyczajac zaczyna mnie
              > to irytowac coraz bardziej.wiem , wiem ze posypia sie komentarze
              ze
              > przyjezdzam z pieniedzmi, otoz w Dani byly okresy ze przezylam
              biede
              > o jakiej nie snilam w Polsce, dzieki Bogu przezwyciezylam ja ,ale
              > teraz czuje pustke i
              > Zaznaczam tutaj chodzi mi o kraj jako taki , jestem na tyle
              swiadoma
              > ze ludzie sa rozni i tam i tutaj...

              ODP: Właśnie dlatego napisałam o tej 'pustce' wyżej.
              Rób co czujesz, a nie co dobrze wygląda. To dokładnie znaczy -
              kieruj się wg tego jak czujesz i jak dyktuje Ci Twoje serce, a nie
              umysł.
              Jeśli oznacza to powrót do Polski - wróć.

              Pozdrawiam
              Kan

            • Gość: Maxim Re: IP: *.telia.com 06.11.07, 16:56
              otoz w Dani byly okresy ze przezylam biede
              o jakiej nie snilam w Polsce, dzieki Bogu przezwyciezylam ja ,ale
              teraz czuje pustke i

              Opisz troche te biede....bardzo interesujace.I napisz w jaki sposob wlasnie
              dzieki Bogu przezwyciezylas te biede.Oczekuje tego "sposobu" mnostwo ludzi
              ,ktorzy byli tak durni ,ze poprawili sobie warunki bytowe ,glownie dzieki sobie !
              • mister1 Bieda w Nl 06.11.07, 17:32
                pamietam pierwsza zime w Holandii, dom bez ogrzewania, metalowy piec-
                kominek do ktorego przywozilem na rowerze wegiel w papierowych
                woreczkach.Brak lazienki - kapiele w gdzies wyszabrowanej blaszanej
                wanience , woda z malenkiego geizera "Junkers", meble otrzymane
                dzieki znajomym.
                Dojazdy do pracy przez snieg na rowerze.No, ale glodni nie bylismy
                nigdy...
    • mister1 PS 06.11.07, 16:47
      najlepszym lekarstwem na nostalgie jest obejrzenie buziaczkow:
      a.braci Kaczynskich
      b.papy Rydzyka
      c.kardynala Glempa
      • Gość: ayme Re: PS IP: *.k624.webspeed.dk 06.11.07, 17:45
        jadlam tylko najtanszy chleb z jakas kielbasa ,facet na przeciwko
        mial stragan z owocami i pamietam ze wolal mnie i dawal mi
        mandarynki i inne owoce za darmo..po takiej diecie stracilam dwa
        zeby...wtedy o najgorsza prace bylo ciezko w Dani
        potem ok po pol roku , mialam juz pobyt i wiecej pieniedzy.
        mieszkalam z mezem w pokoju, w ktorym mielismy wspolne wc i kuchnie
        z jakimis menelami-obcokrajowcami, ja spalam na pojedynczej twardej
        pryczy ,a maz na starej sofie.wstydzilam sie wrocic do PL , mowilam
        przez telefon ze wszystko ok a nie bylo,zacisnelam zeby, a
        teraz ...czuje, ze teraz moge wrocic..
        • mister1 Re: PS 06.11.07, 18:52
          mysmy mieli przezde wszystkim mieszkanie, ktore bylo duze i w ladnym
          miejscu, ale wymagalo inwestycji, na ktore nie mielismy pieniedzy.
          Po 2 czy 3 latach zamienilismy je na 4 pokoje z kuchnia i lazienka
          (i CO !) w nowiutkim bloku.Tam odzylismy.Finansowo poprawialo sie
          nam z dnia na dzien.Kolejny awans w pracy...
          No a potem juz bylo z gorki.
    • Gość: aneta Re: Tesknota za rodzina i przyjaciolmi... IP: *.chello.pl 28.03.08, 14:08
      witam wszystkich!
      mam prośbę, pisze prace magisterska na temat emigracji zarobkowej Polaków, byłabym wdzięczna za wypełnienia ankiety, która jest pod adresem www.ankietka.pl/ankieta/pokaz/id/10006/migracje-zarobkowe.html
      Dziękuję wszystkim za pomoc :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka