Od długiego już czasu robię podchody żeby do Was napisać! Dziś się
zdecydowałam bo bez aktywności na forum nie ma dla mnie szans na
schudnięcie. Ja też jestem recydywistką. Plażowałam prawie 2 lata temu z
niezłym skutkiem ok 10 kg poszło precz. Niestety wróciły! Na
swoje "usprawiedliwienie" napiszę że głównym winowajcą powrotu kilogramów
była ciąża. Przytyłam prawie 20 kg (strach pomyśleć ile bym ważyła gdyby nie
te stracone na plaży kilogramy!) Urodziłam dzieciątko już 3 miesiące temu.
Straciłam sporo kg po urodzeniu ale od pewnego czasu zamiast chudnąć niestey
zaczynam spowrotem tyć... Od najniższej wagi (tej już po porodzie) przybyło
mi (o zgrozo!!) już 5 kg. No przecież tak nie może być! Nie mam się w co
ubrać chociaż szafa pełna! W tym co uda mi się na siebie wcisnąć wyglądam jak
baleron... no koszmar poprostu. Decyzję o odchudzaniu przekładam z dnia na
dzień znów uzależniłam się od słodyczy.... brr
Liczę więc na Waszą pomoc.Help

) Pamiętam że baredzo mobilizowało mnie do
utrzymywania rygoru diety pisanie swojego menu. Chyba znów zacznę to robić.
Gdyby ktoś zechciał do mnie dołączyć i mnie wesprzeć w tym niełatwym początku
byłabym przeszczęśliwa i przewdzięczna!! A może zagląda tu jeszcze ktoś
za "starej wiary"

i zechce się odezwać. No byłoby cudnie!
Pozdrawiam wszystkie Plażowiczki i życzę sukcesów w walce z wrogiem!