Dodaj do ulubionych

strach mną kieruje

03.03.04, 22:36
byłam u psychologa i upewniłam się tylko w przekonaniu, że dalej tak nie
mogę! strach mnie zjada, zżera mój umysł i paraliżuje myślenie
dzieje się tak na egzaminach, na zebraniach, kiedy mam zabrać głos, etc.;
TRAGEDIA!!!
uciekam przed wszystkim, przed egzaminami, przed ukończeniem uczelni, przed
zdawaniem nowych egzaminów na prywatnych kursach...
bo strach mi nie pozwala!
on mi mówi: i tak nie zdasz, tylko się skompromitujesz, daj spokój!
i ja wtedy zamiast myśleć o odpowiedziach, to myślę tylko o tym, że i tak nie
podołam
nie mogę się skoncentrować, bo całą swoją uwagę skupiam tylko na ociekających
potem i drżących rękach i na wielkiej pustce w głowie
nie liczy się przygotowanie, mogę dużo umieć, a i tak strach wygrywa
może ktoś ma podobny problem, albo miał i sobie z tym poradził?
Obserwuj wątek
    • komandos57 Re: strach mną kieruje 03.03.04, 22:38
      Tez Klub Nieszczesnika Forumowego polecam.Poczujesz sie nadzwyczajnie.
      • strachliwa Re: strach mną kieruje 03.03.04, 22:47
        ja pytam poważnie
        "jaja", to robiłabym sobie na innym forum
        • ewakurz pewnie, ze powaznie 03.03.04, 23:33
          Czy psycholog powiedzial Ci cos jeszcze? Czy zaczelas terapie?
          ciekawe, jaki stary jest ten Twoj strach. zawsze tak bylo czy pamietasz czasy,
          kiedy sie nie balas? Dobrze jest przypomniec sobie moment, kiedy jeszcze nie
          bylas "strachliwa". No i moment, kiedy sie zaczelo. Dojsc do miejsca we
          wspomnieniach, kiedy powiedzialas sobie, albo ktos Ci powiedzial "i tak sie nie
          uda", a potem "odprogramowac". Moglabys, prosze, napisac cos wiecej? Boisz sie
          tylko publicznie czy sama ze soba tez?
          serdecznie pozdrawiam.
    • Gość: klik Re: strach mną kieruje IP: *.crowley.pl 04.03.04, 10:50
      Ja tez mialam ten sam problem. Na studiach najlepiej wychodzily mi egzaminy
      pisemne, ustne wszystkie zawalalam.
      Teraz wiem, ze byl to strach przed kontaktem z drugim czlowiekiem, przed tym,
      jak mnie oceni i czy nie zacznie mnie wysmiewac, jak nie bede wiedziala.
      W moim przypadku byla to zbyt wysoka ambicja...ktora uniemozliwiala mi normalne
      funkcjonowanie i pokonywanie zwyklych zadan (egzaminow).

      Wszystko przeszlo po psychoterapii, wiec bardzo serdecznie polecam.
      Napisz cos wiecej, to moze da sie jakos pomoc ci przez net.
      Pozdrawiam
      • strachliwa Re: strach mną kieruje 04.03.04, 15:43
        tak, to zaczęło się dość wcześnie
        bardzo chciałam iść do szkoły, tak jak starsze rodzeństwo
        poszłam więc o rok wcześniej po pozytywnej opinii psychologa i pedagoga
        ale nauczycielka w szkole mnie nie cierpiała, na forum klasy naśmiewała się ze
        mnie, robiła wszystko, żeby mnie zgnębić
        wtedy tego nie wiedziałam, ale dopiero z perspektywy czasu tak to oceniłam

        nie lubiła mnie chyba dlatego, bo byłam najmłodsza i trochę wolniej pisałam niż
        pozostałe dzieci, ale za to bardzo staranie; podejrzewam, że musiała znaleźć
        sobie kozła ofiarnego, bo ja jej nic nie zawiniłam

        tak jak rwałam się do szkoły, tak szkoły mi się odechciało
        kojarzyłam ją tylko ze stresem i strachem

        kiedy urodziłam dziecko, z ogromną ulgą pozbyłam się obowiązku zdawania
        egzaminów i nie skończyłam studiów (czego bardzo żałuję)
        kolejne etapy chęci zdobycia jakiegoś dyplomu nie dochodziły do skutku, bo
        przecież na końcu był egzamin; a strach przed możnością nie zdania go jest
        ogromny

        może ta nauczycielka wyrządziła mi taką właśnie szkodę
        • Gość: klik Re: strach mną kieruje IP: *.crowley.pl 04.03.04, 16:15
          Mi tez sie tak wydaje, ze to sprawa tej nauczycielki. Tym bardziej, ze sama
          wskazujesz na to, jako przyczyne twojej niecheci do szkoly (ktora wiaze sie z
          egzaminami...)
          I pewnie zostalo w tobie jakies takie niejasne przeswiadczenie, ze szkola musi
          byc terenem takiego ponizania.
          A czy twoi rodzice stawali w twojej obronie? Czy raczej trzymali strone
          nauczycielki?
          Czy dostalas w domu duzo ciepla, czy raczej wiecej wymagan?
          Bo moze, ten twoj problem bierze sie stad, ze mialas taka nauczycielke, a
          dodatkowo rodzice tez byli dla ciebie bardzo, bardzo surowi i wymagajacy.
          Jesli tak bylo, to wydaje mi sie, ze twoje reakcje sa echem tamtych zdarzen.
          I ze powinnas przepracowac ten problem z terapeuta. On nie tylko uswiadomi ci
          dlaczego tak sie dzieje, ale rowniez powinien nauczyc cie nowych zachowan i
          reakcji na stresujace sytuacje.
          Bo wiedze, ze problem rzeczywiscie ci przeszkadza. Pisalas w poprzednim liscie,
          ze nie sa to tylko reakcje na egzaminy, ale rowniez na inne sytuacje, ktore ze
          szkola nie maja wiele wspolnego. A to juz niebezpieczne i niemile.

          A przeciez szkoda zycia, trzeba je wykorzystac, skoro jedno!
          Trzymam kciuki
          • Gość: strachliwa Re: strach mną kieruje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.04, 20:10
            rodzice byli dla mnie kochani, nie czułam się źle w domu
            ale nie rozmawiali ze mną na te tematy
            chyba ogólnie nie mówiło się o uczuciach
            nie było czasu, ani nawyku rozmowy na tematy: co czuję i dlaczego

            a może znasz jakąś literaturę w tym temacie, bo takie wizyty u specjalistów są
            bardzo męczące czasowo
            • Gość: klik Re: strach mną kieruje IP: *.crowley.pl 04.03.04, 20:54
              Oj, niestety nie znam zadnych ksiazek, ktore pomoglyby ci odpowiedziec na
              dreczace cie watpliwosci.
              Moze ktos bardziej kompetentny ode mnie zagladnie tutaj i podpowie ci odnosnie
              literatury.
              Pozdrawiam
              • witch-witch Re: strach mną kieruje 02.04.04, 14:14
                Literature mozna przeczytac ale wizyta u terapeuty pomoze na nowo przezyc i
                przerobic uczucie ktore wywoluje strach - tak ze nauczysz sie swiadomie
                kontrolowac te uczucia, ktore strach wywoluje. Ksiazki sa dobre ale jako
                teoria, natomiast terapia to czesc praktyczna, ktora jest decydujaca w
                swiadomym kierowaniu swoimi uczuciami. Goraco namawiam cie na wizyte u
                psychoterapeuty.
                Pozdrowienia.
    • aretha04 Re: strach mną kieruje 02.04.04, 18:46
      czy myślisz, że jesteś jedna, która zna odczucie strachu?
      Każdy przeżywa momenty strachu. Wszyscy ci, którzy mogą szczerze
      powiedzieć "boję się tego czy tego", czasem boją się mniej niż ci, którzy nie
      są zdolni do przyznania, że się lękają. Są też różne rodzaje i różne podłoża
      strachu.
      Strach jest też czasami bardzo uzyteczny, kiedy znajdziemy się w obliczu
      zagrożenia fizycznego, wtedy strach mobilizuje do działania ( kiedyś zostałam
      zaczepiona przez bardzo ordynarnego faceta i do dzisiaj nie wiem, skąd miałam
      tyle siły w nogach uciekając przed nim ).
      Zacznij wierzyć w siebie, przed egzaminem powiedz sobie: będzie, co będzie, a
      napewno poczujesz się lepiej.
      a dla pociechy cytat fraszki:
      "Strach musi być uroczy,
      Bo strach ma wielkie oczy"
      pozdrawiam serdecznie i głowa do góry
      :-))))) A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka