Dodaj do ulubionych

..... nie daj się .....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 06:54
... bałamucić ......

PRZYJAŹŃ nie zawsze jest przyjaźnią, czasami bywa czymś WIĘCEJ, moze tylko z
jednej strony.

nie wiedziałam, nie wiem i pewnie nie będę wiedziała ......
wszelkie informacje mam nielegalnie, ze wstrętem dla siebie, niestety :((((

bo który facet przyzna się, że utrzymuje ( nic nie znaczący ??? ) kontakt
z "Przyjaciółką"??? Jeżeli juz prawda wyjdzie na jaw, jest rozmowa,
przekonywanie i dalej to samo: żona "samotna", a On ......bz

i jak tak dalej mozna żyć ????
pozdr. jagoda
Obserwuj wątek
    • alfika Re: ..... nie daj się ..... 27.02.04, 07:37
      Normalnie żyć, a nie robić afery z przyjaźni
      dorośli faceci potrafią się przyjaźnić - i tylko przyjaźnić
      poproś, żeby Ci przedstawił tę kobietę, o ile jeszcze tego w głupocie swojej
      nie zaproponował - i tyle

      namolne wmawianie zdrad, co do których nie masz pewności, moze po prostu
      rozpęknąc małzeństwo z hukiem
      i może okazać się, ze naprawdę nie zdradzał

      głupio jakoś, prawda?
      • Gość: jagoda Re: ..... nie daj się ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 08:36
        alfika napisała:
        > normalnie żyć, a nie robić afery z przyjaźni

        ??? normalnie, jak nie masz żadnego kontaktu z partnerem??? jak widzisz Jego
        maślane oczy???

        czy uważasz, że dorosły mężczyzna nie może zgłupieć na starość???

        a jeżeli to tylko przyjaźń, to dlaczego trzymana w tajemnicy?

        czy ja pisałam o wmawianiu zdrady???

        • alfika Re: ..... nie daj się ..... 27.02.04, 14:55
          no to juz Cię zaczynam rozumieć - można się zaniepokoić

          ale i tak chciałabym dowiedzieć się od tegoż partnera, co się dzieje - i jeśli
          to przyjaźń, to ja bym chciała jednak ją poznać, pogadać - to naprawdę może
          wiele wyjaśnić

          mocno trzymam kciuki, zeby wszystko się wyjaśniło i ułożyło jak najpomyślniej
          • aretha04 Re: ..... nie daj się ..... 27.02.04, 18:58
            alfika napisała:

            > no to juz Cię zaczynam rozumieć - można się zaniepokoić
            >
            > ale i tak chciałabym dowiedzieć się od tegoż partnera, co się dzieje - i
            jeśli
            > to przyjaźń, to ja bym chciała jednak ją poznać, pogadać - to naprawdę może
            > wiele wyjaśnić
            >
            > mocno trzymam kciuki, zeby wszystko się wyjaśniło i ułożyło jak najpomyślniej
            >

            poznać??? pogadać??? tak w trójkę???
            może i tak, ale czy taka rozmowa odbędzie się bez nerwów, nie będzie zbytnio
            sztywna, będzie bez emocji???

            też trzymam kciuki i pozdrawiam
            A.
            • alfika Re: ..... nie daj się ..... 01.03.04, 07:24
              w koncu mowimy o przyjaźni - dlaczego ma być nerwowo?
              można zmyć głowę prtnerowi, ze zawczasu nie zadbał o poznanie się właśnie we
              trójkę - ale wszystko jest do nadrobienia
              dlaczego partnerka ma nie być ciekawa osoby, z którą przyjaźni się jej
              partner???
              • Gość: jagoda Re: ..... nie daj się ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 11:57
                przepraszam, że zajmowałam Wam czas, troche lżej mi na "duszy". tutaj mam
                zapewnioną anonimowość, bo przyznam się, że na ten temat jakoś głupio mi
                porozmawiać nawet z Rodziną, nie chcę Ich martwić.

                Zgadzam się, że skoro to przyjaźń, to nie powinno być tajemnic, a rozmowy póki
                co nic nie dają.

                dzięki za wsparcie
                jagoda
          • j_ar Re: ..... nie daj się ..... 02.03.04, 11:26
            ale po co nasza partnerka ma poznawac nasze przyjaciolki? a co to? czy ja sie
            pytam o jej przyjaciol?.. a niech sobie ma i sie dobrze z nimi bawi, a ja w
            tym czasie bede sie dobrze czul gdzie indziej..i nie ma tu zadnego podtekstu
            myslenia o tylku
            • alfika Re: ..... nie daj się ..... 02.03.04, 14:38
              no i święta racja, drogi Jarze, ale zauważ róznicę między podejściem Twoim a
              podejściem Jagody
              widać różnicę?

              i może właśnie tę różnicę można by jednak wziąć pod uwagę, jak się widzi
              niepokój kobiety, którą sobie samemu ktoś na żonę wybrał

              o ile patrzy się czasem na to, co czuje partner/partnerka, ofkors :)
    • fnoll Re: ..... nie daj się ..... 28.02.04, 05:10
      powąchaj
    • Gość: juz_tu_nie_pisze ..... nie daj się ..... IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 01.03.04, 17:40
      .....poniesc wyobrazni....

      ...bo wszystko opiera sie na poczuciu zaufania, przyjazn moze byc "czyms
      wiecej" ale NIE MUSI. I czemu zona czuje sie "samotna" gdy sie dowie, ze maz
      poswieca ulamek czasu komus innemu?

      p.s. chyba zmienie nicka ;)
      • Gość: redisa Re: ..... nie daj się ..... IP: *.bredband.comhem.se 01.03.04, 19:25
        Odkrylam na Gadu-gadu , ze maz rozmawia z jakas kobieta, zdebialam doslownie.
        Powiedzial , ze to przyjaciolka, tak, pytala sie go czy nadal ma "te bole glowy"
        mnie nie skarzyl sie na jakies bole, a przeciez bym mu pomogla. Wiec co zrobic?
        Maz mowi , ze juz nie pisze ..hmmm...przyjaciolka? Jestem w rozterce i smutna
        jednak:
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka