teściowa

14.01.04, 09:36
Co zrobić z mężem, który nie potrafi emocjonalnie oddzielić się od swojej
Matki. Jesteśmy już 6 lat po ślubie, na szczęście nie mieszkamy razem, ale
problem z jego Mamą wybucha co chwilę - On nie potrafi jej uświadomić, że
jest dorosły, ma swoją rodzinę, swój sposób na życie. To się odbija również
na mnie, bo mnie Teściowa traktuje podobnie- jak dziecko, które trzeba ciągle
upominać, zwracać uwagę - nie zawsze w grzeczny sposób. Jak uświadomić
mężowi, że taka sytuacja bardzo źle działa na naszą rodzinę?
    • lady68 Re: teściowa 14.01.04, 14:06
      nic nie zrobisz, na to trzeba jeszcze duzo czasu, prawdopodobie nigdy jej to
      nie przejdzie. A syn no cóż będzie wiedział że matka przegina i tyle. Jestem
      mężatką 12 lat i dalej jest taka sama zaborcza i chce znać wszystkie nasze
      plany. Pamietam po kilku latach mało co nie doszło do rozwodu ale jakimś cudem
      to przeszliśmy. jak chcesz pogadać to napisz na e-mail.
      • Gość: Chopin Re: teściowa IP: *.granica.bytom.pl 14.01.04, 14:20
        Nie prawda że nie można zrobić nic, należy porozmawiać z partnerem i jemu najpierw uzmysłowić że nie jest małym dzieckiem pomimo ze jego matka nadal go tak traktuje, a potem zająć się teściową wspólnie z mężem, bo gdy on będzie bierny i na wszystko się zgadzał to nic z tego nie wyjdzie. Można spróbować teściową traktować jak dziecko, ciekawe jak ona się wtedy poczuje??? Powodzenia
        • lady68 Re: teściowa 14.01.04, 14:31
          przypuszczam że przez 6 lat wystarczająco dużo było rozmów z mężem na ten
          temat. Nie kazdy facet jest taki silny żeby postawić sie własnej ukochanej
          mamusi, a bo zaraz się rozpłacze to znowu że sie obrazi itp.
          Oczywiście że trzeba próbować albo zaakceptować taką sytuację. Ja też mieszkam
          osobno co nie przeszkadza wykonywać kilka telefonów dziennie do nas albo rano
          że dziecko kaszle i nie powinno iść do szkoły. Tak jak ja bym o tym nie
          wiedziała!. To nie jest taki błachy problem bardzo komplikuje życie. Jeśli
          jeszcze do tego jest nadmiernie opiekuńcza to katastrofa. Będzie do końca życia
          martwiła sie o wszystko i o wszystkich.
          Ja zastosowałam może nie najładniejszą taktykę powiedzianą prze mojego ojca.
          pamiętaj dziecko ona się starzeje a ty jestes po prostu starsza i silniejsza"
          przykre ale jakże prawdziwe.
          Po prostu jestem teraz zdecydowanie silniejsza psychicznie i robie to co ja
          uważam za łuszne.
          pozdr.
          • katwil Re: teściowa 15.01.04, 09:29
            Bardzo dziękuję Ci za list w mojej sprawie - każdy głos i spostrzeżenie są dla
            mnie ważne.
            Właściwie sprawa "nieoderwania sie" emocjonalnego mojego męża wyszła dopiero
            niedawno. Nasze stosunki z Teściową nigdy nie były dobre, mój mąż nigdy nie
            potrafił szczerze z nią rozmawiać, a jak ja próbowałam to kończyło się to
            awanturą i łzami. ja się katowałam, że to chodzi o mnie (chociaż pewnie to też,
            bo żadna kobieta nie jest wystarczająco dobra dla Jej syna), ale po wielu
            przemyśleniach doszłam do wniosku, że to własnie mąż nie umie się domagać
            autonomii dla nas.
            Ja oczywiście bardzo bym chciała z Tobą wymienic poglądy, dowiedzieć się jak Ty
            sobie z tym radzisz.
            Mój e-mail:
            katwil@wp.pl
    • Gość: Imagine Re: teściowa IP: *.unl.edu 14.01.04, 16:25
      kazdy ma swoj czas dojrzewania, w tym emocjonalnego. moze byc tak, ze juz jutro
      wszystko sie zmieni, ale calkiem prawdopodobny jest scenariusz, ze on nigdy nie
      wydorosleje. jedno co mozesz zrobic to probowac. jesli ci na nim zalezy, to do
      samego konca.
      Imagine.
    • Gość: OIeńka Re: teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 16:29
      To nie sytuacja źle na Was działa, tylko sposób, w jaki ją odbieracie.

      Nie możesz po prostu uśmiechać się słuchając i robić i tak swoje?
      Załatwić starszą panią jakimś sprawdzonym patentem w rodzaju "prawdopodobnie
      masz rację, pomyślimy nad tym"?
      • czescolenko Re: teściowa 14.01.04, 17:27
        Oj, Ola, Ola. A jak Tobie to pomoglo w zyciu rodzinnym???
    • Gość: Raffi Re: teściowa IP: 212.87.17.* 14.01.04, 16:32
      Moze trzeba bylo wczesniej o tym pomyslec?
      Ja swojej tesciowej sie przyjrzalem dokladnie!!!
      Jak sie pojawily niewielkie oznaki zawlaszczania to wyslalem zone w miasto,
      wzialem butle wina, obgadalem sprawe z tesciowa i jest wszystko w porzadeczku
      (nikt przy tym nie odniosl obrazen).
      Moze to pomoze w Twoim przypadku :)
      • katwil Re: teściowa 15.01.04, 09:35
        Dzięki za radę! Chciałabym, żeby to było takie proste! Ale Ty jesteś facetem, a
        stosunki Teściowej z zięciem zawsze są lepsze i po prostu inne niż Teściowej i
        Synowej.
        pozdrawiam!!!!!
        • Gość: LADY Re: teściowa IP: 62.233.151.* 15.01.04, 09:50
          dokładnie, mój ma z moją mamą bardzo dobre układy, ale to zupełnie co innego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja