Dodaj do ulubionych

Dewastacja

04.05.09, 09:10
Pojawiły się pierwsze oznaki dewastacji. Doszły mnie słuchy, że w I
etapie zostały zalane wodą dwa domofony w związku z czym odmówiły
współpracy. Ot tak chłopcy dla zabawy polali je wodą. Mam też
podejrzanych, których znam z imienia i wyglądu i wiem, że mieszkają
na II lub III etapie. Podobno w swoich blokach też to już zrobili.
Czy możecie Państwo potwiedzić uszkodzenia domofonów?
Jeśli tak, nie zamierzam płacić za naprawę via fundusz remontowy,
tylko skieruję administratora pod właściwy adres.

A swoją drogą dobrze sprawdzić, co młodzież robi na podwórku.

Intruder
Obserwuj wątek
    • anna_pawul Re: Dewastacja 04.05.09, 15:07
      Czegoś nie rozumiem - nie wiesz czy coś zostało uszkodzone, ale
      wiesz, kto to zrobił?
      W jaki sposób zamierzasz "podejrzanym" udowodnić "przestępstwo", bo
      mają złą opinię, czy zdejmiesz odciski palców...
      • intruder2 Re: Dewastacja 04.05.09, 20:45
        Rozumiem, że czuje się Pani zaniepokojona?
    • bilibil Re: Dewastacja 04.05.09, 22:22
      A zniszczone i zabrane nam nasze wspólne trawniki przez postawione
      2 - metrowe płoty w budynku etapu IV. Zniszczone przez wkopanie
      betonowych słupów. Kto naprawi te szkody?
      • lolaaudiola Re: Dewastacja 05.05.09, 08:57
        ło matko ;) A ten znowu swoje....
        • intruder2 Re: Dewastacja 05.05.09, 09:29
          No dobrze, po głupkowatych komentarzach zostałem zachęcony do
          napisania otwartym tekstem.
          Chłopiec o imieniu Oskar wraz z kumplem z długimi włosami w wieku 11-
          13 lat mają ulubione zajęcie w postaci odwiedzania etapu I i
          zaczepiania młodszych dzieci - bo takie akurat tutaj są. Są na tyle
          bezczelni, że nie reagują na zwracanie uwagi przez dorosłych -
          głównie spolegliwe mamusie, tylko robią co chcą. Kilkoro dzieci
          zostało uderzonych, a jeden chłopiec z klatki obok, poprosił mnie o
          odprowadzenie do domu, bo bał się, że na niego się zaczaili na
          klatce. Gdy dzieci uciekają do domów zastraszają je, że zobaczą
          numer mieszkania i coś im zrobią. Jednym z ulubionych zajęć chłopców
          jest buszowanie w garażach między samochodami. O fakcie zalania
          domofonów wodą, co spowodowało ich dysfunkcję powiedziała mi jedna z
          Pań na podwórku. Może to i ploteczki, ale zachowania tych dwóch
          osobników widziałem, tylko gdy schodziłem na dół, po prostu
          uciekali. DLatego pytam, czy zepsute domofony to pogłoska, czy fakt?
          Możemy psioczyć na ochronę i zmieniać co miesiąc, ale co z tego?
          Może warto się czasem zainteresować co robią własne dzieci?
          • agudar Re: Dewastacja 05.05.09, 11:32
            drugi to Daniel. Mieszka na II etapie w budynku 65F i kulturą nie
            grzeszy
            • romi1234 Re: Dewastacja 10.05.09, 20:09
              agudar napisał:

              > drugi to Daniel. Mieszka na II etapie w budynku 65F i kulturą nie
              > grzeszy


              Sz.P Aquadar,
              jestem rodzicem chlopca o imieniu Daniel, ktory mieszka w budynku
              65F i ma 9, a nie 11-13 lat i co ktorego ma Sz.P pewnosc, iz nalezy
              do grupy dzieci, ktore moga "zdewastowac osiedle". Jezeli ma Sz.P
              jakiekolwiek uwagi dotyczace zachowania mojego syna to prosze o
              bezposredni kontakt. Podaje komorke 660671035. Nie zycze sobie
              komentowania jego zachowania na forum. Po sposobie wyrazania opinii
              na forum, moge domniemywac, iz "poziom kultury" jest na dosc niskim
              poziomie, wiec prosze nie oceniac kultury i zachowania innych.
              Prosze pamietac, ze nalezy miec stuprocentowa pewnosc, aby nastepnie
              wypowiadac sie na temat konkretnej osoby.
              • dickers oooo oburzony tatulek albo mamuśka :) 12.06.09, 10:17
                współczuję sąsiadom :)
                • romi1234 Re: oooo oburzony tatulek albo mamuśka :) 13.06.09, 17:10
                  Panie dickers, zastanow sie pan czasem nad tym co piszesz...
          • kontroler_kosztow Re: Dewastacja 05.05.09, 12:43
            ooooo Oskarek... - wiem gdzie mieszka :)
            bije dzieci ? no to teraz mu się zacznę przyglądać...
            • fajny-irek63 Re: Dewastacja 05.05.09, 12:58
              najlepiej nie osądzać, tylko zacząć od siebie. Jak widać na tym
              forum, przoduje ocenianie oraz brak kultury i klasy!
              Sam jestem ojcem dziecka biegającego po osiedlu i nigdy nie
              widzialem niepokojących incydentów, wszystko jest w granicach normy.
              Także proszę skończyć z tą krytyką, bo to do niczego nie prowadzi.
              Może stwórzmy tym dzieciom starszym np. stół do ping ponga.

              Pozdrawiam...
              • fajny-irek63 Re: Dewastacja 05.05.09, 13:03
                A tak w ogóle użycie namiarów personalnych na forum jest karalne!
                Także zachowujmy klasę mili Państwo, bo to co opisujecie o tej
                strasznej dewastacji to jest kolejna afera dla tego, kto sie bardzo
                nudzi i lubi sobie popisać!

                Pozdrawiam wszystkich rodziców!
                • agudar Re: Dewastacja 05.05.09, 13:39
                  Myślę, że na początek powinni się nauczyć mówić " dzień dobry " a
                  wtedy i ping - pongu się pomyśli
                  także uważajcie Państwo na Blondyna z III etapu i grubego Bruneta z
                  II - go
                  Pozdrawiam
                  • intruder2 Re: Dewastacja 05.05.09, 13:55
                    Drodzy sąsiedzi

                    Z dwóch wyrostków przeszliśmy do tęgich bruneta i blondyna.
                    A pytanie było proste - czy zostały zniszczone domofony? Czynsze i
                    tak rosną więc czy mamy dokładać do funduszu remontowego zamiast
                    przyjrzeć się własnym dzieciom?
                    Oczywiście pojawili się obrońcy praw, którzy powiedzą parę głupich
                    słów, żeby zaistnieć. Masz ochotę - włącz się w życie osiedla. Na
                    żanym z zebrań nikomu nie chce ruszyć się d... żeby nawet policzyc
                    głosy, ale krytyków i dyskutantów jest wielu. Jeśli nie masz nic do
                    powiedzenia, to poczytaj i nie pisz tylko po to by rozmyć wątek.
                  • fajny-irek63 Re: Dewastacja 05.05.09, 14:59
                    Proszę Państwa,
                    jestem niemiło zaskoczony tonem, jakim wyrażacie się o dzieciach,
                    obrażając je, ale przypuszczam, że to Ci, którzy nie mają własnych
                    dzieci.
                    Nie mówi się tu o dewastacji, akurat mieszkam w tej klatce, gdzie
                    niby był polany wodą domofon i działa, a działo sie to w lany
                    poniedziałek, i było niechcący a nie specjalnie! Nie szukajmy dziury
                    w całym, jest wiele innych problemów, którymi należałoby się zająć.
                    Najlepiej nie wtrącajmy się do dzieci, niech się bawią wszyscy
                    razem, a między dziećmi zawsze pojawiają się sprzeczki i jest to
                    nieukonione i nikt tu nie mówi naprawde o biciu, bez przesady.

                    A co do dzień dobry to jestem za! Z tym, że wielu dorosłych nie mówi
                    i udaje, że nie zna.
                    Także naprawdę zacznijmy od siebie proszę Państwa i takim wytykaniem
                    daleko nie zajdziemy.
                    Może stwórzmy tym dzieciom starszym możliwości, uważam, że to jest
                    pomysł do zsatanowienia się, bo nawet te maluchy w wózkach szybko
                    urosną i te place zabaw, też będą niewystarczające.

                    Pozdrawiam mieszkańców Park Leśny...
                    • nibynie Re: Dewastacja 05.05.09, 16:07
                      Masz rację, nie należy specjalnie ingerować w dziecięce sprawy, ale
                      należałoby to trochę kontrolować.
                      Każdy rodzić nie da powiedzieć nic o swoim dziecku - zawsze tak było
                      i nie ma, co kopać się z koniem.
                      Jedno jest pewne część dzieciaków jest nieznośna, ale zapewne w domu
                      to cudne aniołki i skąd rodzice mają wiedzieć, że więcej czasu
                      należy poświęcić latorośli.

                      Jako rodzic zastanów się i powiedz proszę innym, dlaczego ci, co nie
                      posiadają dzieci mają tworzyć, organizować i ponosić koszty za dobrą
                      zabawę, starszych dzieci, bo utrzymanie placów zabaw dla maluchów
                      ponosimy wszyscy.

                      Posiadacze psów nie mają takich bawialni na osiedlu dla swoich
                      pociech i jeszcze ich ściga się za kupkę czy siusiu a dzieciom wolno.
                      Znam takich, co odpowiadają za swoje dzieci i jeśli chcą im
                      zorganizować czas to to właśnie robią a nie wypuszczają z mieszkania
                      twierdząc, że obserwują i nie widzą groźnych incydentów.
                      Jako rodzic i ktoś, kto sam był dzieckiem wiesz, że psoci się tak
                      żeby rodzice nie mieli okazji zobaczyć.
                      Jestem za tym, żeby pociągać rodziców do ponoszenia kosztów za
                      szkody nawet, jeśli te zrobią coś nieopatrznie, przez pomyłkę,
                      niechcący bo zawsze jest okazja.

                      W 2 etapie domofony są porysowane ostrym narzędziem to pewnie też
                      niechcący.
                      • fajny-irek63 Re: Dewastacja 05.05.09, 16:24
                        oczywiście, że dzieci nie są złote, ale bywają małe wybryki i to nie
                        tylko ci chłopcy, o których wspominacie, ale też inni nie są lepsi.
                        Bądźmy bardziej tolerancyjni dla dzieci, naprawdę, bo sami byliśmuy
                        dziećmi, a nie ma tu mowy o dewastacji.
                        teraz to wszystko będzie zwalone na dzieci, nawet porysowane
                        domofony i może zwiędnięty kwiatek w ogródku.
                        Nie dajmy się zwariować.
                        zorganizujmy im np. stół do ping ponga
                        Pozdrawiam,

                        sąsiad, mam 2 dzieci!
                    • kontroler_kosztow Re: Dewastacja 05.05.09, 16:11
                      raczej nikt tych dzieci nie obraża - to bezstresowe wychowanie
                      zajętych rodziców sprawia, że TE dzieci nie reagują na grzecznie
                      zwracane uwagi, np. że jeżeli bawią się spryskiwaczami do wody, to
                      niech robią to tak, aby nie zepsuć i odłożyć na miejsce, a nie
                      rzucać na chodnik...
                      i ciekawe, że są to właśnie ci chłopcy wskazani z imienia...
                      To prawda, że starsze dzieci na naszym osiedlu się nudzą, ale kiedyś
                      (całkiem niedawno, jak dla mnie :)) dzieci potrafiłty sobie same
                      wymyślać zabawy i wcale nie myślę o podpalaniu śmietników :)
                • krzyk007 Re: Dewastacja 05.05.09, 16:21
                  > A tak w ogóle użycie namiarów personalnych na forum jest karalne!
                  > Także zachowujmy klasę mili Państwo, bo to co opisujecie o tej
                  > strasznej dewastacji to jest kolejna afera dla tego, kto sie bardzo
                  > nudzi i lubi sobie popisać!

                  Jeżeli to prawda co pisze Intruder i ci młodzi chuligani faktycznie zaczepiają i
                  zastraszają młodsze dzieci to mnie za przeproszeniem g.ó.w.n.o obchodzą czyjeś
                  obiekcje o niepublikowaniu danych personalnych.
                  Uważam, że trzeba to robić i na każdym kroku piętnować takie zachowania.
                  Niektórzy pewnie sądzą, że najlepiej chować głowę w piasek i jak np. sąsiad leje
                  żonę i dzieci to można sobie wmawiać, że to głośna scena w serialu.
                  Ja w każdym razie oświadczam, że jeśli jakiś gówniarz tknie moje dziecko to
                  gorzko tego pożałuje (i jego rodzice również).
                  • agudar Re: Dewastacja 05.05.09, 16:28
                    krzyk007 napisał:

                    > > A tak w ogóle użycie namiarów personalnych na forum jest karalne!
                    > > Także zachowujmy klasę mili Państwo, bo to co opisujecie o tej
                    > > strasznej dewastacji to jest kolejna afera dla tego, kto sie
                    bardzo
                    > > nudzi i lubi sobie popisać!
                    >
                    > Jeżeli to prawda co pisze Intruder i ci młodzi chuligani
                    faktycznie zaczepiają
                    > i
                    > zastraszają młodsze dzieci to mnie za przeproszeniem g.ó.w.n.o
                    obchodzą czyjeś
                    > obiekcje o niepublikowaniu danych personalnych.
                    > Uważam, że trzeba to robić i na każdym kroku piętnować takie
                    zachowania.
                    > Niektórzy pewnie sądzą, że najlepiej chować głowę w piasek i jak
                    np. sąsiad lej
                    > e
                    > żonę i dzieci to można sobie wmawiać, że to głośna scena w serialu.
                    > Ja w każdym razie oświadczam, że jeśli jakiś gówniarz tknie moje
                    dziecko to
                    > gorzko tego pożałuje (i jego rodzice również).

                    Święte słowa !!!!! Przyłączam się do słów krzyk007'a, szczególnie do
                    ostatniego zdania.
                    A swoją drogą????? od kiedy to lany poniedziałek jest we
                    czwartek???? bo w zeszły właśnie chłopcy biegali z piostoletami na
                    wodę??????
                  • michal.basic Re: Dewastacja 05.05.09, 16:30
                    Panie wcale nie Fajny Irku, czy Pan się dobrze czuje? Może Pan
                    wskaże np swój samochód lub swoje mieszkanie jako miejsce wyszalenia
                    się. Z pewnością i dzieciaki się wyładują, a i mieszkańcy będą
                    spokojniejsi o swoje pociechy, mienie i stały poziom opłat na
                    fundusz remontowy. Oświadczam, że jak złapię za rękę to idę z takim
                    delikwentem do zarządu, a nie do rodzica wiedząc, że rodzic
                    bezstresowy jeszcze mnie obrzuci wyzwiskami, że śmiełem dziecko
                    złapać za rękę. O nie Panie kochany trepem nie jestem, ale cicho
                    siedzieć też nie będę.
                    • anna_pawul Re: Dewastacja 05.05.09, 17:42
                      Ja dalej nie rozumiem problemu. Jeżeli ktoś widzi, że dochodzi do
                      dewastacji - to czemu nie interweniuje? Trudno jest iść do
                      rodzica/ochrony/administratora i powiedzieć co dziecko zrobiło, że
                      rodzice powinni naprawić szkody?
                      To jest taka pseudo poprawność, bo w ten sposób zachowujecie się nie
                      w porządku wobec reszty mieszkańców - którzy ponoszą koszty
                      dewastacji, jak również wobec dzieciaków - bo widzą, że mogą
                      bezkarnie robić, co im się podoba i tak nikt nie będzie miał odwagi
                      iść poskarżyć na nich rodzicom.
                      Z drugiej strony - chyba lepszym sposobem byłoby zwrócić się do tych
                      rodziców, niż robić "nagonkę" na forum. Zaraz się odezwą głosy, że
                      na ogół to i sami rodzice są nieodpowiedzialni...
                      Ok - są sytuację, w których nic się nie da zrobić, ale jeśli się nie
                      spróbuje to pewności nie będzie, a taka publiczna debata nie
                      rozwiąże problemu.
                      • bilibil Re: Dewastacja 05.05.09, 20:17
                        Drodzy rodzice zacznijcie wychowanie od siebie a dopiero
                        wychowujcie dzieci. One przejmują wasze działania dewastacyjne
                        Jeżeli ojciec z matką niszczą trawniki to dlaczego dziecko ma być
                        inne ono niszczy domofony
                        • intruder2 Re: Dewastacja 05.05.09, 20:42
                          To już post nr 22 a ja nadal nie dowiedziałem się od drogich
                          sąsiadów, czy te cholerne domofony zostały zalane tak jak mi jedna z
                          mamuś opowiadała przy piaskownicy. Dziękuję za zrozumienie starej
                          gwardii parku leśnego, zwłaszcza Krzychowi. Ludzie nie chodzi o to
                          by wychowywać cudze dzieci, tylko szanować dobro wspólne. Gdy
                          powstaje zagrożenie może wartoby zgasić pożar w zarodku, bo za parę
                          lat obudzimy się z gafitti w garażu i też ktoś powie, "że no
                          przecież powinni mieć coś zorganizowane". A tak na marginesie stół
                          do ping ponga to niezły pomysł.

                          Intruder
                          • agua Re: Dewastacja 05.05.09, 21:01
                            To ja wtrącę swoje 3 grosze poparcia do głosów Krzyka i Intrudera. Jeśli nie
                            zahamujemy dewastacji natychmiast to za chwilę pojawi się np. graffiti a
                            potem pójdzie już z górki... Co do organizacji czasu wolnego dla pociech
                            proponuję założyć oddzielny wątek dla rodziców zainteresowanych partycypowaniem
                            w kosztach urządzenia i utrzymania takowego.
                            Pozdrawiam Sąsiadów.
                        • fajny-irek63 Re: Dewastacja 05.05.09, 21:39
                          Jestem za, zacznijmy od siebie rodzice, bo jak widać nie tylko po
                          trawnikach, ale i na zachowanie na forum na brak kultury nie
                          narzekacie
                          Życzę tym, którzy nie maja a będa mieli dzieci, aby nigdy nie mieli
                          z nimi problemów.

                          A jeśli ktoś ruszy dziecko to ostrzegam, że skończy się to na
                          policji.
                          Nie zaczynajmy wymierzać kary.
                          A co do dzieci z I etapu to niestety, ale też nie są święte ;-)
                          Także to całe pisanie nie ma sensu, bo to form służy tylko jak
                          widać, aby obrażać innych. Dramat!!!!!!!!!
                          • celkra Re: Dewastacja 05.05.09, 22:01
                            Uderz w stół a nożyce się odezwą...
                            Rozumiem, że mamy do czynienia z rodzicem jednego z tych nadmiernie rozbrykanych
                            dzieciaków.
                            Fajny-irku63, zainteresuj się zatem tym, jak spędza wolny czas twoja latorośl...
                          • bilibil Re: Dewastacja do fajny Irek 05.05.09, 22:11
                            Myślę, że nie ma co dawać pożywki tym wszystkim "wspaniałym"
                            rodzicom, "przykładnym' mieszkańcom dla których forum służy do
                            poniżania innych i ich wychowywania w ideach z wiejskich zagród
                            • fajny-irek63 Re: Dewastacja do fajny Irek 05.05.09, 22:21
                              dokładnie nie ma sensu! Pozdrawiam, ciekawe jaki jutro będzie
                              poruszony problem :-)
                              • tomas60 Re: Dewastacja do fajny Irek 06.05.09, 09:54
                                Co prawda to temat dotyczący dewastacji ale jednak o dzieciach.
                                Widzę, że niektórzy rodzice kompletnie nie zauważają zachowania
                                swoich pociech. W związku z tym mam pytanie: czy kopanie piłki mając
                                za przeciwnika ścianę bloku jest w porządku? Prawdopodobnie tak,
                                gdyż gdy zwróciłem uwagę dziecku, rodzice znajdujący sie w
                                pobliskiej piaskownicy nie kryli zdziwienia (może wynikało ono z
                                jakiegoś innego faktu, niemniej jednak żadne z nich nie zwórciło
                                uwagi chłopcu). Kolejna obserwacja to wybieganie lub też bardziej
                                niebezpieczne wyjeżdzanie na rowerach lub hulajnodze pełnym pędem na
                                ulice lub przez wyjazdy z garażów. Drodzy rodzice trzeba uświadomić
                                dzieciakom, że pomiedzy etapami są ulice, które są tak samo
                                niebezpieczne jak wszystkie inne trasy, po których poruszją sie
                                samochody.
                          • kontroler_kosztow Re: Dewastacja 06.05.09, 10:21
                            Drogi Fajny Irku,

                            mam nadzieję, że nie straszysz nas policją za zwrócanie uwagi
                            dzieciom... bo ja nadal będę to robić, widząc, moim zadniem,
                            niestosowne zachowanie... tak samo jak zwracam uwagę własnym
                            dzieciom.
                            • intruder2 Re: Dewastacja 10.05.09, 08:12
                              Co prawda, pomimo usilnych starań, nie dowiedziałem się od
                              Szanownych Sąsiadów niczego o rzekomo uszkodzonych domofonach.
                              Jednak wywołana dyskusja dotarła chyba do rodziców dwóch osobników,
                              bo zniknęli bez śladu i od tygodnia nie pojawiają się na I etapie.
                              Ot taki efekt uboczny.

                              Chyba jednak warto wymienić się opiniami i gasić pożary w zarodku.

                              Pozdrawiam

                              Intruder
                              • mmg5 Re: Dewastacja 11.05.09, 13:06
                                Może po prostu u Szanownych Sąsiadów mimo usilnych starań by były ,
                                nie ma uszkodzeń domofonu.
          • pdmoch Re: Dewastacja 15.06.09, 23:35
            Witam,
            Jestem rodzicem dziecka o imieniu Maciej. Ma 11 lat i często bawi
            się z Oskarem. Są to normalni chłopcy, którzy nikogo nie zaczepiają,
            nic nie dewastują. Co to znaczy robią, co chcą? Co zrobili Panu, że
            takie poważne oskarżenia Pan rzuca? Oskar ma 7 lat Maciej 11, często
            bawią się z dziewczynkami z trzeciego etapu, odwiedzają się w domach
            i nikt nigdy nie zarzucał im chuligańskich zachowań. Dlaczego Pan
            widząc jakieś nieprawidłowe zachowania nie zareagował? KOSZMAR.
            Bezpodstawne oskarżenia i przypinanie komuś łatki "chuligana", może
            się skończyć spotkaniem w sądzie, a poza tym problem będzie
            narastał. Dzieci rosną szybko i nie starczą huśtawki i małe
            zjeżdżalnie.
            Życie jest po to, aby żyć, trawa nie po to, aby jej się przyglądać.
            Dzieci mają prawo po niej chodzić i grać w piłkę. Oczywiście nie
            mają prawa niczego niszczyć ani nikomu dokuczać, a jak coś takiego
            ma miejsce to obowiązkiem dorosłego jest zawiadomienie rodziców.
            Jeśli ma Pan jakieś uwagi to zapraszam do siebie (adres wyśle na
            maila).
            PS
            Dzieci często przychodząc do Maćka skarżą się, jakich słów używają
            wobec nich „kulturalni” dorośli – won, gówniarz, gnój……..Tacy
            jesteśmy my dorośli, a tyle wymagamy od dzieci.
            Z wyrazami szacunku
            Ojciec Maćka
            • tomas60 Re: Dewastacja 16.06.09, 09:54
              ach no tak można się było spodziewać reakcji...oczywiście zapewne
              źli i nie kulturalni dorośli porysowali wszystkie domofony. No i
              najgorsze, że Ci sami dorośli nie pozwalają grać w piłkę pod swoimi
              oknami, a przciez dzieciaki nei maja sie gdzie bawic. Przepraszam za
              swoje zachowanie jestem jednym z tych doroslych, który zwrócił uwagę
              chłopcu, który grał ze ścianą naszego bloku, jak śmiałem. Skoro Ci,
              którzy starają się zwrócić uwage na pewne zachowania są źli i brak
              im kultury, to moja propozycja niech wszyscy kulturalni rodzice
              naucza nas czegoś i od czasu do czasu spędzą ze swoimi pociechami
              czas na grze w piłkę w miejscach do tego przeznaczonych.


              Pozdrawiam

              Tomasz
              • pdmoch Re: Dewastacja 16.06.09, 10:43
                Szanowny Panie Tomaszu, pisząc takie rzeczy przepraszam mam
                wątpliwości czy Pan czyta ze zrozumieniem.
                Nikt nie pisze, że winni są dorośli a dzieci mogą bezkarnie
                demolować nasze osiedle. Zwracać uwagę na coś nagannego to normalna
                rzecz, nikt nie pisze, aby tego nie robić, tylko pozostaje jeszcze
                forma. Złość rodzi złość, przemoc jeszcze większą przemoc. Przykład
                idzie z góry.
                Gdzie szanowny Panie Tomaszu na naszym osiedlu rodzice mają zagrać z
                dziećmi w piłkę, gdzie jest miejsce do tego przeznaczone?
                Mamy sporo placów zabaw, bardzo dużo dzieci w wieku do 5 lat, za 5
                problem będzie olbrzymi.
                Zwalanie na dzieci demolowania naszego osiedla to jakaś utopia!!!!
                Ktoś pisze o tym, że czyjeś dzieci są bite przez innych. A czy jest
                tu ktoś, kogo dziecko zostało pobite? Proszę podać mi, choć jeden
                potwierdzony przypadek takiego zdarzenia.
                Tylko jakieś tam...... podobno, a jakaś Pani widziała, a coś tam,
                ktoś słyszał.
                KOSZMAR
                Piotr
                • tomas60 Re: Dewastacja 16.06.09, 11:59
                  Szanowny Panie Piotrze,
                  Ja nie rozumiem na pewno jednej rzeczy, gdzie na planie osiedla
                  przed zakupem mieszkania widział Pan boisko?

                  Teraz może Pan mieć pretensje tylko i wyłącznie do siebie. Prawda
                  jest taka, że nie ma u nas miejsc na grę w piłkę, bo ani trawnik pod
                  oknami, ani ulice, ani chodniki pod klatkami (tym bardziej ściana
                  bloku) nie są miejscem na to. Jest za to boisko w pobliskim lasku,
                  jest tez boisko przy szkole na Zaciszu. Zaraz odezwą się głosy, że
                  dzieci nie moga wychodzic same poza teren osiedla, ale to juz Wasz
                  problem Drodzy Rodzice. Jeśli zdecydowaliście się na dzieci to
                  trzeba im organizowac czas, tak aby przestrzegały ogólnie przyjętych
                  zasad, albo iść z nimi w miejsca gdzie mogą grać.
                  Tomasz
                  • smoock Re: Dewastacja 16.06.09, 18:06
                    W pełni podzielam Pana zdanie Panie Tomaszu./jedna z niewielu
                    sensownych wypowiedzi/.Dodam też apel do rodziców o zwrocenie uwagi
                    na pociechy wyjeżdżające pędem na oślep na uliczki, często wprost
                    pod jadące samochody.Mam nadzieję , że nie stanie sie żadnemu
                    dziecku krzywda ,ale komus może nie udać się wyhamować.
                    • kiubz Re: Dewastacja 17.06.09, 10:09
                      to groźba?
                      • ol-a77 Re: Dewastacja 17.06.09, 10:55
                        co za durne pytanie...

                        - nie groźba a ostrzeżenie.
                        • kiubz Re: Dewastacja 18.06.09, 13:11
                          Nie ma durnych pytań, są tylko durne odpowiedzi.

                          To dobrze, że Pani tylko ostrzega, bo już się zacząłem bać o swoje
                          życie.
            • blackcat Re: Dewastacja 16.06.09, 10:42
              Witam, właśnie dzieci szybko rosną :))), więc to chyba nie o tym
              samym Oskarze rozmawiacie, ponieważ ten o którym była mowa na
              początku z całą pewnością ma więcej niż 7 lat (przypominam 7 lat to
              pierwsza klasa szkoły podstawowej)
              Pozdrawiam,
              • lolaaudiola Re: Dewastacja 16.06.09, 23:42
                bossszzze, gdzie ja mieszkam...?!
            • kontroler_kosztow Re: Dewastacja 17.06.09, 10:09
              Drodzy Rodzice,

              bardzo proszę zwracajcie uwagę swoim dzieciom aby nie bawiły się
              wodą ( czytaj lały ją bez umiaru) - ostatnio zwróciłam uwagę
              chłopcom, których imiona zostały już tutaj wymienione - czy ich
              Rodzice za tę wodę zapłacą ?
              I nie obarczajcie całej Wspólnoty odpowiedzialnością ( czytaj też
              kosztami) za zorganizowanie czasu Waszym dzieciom - to jest Wasz
              obowiązek - zapiszcie je na jakiś sport, tańce, wyszywanie i
              szydełkowanie. Puszczanie dzieci samopas - owszem zapewnia wolny
              czas Rodzicom, ale nie zwalnia z odpowiedzialności
              • dickers Refleksja... 17.06.09, 14:05
                naprawdę współczuję normalnym ludziom, ale w sumie reakcja tatuśków
                i mamusiek takich ancymonów jest normalna, moje dziecko niszczy????
                demoluje??? bije????? leje wodą????? używa wulgaryzmów????? to
                NIEMOŻLIWE!!! i tak własnie jest w tym przypadku i tak potem jest na
                przykład w szkole gdzie taki wyszczekany rodzic będzie miał
                pretensje do nauczycieli że się uwzięli na synalka, pretensje do
                wszystkich dookoła nie siebie, tak ja właśnie na tym forum jeden z
                drugim ma już problem że jego synalek nie ma boiska, nie ma
                odpowiedniego placu zabaw buuuuu a może jeszcze tor gokartowy? albo
                quady zakupić na koszt osiedla? co jeszcze byście chcieli? I kwestia
                bicia, rodzicu straszysz sądem? chcesz może na tacy dowód że na
                przykład synuś walnął inne dziecko? nie wystarczy ci informacja od
                dorosłej osoby? czy myślisz że wszyscy się zgadali na twojego
                syneczka?jeden z oburzonych pisze o formie zwracania się do takich
                podrostków, otóż z autopsji wiem, że zwrócenie uwagi w sposób
                normalny i spokojny na ogół skutkuje, ale niestety są przypadki że
                jak nie użyjesz za drugim czy trzecim razem wulgaryzmu to taki
                syneczek nie zakuma, przypuszczalnie nawyk z domku wyniesiony i nic
                na to cżłowiek nie poradzi. i posumowując dzieci to się wychowuje, a
                nie hoduje. Ale to jest dla wielu rzecz nieosiągalna, wiec na
                starość się zdziwi jeden z drugim jak synalek "starego" za drzwi
                wystawi albo do domów starców w pinezkę wyśle, czego oczywiście wam
                drodzy rodzice li tylko z nazwy życzę :)
                • goldeneye Re: Refleksja... 17.06.09, 14:34
                  Bardzo mądre spostrzeżenia - popieram.
                • pdmoch Re: Refleksja... 17.06.09, 22:01
                  Witam,
                  ponawiam pytanie:
                  Czy ktoś może wypowiedzieć się konkretnie o przypadkach pobić i dewastacji?
                  Myślę, że nie a większość bezdzietnych krzykaczy tylko potrafi z ukrycia się
                  wypowiadać.
                  Intruder@, Dickers, byli Panowie na Zebraniu Wspólnoty?
                  Serdecznie pozdrawiam całkowicie spokojny o dobre wychowanie dzieci.
                  Piotr
                • pdmoch Re: Refleksja... 17.06.09, 22:08
                  dickers napisał:
                  I kwestia
                  > bicia, rodzicu straszysz sądem? chcesz może na tacy dowód że na
                  > przykład synuś walnął inne dziecko? nie wystarczy ci informacja od
                  > dorosłej osoby? czy myślisz że wszyscy się zgadali na twojego
                  > syneczka?jeden z oburzonych pisze o formie zwracania się do takich
                  > podrostków, otóż z autopsji wiem, że zwrócenie uwagi w sposób
                  > normalny i spokojny na ogół skutkuje, ale niestety są przypadki że
                  > jak nie użyjesz za drugim czy trzecim razem wulgaryzmu to taki
                  > syneczek nie zakuma, przypuszczalnie nawyk z domku wyniesiony i nic
                  > na to cżłowiek nie poradzi.

                  Straszne musiał mieć Pan dzieciństwo. :(
                  A tak na marginesie, widział Pan jakiś przypadek o, którym Pan pisze?
                  Skąd w Panu tyle nienawiści? Na koniec o dobrym wychowaniu, Przeszliśmy na Ty szanowny Panie.......przepraszam, ale kulturalni ludzie się przedstawiają.......?
                  • romi1234 Re: Refleksja... 17.06.09, 23:02
                    Ja jestem ojcem Daniela, ktorego imie tez tu padlo i calkowicie
                    popieram zdanie pana Piotra. Jesli chodzi o zajecia nasz syn ma ich
                    sporo. Ale bardzo sie ciesze ze tam gdzie mieszka ma fajnych kolegow
                    np.Macka i Oskara.
                    • lolaaudiola Re: Refleksja... 17.06.09, 23:19
                      tak na prawdę to biedne te nasze dzieci. ciekawa jestem czy ci
                      krytykujący i zakazujący wszelkich dziecięcych zabaw, będąc dziećmi
                      mogli wychodzić z domu na podwórko tylko w towarzystwie rodziców.
                      jeśli tak, to szczerze współczuję dzieciństwa i spontaniczności a
                      właściwie jej braku. nadmienię tylko że oczywiście nie popieram
                      wandalizmu i złego wychowania... Ale dzieci są tylko dziećmi i każdy
                      wiek rządzi się swoimi prawami.A może powiedzmy dzieciom żeby
                      grzecznie siedziały na placu zabaw i np. czytały ksiązki lub liczyły
                      piasek; to zajmie ich na pewno na długo i krzykacze będą
                      zadowoleni...
                      • intruder2 Re: Refleksja... 18.06.09, 09:44
                        Do Pana Tomasza oraz innych urażonych tą dyskusją

                        Szanowni Państwo,

                        Nie jestem bezdzietnym mieszkańcem PL tylko obserwuję, co robią
                        również i moje dzieci na podwórku. Dbam o to, by nie biegały w
                        garażu lub by nie grały w piłkę na klatce, narażając na wybicie
                        szyby. Raczej mówię, co wolno niż mnożę liczbę zakazów. Nie
                        wypowiadam się co do metody wychowania przez innych ale daleki
                        jestem od takiej, w której pozwalam dziecku na wszystko, a gdy innym
                        się to nie podoba, oskarżam o ograniczanie swobody lub narzekam na
                        brak infrastruktury do zabaw dla dzieci w przedziale wieku od 1 do
                        100 lat.
                        Moim pierwszym pytaniem było CZY ZOSTAŁY ZALANE DOMOFONY i
                        deklarację, że jeśli tak TO ZWRÓCĘ DO ADMINISTRATORA BY OBCIĄŻYŁ
                        WINNYCH i nic więcej. Pomimo moich próśb, nikt się odpowiedział
                        wprost, dyskusja zaś urosła wokół innych tematów.
                        Nie jestem spolegliwy tylko interweniuję na podwórku, gdy coś się
                        dzieje. Tak było w przypadku, gdy mały chłopiec miał ulubioną zabawę
                        w postaci rzucania kamieniami w inne dzieci - rodziców delikwenta
                        szukaliśmy z mamusiami i nikt nie chciał się przynać, gdy inni
                        kopali w ścianę piłką, czy też gdy wyżej wymienieni zaczepiali
                        dzieci by pokazać swoją siłę. Zresztą chodzili później i rozpytywali
                        na podwórku "czyj stary obsmarował ich na forum". Wiem, bo mi dzieci
                        powiedziały.
                        Tak czy inaczej nie będę się więcej wypowiadał na ten wątek, który
                        miały być użyteczny zarówno dla dzieci, rodziców, jak i wspólnoty
                        pod kątem zapobiegania szkodom, a żenujący sposób zmienił się w
                        dyskusję obrażonych i obrońców swobód wszelakich na poziomie Faktu
                        lub Super Ekpressu. Mam nadzieję, że w razie zaistnienia szkód (oby
                        ich nie było) nie powtórzy się przypadek chowania głowy w piasek z
                        Etapu I - wspólnotę kosztowało to 700 zł.


                        Udanych wakacji


                        Intruder
                        • liftexplorer Re: Refleksja... 18.06.09, 10:13
                          Brawo!
                          W pełni popieram. Również dadal nię będę przechodził obojętnie obok
                          takich "wypełniaczy" wolnego czasu dziedzi, jak rzucanie kamieniami
                          na dach klatki schodowej (III Etap, klatka 126 D - kamienie do dziś
                          tam leżą), strzelania zerwanymi z drzewek owocami w elewację budynku
                          (róznież III Etap, klatak 126 C), przejeżdżania rowerami lub
                          przebiegania przez cudze ogródki dla skrócenia sobie drogi do domu,
                          zabawy bramą garażową i biegania w garażu między samochodami (III
                          Etap) czy zostawiania roweru, hulannogi i innego sprzetu rzuconego
                          byle gdzie, a najlepiej w poprzek wejścia do klatki schodowej.
                          Pozdrawiam.
                        • tomas60 Re: Refleksja... 18.06.09, 15:22
                          Witam Szanowny Panie Intruder
                          Widzę, że moje imię zostało uzyte w Pana wypowiedzi, nie bardzo
                          rozumiem dlaczego do mnie zostało to akurat skierowane. Nie jestem
                          urażony dyskusją raczej załamany tokiem rozumowania niektórych
                          forumowiczów. Żadna z moich wypowiedzi nie ma na celu komuś
                          uprzykrzyc życia a jedynie zwrócic uwagę na niektóre problemy.
                          Rodzice dzieci w wieku powyzej 5-6 lat widza problem w braku
                          rozrywek dla swoich pociech, i pewnei maja racje, ale nei mozna tym
                          obarczac calego osiedla. Byc może Pan zwraca uwagę na zachowanie
                          swoich dzieci, natomiast znakomita większość rodzicow tego nie robi
                          i dla mnie akurat to jest problemem, bo wiadomo, że jak dzieciaki
                          się nudzą to przychodza im do głowy różne ciekawe rzeczy (co widac
                          na osiedlu oraz z rozmów na forum).

                          Ma Pan pretensje, że dyskusja urosła w ten sposób, widocznie ludzie
                          dostrzegają takie problemy, a jesli Pan ich nie widzi to moze
                          faktycznie przyspieszmy sprawę monitoringu na osiedlu. Wtedy
                          zalane/porysowane domofony będą odnowione przez winnych.

                          Jeśli chodzi o narzekania na infrastrukturę dla starszych dzieci, to
                          wybaczy Pan ale tego nie jestem w stanie zrozumieć, wszystko było
                          wiadomo przed kupnem mieszkania, włącznie z tym, że nie ma za bardzo
                          miejsca na to aby cokolwiek zmienić.
                          Ja również staram sie na bieżąco interweniować, ale widze jaki jest
                          odzew, gdy nei ma w pobliżu rodzica, dzieciaki są bezkarne, ale to
                          pewnie taka moda na bezstresowe wychowanie.

                          Pozdrawiam
                          Tomasz, wcale nie urażony

                  • dickers Re: Refleksja... 18.06.09, 11:40
                    Moje dzieciństwo upłynęlo mi bardzo szybko i miło, ale jak moja mam
                    dowiedziała się że po raz kolejny z grupką kolegów zabawiałem się
                    (etap wczesnej podstawówki) w zatrzymywanie ludzi w windzie to
                    dostałem taki wycisk, że więcej do wind się nie zbliżałem i było
                    jeszcze parę podobnych sytuacji bo dzieciom jak to dzieciom pomysłów
                    nie brakuje, natomiast obojętne czy uwagę zwracali mi rodzice, czy
                    sąsiedzi czy ktokolwiek obcy na ulicy to brałem uszy po sobie,
                    przepraszałem, i własnie jak ktoś obcy mi zwrócił uwagę po co w
                    asfalcie robię dziury gwoździem to po prostu było mi wstyd i
                    oczywiście odpowiedzi nato racjonalnej być nie mogło, natomiast w
                    tej chwili to co niektórzy boją się odezwać do takiego czy innego
                    ancymona co na przykład coś niszczy bo może usłyszeć "a co mi
                    zrobisz?" "a bo co?" a w najgorszym wypadku "spie..j" i co? co można
                    zrobić? szukać rodzica który oczywiście uwierzy syneczkowi bo
                    przecież to niemożliwe żeby synek takie rzeczy robił i mówił, ale to
                    już pisałem, kończę ten temat i pozdrawiam,
                    Radek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka