Dodaj do ulubionych

tRENING OSOBOWOŚCI???????????

IP: *.chello.pl 30.01.04, 17:04
Obserwuj wątek
    • Gość: MEG Re: tRENING OSOBOWOŚCI??????????? IP: *.chello.pl 30.01.04, 17:08
      sŁUCHAJCIE MAM DO WAS PROŚBĘ!!!!!!!!!!!
      sTRASZNIE SIEĘ DENERWUJĘ PRZED WYST ĄPIENIAMI PUBLICZNYMI [NA NIC MI
      PODRĘCZNIKI ROZWOJU OSOBISTEGO,SZTUKI PRZEMAWIANIA ITD]POTRZEBUJĘ KONTAKTU Z
      OSOBĄ KTÓRA SIĘ TYM ZAJMUJE .mACIE JAKIEŚ NAMIARY .pOMÓŻCIE!!!!!111tO NAPRAWDĘ
      PROBLEM DLA MNIE I MUSZĘ TO "PRZEROBIĆ".mAM 22 LATA I STUDIUJĘ TAKI KIERUNEK
      GDZIE WYSTEPOWANIE JEST NIUNIKNIONE -POMOCY!!!!!!!!!!
      • kokesz1 Re: tRENING OSOBOWOŚCI??????????? 30.01.04, 17:09
        I dlatego tak wrzeszczysz? Bój się boga, Mazurkiewicz...
        • Gość: MEG [...] IP: *.chello.pl 30.01.04, 17:16
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kokesz1 Re: tRENING OSOBOWOŚCI??????????? 30.01.04, 17:17
            No to z pierwszej lekcji niedostateczny - braki w ogładzie i kulturze...
      • r.richelieu Re: tRENING OSOBOWOŚCI??????????? 30.01.04, 17:17
        to ja od tyłu zajdę i się spytam, co to za seminaria na tych studiach są kiedy
        po 5 latach regularnych wystąpień przed swoją grupą, przed rokiem, przed
        wydziałem nie jest w stanie zminimalizować tremy. Po to są seminaria żeby
        nauczyć się dyskutować i wygłaszać. Nawet gdy strasznie się tego boisz to
        przecież koledzy z grupy Cię nie zjedzą. W mojej grupie jest taki chłopak,
        który na pierwszym roku był straszliwie nieśmiały, chodził z zamaskowaną
        długimi włsami i brodą twarzą i w ogóle zachowywał się tak jakby go nie było.
        Teraz, dzięki wciąganiu go do dyskusji, stał się bardzo interesującym
        dyskutantem.
        • Gość: MEG Re: tRENING OSOBOWOŚCI??????????? IP: *.chello.pl 30.01.04, 17:19
          ZROZUMIENIE PROBLEMU PRZEKRACZA WASZE ZDOLNOŚCI INTELEKTUALNE.sORRY ŻE
          ZAWRACAM WAM GŁOWĘ
          • r.richelieu Re: tRENING OSOBOWOŚCI??????????? 30.01.04, 17:34
            po pierwsze wyłącz capslocka
            a po drugie rzeczywiście widać, że denerwujesz się przed wystąpieniami
            publicznymi i denerwujesz się gdy pani w warzywniaku poda Ci zwiędłą
            marchewkę. Ćwiczenie czyni mistrza, oswaja problem. Dlatego jeśli kierunek
            studiów daje późniejszą pracę jako mówca, powinno się wykorzystać seminaria na
            oswojenie. W końcu koledzy z grupy nie wyśmieją gdy będziesz przechodzić
            siódme poty na środku, a oswoiwszy się z sytuacją stania przed kolegami,
            podobna sytuacja tyle, że przed większym i nieznanym audytorium nie będzie już
            taka stresująca. A trema przed wystąpieniami jest zawsze, prawie, problem w
            tym, żeby tremę paraliżującą przekształcić w mobilizującą. Czyli właśnie
            oswoić sytuację.

            w kółko macieju już mówię. Może przede wszystkim do apteki do tabletki
            uspokajające... Myślałam, że to ja jestem nerwus ;))
            • m.malone Re: tRENING OSOBOWOŚCI??????????? 30.01.04, 19:51
              Dobry wieczór:)))

              Niepotrzebnie wytężasz się, Lina:) Przecież wrzasnął, że jego "problem" jest
              powyżej naszych(?) "możliwości intelektualnych". Szkoda Twojej klawiatury.
              Pozdrawiam MM
              • Gość: Richelieu* Re: tRENING OSOBOWOŚCI??????????? IP: 213.77.25.* 30.01.04, 21:51
                trenuję moją osobowość w dobrouczyństwie, a MEG to króliczek doświadczalny ;)
    • Gość: paola do MEG IP: 217.153.182.* 30.01.04, 21:40
      czesc!!
      tez mialam ten problem,jednak mi pomogly ksiazki i........praca nad soba!na
      prawde zaden fachowiec ci ni epomoze,jezeli nie popracujesz sama nad soba!!
      najlepszy w Polsce od tego jest pan Piotr Tymochowicz-szkola sie u niego sami
      politycy!wiem,ze prowadzi kury takze dla "zwyklych" ludzi!! moze i duzo
      kosztuje,ale sie oplaca!
      powodzenia
      • Gość: kamil Re: do MEG IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.01.04, 13:58
        zupełnie się z Tobą nie zgadzam!!!
        Meg żadne książki Ci nie pomogą!!!!
        spróbuj zapisać się na jakieś treningi psychologiczne
        np prezentacji, asertywności, autoprezentacji itp;

        jeśli tego nie przepracujesz w grupie ludzi to żadna książka Ci nie pomoże;
        może Ci jedynie pomóc doraźnie, ale żeby uzyskać długotrwały efekt
        należy to przepracować w grupie ludzi i z psychologiem;

        Powodzenia, pozdrawiam
        • Gość: paola Re: do MEG IP: 217.153.182.* 31.01.04, 19:10
          mozesz sie ze mna nie zgadzac!ja podalam przyklad z wlasnego doswiadczenia!
          jasne ze ksiazki sa tylko dorazna pomoca!jednak mi pomogly!wiec moze to zalezy
          od charakteru lub stopnia pomocy jaka sie chce otrzymac?? nie wiem!!
          pzdr
          • Gość: kamil Re: do MEG IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.02.04, 00:38
            zgadzam się

    • aretha04 Re: tRENING OSOBOWOŚCI??????????? 31.01.04, 14:18
      zacznij wierzyć w siebie,że wszystko będzie ok, a zdenerwowanie szybko minie w
      trakcie wystąpienia, jak się rozkręcisz
      wiara jest niezbędna, żeby odniść sukces!
      powodzenia i zaufaj mi
      • tea_time Osobowosc a erudycja 31.01.04, 15:51
        Pierwsza mozna rozwijac, druga cwiczyc:) Najlepsze dla Ciebie byloby
        uczestniczenie w zajeciach "toast masters". Spotkalam sie z nimi w Nowej
        Zelandii, wiem, ze sa prowadzone w USA, w Polsce tylko w Warszawie, ale poza
        forma maja niewiele wspolnego z ich idea. Na swiecie sa spoleczna inicjatywa, w
        ramach ktorej ludzie spotykaja sie i cwicza wystapienia publiczne. Spotykaja
        sie w domach kultury, w salkach przy kosciele, miejsce niewazne, wszedzie,
        gdzie jest wolna salka. Podczas kazdego spotkania kazdy czlowiek wchodzi w dana
        role, role te zmieniaja sie co 2 tygodnie. I tak po kolei trenujesz role
        prowadzacego zebranie, osoby przedstawiajacej temat, na przygotowanie ktorego
        mialas 2 tygodnie, osoby oceniajacej owe wystapienie, osoby, ktora o temacie
        wystapienia dowiaduje sie tuz przed nim, osoby pilnujacej czasu wystapien ( te
        krotkie sa 1- 3 minutowe),osoby oceniajacej wystapienia krotkie itd. Przekroj
        spoleczny osob cwiczacych wystapienia publiczne byl niesamowity: gospodyni
        domowa, krawcowa,biznes women,dziennikarz telewizyjny,ekspedientka,
        studentka,bezrobotna imigrantka, ktora nie mowila nawet dobrze po angielsku.
        Wspominam o tym dlatego, ze zafascynowana idea,po powrocie szukalam takich
        zajec w Polsce, znalazlam i nie zapisalam sie:ze zlosci troche:) na wypaczeniu,
        ktoremu ulegla idea spotkan. W Polsce zajecia odbywaja sie wylacznie w jezyku
        angielskim,by znalezc sie w gronie wybrancow trzeba miec 2 osoby
        wprowadzajace,zajecia sa platne i to niemalo,slowem zrobiono z tego zajecia dla
        wybrancow. Jak sobie przypomne te cudowne spotkania w NZ to mnie, wlasnie,zlosc
        bierze:)
        No coz, opisuje cos, czego nie ma na zasadzie latwego dostepu, dla informacji
        przede wszystkim,bo to naprawde swietna sprawa i jesli ktokolwiek gdziekolwiek
        bedzie mial mozliwosc uczestniczenia w takich zajeciach - serdecznie polecam.
        A rada dorazna dla Ciebie, Meg? Juz pojawila sie we wczesniejszcyh
        wypowiedziach. Cwiczyc i robic drobne male kroczki.
        Cwiczyc przed lustrem - wbrew pozorom wlasne spojrzenie bywa niezlym trenerem.
        Nagrywac swoje krotkie wystapienia - kazde nagranie glos troche zmienia -
        odsluchujac bedzie nam latwiej sie do niego zdystansowac,ocenic,wyciagnac
        wnioski.
        Mozna tez wystepowac przed osoba bliska, chlopakiem, przyjaciolka, mozna swoje
        nagranie dac jej do odsluchania i komentarza.
        Uprzedzam,zeby swoich wystapien nie zapisywac w sposob linearny i probowac je
        potem w sposob doslowny odtwarzac, jesli czujesz sie pewniejsza majac karteczke
        przed soba ( maja je nawieksi mowcy, to nic uwlaczajacego) poloz ja smialo
        przed soba, trzymaj odwaznie w rece i zerkaj rownie smialo, ale miej na niej
        punkty, hasla, konspekt, slowa drogowskazy, natomiast siatke slow tworz nowa i
        na uzytek danej chwili.
        Musisz sie przyzwyczaic do siebie - wystepujacej,do swego glosu, ktoremu nic
        nie przerywa, to zupelnie cos innego niz rozmowa, do ktorej jestes
        przyzwyczajona, do siebie, w ktora wpatrzone jest wiele oczu, znajdz, a wierz
        mi, znajduje sie takie oczy szybko:), znajdz jedna pare sympatycznie zerkajaca
        i do niej sie zwracaj, zwlaszcza w pierwszych minutach wystapienia.
        Nie spiesz sie, mowienie szybko nie tylko przestaje byc komunikatywne, ale
        nakreca i podminowuje przede wszystkim Ciebie sama, naturalnie, ze nikt nie
        lubi dlugich wystapien:),ale tez, bez przesady, wybierajac sie na wyklad,
        prezentacje, nikt nie spodziewa sie, ze skonczy sie ona w ciagu 10 minut.
        Ludzie daja czas ,daj go i sobie:)I jeszcze jedno, pamietam, ze wystepujesz
        przed publicznoscia, ktora jest Ci przychylna ( skad to zalozenie? musialabym
        dlugo tlumaczyc, a i tak sie rozpisalam:),z taka sama przychylnoscia potraktuj
        tez Ci siebie sama:) Co nie znaczy,ze masz tylko na niej poprzestac:)
        Pozdrawiam serdecznie
        Tea
        • empeka Skąd wiesz? 31.01.04, 16:53
          tea_time napisała:

          > Pierwsza mozna rozwijac, druga cwiczyc:) Najlepsze dla Ciebie byloby
          [...]
          > Pozdrawiam serdecznie

          Jestem zaskoczona pozytywnym odzewem wielu osób na post od dzikusa, który tu naubliżał
          (zostało wycięte, ale reszta też niezbyt zachęcająca).
          Czy to naprawdę frajda udzielanie rad byle komu (czytaj: zarozumiałemu bęcwałowi, który napisał:
          ZROZUMIENIE PROBLEMU PRZEKRACZA WASZE ZDOLNOŚCI INTELEKTUALNE.sORRY ŻE
          ZAWRACAM WAM GŁOWĘ)?

          Jeszcze serdecznie (!) go pozdrawiasz.
          Skąd wiara, że adresat wart trudu szerokiego rozpisywania się w odpowiedzi na jego krzyki?

          Marta
          • Gość: paola Re: Skąd wiesz? IP: 217.153.182.* 31.01.04, 19:08
            Czy to naprawdę frajda udzielanie rad byle komu (czytaj: zarozumiałemu bęcwałow
            > i
            nie rozumiem jak mozesz obrazac kogos kogo nie znasz!a ten 'becwal' mial prawo
            sie wkurzyc,bo na swoje pytanie nie dostal konkretnej odpowiedzi,czyli takiej
            ktorej oczekiwal!!
            ps.jak zamierzasz obrazac innych wcale sie nie odzywaj!!!!!!!!
            • Gość: Richelieu* Re: Skąd wiesz? IP: 213.77.25.* 31.01.04, 19:26
              ech, jak na to patrzę to cieszę się, no, cieszę się niezmiernie, że to nie ja
              jestem największym nerwusem i obraźnikiem
          • Gość: Meg Re: Skąd wiesz? IP: *.chello.pl 31.01.04, 23:06
            Dzięki za to że tak ładnie mnie opisałaś "bęcwał"cóż mogę Ci powiedzieć
            wypowiedź o zdnolnościach intelektualnych adresowana była do 3 pierwszych osób
            które niestety niezbyt dobrze zrozumiały i radziły mniej więcej jak niektórzy
            osobie pogrążonej w depresji -słynne "weź się w garść".
            Jak zadaję pytanie to oczekuję w miarę sensownej odpowiedzi a nie mydlenia
            oczu.A propo nerwowości to nie o to chodzi żebym sobie coś łyknęła na
            uspokiojenie tylko chciałabym gdy się napracuję widzieć tego pozytywne
            efekty.Jak najpełniej przedstawić swój wywód itd . Stąd mój watek!!!!!
            Bardzo serdecznie dziękuję osobą które potraktowały mój "defekt"serio ---
            przemyślę Wasze rady a niektóre wypróbuję.
            • r.richelieu Re: Skąd wiesz? 31.01.04, 23:13
              za "bęcwała" się obrażasz a innych nazywasz niezdolnymi intelektualnie, łof
              idę się obrazić więc za to i jeszcze nogami potupię
              • Gość: Meg Re: Skąd wiesz? IP: *.chello.pl 31.01.04, 23:18
                Nie ma czegoś takiego jak "niezdolny intelektualnie"
                A idź sobie i potuptaj---to zdrowe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: Meg Re: Skąd wiesz? IP: *.chello.pl 31.01.04, 23:19
                Po drugie nie obraziłam się za "bęcwała" raczej mnie to rozśmieszyło!!!
                Więc nie dokonuj nadinterpretacji moich słów!!!!!
                • empeka Nadinterpretacja 01.02.04, 00:08
                  Cieszę się, że malownicze słowo 'bęcwał' Ci się spodobało.
                  Było MOJĄ reakcją na TWOJE obrażanie innych, szczególnie w skasowanym poście z 30.01.2004,
                  17:16.

                  Trening osobowości to szczyt wyrafinowania, najpierw opanuj maniery.

                  Co do meritum, czyli jak występować publicznie, mam dla Ciebie prostą radę.
                  Ponieważ w piśmie nie przejawiasz najmniejszych zahamowań - najpierw napisz, potem naucz się
                  na pamięć, przećwicz przed lustrem i już możesz wygłaszać.

                  Powodzenia
                  • Gość: Meg Re: Nadinterpretacja IP: *.chello.pl 01.02.04, 13:09
                    Sądzę że Twoje określenie przebiło jednak to co ja napisałam o niskich lotach
                    intelektualnych!!!
          • tea_time Re: Skąd wiesz? 01.02.04, 00:07
            Empeko, odpowiadzialam na pierwszy post Meg, dostrzeglam w nim wazny problem,
            ktory bynajmniej nie jest jednostkowy. Stad moja dluzsza wypowiedz. A co do
            odpowiadania pluciem na plucie, coz, tutaj sa w tej mierze duzo lepsi ode
            mnie,nawet nie staje w szranki;)
            Pozdrawiam
            Tea
            • empeka Re: Skąd wiesz? 01.02.04, 00:10
              Miło mi, tea_time, spotkać Cię w środku nocy,
              pozdrowienia :-)

              Marta
              • tea_time Re: Skąd wiesz? 01.02.04, 00:19
                Dziekuje:), zjadlam mnostwo faworkow i postanowilam stracic troche kalorii
                robiac przebiezke po dzisiejszych watkach:)
                Serdecznie
                Tea
                • r.richelieu Re: Skąd wiesz? 01.02.04, 00:32
                  faworków! mniam
                  toś niebezpieczna teraz bo chrust łatwopalny
                  • tea_time Re: Skąd wiesz? 01.02.04, 00:34
                    Umoczylam nos w konfiturze z rozy, RR, a paluchy oblizuje, predzej splone, ale
                    sie nie zapale:)
                    Tea
    • komandos57 Re: tRENING OSOBOWOŚCI??????????? 01.02.04, 16:17
      Wydlub ze sobie kalafiora z cipska.Tlen pobierany ta partia ciala dotleni twoj
      mozdzek zlokalizowany w sromie droga meg.
      • Gość: inne spojrzenie Niesmialosc?Paralizujacy strach? IP: *.sasiedzi.pl 01.02.04, 20:08
        ...wolne zarty.
        Odpowiadac szybko i scisle na temat, bo jak nie, to zaraz bedzie niska ocena
        poziomu intelektualnego. I leciutka pogarda..
        I takiej udzielac porad jak ma sie pozbyc niesmialosci? A po co?
        Z poradami tez trzeba uwazac,nie kazdemu warto pomagac.
        A MEG juz teraz daje sobie doskonale rade i jeszcze pokrzykuje. A co bedzie
        jak sie osmieli?
      • Gość: Meg Re: tRENING OSOBOWOŚCI??????????? IP: *.chello.pl 01.02.04, 21:01
        Cóż Ci mogę napisać!!?
        Tak Was bardzo ubodło to że napisałam [podkreślam do 2 pierwszych ]osób o ich
        poziomie intelektualnym a jeśli mój post był dla ciebie obraźliwy to jak
        określiłbyś swój?????????????????
        • Gość: Meg Re: tRENING OSOBOWOŚCI??????????? IP: *.chello.pl 01.02.04, 21:02
          To było skierowane do komandosa!!Dla jasności

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka