Dodaj do ulubionych

Pożegnanie

06.06.04, 22:03
Dzisiejszy dzień pozwolił mi wyzwolić się z forumowego nałogu. Dlatego
chciałbym podziękować Wam wszystkim za wspólne dyskusje i rozmowy, jakie
mieliśmy okazje przeprowadzić. Wielu z Was pozostanie w mojej ciepłej
pamięci. 2 lata i 4 miesiące temu przybyłem na to forum, to dosyć dług czas.
Żegnam się dziś i pozdrawiam wszystkich serdecznie oraz życzę Wam wiele
wszelkiego dobra:-)

Mirek

Obserwuj wątek
    • Gość: Oleńka juz myslałam, ze bedzie o Reaganie ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 22:07
      Wszystkiego dobrego :)

      Ja też Ci dziękuję :)))
      • otryt Re: juz myslałam, ze bedzie o Reaganie ;) 06.06.04, 22:12
        Choć w 95% spraw mieliśmy różne opinie miło się z Tobą, Oleńko rozmawiało.
        Sporo się od Ciebie nauczyłem. Różniliśmy się bardzo w poglądach, lecz nie
        przeszkadzało to czuć do Ciebie sympatii:-)

        Pozdrawiam:-)
        • Gość: Oleńka i nawzajem :)))) nt IP: 83.25.230.* 06.06.04, 22:23
    • procesor Re: Pożegnanie 06.06.04, 22:08
      Otrycie, chyba juz gorzej bywało, ale nie dziwię ci się.

      (Powiedz szczerze - nie zajrzysz tu już nigdy? chyba zajrzysz.. Jak trochę w
      pamięci przyschnie jak paskudnie tu potrafi być.)

      Szkoda dawnych dysusji. Może jednak będa znowu?
      • otryt Re: Pożegnanie 06.06.04, 22:17
        Ciebie Procesorko również zawsze bardzo lubiłem i podziwiałem za Twoją postawę.
        Ostatnio i tak rzadko tu bywałem, dyskusje na pewne tematy ciągle wracają, nie
        sposób w kółko wracać do tego samego, trzeba iść naprzód:-)

        Pozdrawiam Ciebie niezwykle ciepło:-)
        Mirek
    • melanie Re: Pożegnanie 06.06.04, 22:15
      Co takiego zaszlo w dniu dzisiejszym? Procesor ma racje. bywalo duzo gorzej.
      Skad taka decyzja i dlaczego nieodwolalna?
      Zostan
      • otryt Re: Pożegnanie 06.06.04, 22:21
        My jakoś nie mieliśmy okazji za dużo pogadać ze sobą, szkoda. Dużo jest
        świetnych ludzi na forum, nie wszystkich będziemy mieli okazję poznać:-)
        Miło mi było. Pozdrawiam Ciebie:-)
    • Gość: az Re: Pożegnanie IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 22:19
      Bywaj Mirku.
      Dzięki za wspólną bytność, za rozmowy.
      Trzymaj się :-)

      PS. Opublikuj koniecznie pracę:
      "Jak wyzwolić się z forumowego nałogu".
      ;)
      • Gość: Oleńka Re: Pożegnanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 22:25
        > PS. Opublikuj koniecznie pracę:
        > "Jak wyzwolić się z forumowego nałogu".
        > ;)


        tak, najlepiej na forum ;D
      • otryt Re: Pożegnanie 06.06.04, 22:28
        Ciebie Azie będę pamiętał jako wyjątkowo interesującego dyskutanta. Rozmowy z
        Tobą sprawiały mi dużą przyjemność. Wydawało mi się, ze wiele spraw widzieliśmy
        podobnie, lubiłem czytać Twoje teksty, choć nie zawsze włączałem się do
        rozmowy. Żałuję trochę naszej wspólnej końcówki, wybacz mi. Darzę Cię dużą
        sympatią i szacunkiem i tak już pozostanie:-)

        Pozdrawiam serdecznie:-)
        Mirek
        • Gość: az Dziękuję :) IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 22:42
          Miło się z Tobą rozmawiało. Czułem Twoje zrozumienie i wsparcie w wielu
          kwestiach.

          Końcówki...?
          Eee, coś tam raz zgrzytło i pokulało się dalej.

          Ściskam Cię serdecznie
          Pozostaję z zazdrością

          niewolnik Psów
          az
          • otryt Re: Dziękuję :) 06.06.04, 22:51
            Cieszę się z tego co piszesz. Trochę szkoda tych rozmów, ale życie idzie
            naprzód i trudno pozostawać ciągle w tym samym miejscu.

