strachliwa
03.03.04, 22:36
byłam u psychologa i upewniłam się tylko w przekonaniu, że dalej tak nie
mogę! strach mnie zjada, zżera mój umysł i paraliżuje myślenie
dzieje się tak na egzaminach, na zebraniach, kiedy mam zabrać głos, etc.;
TRAGEDIA!!!
uciekam przed wszystkim, przed egzaminami, przed ukończeniem uczelni, przed
zdawaniem nowych egzaminów na prywatnych kursach...
bo strach mi nie pozwala!
on mi mówi: i tak nie zdasz, tylko się skompromitujesz, daj spokój!
i ja wtedy zamiast myśleć o odpowiedziach, to myślę tylko o tym, że i tak nie
podołam
nie mogę się skoncentrować, bo całą swoją uwagę skupiam tylko na ociekających
potem i drżących rękach i na wielkiej pustce w głowie
nie liczy się przygotowanie, mogę dużo umieć, a i tak strach wygrywa
może ktoś ma podobny problem, albo miał i sobie z tym poradził?