adriana_ada
16.02.11, 10:30
Sila wplywu ludzkiej psychiki w walce z nowotworem...
Czlonkowie World Psychiatric Associacion (WPA) sugeruja, ze nie ma nic niezwyklego w odczuwaniu obnizonego nastroju po uslyszeniu wiadomosci o zdiagnozowaniu nowotworu, w czasie terapii oraz po jej zakonczeniu. Wiekszosc osob dotknietych nowotworem jest psychicznie i emocjonalnie wycienczona terapia oraz swiadomoscia nieuchronnie nadchodzacej smierci na skutek choroby. Z kazdym dniem u tych ludzi obnizony nastroj poglebia sie, z kazdym dniem towarzyszy im coraz wiekszy lek, w zwiazku z czym potrzebuja rownoczesnie terapii onkologicznej jak i psychiatrycznej, psychologicznej. Poglebiajacy sie z dnia na dzien smutek prowadzi w konsekwencji do depresji.
Wg WPA istnieje kompleksowa zaleznosc pomiedzy chorobami nowotworowymi a depresja. Depresja moze byc rowniez przyczyna powastawania nowotworow, moze miec na nie nawet wiekszy wplyw niz na przyklad styl zycia uznawany powszechnie za niewlasciwy. Depresja poglebia przekonanie, ze nie jestesmy w stanie walczyc z nowotworem, ze nie mozemy zdzialac kompletnie nic.
(Kongres WPA mial na celu zapoznanie sie z przyczynami depresji, z jej symptomami, pomoc w zrozumieniu, jaki jest jej wplyw na powstawanie chorob nowotworowych, poinformowanie, jaki wplyw ma depresja na przebieg choroby oraz o sile ludzkiej psychiki w walce z nowotworem)
Jakie jest Wasze zdanie w tym temacie?