fnoll
11.07.04, 15:21
gdy byłem dzieckiem to żyłem w bloku - w bloku pełnym dzieci. i rodzice
powtarzali każdemu: "dobrze, możesz wyjść na dwór ale baw się przed
blokiem.", chodziło o to, żeby z jednej strony rodzic był w zasięgu
krzyku "maaa-moooo!", a z drugiej pociecha: "jaa-neek! wraa-caaj!"
nie było wtedy domofonów, więc trzeba było się trochę nakrzyczeć (dzieci
pomagały sobie nawzajem)
nie wszystkie dzieci trzymały się bloku - świat się dzielił na sfery:
przed blokiem - tu pozostawali najbardziej uwiązani
za blokiem - tu chadzali ci, którzy chcieli być trochę osobno, ale nie za
bardzo
inne podwórka - nowe doznania w tym samym kontekście
daleki świat - nowe doznania, nowe konteksty
dla mnie najczęstszym miejscem zabaw stał się Las, Budowa i Bagna - będące
częścią dalekiego świata
dziś też tak mam :)
a wy? gdzie się bawiliście? gdzie bawicie się teraz?