            Trzymaj się Az:-)
    • caorle Re: Żegnam 06.06.04, 22:30
      pana Otryta.
      A kto to jest?:-)
      Otryt,Otryt...to chyba jakoś wcześniej - "przede mną" tak?:-)

      jak się wyrwać z tego nałogu?:-) Pytanie za 10 punktów...
      • otryt Re: Żegnam 06.06.04, 22:43
        Żegnam Cię Caorle. To prawda, my minęliśmy się prawie w drzwiach. Nie mieliśmy
        się okazji poznać, jednak nie wiem dlaczego, ale to właśnie Ciebie uznałem za
        największego optymistę na tym forum. Czy bardzo się pomyliłem:-)

        Bywaj szczęśliwa:)
        otryt
        • caorle Re: Byłam 06.06.04, 22:46
          jestem i bedę!:-)))

          Mam wrażenie jakbym odprowadzała kogoś na samolot:-)))
          Szkoda, że to nie ja lecę...:-)
    • niepokorna_ Re: Pożegnanie 06.06.04, 22:42
      :( czy czasami odbierasz poczte?
      Pozdrawiam.
      • otryt Re: Pożegnanie 07.06.04, 00:55
        Odebrałem. Nie wiem o czym piszesz i cicho sza, niech tak zostanie.
        Pozdrawiam serdecznie;)
        otryt
    • coolle Re: Pożegnanie 06.06.04, 23:11
      Wypada mi zabrac glos w imieniu portalu? ;-) Zegnam.
      • Gość: az Re: Pożegnanie IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 23:25
        > Wypada mi zabrac glos w imieniu portalu? ;-) Zegnam.

        Niekoniecznie, ale to miłe.

        A jeszcze milsze byłoby "żegnaj".
        Ale to stylistyczny szczegół.
        Liczą się przede wszystkim intencje.
        • coolle Re: Pożegnanie 06.06.04, 23:42
          Moze powinnam byla rozwinac mysl. Mialo byc: Zegnam w imieniu portalu. Czyli ja
          zegnam pana w imieniu administracji. O! :-)
          No ale masz racje- "zegnaj" jest poprawnie.
          • Gość: az Re: Pożegnanie IP: *.magtel.net.pl 06.06.04, 23:59
            O o o.
            To co teraz piszesz ma ręce i nogi.
            Jak to fajnie. Uczę się nawet podczas pożegnań.
            (a, i jeszce pieczątka)
            ;)
          • Gość: ryb Re: Pożegnanie IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.06.04, 00:01
            W imieniu portalu, hmm, wiedzialem ze mamy doczynienia z profesjonalista...
            • coolle Re: Pożegnanie 07.06.04, 00:37
              ;-)
      • otryt Re: Pożegnanie 07.06.04, 00:52
        Dziękuję Colle:)

        Myślałem, że uda mi się być na forum bez żadnego wycięcia. Niestety!
        Ale to chyba Psychos mnie wycinał a nie Ty. Powiem tak: Forumowicz bez wycięcia
        admina to tak jak uczeń bez pały albo zołnierz bez karabinu:)

        Pozdrawiam serdecznie:)

        PS. To miłe, że się włączasz do rozmowy:)
    • cossa Re: Pożegnanie 06.06.04, 23:22
      dzieki Tobie rowniez :)
      trzymaj sie cieplo :)

      pozdr.cossa
      • otryt Re: Pożegnanie 07.06.04, 01:06
        Cosso!
        Lubiłem Cię od samego początku, jedna sprawa nas jednak dzieliła. Cóż nie
        wszystko da się zrozumieć i tak już pozostanie. Twój niedawny wątek o uczniu
        sprawił, że trochę Cię poznałem. No i ta matematyka:) Uwielbiam:)

        Pozdrawiam ciepło:)
    • Gość: ryb Re: Pożegnanie IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.06.04, 00:00
      Gratuluje wyboru, chociaz mam nadzieje ze wrocisz. Pozdrowienia :)))
      • otryt Re: Pożegnanie 07.06.04, 01:12
        Żegnaj Rybie:)
        Na pewno już nie wrócę, wirtualne życie to jednak jakaś fikcja, prawdziwe toczy
        się w realu. Mój pobyt na forum sporo mnie nauczył. Moje kontakty w realu stały
        się tak bardzo pozytywne, że zagroziły tym wirtualnym.

        Pomyślności:)
        otryt
        • Gość: ryb Re: Pożegnanie IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.06.04, 01:16
          A to gratuluje i zycze Wszystkiego Najlepszego :)))
          • otryt Re: Pożegnanie 07.06.04, 01:21
            Gość portalu: ryb napisał(a):

            > A to gratuluje i zycze Wszystkiego Najlepszego :)))

            Wykonaliście kawał dobrej roboty. Dziękuję:-)
    • jmx Re: Pożegnanie 07.06.04, 00:14

      No wiesz co.... :-(
      • otryt Re: Pożegnanie 07.06.04, 01:15
        Wiele szczęścia Ci życzę, Jmx:-)
        otryt
        • jmx Re: Pożegnanie 07.06.04, 01:22

          Nawzajem! :-)))

          Szkoda, że ostateczniepożegnalny ale miły wątek wyszedł, to rzadkość
          ostatnio ;-)
          • otryt Re: Pożegnanie 07.06.04, 01:29
            jmx napisała:

            > Szkoda, że ostatecznie pożegnalny ale miły wątek wyszedł, to rzadkość
            > ostatnio ;-)

            Dobrą stroną tej sytuacji jest to, że łatwiej odejść. Siła przyciągania była
            dość duża. Chciałem nawet na zakończenie dać wątek o bólu osoby, której umiera
            ktoś bliski. Byłem świadkiem czegoś takiego. Ciarki przechodziły po plecach i
            łzy się cisnęły do oczu nawet twardym facetom.

            • jmx Re: Pożegnanie 07.06.04, 01:32

              Bardzo, bardzo współczuję...

              Był tu wątek w ostatnich dniach o podobnej tematyce, ciekawe jak Ty byś ujął
              ten trudny i bolesny temat...
              • otryt Re: Pożegnanie 07.06.04, 01:49
                jmx napisała:

                > Bardzo, bardzo współczuję...

                To stara historia. Zacząłem swoją pierwszą pracę. Po kilku miesiącach umarł
                kolega. W nocy chwycił go rozległy zawał, nie miał szans. Wczoraj
                rozmawialiśmy, żartowaliśmy a dziś nie przyszedł do pracy. Miał 37 lat.
                Zostawił żonę i dwójkę dzieci. I nie byłoby może w tym nic niezwykłego, gdyby
                kilka dni po pogrzebie nie zadzwonił telefon. Dzwoniła żona zmarłego i prosiła
                swojego męża do telefonu. Miałem szczęście, że ja akurat tego telefonu nie
                odbierałem, bo nawet dziś bym nie wiedział, co odpowiedzieć kobiecie? W dwóch
                kolejnych dniach były znowu takie same telefony. Czwartego dnia żona zmarłego
                kolegi przyszła do pracy, bo uważała, że mąż w poprzednich dniach nie chciał
                podejść do telefonu. Byliśmy tego świadkami, łzy same płynęły do oczu, tak
                wielki był ból tej kobiety.
                • jmx Re: Pożegnanie 07.06.04, 01:57

                  Smutna historia...
                  Najtrudniej jest się pogodzić z nagłą stratą kogoś bliskiego. Jak ktos choruje
                  można się do odejścia... przygotować. Ale przy stracie z dnia na dzień... Cały
                  czas jest podskórne oczekiwanie, że wróci i stanie w drzwiach, jak z podróży...
                  • Gość: inka_s Re: Pożegnanie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 07.06.04, 11:52
                    To co napisałaś jmx to prawda. Jednek ci co wiedza, że ktos bliski odchodzi i
                    cierpią patrząc na jego cierpienia i nie mogąc nic zrobić - cierpią tak samo,
                    tylko - wczesniej.
                    Ból po stracie bliskiej osoby jest zawsze taki sam.
    • otryt Dobranoc:-)))) 07.06.04, 01:58
    • r.richelieu Re: Pożegnanie 07.06.04, 02:57
      bo to wszystko dlatego, że myślimy, że net jest fikcyjny, odrywający od
      rzeczywistości, załamujący pokracznie światło. I że najlepszy spośród
      forumowych będzie i tak gorszy od najgorszego spośród realowych? Guzik pr

      oddychać można wszędzie
      i jak wszyscy powiedzą dowidzenia to kto tu zostanie? pająki zrobią pajęczyny
      na wątkach i nowym nie będzie chciało się sprzątać. Zamkną forum na strychu i
      zabiją
      okna dechami

      • otryt Re: Pożegnanie 08.06.04, 01:26
        r.richelieu napisała:

        > bo to wszystko dlatego, że myślimy, że net jest fikcyjny,

        No właśnie, słowa mają wielką moc. Na tym forum to zrozumiałem. Pytało mnie
        parę osób, dlaczego? co się stało? A prawda jest banalna. Ruszyłem drobny
        kamyczek w budowli i wszystko się nieoczekiwanie rozsypało. Dlaczego nagle
        rozpadają się rodziny, przyjaźnie, państwa, imperia, fora, gdy ruszy sie lekko
        tylko jeden malutki kamyczek? No dlaczego? Kto wie?

        Muszę powiedzieć, że to co pisywałaś mocno rezonowało w moim sercu. Było coś
        wspólnego. Czytając Ciebie lepiej rozumiałem siebie. Dziękuję i pozdrawiam:)

        otryt
        • Gość: Luty Re: Pożegnanie IP: *.dialup.mindspring.com 08.06.04, 01:41
          A ja tu czegos nie rozumiem, czy Ty Otrytie gdzies na bezludna wyspe
          wyjezdzasz, bez dostepu do internetu, ze sie tak zegnasz. Czy to znaczy, ze nie
          napiszesz ni slowa i nie zajrzysz tu za tydzien czy miesiac...? juz nigdy...?
          nigdy, nigdy, nigdy...?
          • otryt Re: Pożegnanie 08.06.04, 01:51
            Gość portalu: Luty napisał(a):

            Czy to znaczy, ze nie
            > napiszesz ni slowa i nie zajrzysz tu za tydzien czy miesiac...? juz nigdy...?
            > nigdy, nigdy, nigdy...?

            Właśnie tak zamierzam, już nigdy....
            Jak w starej piosence.

            Pozdrawiam Cę Luty (ja też z lutego):)
            otryt


            • Gość: Luty Re: Pożegnanie IP: *.dialup.mindspring.com 08.06.04, 01:56
              Prosze Cie Otryt, nie mow "juz nigdy"...to takie smutne, to tak jakbys umarl...
              zostaw mi jakas nadzieje...
              • otryt Re: Pożegnanie 08.06.04, 02:05
                Gość portalu: Luty napisał(a):

                > Prosze Cie Otryt, nie mow "juz nigdy"...to takie smutne

                "Już nigdy, jak okrutnie dwa słowa te brzmią" - wygląda na to, że znasz tę
                piosenkę. Czy słowa Heraklita, że dwa razy nie wchodzi się (nigdy) do tej samej
                wody brzmią smutno? Wiadomo, że "the show must go on" - nie tu to tam. Pewno
                będę kiedyś na innych forach, Ty kiedyś też stąd wywędrujesz, podobnie
                większość.



                • Gość: Luty Re: Pożegnanie IP: *.dialup.mindspring.com 08.06.04, 02:14
                  No dobrze, ale po co zaraz taki dramat, serce mi sie kraje...
                  • otryt Re: Pożegnanie 08.06.04, 02:18
                    Nie ma dramatu. Może lepiej wyjść po angielsku?
        • Gość: az Re: Pożegnanie IP: *.magtel.net.pl 08.06.04, 02:03
          No to jeszcze pogadamy ;-)

          Net jest fikcyjny dla tych, którzy chcą, by był fikcyjny. I na odwrót.

          Żadna z budowli, w tym życie nie stoi na jednym drobnym kamyczku.
          W przypadku sztucznych budowli najczęściej z czasem ubywa tych kamyczków, aż
          zostaje jeden, i jego ubytek doprowadza do radykalnych zmian.
          W przypadku życia jest trochę inaczej. Życie ma wiele wymiarów. Kamyczki
          ubywają, ale też pojawiają się nowe, czasem w innym miejscu. W jednym miejscu
          kamyczków przybywa, tworzy się coś nowego. W innym zaś miejscu kamyczków ubywa,
          coś podupada. A kiedy braknie owego ostatniego drobnego kamyczka owo coś się
          kończy, zawala.

          Życzę udanych układanek, nie tylko z kamyków :-)
          • otryt Re: Pożegnanie 08.06.04, 02:15
            Gość portalu: az napisał(a):


            A kiedy braknie owego ostatniego drobnego kamyczka owo coś się
            > kończy, zawala.

            Ja myślę, że gdy coś zbudowane jest w oparciu o fałszywe zasady to wyciągnięcie
            jednego nawet kamyczka powoduje katastrofę. gdy budowla jest solidna można
            wyjąć połowę cegieł a dom będzie jeszcze stał.:)
            • Gość: az Re: Pożegnanie IP: *.magtel.net.pl 08.06.04, 02:18
              Fałsz to właśnie ten jedyny malutki kamyczek.
              Znika, i sru...
              • otryt Re: Pożegnanie 08.06.04, 02:22
                Łubudu i po ptokach.
                • jmx Re: Pożegnanie 08.06.04, 02:23

                  W budowli fundamenty są ważne...
                  • otryt Re: Pożegnanie 08.06.04, 02:25
                    A co takim fundamentem w przypadku forum może być?
                    Bo gdy państwo albo rodzina jest tą budowlą to wiadomo.
                    • jmx no że też...! 08.06.04, 02:35

                      Ludzie!
                      Przecież to do nich ciągnie a nie do samego-w-sobie stukania w klawisze.
                      • otryt Re: no że też...! 08.06.04, 02:59
                        jmx napisała:

                        >
                        > Ludzie!
                        > Przecież to do nich ciągnie a nie do samego-w-sobie stukania w klawisze.
                        >
                        Ale te stosunki z ludźmi nie mogą być dowolne, Muszą być oparte na jakichś
                        zasadach, przyjaźnie muszą być autentyczne, bo byle powód i wszystko rozsypuje
                        się w pył.
                        • jmx Re: no że też...! 08.06.04, 03:07

                          Z ludźmi, których lubimy, i oni nas, nie mamy stosunków dowolnych. A reszta...
                          to w zasadzie dodatek, tło. Tak myślę...
                  • Gość: az Re: Pożegnanie IP: *.magtel.net.pl 08.06.04, 02:26
                    A jednym z fundamentów życia jest sen.

                    Dobranoc Wam.
                    • otryt Re: Pożegnanie 08.06.04, 02:28
                      Święte słowa. Dobranoc Az:-)
                      Niech Ci się coś miłego przyśni.
                      • komandos57 [...] 12.06.04, 14:48
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Luty Re: Pożegnanie IP: *.dialup.mindspring.com 08.06.04, 02:57
                Azie mam nadzieje, ze nie w glowie Ci zadne odchodzenie...ale Ty juz pewnie
                odplynales...spij se..
    • alka_xx Re: Pożegnanie 07.06.04, 15:11
      Nie mówię żegnam, mówie "do przeczytania":)

      Ja też sie juz wyleczyłam z Psychologii, ale siła wspomnień, tych dobrych, w
      których Twoja osoba zajmuje poczesne miejsce, czasem mnie tu przyciąga!

      Buziaczki
      alka_xx vel wredna2
      • otryt Re: Pożegnanie 08.06.04, 01:39
        alka_xx napisała:

        > Nie mówię żegnam, mówie "do przeczytania":)
        >
        Jakże miło Cię widzieć, jedną z pierwszych osób poznanych na tym forum.
        Urzekłaś mnie Alko Twoim pięknym słowem. Dzięki Tobie, po raz pierwszy
        zobaczyłem, jak przyjemna i piękna może być zabawa słowem.

        Nie rozpoznałem we Wrednej Alki, miała zupełnie inne oblicze, wrednie
        zamaskowane, niezwykle cięty język, pełen humoru i oczywiście wrednie
        obdarzający wszystkich sympatią, czy tego kto chciał, czy też nie.
        Pamiętam jak ujarzmiałaś pewnego psotnika, który nagle pojawił się na forum.
        Majstersztyk:-)

        Pozdrawiam i ściskam wrednie:-)
        otryt
    • roseanne Re: Pożegnanie 07.06.04, 15:24
      wszytkiego dobrego..................



      ale forum i tak przyciaga, nawet na odwyku... wiem cos o tym
      • ta Re: Pożegnanie 08.06.04, 00:19
        Zajrzyj jeszcze, jako i ja zaglądam :)
        Ech, łezka w oku...

        Pozdrawiam serdecznie
        Ta_
        • otryt Re: Pożegnanie 08.06.04, 01:55
          ta napisała:

          > Zajrzyj jeszcze, jako i ja zaglądam :)
          > Ech, łezka w oku...

          Wszyscy po kolei mnie kusicie, jeszcze się złamię. Ale po co mam zaglądać, Ta_
          skoro Ciebie już tu nie widać?

          Pozdrawiam ciepło:)
          otryt
      • otryt Re: Pożegnanie 08.06.04, 01:48
        roseanne napisała:

        > wszytkiego dobrego..................
        >
        Dzięki serdeczne, Roseanno:-)

        Muszę Ci się przyznać, że podczytywałem czasem Twoją prywatną stronę, do której
        podawałaś link. Podziwiam Was za to wszystko co robicie i na dodatek swoim
        doświadczeniem dzielicie się z innymi. Pewne wskazówki okazały się cenne
        również dla mnie, bo zauważałem pewne podobieństwa, choć w znacznie mniejszej
        skali.

        Pozdrawiam Ciebie oraz Twojego męża:)
        otryt
    • otryt Dobranoc:-))) 08.06.04, 01:57
    • robertoniro LUDZIE W CO WY SIE BAWICIE??? TOZ TO CYRK!!! 08.06.04, 02:00
      i co sie porobilo z powaznego Forum Psychologia.
      Otryt lecz sie dziecko, bo bredzisz
      • Gość: Luty Re: LUDZIE W CO WY SIE BAWICIE??? TOZ TO CYRK!!! IP: *.dialup.mindspring.com 08.06.04, 02:04
        Bawimy sie w pozegnanie, A co..?
        • otryt Re: LUDZIE W CO WY SIE BAWICIE??? TOZ TO CYRK!!! 08.06.04, 02:09
          Gość portalu: Luty napisał(a):

          > Bawimy sie w pozegnanie, A co..?

          A co, nie wolno? Wyciągam flachę. Wypijesz Luty? Ty Nowy, chlapnij sobie
          również na zdrowie.
          • Gość: Luty Re: LUDZIE W CO WY SIE BAWICIE??? TOZ TO CYRK!!! IP: *.dialup.mindspring.com 08.06.04, 02:17
            Pije, ale nie na pozegnanie, przeciez my sie nie znamy jeszcze...hej! Pijmy
            brudzia...!!!!!
      • otryt Re: LUDZIE W CO WY SIE BAWICIE??? TOZ TO CYRK!!! 08.06.04, 02:06
        Czy ma pan bilet do cyrku? Prosimy do kasy.
      • Gość: az Re: LUDZIE W CO WY SIE BAWICIE??? TOZ TO CYRK!!! IP: *.magtel.net.pl 08.06.04, 02:07
        > i co sie porobilo z powaznego Forum Psychologia.

        Nie jest poważne?
        Jest niepoważne?
        Kiedy ono było poważne?
        Kiedy się porobiło?
        • otryt Re: LUDZIE W CO WY SIE BAWICIE??? TOZ TO CYRK!!! 08.06.04, 02:10
          Az, Tobie też nalewam, Wasze zdrowie:-)
      • jmx CYRK 08.06.04, 02:09

        Ktoś chce się pożegnać z ludźmi a nie zniknąć bez słowa.
        To źle?
        • otryt Re: CYRK 08.06.04, 02:11
          Ja już łóżko pościeliłem, a tu impreza się rozkręca. Zaraz kieliszków zabraknie.
          Ale dla Jmx jeszcze jest. Zdrówko:-)
          • robertoniro Re: CYRK 08.06.04, 02:13
            taaaaa, pewnie worci pod innym nickiem...
          • jmx Re: CYRK 08.06.04, 02:13

            Wow! No to miałam nosa by zajrzeć :-)))

            Salut na nową drogę... eee, wirtualną ;-)
            • otryt Re: CYRK 08.06.04, 02:17
              jmx napisała:

              Salut na nową drogę... eee, wirtualną ;-)
              >
              No to jeszcze na nową (tfu drugą) nogę:-)
              Borys Polewoj...
              • jmx Re: CYRK 08.06.04, 02:21

                Popatrz... ledwo wdepłeś a taki miły wątek... <trącanie kieliszków>
                :-)
                • otryt Re: CYRK 08.06.04, 02:23
                  Butelka już prawie pusta, nie sądziłem, że tyle osób będzie. Chybę polecę do
                  nocnego. A może u kogoś z was jest dzień?
                  • gapka Re: CYRK 08.06.04, 02:24
                    otryt napisał:

                    > Butelka już prawie pusta, nie sądziłem, że tyle osób będzie. Chybę polecę do
                    > nocnego. A może u kogoś z was jest dzień?

                    U mnie jest rano
                    • otryt Re: CYRK 08.06.04, 02:26
                      Kurczę, ale nas dużo:-)))
                      A jest tam jakiś sklep? Czy knieja nieprzebyta?
                  • Gość: Luty Re: CYRK IP: *.dialup.mindspring.com 08.06.04, 02:27
                    Alez mnie przestraszyl z tym odchodzeniem...No, mam pare flaszeczek, karolke
                    trza obudzic...
                    • brzydulca Re: CYRK 08.06.04, 02:29
                      Gość portalu: Luty napisał(a):

                      > Alez mnie przestraszyl z tym odchodzeniem...No, mam pare flaszeczek, karolke
                      > trza obudzic...


                      Hurraaaaaaaaaaaaa, jest Luty - galaz sie zlamala :-)))))))))
                      • Gość: Luty Re: CYRK IP: *.dialup.mindspring.com 08.06.04, 02:35
                        A Ty brzydulka nie pij, niepelnoletnie jestes...
                    • otryt Re: CYRK 08.06.04, 02:30
                      Nie dzwoń niech śpi. Jescze będzie Ci liczyć kieliszki.
                • tea_time Otrycie, wiem, ze wiesz, 08.06.04, 02:32
                  co robisz:),zatem w miejsce slow przekonujacych, bys zostal - dziekuje.
                  Dziekuje za Twoja obecnosc i za slowa, ktore nie raz jeden przy sobie mnie
                  zatrzymaly. Zycze Ci duzo zdrowia i ludzkiej zyczliwosci. Ciesze sie, ze nasze
                  wirtualne drogi sie skrzyzowaly.I do zobaczenia, jesli tylko spotkanie jest nam
                  pisane:)
                  Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie:)
                  Tea

                  • Gość: Luty Re: Otrycie, wiem, ze wiesz, IP: *.dialup.mindspring.com 08.06.04, 02:34
                    A iiidz Ty , przestan go tak zegnac tea...
                    • jmx w sprawie napojów :-) 08.06.04, 02:37

                      Już miałam napisać, że mam herbatę ale teraz to mi jakoś nie wypada... ;-)
                      • tea_time Re: w sprawie napojów :-) 08.06.04, 02:39
                        Jmx, i pewno czasu dotad na nia nie mialas;)
                        Tea
                        • jmx Re: w sprawie napojów :-) 08.06.04, 02:46

                          :-) a Ciebie też tu ledwo-ledwo...
                          • tea_time Re: w sprawie napojów :-) 08.06.04, 02:50
                            Yhy,Jmx, ale niebawem wakacje, lato, dzien dluzszy:),widzisz,ze juz zaczynam
                            sie rozgrzewac;)
                            Tea
                            • jmx Re: w sprawie napojów :-) 08.06.04, 02:59

                              Tylko tak dalej :-)
                    • tea_time Tak, czyli jak?:) 08.06.04, 02:38
                      Zaluje,ze Otryta juz tu nie bedzie,to naturalne,bo to,co pisal bylo zawsze
                      interesujace,ale z drugiej strony ( Tewje:)mysle,ze dobrze sie stanie- dla
                      Niego samego:) Zatem tak czyli jak?:) Wszystko to przeciez kwestia postawy:)
                      Zatem Luty, siedz prosto;)
                      Tea
                      • otryt Re: Tak, czyli jak?:) 08.06.04, 02:44
                        Widzę, że doskonale mnie rozumiesz, Tea:-)
                        • tea_time Re: Tak, czyli jak?:) 08.06.04, 02:51
                          Ta cholerna empatia;)
                          Tea
                          • otryt Re: Tak, czyli jak?:) 08.06.04, 02:55
                            tea_time napisała:

                            > Ta cholerna empatia;)

                            No właśnie !
                            Czasem jest dobra, a czasem przeszkadza.
                            • Gość: Luty Re: Tak, czyli jak?:) IP: *.dialup.mindspring.com 08.06.04, 03:00
                              Empatia, zawsze pomaga tylko...Pijmy zdrowie Empatii...
                              • tea_time Re: Tak, czyli jak?:) 08.06.04, 03:06
                                Nie pomyliles,Luty, Empatii z Euforia?;)
                                Tea
                                • Gość: Luty Re: Tak, czyli jak?:) IP: *.dialup.mindspring.com 08.06.04, 03:10
                                  A dlaczego mialbym pomylic...?
                            • jmx nieee.... 08.06.04, 03:01

                              Empatia, która przeszkadza nie jest empatią.
                              • otryt Re: nieee.... 08.06.04, 03:03
                                Czasem chciałbym, aby spływało coś po mnie jak po kaczce.
                                Ale się nie da.
                                • Gość: Luty Re: nieee.... IP: *.dialup.mindspring.com 08.06.04, 03:06
                                  To i dobrze, gesciej zyjesz, glebiej, mocniej, tresciwiej itd
                              • tea_time taaaak:) 08.06.04, 03:05
                                Bywa,ze za blisko stajemy, tracimy dystans, konieczny, by np. komus pomoc.
                                Tea
                                • jmx cooooo :-) 08.06.04, 03:11

                                  No właśnie, kwestia proporcji. Empatia to umiejętność współodczuwania a nie
                                  brania na siebie emocji innych. W tym drugim przypadku jakakolwiek pomoc jest
                                  niemożliwa.
                                  • tea_time nooo:-) 08.06.04, 03:16
                                    Masz racje:)
                                    Tea ( znad poduszki,zatem do nastepnego razu Jmx:)
                            • tea_time Re: Tak, czyli jak?:) 08.06.04, 03:03
                              Czuj i daj czuc innym;)
                              Tea
                              * Aromaty, jaki piekny temat, nawet o 3 nad ranem:)
                    • brzydulca Re: Otrycie, wiem, ze wiesz, 08.06.04, 02:42
                      Grunt ze Luty sie nie zegna.
                      • Gość: luty Re: Otrycie, wiem, ze wiesz, IP: *.dialup.mindspring.com 08.06.04, 02:46

                        brzydulca napisała:

                        > Grunt ze Luty sie nie zegna.


                        A ta swoje...ojejciu!!!!
                        • tea_time Luty,ciesz sie 08.06.04, 02:48
                          nie dosc,ze wielbicielka,to jeszcze glosna;)
                          Tea
                          • Gość: Luty Re: Luty,ciesz sie IP: *.dialup.mindspring.com 08.06.04, 02:50
                            A pewnie, ze sie ciesze...lubie brzydulke...!!!!
                  • otryt Re: Otrycie, wiem, ze wiesz, 08.06.04, 02:41
                    Witaj Tea_time !!!!

                    Prędzej bym się papieża tutaj spodziewał niż Ciebie. Myśłałem, że gdzieś po
                    Morzach Południowych pływasz. Na plażach Nowej Zelandii się opalasz.Oj,
                    marzyłbym sobie bardzo, aby nasze drogi jeszcze kiedyś się zeszły, najlepiej w
                    realu:-) Dziękuję również i życzę samych szczęśliwych chwil Tea:-)

                    otryt
                    • tea_time Re: Otrycie, wiem, ze wiesz, 08.06.04, 02:47
                      Hm,delikatnie mowiac,nagle poczulam nieodparta potrzebe odwiedzenia tego
                      uroczego zakatka:) Co prawda, nie spodziewalam sie zastac Twego pozegnania, ale
                      chyba zdziwilam sie nim mniej niz gdybym zobaczyla Papieza;)Chetnie
                      ponegocjowalabym Twoje tu zastanie:), ale w sytuacji,kiedy sama bywam tu
                      przelotnie, ta opcja wydaje mi sie niestosowna:) Niemniej tea i time masz
                      zawsze u mnie i to jak najbardziej realne:)
                      Tea
                      • otryt Re: Otrycie, wiem, ze wiesz, 08.06.04, 03:02
                        Dziękuję za tę herbatkę:-)
                        Dobranoc:)
    • jmx Pora na dobranoc... 08.06.04, 03:03

      ...bo już słońce wstaje... :-)
    • otryt Dobranoc wszystkim:-))) 08.06.04, 03:05
      • brzydulca Re: Dobranoc wszystkim:-))) 08.06.04, 03:09
        otryt tylko nie namawiaj Lutego zeby z Toba poszedl w sina dal!
        • brzydulca Re: Dobranoc wszystkim:-))) 08.06.04, 03:09
          dobranooooooooc. Juz bede cicho zebyscie sie wyspali.
        • otryt Re: Dobranoc wszystkim:-))) 08.06.04, 03:11
          Brzydulca, Ty przecież całkiem ładna, czemu się tak brzydko nazwałaś. A Luty
          masz tu zostać, kiknę za miesiąc i sprawdzę. Żeby mi tu dziewczyna łez swoich
          nie wylewała:-)
          • Gość: Luty Re: Dobranoc wszystkim:-))) IP: *.dialup.mindspring.com 08.06.04, 03:19
            A do czego sa dziewczyny? Do wylewania lez.
      • tea_time Re: Dobranoc wszystkim:-))) 08.06.04, 03:09
        Dobrej nocy i ...dobrego dnia:)
        A potem znowu dobranoc i poranku dobry witaj:)
        Podoba mi sie to zycie:)
        Tea
    • komandos57 [...] 12.06.04, 16:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka