Dodaj do ulubionych

Jozef Mackiewicz-anybody?

05.11.05, 14:10
Czy ktos z Was czyta, lubi, darzy szacunkiem tworczosc i postac J.Mackiewicza?
No chyba nie jestem jedynym wielbicielem z miasta Bialystok;)?

kotwicz
Obserwuj wątek
    • aand Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 05.11.05, 14:47
      Przyznam się że Józefa chyba nic nie czytałem - za to bardzo lubię twórczość starszego brata -
      Stanisława.

      Ostatnio "Był bal" oraz chyba mniej zanana, a całkiem niesłusznie "Myśl w obcęgach. Studia nad
      psychologią społeczeństwa sowietów". [brytyjski "Daily Express" dał taką jej recenzję: "Książka ta nie
      jest bynajmniej propagandową książką antybolszewicką, jest podaniem faktów, przetykanych wielu
      ścisłymi rozważaniami na temat całego eksperymentu. Tu i tam autor ośmiesza absurdalną sowiecką
      propagandę i śmieje się z dziecinnego gadania partyjnych przedstawicieli. Ale mimo to nie można
      powiedzieć, aby nie doceniał niebezpieczeństwa tego burzycielskiego ruchu."] Nawet obecnie bardzo
      pouczająca
      • kotwicz69 Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 05.11.05, 15:09
        Hey a;).
        Do lektury!
        "Kontra", "Lewa wolna", "Droga do nikad"-klasyka w najlepszym tego slowa
        znaczeniu.
        Jako ciekawostka, J.Mackiewicz mial byc "rozwalony" przed grupe likwidacyjna
        AK, za podobno wspolprace z okupantem-pare felietonow w okupacyjnym pismie,
        ktore traktowaly o zagrozeniu bolszewickim i zbrodni katynskiej-J.Mackiewicz
        byl naocznym swiadkiem odkopywania cial w lesie katynskim za zgoda AK.
        Szefem komorki wykonywujacej wyroki byl Sergiusz Piasecki-ten od "Kochankow
        Wielkiej Niedzwiedzicy" i "Pamietnikow oficera armii czerwonej".
        To dzieki niemu Mackiewicz przezyl i sa powazne dowody, ktore wskazuja, ze na
        wydanie wyroku wplynela opinia czlowieka, ktory zinflirtowal szeregi wilenskiej
        AK z ramienia NKWD.
        Zachecam do odwiedzenia:tylkoprawda.akcja.pl/index.htm.
        I ja tam jestem, pod haslem forum- i nie jest to Mirek, oj nie ;).

        kotwicz
        • kotwicz69 Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 05.11.05, 15:12
          tylkoprawda.akcja.pl powinna dzialac.
      • kotwicz69 Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 06.11.05, 18:20
        Wyglada na to, ze bede musial zajac sie tworczoscia Cata.
        O drzyj polska sekcjo Boston Library, nadchodze ;)!

        kotwicz
    • freewolf Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 05.11.05, 16:46
      kotwicz69 napisał:

      > No chyba nie jestem jedynym wielbicielem z miasta Bialystok;)?

      Jesteś, jesteś. :)
      • kotwicz69 Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 05.11.05, 17:01
        Jestes pewny ;)?
        • dutchman Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 05.11.05, 21:37
          Nie jestes :)
          pozdrawiam
          dutchman
          • kotwicz69 Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 05.11.05, 22:34
            I dzieki Bogu ;).
            Zbyt wielki to pisarz i zasluguje na wiekszy zbior wielbicieli.

            I ja pozdrawiam, kotwicz.
        • freewolf Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 06.11.05, 18:54
          Może i jestem ignorantem, ale kim on jest i czym zasłynął?
          Jeśli uważasz, że powinno się znać jego twórczość - zachęć do niej. :)
          • kotwicz69 Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 06.11.05, 23:29
            Zajrzyj do: tylkoprawda.akcja.pl/
            Co do zachety, to przeczytaj "Kontre", "Lewa wolna" badz "Droge do nikad".
            Lektura jego ksiazek to najlepsza zacheta aby siegnac po inne utwory tego
            pisarza ;).

            kotwicz
            • freewolf Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 08.11.05, 19:03
              kotwicz69 napisał:

              > Co do zachety, to przeczytaj "Kontre", "Lewa wolna" badz "Droge do nikad".
              > Lektura jego ksiazek to najlepsza zacheta aby siegnac po inne utwory tego
              > pisarza ;).

              No dobrze, ale dlaczego mam sięgnąć po tę pierwszą książkę, która ma mnie
              zachęcić do lektury następnych. I nie obchodzą mnie linki, tylko Twoja opinia.
              • kotwicz69 Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 08.11.05, 20:25
                OK, wolny wilku:).
                Interesujesz sie historia, przyroda, polityka i zyciem codziennym prostych
                ludzi-prawde nie falszem?
                Jesli tak, to tworczosc Mackiewicza Cie zachwyci.
                Byl zawsze zakochany w przyrodzie Kresow, skad wlasnie pochodzil.
                Jego opisy fauny i flory Puszczy Bialowieskiej sa jednymi z najpiekniejszych
                opisow przyrody w jez. polskim.
                Jego opis zycia codziennego mieszkancow miast, miasteczek, wiosek i ziemianek
                zagubionych w puszczach lesnych, na brzegach rzek o ktorych juz nikt w Polsce
                nie mowi "nasze" jest rowniez wyjatkowy.
                Nie znajdziesz w nim "koloryzacji" i falszu.
                Mackiewicz byl obronca narodowosci zamieszkujacych Kresy i tepil wszystkie
                bledy administracji II RP wraz z bratem Stanislawem Catem Mackiewiczem
                w "Slowie" wilenskim.
                Mackiewiczowskie opisy lat wojennych (te z wojny 1920, jak i II ws) czyta sie z
                zapartym tchem(przynajmniej ja je tak czytam).
                Moje pierwsze spotkania z literatura Mackiewicza przypadly na wczesne lata
                osiemdziesiate.
                Jak mroczne byly to lata, chyba nie musze mowic i ksiazki Mackiewicza byly jak
                swiatlo prawdy, ktore pomimo wszystkiemu i wszystim, ktorzy chcieli je zgasic
                palilo sie nadal.
                Uderzajaca jest realistyka postaci, np. w "Kontrze" gdzie autor opisuje losy
                kozakow walczacych po stronie niemieckiej przeciw Sowietom.
                Wydarzenia, ktore na to wplynely sa przedstawione po mistrzowsku na przykladach
                bohaterow i ich rodzin, tragiczny final nie pozostawia suchej nitki
                na "aliantach zachodnich"-chodzi o krytyke moralna jak i historyczna.
                Mackiewicz byl krytykiem naszych prawdziwych przywar i grzechow-naszych
                polskich.
                Krytykowal jak juz wczesniej wspomnialem za polityke wladz II RP wobec innych
                narodowosci zamieszkujacych Kresy, krytykowal wladze poedziemne, Rzad w
                Londynie.
                Przypominal, ze jedynie Polska z wszystkich narodowosci dawnego WKLitewskiego
                wspierala aliantow naszych aliantow, czyli Sowietow-inni czyli Bialorusini,
                Ukraincy, Litwini byli po stronie niemieckiej.
                Bolszewizm byl dla niego najwiekszym zagrozeniem do konca.
                Nie oszczedzil tez KK i jego polityki wschodniej.
                Jest potepiany do dzisiaj przez "smietanke" intelektualno-patriotyczna.
                Nie tak dawno oburzano sie na projekt mianowania ulicy jego imieniem (jesli sie
                nie myle w Krakowie-Szymborska, Nowak Jezioranski, A.Przewoznik ;) i inni).
                Byl jak ciern w oku wladz komunistycznych-jak by nie bylo Mackiewicz przebywal
                w Katyniu i byl naocznym swiadkiem rozkopywania mogil przez Niemcow.
                On juz wtedy wiedzial cala prawde.Nie ukrywal niczego, smial sie w latach
                powojennych, gdy kazdy historyk, czy to krajowy czy tez na emigracji nabieral
                wody w usta, gdy przyszlo opisywac specyficzna "wspolprace" lokalnych dowodzcow
                AK na terenie czy to Wilenszczyzny czy tez Nowogrodczyzny z odchodzacymi
                Niemcami.
                Przeciez we wspolczesnej opinii bylaby to najwyzsza zdrada, ktora wola o pomste
                do nieba podczas gdy przekazywanie informacji wywiadowczych zdobytych
                przez "Wachlarz" Sowietom bylo aliancka wspolpraca, ujawnianie siatek
                podziemnych, wladz lokalnych przed wkraczajacymi NKWDzistami wspolpraca.
                Drogo nasz kraj zaplacil za te wspolprace, oj drogo.
                Z powodow wymienionych powyzej, oraz z masy innych ktore nie potrafie przelac
                na papier, badz tych o ktorym w chwili obecnej nie pamietaj, uwazam ze
                tworczosc J.Mackiewicza jest nam, pokoleniom ktore przeszly "specjalna
                edukacje" podczas rzadow komunistow szczegolnie potrzebna.
                Daje prawdziwe swiadectwo temu co sie wydarzylo na ziemiach, ktore nie sa juz
                nasze w ciagu ostatniego, jakze tragicznego stulecia.
                Bedziesz mial ochote, siegnij po "Kontre"-prace traktujaca o losie oddzialow
                kozackich walczacych po niemieckiej stronie, "Lewa wolna" ukaze prawde lat
                1918/1921, naszego mlodego kraju walczacego z nawala bolszewicka, "Droga do
                nikad" i "Nie trzeba glosno mowic" przybliza Ci lata 1939/1944, lata ktore
                autor spedzil na przeman pod okupacja sowiecka i niemiecka, "Watykan w cieniu
                gwiazdy" wskaze bledy w polityce wschodniej KK.
                Mam nadzieje, ze moje slowa zacheca Cie do siegniecia po ksiazke J.Mackiewicza.
                Musze konczyc, pisze z pracy, przegapilem lunch, a jak wiesz jak Polak glodny
                to Polak zly ;).

                kotwicz

                • freewolf Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 08.11.05, 20:40
                  kotwicz69 napisał:

                  > OK, wolny wilku:).
                  (itd.)

                  Przyznam się, że zasnąłem w połowie. :)
                  Ale jak się obudziłem, doczytałem do końca.
                  Na polityka, IMAO, się nie nadajesz, nie porwałbyś tłumów. :)
                  Ale dla świętego spokoju obiecuję, że w niedalekiej przyszłości sięgnę po jakąś
                  książkę tegoż autora.
                  • kotwicz69 Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 08.11.05, 21:12
                    Rwanie tlumow pozostawiam innym ;).
                    Ja najwyzej bede wlosy rwac ;:!!!

                    kotwicz
                • freewolf Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 08.11.05, 20:54
                  kotwicz69 napisał:

                  > nam, pokoleniom ktore przeszly "specjalna
                  > edukacje" podczas rzadow komunistow szczegolnie potrzebna.

                  Generalnie mnie zachęciłeś, tylko do tego się przyczepię - należę do pokolenia,
                  które w komunizmie spędziło lata wczesnego dziecięctwa. Edukację odebrałem już
                  w wolnej Polsce, mając dostęp do prawdy historycznej (choć wiele osób nie
                  chciało nadal o niej rozmawiać, ale to zawsze po prostu wystarczy wiedzieć jak
                  pytać i gdzie szukać) i obficie z tego korzystając. Prawdę o Katyniu poznałem
                  na lekcjach w szkole. O AK na Wileńszczyźnie wiem trochę od mojego świętej
                  pamięci dziadka, który w nim służył, a jeszcze więcej od mojej również świętej
                  pamięci babci. Tak samo, jak o życiu na kresach. Ale w mojej wiedzy jest sporo
                  luk, wiec chętnie je uzupełnię.
                  • kotwicz69 Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 08.11.05, 21:14
                    Jesli masz luki, to musich koniecznie lookowac ;) na ksiaczki Mackiewicza.

                    kotwicz
                    • kotwicz69 Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 08.11.05, 23:03
                      Oops, mialem na mysli oczywiscie ksiazki ;).
                  • kotwicz69 Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 08.11.05, 23:02
                    freewolf napisal:"... Edukację odebrałem już
                    w wolnej Polsce, mając dostęp do prawdy historycznej..."-super, nalezysz wiec
                    do szczesciarzy;).
                    Ja tego szczescia nie mialem.
                    Ale jesli hodzi o ta prawde historyczna w III RP to czy naprzyklad wiesz, ze
                    jesli chodzi o KL Warschau to IPN jest uwiklany w zbrodnie ludobojstwa?
                    "...Osoba ukrywająca mordercę staje się automatycznie wspólnikiem zbrodni.
                    Przez analogię również zbrodnią jest haniebny proceder fałszowania historii –
                    tym bardziej jeśli przedmiotem fałszowanej historii jest ludobójstwo. A oto
                    kilka przykładów:

                    Stanisław Biernacki - niegdysiejszy sekretarz POP PZPR d/s ideologicznych w
                    Ministerstwie Sprawiedliwości – wyróżniony został za swą przeszłość funkcją
                    historyka IPN w „odrodzonej” Polsce. W czasie pełnienia tej funkcji - zanegował
                    istnienie KL Warschau – wracając tym samym do staropartyjnej komunistycznej
                    linii, a na dodatek spowodował rozwiązanie Warszawskiej Okręgowej Komisji
                    Badania Zbrodni Hitlerowskich. Natomiast na konferencji historyków w Brukseli
                    obniżył straty biologiczne poniesione przez Polskę w czasie II Wojny Światowej
                    o połowe.

                    Krystyna Smardzewska - zatrudniona w IPN pomimo braku odpowiednich
                    kwalifikacji - z dokumentacji przygotowanej do prokuratury niemieckiej usunęła:
                    rozkaz Himmlera z 31 lipca 1942 na podstawie którego polscy patrioci traceni
                    byli w KL Warschau, protokół Norymberski w części stwierdzającej funkcjonowanie
                    obozu, ekspertyzę biegłych dotyczącą komór gazowych.

                    Stanisław Kaniewski – były prokurator stalinowski („zasłużony” prowadzeniem
                    procesu Prymasa Tysiąclecia) – zastępca dyrektora d/s śledczych IPN
                    w „odrodzonej” Polsce (córka zamieszkała na stałe w Niemczech); pracując w IPN
                    zażądał od innego sędziego - niewysyłania do prokuratury niemieckiej rozkazu
                    Himmlera z 16 lutego 1943 oraz protokółu przesłuchania dowódcy SS Geibla. Po
                    napotkanej odmowie odłożył śledztwo na dwa lata. Nie dopuścił do przyjazdu
                    niemieckich prokuratorów. Blokował przesłanie materiałów do prokuratury
                    niemieckiej.

                    Polecił wyłączyć z akt akta egzekucji ulicznych i doprowadził do ich
                    zniszczenia - trzymając na balkonie w niedomkniętej szafie, a były tam akta
                    egzekucji w sprawach w których toczyły się w Niemczech śledztwa. W tym czasie
                    zginęły zeznania świadków z okresu powojennego na temat obozu. Wypaczył stan
                    wiedzy na temat obozu i doprowadził do umorzenia śledztwa bez wiedzy i zgody
                    sędziego prowadzącego.

                    Ryszard Walczak – były pracownik Akademii Nauk Społecznych KC PZPR – jako
                    dyrektor IPN wszystko to akceptował. Sam z kolei forsował stanowisko, że to
                    Polacy prześladowali Niemców w tymże obozie po wojnie.

                    Nowe kierownictwo z panem Kieresem i Kuleszą na czele wyraźnie utrzymuje profil
                    oskarżania przez IPN narodu polskiego. Odnośnie KL Warschau nie słychać aby
                    naprawiło dokonane fałszerstwa zgodnie ze znaną Uchwałą Sejmu poprzedniej
                    kadencji. Mało tego, z książki sędzi Marii Trzcińskiej wynika, że fałszerstwa
                    dokonywane są dalej. Cytuję str. 107: „Jest rzeczą wysoce niepokojącą, że w IPN
                    mogło dojść do zmyślenia cytatu, włożenia w usta świadka treści, której nie
                    powiedział, a następnie przekazanie takiej dezinformacji do najwyższego organu,
                    Sejmu, jako „dowodu” na niekorzyść w sprawie!”

                    Obawiam sie, ze do rzeczywistej prawdy historycznej mamy jeszcze daleko.

                    kotwicz

                    • kotwicz69 Najlepsza zacheta 18.11.05, 19:06
                      Pozwole zacytowac Ksawerego Pruszynskiego, ktory w oto takich slowach pisal o
                      jednej z prac J.Mackiewicza:
                      "...Tragiczna, lecz państwowotwórcza, bo walcząca z zakłamaniem, łatwizną,
                      kwietyzmem, jest książka Józefa Mackiewicza (...). Będzie zwalczana, będzie
                      przemilczana, zmobilizuje się przeciw niej ludzi o znanych nazwiskach, spędzi
                      wielkich pisarzy i pogna małych podjezdnych szczwaczy, a gdy braknie argumentu,
                      uruchomi się szmonces. Jak jeszcze przeciwko żadnej książce w niepodległej
                      Polsce. Bo żadna nie miała bezczelności powiedzieć aż tak dużo prawdy. A tego
                      nie zwykliśmy wybaczać..."

                      Lepszej zachety nie znajde, a gdy sie spojrzy kto zostal zmobilizowany przeciw,
                      nadejda pytania-Ale na cóż to, a, po cóż to, dlaczegóż to, w jakim celu, a po
                      co, na co, dlaczego?

                      kotwicz
                    • freewolf Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 26.11.05, 11:44
                      Prawda nigdy nie jest obiektywna, a tym bardziej prawda o przeszłości, gdyż
                      jest ona budowana wyłącznie na pamięci ludzkiej, a pamięć jest zawodna. Dlatego
                      nigdy nie dojdzie się całej prawdy. Historia była, jest i będzie fałszowana,
                      nie da się tego zmienić.
                      Obecnie nie mam absolutnie czasu na nic, więc polowanie na Mickiewicza odkładam
                      na święta.
                      • kotwicz69 Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 26.11.05, 22:00
                        Wiec zycze milego polowania ;).
                        Sprawy opisywane przez Mackiewicza nie byly dla autora przeszloscia, to byla
                        jego terazniejszosc.

                        kotwicz
                        • kotwicz69 Re: Jozef Mackiewicz-anybody? 07.02.06, 18:34
                          Mala ciekawostka z Londynu:
                          f5.grp.yahoofs.com/v1/ENLoQ5niy1vp7ZLFOpm6The9FQtlvzJMnrrXWiqwTunb3PlcXxUeNZ07WD6b_GHEzi8iaXfA2W5tQxcY_v1woYHSbzSclL3HC_-IxMs/Victims%20of%20Yalta.pdf
                          • kotwicz69 Re: Jozef Mackiewicz-anybody-dla aanda ;) 07.02.06, 18:40
                            czolem aand;
                            ponizej jest troche o bracie J.Mackiewicza, St.Cacie Mackiewiczu...
                            wiem, ze go lubisz wiec....:
                            www.wilno.pl/naszczas/019/wystaw.html
                            kotwicz
                            • aand Re: Jozef Mackiewicz-anybody-dla aanda ;) 07.02.06, 20:18
                              Bardzo dziękuję, faktycznie bardzo lubię Cata :) choćby za takie teksty

                              "Przez higienę mózgu wystrzegam się przede wszystkim kontaktu z durniami."

                              I jeszcze jeden - właśnie o bracie:

                              "Mój brat Józio ogłaszając swój życiorys pominął lata, kiedy pracował w
                              >>Słowie<<, choć pracował blisko 17 lat... Dotknęło mnie to do żywego: praca w
                              >>Słowie<< była dla każdego zaszczytem. No, ale mniejsza z tym."

                              :)
                              • kotwicz69 Re: Jozef Mackiewicz-anybody-dla aanda ;) 07.02.06, 20:28
                                ja bardzo lubie Jozia, sprawe pominiecia lat w "Slowie" sprawdze...;).
                                no to jeszcze jeden prezent:
                                www.klubscm.konserwatysta.net/index.htm
                                pozdrawiam, k.
                                • kotwicz69 Re: Jozef Mackiewicz-anybody-dla aanda ;) 07.02.06, 20:37
                                  ten tekst Cata tez jest primo:
                                  "...Jest coś gorszego od kuchni angielskiej, mianowicie k...a angielska...".
                                • aand Re: Jozef Mackiewicz-anybody-dla aanda ;) 08.02.06, 22:35
                                  Klub Konserwatysty - o to to :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka