Dodaj do ulubionych

Na okolicznosc

28.08.05, 10:32
Ze szczegolna dedykacja dla Fiori i Ola, choc z roznych przyczyn:


Zabił święty Jerzy smoka, w płaszcz z atłasu wytarł miecz.
Czarna zdobi go posoka. Smocza śmierć - rycerska rzecz.
Odrąbanym skrzydłem gadzim mąż opędza się od much.
Dowód triumfu w sakwę wsadził komplet świeżych smoczych kłów.

Święty Jerzy, święty Jerzy,
smok bezzębna paszczę szczerzy, chociaż już się nic mu nie śni.
Zabić gada los ci każe, żebyś trafił na ołtarze.
Ale to nie koniec pieśni.

Zasłużoną karmił sławą smokobójcę wdzięczny lud
i podziwiał sakwę krwawą z której snuł się smoczy smród.
Rycerz pocił się w purpurach wśród koronowanych głów
i nie było trubadura co nie śpiewałby tych słów.

Święty Jerzy, święty Jerzy,
gadzi zewłok w prochu leży, na robactwa żer i pleśni.
Zabić smoka los ci kazał byś się znalazł na ołtarzach.
Ale to nie koniec pieśni...

Wszędzie swą postawił stopę, wszędzie dowiózł gadzi sąd.
Pokrył świat swój świętym tropem, aż posiwiał, schudł i zwiądł.
A z rozprutej sakwy ... krok po kroku kieł za kłem
i odrastał smoczy pomiot z triumfu dobra drwiąc nad złem

Święty Jerzy, święty Jerzy,
święty sen ci się należy, wymęczyli cię współcześni.
Bo uprawiać smokobicie łatwiej jest niźli walczyć z życiem.
Ale to nie koniec pieśni.

Umarł rycerz, a w Kościele rozprawiano parę lat,
jak podzielić jego szkielet, bo relikwii żąda świat.
Smoków się wyraja mrowie, za to świętych nigdy dość,
sprawiedliwie ktoś podpowie - mit za mit i kość za kość.

Święty Jerzy, święty Jerzy,
liczą kości buchalterzy, ile w nich się wiary zmieści.
Niepisany sen twym szczątkom musisz zacząć od początku.
I nie będzie końca pieśni

(Jacek Kaczmarski)
Obserwuj wątek
    • olo53 Re: Na okolicznosc 28.08.05, 21:33
      Brezly, ja moge glupa ciac i udawac ze nie wiem o co chodzi, ale z Millefiori
      to przesadziles
      • millefiori Re: Na okolicznosc 28.08.05, 21:51
        www.wga.hu/html/u/uccello/6various/5dragon1.html
      • brezly Re: Na okolicznosc 29.08.05, 07:52
        Eeeee... Olo...Ja o 25-leciu pannny S myslalem :-)
        • millefiori Re: Na okolicznosc 30.08.05, 20:35
          Nie wiem, czy PT kolektyw przyjrzal sie obrazkowi z linku w powiekszeniu.
          Interpretacja dziela w stylu opisow dziel sztuki, rok 1., (jak juz kiedys
          cytowany "mezczyzna z bezradnie rozlozonymi rekami") ponizej:

          Na pierwszym planie kompozycji, po prawej, widzimy postac kobieca ukazana z
          prawego, zaskoczonego w wyrazie, profilu. Niewiasta odziana jest w szate
          wczesnorenesansowa. Na trzymanej w prawej rece smyczy prowadzi smokopodobne
          zwierze domowe, ukazane w 3/4 profilu. Z prawej strony kompozycji ukazany
          szarzujacy jezdziec konny w zbroi, wbijajacy kopie w oko zwierzatko damy.
          Dama na razie jest zaskoczona, potem na pewno bedzie niezadowolona, czemu da
          upust. Sklebione chmury(?) pyl? cyklon? z ktorego wylania sie? badz jest
          pochlaniana? postac jezdzca zapewne symbolizuje zasluzona kare, jaka poniesie
          rycerz za uszkodzenie ulubienca. Na drugim planie stylizowane dynamicznie
          wejscie do jaskini i sztafaz krajobrazowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka