Dodaj do ulubionych

help.....me?

21.11.05, 20:26
Słuchajcie,wiem,że powiecie, że jestem beznadziejna i nie mam szans na
sukces crying ale musze to napisać...może ktoś się ulituje nad biedną duszyczką

Podeszlam drugi raz do SB - za pierwszym razem sie nie udało (pisałam o
tym)...wczoraj znowu wizytki u rodzinki i moze nawet tak bardzo nie
pogrzeszyłam...ale dzisiaj to była rozpusta przez to że w skzole do 18.30
siedzialam - drożdżówka z budyniem, grzesiek orzechowy, paczka casteczek bez
cukru (chociaż tyle zrobilam)...w domu tona słonecznika do nauki i już
ostatnim podrygie złapalam dwa gołąbki (z ryżem brązowym)...niby nie jest
źle,ale ja poprostu nie moge żyć na SB sama gdy inni wokół jedzą
normalnie...a tak sie cieszylam bo byłam w sklepie i nic mnie nie
ciągneło...NIC! Muszę coś zrobić z tym...SB przynosi efekty ale moja waga
jest starsznie chwiejna - potrafie szybko zrzucić i w pare dni po diecie
wrócić praktycznie do normy...jestem UZALEŻNIONA od czekolady...(zdaża mi się
pochłaniać 2 do 3 tabliczek dziennie tak jak wzykłego batonika lub paczek
draż)... a tak na koniec powiem ze jesli juz mam cos wznawiac to w sobote
znowu jednodniowa przerwa - cały dzień u rodziny na urodzinach...CAŁY

...kto mi pomoże a kto zdoluje...czekam....

P.S. potrzebuję oddać tylko/aż 10 kg sad
Obserwuj wątek
    • kanoninka Re: help.....me? 21.11.05, 20:36
      ee no to ja myslalam ze to ze mnie jest beznadziejny przypadek ;P
      co tam moj chlebek pelnoziarnisty i herbatka ze slodzikiem... Ty to dopiero
      szalejesz...
      pozdrawiam serdecznie i........ powodzenia ;P
      • aneczka114 Re: help.....me? 21.11.05, 22:11
        Nie Ty jedna masz taki problem, ale wiele z nas rowniez. Ja tez wciaz sie
        odchudzam i nabieram cialka, gdy zaczynam jesc. I tez jestem slodyczoholiczka,
        niestety. Trzeba sie po prostu przelamac, powiedziec DOSC, przestac jesc te
        pyszne slodkosci i wytrwale dietowac. Nie jest to proste, ale wybor nalezy do
        Ciebie ( do mnie tez). Ja tez mialam 10 kg do zrzucenia- "spadly" same wskutek
        operacji- nie polecam!!!!- ale gdyby nie ona to chyba nigdy bym tego nie
        dokonala. Teraz walcze wciaz z 2, 3 kg raz w dół, raz w gore, a to wsystko
        przez milosc do slodyczy! Juz mnie to strasznie meczy, wiec dobrze Cie rozumiem.
        Sprobuj, moze warto. Pozdrawiam
    • gosia-ber Re: help.....me? 03.01.06, 12:09
      hello! jesli nie zmienisz swojego nastawienia, to nici z diety i utraty kg.
      Trzeba być konsekwentnym i nastawić się do diety jak do sposobu odżywiania a nie jak do mordęgi! Wyobraź sobie efekty końcowe i.....uśmiechnij się. W I fazie - 2 tyg. schudłam 4,5kg, potek była II faza i kolejne kg. aż zeszło mi ....15kg. TO KWESTIA PSYCHICZNEGO BASTAWIENIA-POZYTYWNEGO NASTAWIENIA I TROCHĘ SAMOKONTROLI!!!! Ja tez lubię czekoladę i slodycze, ale....dokonałam wyboru! Wolę lepiej wygądać i czuć się ...też lepiej. Lepsze są też wyiki badań-cholesterol, cukier ogólnie jest lepiej...a jaki podziw wzbudzam!? mówię Ci, WARTO SPRÓBOWAĆ...GORĄCO POLECAM....KUP KSIĄŻKĘ "DIETA SOUTH BEACH" tam wszystko znajdziesz :o))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka