Dodaj do ulubionych

Chcę się wyprowadzić z domu

21.02.02, 23:12
ale nie mam pieniędzy. A poza tym boję się, że będę się czuła samotna a
niestety nie mam się z kim wyprowadzić. Nadmieniam, że mam 21 lat i chcę się
wyprowadzić od rodziców. Wydaje mi się, że jestem już wystarczająco
samodzielna, żeby sobie dać radę z płaceniem rachunków (oczywiście na poczcie,
nie w sensie finansowym, niestety). Ale nurtuje mnie, czy rzeczywiście to tak
trudny moment, jak się opisuje w książkach? Że samotność, wpadanie do rodziców
na obiadki, żeby tylko z nimi pobyć i takie tam. Pewnie się marzy o tym, żeby
wreszcie ktoś inny posprzątał albo zrobił obiad. Jak to było, jak się
wyprowadziliście z domu?
Obserwuj wątek
    • janusz_b Re: Chcę się wyprowadzić z domu 21.02.02, 23:19
      bylo wspaniale, nie moglem sie doczekas wlasnej samodzielnosci
      Zapewniam Cie ze to bylo super, ale to byly inne czasy no i ja bylem mlodszy od
      Ciebie
      Powodzenia i pozdrowienia
      Janusz
    • hal9000 Re: Chcę się wyprowadzić z domu 21.02.02, 23:23
      noida napisał(a):

      > Ale nurtuje mnie, czy rzeczywiście to tak trudny moment, jak się opisuje w
      > książkach?

      W jakich ksiazkach?
    • kasia-s Re: Chcę się wyprowadzić z domu 21.02.02, 23:27
      Najwyższa pora. Powodzenia
    • Gość: Mart@ Re: Chcę się wyprowadzić z domu IP: *.astercity.net / 10.136.128.* 22.02.02, 00:49
      noida napisał(a):

      > ale nie mam pieniędzy.
      To jest przeszkoda główna.
      > A poza tym boję się, że będę się czuła samotna a
      > niestety nie mam się z kim wyprowadzić
      A to dodatkowa.
      Zostań, gdzie jesteś.
      Marta

      PS. Czy mam rozwijać wypowiedź, czy jest jasna, miła koleżanko?
      • noida Re: Chcę się wyprowadzić z domu 22.02.02, 09:13
        Rozwijaj, rozwijaj! Mnie chodzi o Twoje wrażenia z opuszczenia domu rodzinnego.
        Jeśli bowiem faktycznie warto (a z dnia na dzień coraz chętniej bym to zrobiła)
        zawsze można się zakręcić za jakimiś finansami, prawda? Napisz co było, jak Ty
        się wyprowadziłaś, o mnie się nie martw...
        A z tymi książkami to tak mi się jakos powiedziało, nie pamiętam konkretnych
        przykładów...
        • Gość: mmi Re: Chcę się wyprowadzić z domu IP: 212.244.77.* 22.02.02, 09:49
          Ja napisze,że wyprowadziłam się z domu 8 lat temu.Mieszkałam w akademiku,a
          potem w wynajmowanym mieszkaniu. Z poczatku było trudno,ale ja zawsze
          mieszkałam z jakimiś ludzmi. Teraz jest juz fajnie,czuje sie w pelni dorosła,
          odpowiedzialna, od kilku lat utrzymuje sie sama.
          A mam do Ciebie pytanie..czy Ty czujesz sie juz samodzielna i dojrzała? czy
          tylko nie możesz dogadac sie z rodzicami? Bo to nie wszystko jedno.
          Nie masz pieniedzy..kto Cie bedzie utrzymywał? Co rodziciele na to? Pracujesz
          czy uczysz się?Zastanów sie czy to nie za wczesnie dla Ciebie,czy nie trzeba
          poczekac z usamodzielnieniem sie (chocby finansowym).
          Poza tym: nie bedziesz sie czuła samotna?Pozdrawiam.
          • noida Re: Chcę się wyprowadzić z domu 22.02.02, 10:14
            Wiem, że to nie wszystko jedno. Z rodzicami dogaduję się bardzo dobrze, ale czuję
            się już wystarczająco dorosła i odpowiedzialna, żeby nie być traktowana jak
            dziecko. Moja mama ma tendencję do traktowania wszystkiego co robię z irytującym
            pobłażaniem typu "znowu moja nieodpowiedzialna córeczka coś zchrzaniła". Z góry
            zakłada, że sobie nie poradzę. Z jednej strony zostawia na mojej głowie dom i na
            miesiąc wyjeżdża na wakacje, a z drugiej twierdzi, że jestem nieodpowiedzialna,
            bo pieniądze na wyjazd, który sama sobie zorganizowałam, wymieniam w dniu
            wyjazdu. Nie zamierzam się wyprowadzać, żeby coś udowadniać. Tego typu incydenty
            są raczej rzadkie... dadzą się wytrzymać. Po prostu myślę, że poradziłabym sobie
            sama. Prawdopodobnie tak sobie tylko gadam, głównie niestety z powodu, że rodzice
            na pewno nie będą mnie utrzymywać, jeśli się wyprowadzę, bo chcą mnie jak
            najdłużej zatrzymać przy sobie (czeka na mnie mieszkanie w domu obok. Jak już
            wyjdę za mąż to mamusia będzie do nas wpadać w niedzielny poranek, bo nawet nie
            będzie przez płot), a własnych pieniędzy chwilowo nie mam. Dopóki nie znajdę
            pracy to nici z tego, a na razie studiuję, więc jestem skazana na mieszkanie z
            mamusią. Ale pomarzyć przyjemnie...
        • Gość: Mart@ Re: Chcę się wyprowadzić z domu IP: *.astercity.net / 10.136.128.* 22.02.02, 19:34
          Ja nie mówiłam, że chcę, ja to zrobiłam. Po skończeniu studiów, z robotą
          zaklepaną - uciekłam aż za granicę. Facet czekał na miejscu, rodzina też. Byłam
          sama i byłabym została, gdyby nie pewne inne okoliczności... ale no cóż, byłam
          dorosła "bez warunków dodatkowych".
          Siedź na pupie i dojrzewaj.
          Zawsze zdążysz się oddalić spokojnym krokiem, na z góry upatrzone pozycje
          (najlepiej samej, co to za potrzeba podpórki w postaci chłopaka, a sama nie
          łaska?) bez paniki i zacierania śladów witką brzozową... ;-)

          Pozdrawiam
          Marta
    • Gość: Ally Re: Chcę się wyprowadzić z domu IP: 213.17.193.* 22.02.02, 10:31
      Wyprowadziłam się z domu rodzinnego w wieku 19 lat - wyjechałam na studia.
      Miałam to szczęście, że w moim rodzinnym mieście nie było żadnej szkoły
      wyższej, tak więc aby kontynuować naukę nie miałam innego wyjścia jak wyjechać.
      Pierwsze dwa miesiące może były nieco ciężkie, ale szybko się usamodzielniłam i
      w pewnym sensie wydoroślałam. I prawdę mówiąc, bardzo mi się to spodobało :-)
      Człowiek zależy sam od siebie, nie trzeba się nikomu tłumaczyć gdzie się
      chodzi, z kim się spotyka itp., z drugiej strony jeśli samemu się o siebie nie
      zadba, nikt inny tego nie zrobi (pranie, obiady, opłaty i inne). Zawsze
      mieszkałam z przyjaciółmi, nie narzekałam na samotność, przeciwnie, czasami mi
      jej troche brakowało. Moim skromnym zdaniem jest więcej plusów niż minusów tej
      decyzji. Patrzę na swoich znajomych, którzy studiowali i mieszkali u rodziców,
      a dopiero teraz całkiem się usamodzielniają - niektórzy są tacy nieporadni... :-
      ) Ja mam to juz dawno za sobą. Teraz pracuję i utrzymuję się bez ich pomocy.
      Uważam, że mieszkanie bez rodziców w czasie studiów to dobra szkoła życia,
      taki "okres przejściowy" pomiędzy ich opieką a całkowitym wyfrunięciem spod ich
      skrzydeł.
      Jeśli miałabym coś Tobie doradzić... Kwestia finansowa jest faktycznie dużą
      przeszkodą, z chętnymi do wspólnego mieszkania nie byłoby już moim zdaniem
      takiego problemu. Nie wiem czy uczysz się jeszcze czy pracujesz? Jak podchodzą
      do tego pomysłu Twoi Rodzice?
      W każdym razie chcę powiedzieć, że warto! :-)
      Ally
    • Gość: Sylwia Re: Chcę się wyprowadzić z domu IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 22.02.02, 10:44
      Młoda kobieto, smutne, że winisz swoją Mamę za jakies tam ....

      Normalną reakcją ludzików wkraczających w dorosłość jest
      usamodzielnienie sie, zakładanie swoich gniazdek, etc.....

      Twoje potrzeby sa jak najbardziej naturalne, lecz zdaje sie,
      że na tę samodzielność cię jeszcze nie stać. Jestes uzalezniona
      finansowo od rodziców, przynajmniej ja tak zrozumiałam.
      Więc jak to sobie wyobrażasz ????? Dalej na koszt Mamy ???

      Ja odeszłam z domu rodzinnego, gdy byłam od ciebie rok starsza,
      juz pracowałam i miałam swoje pieniądze. Cieszyłam sie przeogromnie
      własnym, małym mieszkankiem. Urządzałam go z wielką wręcz miłością.

      Lecz tęsknota za Mamą, domem rodzinnym była tak wielka, iz przez
      pierwszy rok, codziennie zagłądałam do domu rodziców choć na chwilke.
      Juz miałam męża, za czas jakis 1 dziecko, więc nie byłam samotna,
      ale tak bardzo kochałam (i nadal kocham) swój dom rodzinny, że
      nie widzieć swoich "staruszków" chociaż przez 5 min. w ciągu dnia
      było nie do zniesienia.

      Do dzis najważniejszymi gośćmi w naszym domu są rodzice, moi i męża.
      Pozdrawiam.






    • Gość: rosa Re: Chcę się wyprowadzić z domu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.02.02, 14:40
      rozumiem Cię dobrze
      ja tez się chce wyprowadzić z domu i być "na swoim"
      konsekwentnie staram się realizować plan usamodzielnienia się
      przeszkodą jest to że studiuje dziennie, trudno wtedy zarabiac na siebie

      masz chłopaka? moze on tez chciałby się wyprowadzic ze swojego domu?
      a jak nie on to jakas koleżanka?
      wynajem mieszkania wspólnie z kim obniza koszty
      pozdrawiam
    • kasia_76 Re: Chcę się wyprowadzić z domu 22.02.02, 19:00
      Ja juz po podstawowce wyfrunelam z domu (mieszkalam na stancji). I kiedy tylko
      moglam,odrazu zaczelam na siebie zarabiac.. Tak naprawde z domu wyprowadzilam
      sie majac 22 lata,ale razem z moim chlopakiem-teraz mezem. I wiesz
      co,kazdemu,kto chce stanac na wlasnych nogach,doradzam,aby to zrobil.Jezeli
      oczywiscie jest w stanie sie utrzymac. To jest bardzo dobra szkola
      samodzielnosci,samowystarczalnosci i odpowiedzialnosci. A do rodzicow bedziesz
      mogla przeciez zawze zajrzec,nawet przenocowac.Zycze powodzenia!
    • Gość: Toi Re: Chcę się wyprowadzić z domu IP: 192.168.5.* / *.wbpg.org.pl 22.02.02, 19:12
      Mart@ racje ma przytlaczajaca.
      noida, Ty sie lepiej nie wyprowadzaj...
      Pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka