Dodaj do ulubionych

zdezorientowana

25.09.09, 11:02
jestem troszke zdezorientowana, mieszkam razem z moim facetem, mowi ze mnie kocha, ale jak tylko wychodzimy gdzies, to czuje ze mnie ignoruje, gapi sie na kobiety, jak idziemy cos zjesc na miescie nigdy nie siedzi do mnie, zawsze jest odwrocony i trudno sciagnac jego uwage, ostatnio gapil sie na swoja byla, gdy zwrocilam mu uwage, on ,jak zwykle zreszta, wyparl sie wszsytkiego i rzucil swoj staly tekt ze cos wymyslam... klamie mi w oczy jak mam mu wierzyc ze mnie kocha? nie lubie z nim wychodzic bo to nie jest przyjemne, jedynie w domu jeszcze mnie zauwaza no i rzecz jasna przy rodzinie a szczegolnie przy mojej, wtedy to jest najkochanszy na swiecie!
Pomozcie mi zrozumiec o co tu do diabla chodzi? tylko z wygody ze mna jest? chce mu sie tak udawac? wydaje mi sie ze on czeka na kogos
lepszego?
nie boje sie rozstania, bardziej mnie dobijaja takie sytuacje gdzie musze sie domyslac co jest grane, dlaczego klamie, lepiej by bylo gdyby byl szczery, "chce byc z toba do konca zycia" - po co taka deklaracja? po co mowi kocham i sam tego oczekuje? nierozumiem go ale wiem ze dlugo razem nie pomieszkamy jesli tak dalej pojdzie...
Obserwuj wątek
    • nutriss Re: zdezorientowana 25.09.09, 11:19
      sam sobie przeczy ,co innego on mówi,a co innego mówi jego ciało.Ale
      to właśnie przekaz pozawerbalny jest prawdziwy,słowa maże
      kontrolować , a na zachowanie to już gorzej...,i tu wychodzi jaki on
      wobec ciebie naprawdę jest,
      Jak można mówić że się kogoś kocha,a zachowyawać się conajmniej
      obojętnie wobec tej osoby ,olewczo?No powiedz jak??Dla mnie to on
      nie traktuje cię poważnie,tak jak mówisz jako "dziewczynę
      przejściową",możesz być pewna-rzuci cię ja znajdzie "lepszą"
      Dlatego lepiej zrób to pierwsza...niż ma on dalej robić z ciebie
      wariatkę,"że sobie coś zmyślasz"
      Albo(jeśli w ogóle się z nim da)porozmawiac z nim na temat jego
      przecznych przekazów,przycisnąć go do muru....

      • noair Re: zdezorientowana 02.10.09, 12:23
        Dziekuje:) to najlepsza odpowiedz jaka dostalam... najbardziej trafna... masz racje powinnam pierwsza cos z tym zrobic, poza tym ja potrzebuje zwiazku a nie ukladu w jakim aktualnie zyje, w dodatku tak zaklamanego, jeszcze raz dzieki i pozdraiwam.
        • funstein Re: zdezorientowana 02.10.09, 13:36
          nie szukałaś zrozumienia problemu, tylko usprawiedliwienia innej,
          równie bezmyślnej samicy, która potwierdzi, że Twoja instynktowna
          reakcja ma jakiś sens.

          Trudno oswoić własną macicę, żeby była grzecznym zwierzakiem na usługach rozumu
          właścicielki i niestety dlatego mamy masę
          macic mających na swoich usługach bezmyślne samice.

          Jakbyś poszukała prawdy a nie fałszu zgodnego z Twoimi racjonalizacjami
          instynktów macicy - to byś zrobiła krok w rozwoju
          jako człowiek.

          A tak zrobiłaś krok w tył.
    • funstein Re: zdezorientowana 25.09.09, 11:54
      wieczne emocjonalne dziewice tak mają, że im faceci
      rozglądają się za jakąś kobietą z sensem.

      jak stracisz dziewictwo i staniesz się jego kobietą
      to bezpiecznie będziesz mu mogła pokazywać co ciekawsze
      laseczki ;)
    • vienetta Re: zdezorientowana 25.09.09, 12:08
      Po co z nim zamieszkałaś? Żeby ściagnąć jego uwagę? Ale on już
      wszystko od Ciebie ma, nie musi się wysilać i jeszcze łykasz te
      bzdury, którymi cię karmi. Nie ma do Ciebie za grosz szacunku i
      jeżeli nie zrobisz radykalnych kroków to dalej będziesz olewana.
      Moja rada, to dać ostrzeżenie ostatnie i jeśli się nie zmieni (a
      pewnie się nie zmieni), to olać i zamieszkać samemu. Całe życie
      zamierzasz być tylko zamiennikiem i sprzętem domowym?
      Kiedyś był taki artykuł o parach mieszkających razem przed ślubem, z
      którego wynikało, że większość mężczyzn nie szanuje takich
      partnerek, co się wykładają na tacy i bawią w bycie "szanownymi
      małżonkami". A tu rzeczywistość skrzeczy: ani nie małżonka, ani nie
      szanowna i dostępna na każde zawołanie.
      • funstein Re: zdezorientowana 25.09.09, 12:26
        o , dziewica, i w dodatku handlująca swoim ciałem ;)

        czy można być jednocześnie dziewicą i koorewką ?

        oczywiście, że można - królową Polski jest właśnie taka
        zawsze dziewica co Ma ryja.

        głupota w Babilonie dosięga zenitu :(
        • noair Re: zdezorientowana 02.10.09, 12:12
          Najwyrazniej "funstein" ma problem z dziewicami i nie maly kompleks na tym punkcie, wez sie w garsc, zamiast zalosnie komentowac cudze posty, biedaczek....
          • funstein Re: zdezorientowana 02.10.09, 12:28
            nie mam kompleksów tylko próbuję budzić samice do myślenia
            mózgami, bo myślenie jajnikami prowadzi je do granic absurdu.

            kobieta nie nauczona przez ojca myśleć racjonalnie ma głowę
            wypełnioną racjonalizacjami instynktów swojej macicy.

            Właśnie tak jak Ty, która w dość żałosny sposób reagujesz agresją
            słowna na prawdę o swojej naturze.

            głupota nie boli ale zacząć myśleć można nie tylko z bólu ale także
            z ciekawości.

            spróbuj kiedyś.
            • noair Re: zdezorientowana 02.10.09, 12:51
              hmmm gdybys posiadal cos na ksztalt mozgu, napisalbys cos kreatywnego i cos co daje sie przeczytac, a agresja owszem bierze mnie bo jestem uczulona na debilizm:)
              • funstein Re: zdezorientowana 02.10.09, 13:38
                kreatywne jest tylko to co jest zgodne z Twoim światopoglądem ?

                ciekawa definicja.

                Zupełnie się już nie dziwię, że Twój facet rozgląda się za innymi,
                może mniej egocentrycznymi kobietami.

                głupota męczy i faceci wtedy nerwowo zaczynają się rozglądać.

      • noair Re: zdezorientowana 02.10.09, 12:26
        Zamieszkalam z nim bo nie spodziewalam sie takiego obrotu sprawy, niestety zyjac razem, wychodza pewne rzeczy na jaw , przeliczylam sie co do tego "zwiazku" a zamieszkanie samej najbardziej obecnie mi odpowiada, dzieki:) pozdrawiam
    • by_witch Twój problem. 25.09.09, 13:22
      Wyglądasz na bardzo niepewną siebie i zazdrosną kobietę.
      Ty sama nie ogladasz się za przystojnym facetem?
      Atrakcyjnych kobiet jest dużo na świecie. I wielu mężćyzn za nimi
      się ogląda. Nawet tacy którzy żyją z pięknymi kobietami, jeszcze
      będzie patrzał na inne. I co w tym złego, niech sobie popatrzy,czy
      nawet poflirtuje.
      Natomiast ci 'profesjonalni zdrajcy', są perfekcyjni w udawaniu.
      Zazwyczaj stała partnerka głową ręczy,ze taki smyk jest wierny:))))W
      towarzystwie i wszędzie, gdzie z nią jest udaje idealnie
      zakochanego, aby nie wzbudzić najmniejszego podejrzenia, a gdy jej
      nie ma przy nim, zdradza. I to czasami z kilkoma naraz.
      • noair Re: Twój problem. 02.10.09, 12:18
        Nie naleze do osob niepewnych siebie, ani tez nie jestem zazdrosnica, nie chodzi o samo patrzenie na innych (to normalna reakcja dla obu plci) a na flirtowanie nie moge pozwolic, jak to mowia : dam mu palec to wezmie reke... a przeciez nie na tym polega zwiazek...
        • funstein Re: Twój problem. 02.10.09, 13:43
          nie jestem też zupełnie zakłamana, bezmyślna i egocentryczna.
          Jestem za to skromna, empatyczna i nigdy nikogo nie szantażuję
          swoimi humorami i fochami.

          do tego jestem na tyle piękna, że mój facet nie ma prawa patrzeć
          na żadną inną. A jak spojrzy to go zagryzę, bo on należy do mojej macicy a nie
          do siebie.

          Ja wiem dużo lepiej od niego czego on potrzebuje i na co on lubi patrzeć.
          On jeszcze nie wie, że lubi być z kretynką taką jak ja, ale ja mu to
          wytłumaczę. Mam metody - będę handlować swoim ciałem i szantażować go emocjonalnie.

          W końcu jestem emocjonalną dziewicą i mam swoje prawa.
          A mój facet ma mnie adorować i najlepiej umrzeć w obronie mojej
          czci.

          A dlaczego ?

          - A bo ja głupia jestem.

          ;)
        • by_witch Wiec? 02.10.09, 18:24
          W czym lezy problem? Bo jakos doprawdy nie rozumiem:=)
    • paco_lopez Re: zdezorientowana 02.10.09, 14:55
      to wszystko przez jego pokoorwioną ciotkę. jej duch zamieszkał w
      nim. musisz zaakceptowac to, mze on będzie ci gadał farmazony i
      bzykał na boku inne laski, bo inaczej bedziesz zagryzać wasze drugie
      dziecko. a nie , oczywiście to przede wszystkim wina twoich
      jajników. to one mrugają do jego janików i te jego jajniki tzn
      jajniki jego ciotki poruszaja gałkami ocznymi które strzelaja w
      strone innych kobiet. czyli on sie z toba dotyka jajnikami a oczy
      swoje. to takie pokoorwienie. to wszystko przez agersje kobiet tak
      mniej wiecej od XVI wieku.
    • tytus_flawiusz Re: zdezorientowana 02.10.09, 14:59
      Pomozcie mi zrozumiec o co tu do diabla chodzi? tylko z wygody ze mna jest?

      może dobrze gotujesz, nieźle się bzykasz, dysponujesz lokalem... czyli w sumie
      same plusy.. ale może po prostu jesteś fizjonomicznie mało atrakcyjna (by
      porzucić hipotezę, że brzydka jak noc i wstyd publicznie się do Ciebie przyznać)
      i gościu z tęsknotą wypatruje atrakcyjniejszego ale towara (ale zważywszy
      wymienione wcześniej twe zalety, wcale o to nie tak łatwo).
      i tyle w tym zagadkowości. dobre żarcie, ciepłe spanko i ru...ko gdy zajdzie
      potrzeba, bardziej wiążą faceta niż jakieś tam kretyńskie wzdychania w stylu
      "kocham ciem" itp... bleeeee
    • leda16 Re: zdezorientowana 02.10.09, 18:48
      noair napisała:

      wydaje mi sie ze on czeka na kogos
      > lepszego?

      Ale Ty możesz spać spokojnie, bo zważywszy na jego zachowanie przy restauracyjnym stole, pewnie się nie doczeka :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka