Dodaj do ulubionych

qwarantanny dzień 3

01.06.05, 13:01
już trzeci dzień... wczoraj było najgozrej, choć bałam się właśnie 3 dnia! A
dzisiaj nawet mi się jkeść nie chce. Czyżby organizm się już przestawił?
Wczoraj chodziłam cały dzień głodna (ale nie podjadałam, bo nie miałam co),
dopiero późny obiadek zjadłam porządny i chyba się zapchałam smile
a teraz poszłabym na aerobic, ale trochę się boję, że zabraknie mi siły, brak
węglowodanów (energii) czasem dokucza. Też tak macie?
Obserwuj wątek
    • aneczka114 Re: qwarantanny dzień 3 01.06.05, 19:06
      Ja wrecz przeciwnie, mam wiecej energii niz wtedy gdy nie plazowalam. To samo
      twierdzi moja mama, ktora caly dzien chodzila ze mna po miescie, a co wczesniej
      bylo nie do pomyslenia. Poza tym spadlo jej cisnienie-nie musi juz brac
      tabletek. Moze i Ty z czasem poczujesz przyplyw energii, ktorej nie tracisz
      teraz na spalanie weglowodanow? Na pewno tak bedzie, trzymam kciuki!!!!
    • abelia Re: qwarantanny dzień 3 02.06.05, 22:07
      staraj sie jesc czesto a nie dawac organizmowi duzych przerw miedzy posilkami,
      o brak sily do aerobiku nie powinnas sie martwic, jesli masz co zrzucic organizm
      ma z czego czerpac energie do cwiczen.
      zycze powodzenia
      • piaget11 Re: qwarantanny dzień 3 03.06.05, 08:49
        oj dzięki dziewczynki, dzięki smile) już mi lepiej, dzisiaj dzień 5 i kilogram
        mniej!!! Huurrrraaaaa
        a co do energii to źle się wyraziłam: generalnie to ja nie czuję się osłabiona
        i też mam energię do działania (tak czuję), tylko jakby mięśnie szybciej się
        męczyły (np. wejdę po schodach i czuję, że słabną)- ale i tak już mi
        przeszło smile)
        nsa plaży jest fajnie smile
        • aneczka114 Re: qwarantanny dzień 3 03.06.05, 17:36
          tak trzymaj! Pozdrawiam i zycze dalszych sukcesow!!!
          • werka17 Re: qwarantanny dzień 3 05.06.05, 19:47
            heh a ja niestety wciąż jestam jakaś osłabiona sad a jestem już na 11 dniu diety
            i organizm powinien sie przyzyczaić... troszke to przeszkadza jak mięśnie są
            osłabione, ale jakoś żyje bo jakoś tak mam, że jak nawet nie mam siły to robie
            wszystko nprmalnietongue_out męczę się na własne życzenie jeszcze bardziej ale po prostu
            lubię aktywny tryb życiasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka