Dziś zaczęłam....

16.01.07, 20:30
Witam wszystkich... Dziś zaczęłam swoje katusze...
Poranna czarna kawa doprowadziła mnie do mdłości, szpinak, który uwielbiam
smakował jakoś inaczej...i ten soczysty befsztyk.:(:( Zakladając, że z natury
nie lubie mięsa- koszmar:):) Ale wytrzymałam ten pierwszy dzień...i mam jakąś
niesamowitą motywacje do dalszych zmagań:)
Tylko pytań kilka mam- zapewne zostały one zadane już na tym forum ale zanim
je znajde to padne z głodu...:):)
Tak więc:)
1.Czy jest możliwość zastąpienia czarnej kawy - kawą Inką?
2. Czy szpinak można doprawić -ciupeńką ilością czosnku?
3.Jak to jest właściwie z solą? co człowiek to opinia:)
4.Czy można pić herbatę czerwoną lub zieloną?
5 I co ma oznaczać sos do pieczenia? Taki zwrot znalazłam odnośnie pieczenia
ryby...
6.Ów cudowne mięsko można podsmażyć na oliwie... czy za dużo bym chciała??:)
I najważniejsze- mój mężczyzna pyta - jak ma ze mną wytrzymać w trakcie tej
diety??:):):)
Z góry dziękuje za podpowiedzi i oczywiście wszystkim życzę mega
wytrwałości!!!
Pozdrawiam!!!!
    • ewinek75 Re: Dziś zaczęłam.... 16.01.07, 20:39
      Magda-różne sa wersję tej diety, ja jestem po 9-tym dniu i odpowiem Ci według
      moich danych:
      1. Nie można zastąpic kawy czarnej Inką,
      2. Czosnek-wykluczony, w ogóle u mnie jest mowa że żadne przyprawy!!!
      3. J.w. zero przypraw, soli też
      4. Można pić do woli wodę mineralną niegazowaną i zieloną herbatę-minimum 2
      litry dziennie
      5. Rybę gotować lub smażyć na paterli teflonowej - bez tłuszczu
      6. mięsko smażymy bez oliwy
      To tyle ode mnie. Ja sie tego trzymam, ale wiem że są troche łagodniejsze
      wersje, a równiez osiąga się dobre efekty. Poczekaj na inne opinie.
      Życzę Ci powodzenia i wytrwałości, bo naprawde warto:) - Ewa
      • magda041 Re: Dziś zaczęłam.... 16.01.07, 20:46
        Ewa, bardzo dziękuje za info..choć mocno mnie podłamało..:):)
        NIET soli, czosnku do szpinaku,odrobiny oliwy- nawet moja teflonowa patelnia
        się buntuje:)
        Ale dobrze...jutro wprowadze te modernizacje.Tylka ta sól..nie umiem bez niej
        chyba żyć.
        Również powodzenia!!
    • magda041 Dzień i i II..... 18.01.07, 10:48
      Pierwszego dnia miałam ochote na dosłownie wszystko..nawet na czekoladki, które
      leżą od miesięcy w szafce... Jednak , przed samym położeniem się do
      wyrka..stwierdziłam- nie jest tak żle:):) Taa..jestem z siebie dumna:)

      Drugiego dnia byłam dumna za pierwszy..więc nie było znowu tak żle:)
      Zdecydowanie najgorszy momoent dla mnie to wytrzymać do lunchu... mdli mnie
      strasznie:(:(

      Ale to dopiero 2 dni...czy wytrzymam kolejne 11..??? Wam się udało-
      GRATULUJE!!!! I trzymajcie za mnie kciuki:)

      • dorothi1980 Re: hej Magda 18.01.07, 15:20
        Hej Magda.u mnie jest dzien 4,jakos sie trzymam, choc momentami nie bylo
        latwo.a to jeszcze tyle dni przed nami, ale wytrwamy,fajnie ze razem i ze
        mozemy sie dzielic na tym forum:)Trzymam kciuki.Pozdrawiam cieplutko
        • magda041 Re: hej Magda 18.01.07, 15:40
          Witam, witam:)
          Miło jest mieć świadomość, że nie męczę się sama:):)
          Razem sobie poradzimy!!!
          Powiedz mi tylko czy w Twojej wersji diety można używać przypraw takich jak sól
          i pieprz...bo u mnie jest napisane, że tak i sama nie wiem co o tym myśleć... A
          może odrobine czosnku do szpinaku dodać??:):) A i co z tym kompotem?
          A dzisaij zapomniałam o grzance do kawy...
          Powodzenia zyczę!!!!
          • dorothi1980 Re: hej Magda 18.01.07, 16:11
            hej
            Jezeli chodzi o sol, to w mojej rozpisce nie ma zadnych przypraw!,wiec jak
            zadnych nie uzywam.a co do kompotu to ja mam salatke zrobilam sobie salatke z
            jablka,pomaranczy i winogron.Tostu tez nie zjadlam. Powodzenia
            • magda041 Re: hej Magda 18.01.07, 17:00
              No ..ja muzsę się przyznać , ze ciut pieprzu i soli zdarzyło mi się dodać...Mam
              nadzieje, ze nie zepsuje efektu:(:(:(??
              Dzisiaj jakoś gorzej się czuje..jakieś lekkie osłabienie mnie dopadło:(
              • dorothi1980 Re: hej Magda 19.01.07, 08:52
                hej magda
                mam nadzieje,ze sie nie poddalas i dalej ciagniesz ta dietke. napisz jak dzis
                samopoczucie u ciebie. Ja dzis czuje sie ok. pozdrawiam
                • magda041 Re: hej Magda 19.01.07, 12:54
                  witam, witam:)
                  Nie ma opcji- nie poddaje się- jetsem dzielna, niebawem zjem lunch... cudowna
                  marcheweczka,( której nienawidze):):) Ale fakt- nie mogę się doczekać twarożku
                  i jutrzejszej rybki:)!!
                  Wczorajbardzo pózno zjadłam" objad" bo dopiero ok 19.30- nie dało rady
                  wczesniej i o dziwo kiepsko się czułam- taka pełna i ociężała. Kiedys jak
                  wracałam z pracy po 22.00 to nadrabiałam zaległości jedzeniowe z całego dnia...
                  teraz już wiem, ze ostatni posiłek o 18.00!!!!
                  Powiedz mi kochana, w jakich godzinach (mniejwiecej) Ty jesz?
                  A i ciekawostka- nie zważyłam się przed rozpoczęciem diety- bo moja waga
                  znalazła się w koszu na śmieci ze 3 miesiące temu jak po ostatnim ważeniu
                  wskazała o te 6 kilo za duzo- dokładnie tyle przytyło mi się przez ostatnie 6
                  miesięcy... Za to zmierzyłam się calutka i mam nadzieje, ze w centymetrach
                  bedzie efekt..????
                  Trzymaj(my) się!!!:):)


                  • dorothi1980 Re: hej Magda 19.01.07, 13:50
                    Hej Madzia. ja jem obiad ok. 13-14, a kolacje ok 17-18.To dobrze ze sie
                    zmiezrylas,bedziesz wiedziala ile ci centymetrow ubylo:)pozdrawiam
                    • magda041 Dzień III i IV 19.01.07, 18:35
                      Przeżyłam...A dzsiaj nie mogłam już w siebie wcisnąć tych szklaneczek
                      jogurtu... kilka łyżek i myślałam, że padne..
                      Dziwne- czuje się taka pełna i przeżarta!!!!
                      • aj77 Re: Dzień III i IV 19.01.07, 19:08
                        Ja dziś zaczynam i marzę żeby dotrwać już chociaż do czwartego dnia, a jutro
                        sobota i niedziela... aneta
                        • magda041 Re: Dzień III i IV 19.01.07, 20:12
                          aj77 napisała:

                          > Ja dziś zaczynam i marzę żeby dotrwać już chociaż do czwartego dnia, a jutro
                          > sobota i niedziela... aneta

                          Anetka,a próbowałaś juz tą diete? Ja kiedys zaczęłam ale złamałam się już
                          pierwszego dnia:( Jutro mam już 5-ty dzień:) I naprawdę nie jest zle- nie czuje
                          strasznego głodu( dzsiaj nawet nie dojadłam lunchu). Wiesz, ja musiałam chyba
                          się przełamać poprostu a dalej poszło:)
                          Dasz rade!! Z jakiej wagi startujesz?:) Jakbyś miała jakieś pytania czy
                          wątpliwości to pisz śmiało!!
                          Powodzenia!!!!!!
    • magda041 Dzień V 20.01.07, 20:50
      Wytrzymałam, dałam rade itp... Tylko ta dzisiejsza rybka- przyznaje , ze w
      bardzo małej ilości uzywam soli a tym razem rybka wydawała mi sie wyjątkowa
      słona- a moze faktycznie ją przesoliłam:(:(:(
      Strasznie mnie męczy ochota na coś słodkiego..śni mi się po nocach czekolada..
      choć malutki kawałeczek!!Błagam!!! Ale wytrzymam- muszę!! MA moze znacie jakiś
      sposób na osłabienie "chcicy "na małe co nie co:)??
      • magda041 Dzień VI 21.01.07, 19:38
        Jest ok, nie jestem juz nawet głodna..Kurczaczek- istna rewelacja w porównaniu
        z całą resztą:) Tylko ta okropna ochota na coś słodkiego...:(:(:(
        hmm..jestem z siebie dumna...
        A to dopiero półmetek...:(:(:(
        • magda041 Dzień VII i VIII 23.01.07, 21:31
          Co tu duzo pisać...Jest Dobrze!!! Jeden problem..a może to ok- nie chce mi się
          jeść- wcale... Przy każdum obiedzie mam dosyć, chcąc nie chcąc zminiejszyłam
          ilośc jedzenia na talerzu do minimum..
          Powodzenia !!!!
          • magda041 Dzień IX i X 25.01.07, 19:00
            Da się przezyć- wiem to z własnego doświadczenia!! Wytrzymałam!!! nawet nie
            chce mi sie już jeść!!!!!
            Dziwczynki- wytrwałości!!!!!!!
            • magda041 Dzień XI 26.01.07, 13:46
              Dzień 11- zaraz za marcheweczkę się biorę....Fuuuu
              czuje się dobrze, żadnego osłabienia! Tylko na basenie chyba szybciej się
              męczę...
              Ale muszę przyznać im bliżej końca tym więcej smakowitych pokus przede
              mną....:):)
              Ale nie dam się!!:):)
              • magda041 Dzień XII 27.01.07, 21:44
                Wytrzymałam..jakoś...:)
                Mam juz derdecznie dość!! Marzy mi się wszystko byle nie to co jest w naszej
                rozpicse!!!
                Jak dla mnie najgorsze są ostatnie dni...
                Ale jeszcze tylko jutro i KONIEC!!!!!!
                • magda041 Dzień XIII- OSTATNI!!!! 28.01.07, 16:35
                  OSTATNI DZIEŃ......!!!!
                  NAJGORSZY I NAKLEPSZY ZARAZEM!!!!
                  Tylko,te koszmatne bóle żołądka od kilku dni..zaraz po jedzeniu!?...
                  Ale jutro rano moja ukochana kawka z mlekiem i słodzikiem...hmm...i zaraz do
                  sklepu skoczę po jakąś nagrode:):):)
                  TRZYMAJCIE SIĘ CIEPŁO DZIEWCZYNKI!!!
                  TEŻ DACIE RADE!!!!
                  • hanna27 Re: Dzień XIII- OSTATNI!!!! 28.01.07, 22:55
                    rety, gratuluje, ze przez to przeszlas i ze wytrzymalas. ja zaczynam od jutra i
                    mam nadzieje, ze tez sie uda! pozdr!
                    • magda041 KONIEC!!!! 29.01.07, 08:44
                      KONIEC KATORGI
                      EFEKT OSIĄGNIETY!!!:):):)
                      DZISJ ZJADŁAM MALUTSIE TIRAMISU..MIAŁAM STRASZNA OCHOTE NA COŚ SŁODKIEGO...I
                      JEST MI NIEDOBRZE....:):)
                      POWODZENIA, TRZYMAJCIE SIĘ!!!!!
    • milenka.guz Re: Dziś zaczęłam.... 24.01.07, 13:33
      Droga Madziu: To jest wielkie wyzwanie ale czegóz to nie robimy dla naszych
      kochanych męzczyn. Ja już jestem w dziewiątym dniu i waga się obnizyła o 12kg.z
      83kg. Wziełam dwa tygodnie urlopu zaległego i zastosowałam dietke " Kopenchska
      plus" bo to jest wsparcie mojego męza. Ja nic w domu nie robię i mam wszystko
      przygotowane i podane ściśle wg. przepisu i ten plus to trzy raz dziennie po
      godzince ostry sex,po,którym jestem tak "przerżnięta",że nóg do siebie nie daję
      rady złożyć i śpię aż na posiłek, sex lub siku obudzi mnie moj K.Mąż bo piję
      prawie na śpiąco. Mam dopiero 25 wiosenek i zrobię wszystko aby być sexi no
      jeszcze dycha i będzie ok.Pozdrawiam
      • murielka85 Brawo Milenko! tak trzymaj ;) 28.01.07, 12:08
        Droga Milenko:)
        Jakim sposobem zrzucilas az tak duzo:)??
        moje najsmielsze mysli nie ogarniaja takiego schematu :)Ciesze sie twoim
        szczesciem, bo wiem jak fajnie i seksownie musisz sie teraz czuc ;)
Pełna wersja