Zabawy i zabawki

19.11.09, 15:17
Poobserwowałam wczoraj swoją dwuipółlatkę w kąpieli i wyciągnęłam
taki wniosek: nie ma potrzeby wydawania kroci na zabawki, dziecko
samo potrafi bawić się niczym!

Mała wzięła gąbkę, położyła na nią mydło i puściła na wodę. Gąbka
była wózkiem dziecięcym, mydło - dzieckiem. Rozmawiała z dzieckiem,
ono jej gaworzyło, jak twierdziła. Gdy mydło spadło z gąbki,
po "ojeju!" znalazła je, przytuliła, ucałowała i położyła znów do
wózeczka-gąbki.

Pobawiło się dziecko właściwie niczym.

Inną jej zabawą niczym jest granie i śpiewanie. Rozkłada na sofie
pudełka, wiaderka itp. itd. i łyżkami w nie tłucze, śpiewając
piosenki własnej produkcji.


Wasze dzieci pewnie też się tak bawią? Podzielcie się swoimi
doświadczeniami, proszę.


Tak sobie myślę, że w zasadzie zdrowemu dziecku do rozwoju
niepotrzebne drogie fisher price'y i inne. Co o tym sądzicie? U mnie
drogie zabawki cieszą krótko i dziecko wraca do nich od czasu do
czasu; z reguły leżą na półkach.
    • jolanta_83 Re: Zabawy i zabawki 19.11.09, 15:25
      Jak najbardziej masz rację - już dawno to odkryłam. Nie ma co pieniędzy wydawać na zabawki - te uzbierane jako prezenty od dziadków w zupełności wystarczają. Niestety jak dziecko spotyka się z równieśnikami i widzi, że inne dzieci mają różne zabawki to wtedy samo też zaczyna chcieć takie mieć... i zaczyna się wyścig szczurów. U mnie też uzbierane zabawki leżą na półce. Jedyne które są non stop w użyciu to proste, nieskomplikowane zwierzaczki - otrzymane w prezencie zresztą.
      • w_miare_normalna Re: Zabawy i zabawki 19.11.09, 15:37
        U mnie rządzą gazety kolorowe, miski, garnki, kubeczki plastykowe i
        sztuciec plastykowy, ale lubi też pooglądać książki, albo "porzucać"
        miską po korytarzu smile
    • camel_3d Re: Zabawy i zabawki 19.11.09, 15:34

      > Tak sobie myślę, że w zasadzie zdrowemu dziecku do rozwoju
      > niepotrzebne drogie fisher price'y i inne. Co o tym sądzicie? U


      szkoda, ze do takich wnioskow dochodzi si epo tym,jak si ejuz kupe kasy wydalo
      smile))) a wczesnie dyskutuje sie zawziecie jakie to walory edukacyjne maja
      szczeniaczku uczniaczki i po angielsku gadajace krzeselka.. smile
      • sonrisa06 Re: Zabawy i zabawki 19.11.09, 17:13
        A ja niedawno doszłam do wniosku, że jedyna zabawka warta kupowania to Lego. Inne zabawki są na pięć minut. Mimo wszystko co jakiś czas daje się naciągnać też na te inne, ale od dobrych kilku okazji to ciagle na prezent Lego kupujemy.
    • leneczkaz Re: Zabawy i zabawki 19.11.09, 19:06
      > Tak sobie myślę, że w zasadzie zdrowemu dziecku do rozwoju
      > niepotrzebne drogie fisher price'y i inne.

      A choremu to potrzebne hahaha big_grin
      • hugollina Re: Zabawy i zabawki 19.11.09, 20:37
        > > Tak sobie myślę, że w zasadzie zdrowemu dziecku do rozwoju
        > > niepotrzebne drogie fisher price'y i inne.
        >
        > A choremu to potrzebne hahaha big_grin


        moze nie tyle choremu, co malo kreatywnemu... ale to tez choroba, tylko
        najczesciej spowodowana zanidbaniem rodzicow hahaha big_grin
        • leneczkaz Re: Zabawy i zabawki 19.11.09, 20:43
          Błysnęłaś jak leśny ssak na autostradzie O_o

          Nie ma niekreatywnych dzieci! Wszystkie, nawet te posiadające w domu sklep z
          zabawkami są kreatywne używając zabawek niezgodnie z ich przeznaczeniem w swoich
          zabawach.
          Więc już nie błaznuj..
          • hugollina Re: Zabawy i zabawki 19.11.09, 21:27
            > Więc już nie błaznuj..

            od blaznowania jestes tu ty...
            a owszem, sa niekreatywne dzieci. to te, ktore potrzebuja swiatelek i dzwiekow
            do zabawy, i nic innego ich nie zabawi.
            przyciskajac/swiecac/nosząc/wzglednie rzucajac zabawkami UZYWAJA ich zgodnie z
            przeznaczeniem i nie swiadczy to o kreatywnosci. wrecz przeciwnie. o przecietności.
            • leneczkaz Re: Zabawy i zabawki 20.11.09, 07:48
              NIE MA TAKICH!
            • mama-008 hugolinka... 20.11.09, 11:49
              a owszem, sa niekreatywne dzieci. to te, ktore potrzebuja swiatelek
              i dzwiekow
              > do zabawy, i nic innego ich nie zabawi.

              moje musi być w takim razie na maxa niekreatywne bo bardzo lubi
              takie zabawki. i do tego jeszcze upośledzony jest.
              cholera chyba sie pochlastam!
              wink
              zastanów sie dwa razy zanim coś napiszesz, bo ten tekst powyzej jest
              bezmyslny po całej linii.
              no chyba że jestes pedagogiem specjalnym z wykształcenia i masz na
              to poparte dowodami i badaniami przykłady że dzieci bawiące sie
              swiecocymi grajacymi zabawkami sa niekreatywne i w dodatku
              PRZECIETNE
              jak napisałas!
    • memphis90 Re: Zabawy i zabawki 19.11.09, 20:26
      > Tak sobie myślę, że w zasadzie zdrowemu dziecku do rozwoju
      > niepotrzebne drogie fisher price'y i inne. Co o tym sądzicie?
      Hmm, z tego wynika, że moje dziecko jest chore, upośledzone lub nienormalne, bo
      lubi grające zabawkiuncertain Skąd wytrzasnęłaś taki radykalny wniosek o powiązaniu
      zdrowia z niechęcią do fiszerprajsów?
    • mama-ola Re: Zabawy i zabawki 19.11.09, 20:30
      Chyba będę w mniejszości wink Mój syn się fantastycznie bawi
      zabawkami i nic nie jest na 5 minut. Wszystkie zabawki kocha i
      żadnej nie chce (nie chciałby) się pozbyć. On nawet zabawkami brata
      niemowlaka się ciekawie pobawi, np. matą - udaje, że to łódka, pływa
      na niej, albo zarzuci ją kocem i ma namiot. Bawi się też maskotkami,
      z którymi wyprawia cuda (całe historie, dialogi, teatrzyki itp.)

      A co do wydawania kroci... Tania zabawka albo po prostu niemarkowa
      jakoś tak szybko się łamie. A markowe są mocniejsze smile
    • nietylkomama Re: Zabawy i zabawki 19.11.09, 20:36
      no możne trochę za dużo dzieci maja zabawek w dzisiejszych czasach ale tak nie
      mieć wcale to tez jakoś smutno. nie wyobrażam sobie żeby Iwonka - moja córka
      miała wcale nie mieć zabawek tylko cale dzieciństwo sie bawic gąbką, garnkiem
      czy mydłem.
    • leneczkaz Re: Zabawy i zabawki 19.11.09, 20:37
      No, w końcu pojawiła się opozycja to i ja się przyłączę.

      Mój syn świetnie bawi się zabawkami. Teraz katuje farmę No Name ale FP, 30
      zwierząt i 2 traktory. Żebyś zobaczyła jakie pomysły ma 13 miesięczne dziecko na
      zabawę ZABAWKAMI to byś się tak samo zachwyciła jak swoim dzieckiem z gąbką i
      mydłem..

      Poza tym jak już pisałam w Camellowym wątku dzici posiadające zabawki także
      bawią się przedmiotami domowymi czego pięknym przykładem jest mój syn ślizgający
      się po domu na patelni big_grin
      Bawi się zabawkami a jak mu się nudzi, to idzie do kuchni 'gotować'. Nawet wie
      do czego ubijak do piany (trzepaczka? big_grin) i trzepie w garnku (pewnie babcia go
      nauczyła, albo podpatrzyłą jak tata omlety robi..)

      Także nie ma co tu się zachwycać i teorii dopisywać, bo dzieci posiadające
      zabawki będą się bawiły i zabawkami i gąbką..

      To moim zdaniem jakaś teoria oszołomów anty-zabawkowych (Camello wybacz ;p) albo
      rodziców których nie stać na zabawki i tak się pocieszających..
      • memphis90 Re: Zabawy i zabawki 19.11.09, 21:29
        Leneczka, to znów forumowy konkurs pt. "moje dziecko jest
        inteligentniejsze/mądrzejsze/b. kreatywne, bo bawi się tylko pudełkiem po butach
        i widelcem, a ja jestem lepszą matką niż ta kupująca z lenistwa fiszerprajsy"
        albo dorabianie ideologii do niekupowania drogich zabawek. Zieeeew. Mnie nie
        stać na kupowanie każdego fiszerprajsa, jaki jest w sklepie, ale nie udaję, że
        jedyną fantastyczną zabawką jest gąbka, a zabawki interaktywne do dzieło szatana
        dla upośledzonych. Dzieciaki mają to do siebie, że potrafią i będą potrafiły
        bawić się wszystkim, po prostu.
        • leneczkaz Re: Zabawy i zabawki 20.11.09, 07:46
          Ale tego serio nie ogarniam? Skąd ludziom takie pomysły do głów przychodzą?
          m. przecież i nasze 'zabawkowe' dzieci i te nie zabawkowe będą się bawiły gąbką,
          kartonem i garem. Tyle, że mój choć rozrabiaka ale już potrafi się przysiąść do
          zabawy na farmie i ustawiać zwierzaczki w drzwiach i wozić beczkę z mlekiem
          traktorem.. Nie uważam, żeby to go uwsteczniało, bo on ma 13 m-cy! Jak ma sobie
          wyobrazić, że gąbka to np. traktor jak nigdy go nie widział? O_o

          Zabawy zabawkami to cywilizowany sposób zabawy jak dla mnie ( w przypadku
          roczniaków). To te w których dziec siedzi i coś duma. A te bezzabawkowe to ślizg
          na patelni trzepanie ubijakiem w garnek, bieg z miską na głowie i walenie
          łyżkami w lustro.. O_o
          • mama-008 Re: Zabawy i zabawki 20.11.09, 10:53
            Tak sobie myślę, że w zasadzie zdrowemu dziecku do rozwoju
            niepotrzebne drogie fisher price'y i inne.

            racja. mój synek(z wada wrodzoną) bardzo lubi sie bawić grającymi,
            świecącymi zabawkami wiec głownie kupuje Fisher Price czy Chicco.
            nie oszczędzam na tym bo wiem ze synek lubi sie tym bawić i nie
            rzuca w kąt po 3 dniach. a czy pomagaja w rozwoju nie wiem...moze i
            tak. napewno wole dac mu Fishera niz pudełko po butach.

            A choremu to potrzebne hahaha

            tak Leneczkaz. potrzebne. uwierz mi. nie żeby sie zaraz super po tym
            rozwijał i zwalczył chorobę, ale naśladuje dzwięki, smieje sie z
            piosenek i wyskakujacych zwierzaków z kostki która kupiłam za 2
            stówy, lubi słuchac bajek z kubusia puchatka. itp. myślę ze bawiąc
            sie własnie zwykłym pudełkiem nie przynosiłoby mu takiej radosci jak
            gąsienica FP czy nieszczęsny szczeniaczek- uczniaczekwink
            nie żałuje pieniedzy na zabawki gdyz wiem ze przynosza mu radość i
            byc moze pomagaja w jakimś stopniu sie rozwijać(chocby najmniejszym
            ale zawsze )?
            • leneczkaz Re: Zabawy i zabawki 20.11.09, 11:36
              > A choremu to potrzebne hahaha
              >
              > tak Leneczkaz. potrzebne. uwierz mi. nie żeby sie zaraz super po tym
              > rozwijał i zwalczył chorobę, ale naśladuje dzwięki, smieje sie z
              > piosenek i wyskakujacych zwierzaków z kostki która kupiłam za 2
              > stówy, lubi słuchac bajek z kubusia puchatka. itp. myślę ze bawiąc
              > sie własnie zwykłym pudełkiem nie przynosiłoby mu takiej radosci jak
              > gąsienica FP czy nieszczęsny szczeniaczek- uczniaczekwink
              > nie żałuje pieniedzy na zabawki gdyz wiem ze przynosza mu radość i
              > byc moze pomagaja w jakimś stopniu sie rozwijać(chocby najmniejszym
              > ale zawsze )?

              mamcia moje pytanie i śmiech były z głupiego stwierszenia. każde dziecko lubi
              zabawki. i to nie jest tak, że chore bawi się inaczej..mój się uczy tak smao
              dźwięków i innych rzeczy jak Twoje.
              nie szufladkujmy nikogo..
              • mama-008 Re: Zabawy i zabawki 20.11.09, 11:41
                wiesz, mam nadzieje ze nikt nikogo nie bedzie szufladkowałsmile
                ale rozne sytuacje sie zdarzaja...
                lat:rozmowa z moją "koleżanką": mówie ze chce isc z młodym do zoo. a
                ona ze "wiesz, nie ma chyba sensu, bo on nie chodzi tylko w wozku
                siedzi to co on skorzysta"...
                moze zapomniała ze ma tez OCZY i SŁUCH, a siedzenie w wozku nie
                przeszkadza mu w podziwieniu zwierzaków rybek i ptakówsmile

                to prawie tak jak ww z zabawkami...
                • leneczkaz Re: Zabawy i zabawki 20.11.09, 11:52
                  bosh..
                  ja z małym jeździłm do parku jak nie chodził.. teraz to strach, jeszcze by
                  gdzieś wlazł..
    • ciociacesia jak niczym jak czyms 20.11.09, 11:48
      mydło i gabka to cos nie?
      ale moja (14mies) ma podobnie. ulubina zabawka to miska wypełniona torebkami
      budyniow i kislów z ktora obnosi sie po kuchni, wklada, wyjmuje i miesza w niej
      lyzka. ale zabawki tez lubi. głownie wrzuca i wyrzuca z szaf i pudeł, ale moze
      cos z tego wyewoluuje
Pełna wersja