Dodaj do ulubionych

Piszcie mi tu

16.06.13, 01:38
Nie jestem komandosem, ale piszcie co czujecie. Jestem z Wami, nie kazdego dnia, piszcie skarby moje:)
Obserwuj wątek
    • czarnakrowawkropkibordoo Re: Piszcie mi tu 16.06.13, 10:53
      dressja napisała:

      > Nie jestem komandosem, ale piszcie co czujecie. Jestem z Wami, nie kazdego dnia
      > , piszcie skarby moje:)

      A po co?
      • dressja Re: Piszcie mi tu 16.06.13, 11:56
        czarnakrowawkropkibordoo napisała:

        > dressja napisała:
        >
        > > Nie jestem komandosem, ale piszcie co czujecie. Jestem z Wami, nie kazdeg
        > o dnia
        > > , piszcie skarby moje:)
        >
        > A po co?

        Nie wiem po co i nie mnie piszcie. Ja tu tylko czasem siedze z sentymentu. Wczoraj byla sobota, chcialam sobote na trzezwo spedzic, ale sie nie dalo. Jest jeden cpunski, narkomanski kloszard, z ktorym ja osobiscie nie chce miec nic wspolnego. Bylo swietowanie dnia jednego artysty, ja w tym czasie puscilam muzyke kogos innego . Dla nienormalnego cpuna byla to profanacja i rzucil sie do bicia, a artysta, ktory swietowal swoj dzien przieciez go o to nie prosil, sam chetnie posluchal kogos z kolegow. Mam dosc i ide z tego domu wariatow, gdzie cpun i kloszard ma dowody, ze zyje chociaz mnie pochowano. Jeszcze raz napisze i to na trzezwo, jak patrze na takich narkomanow i idiotow to jestem za aborcja.
        • czarnakrowawkropkibordoo Re: Piszcie mi tu 16.06.13, 12:11
          dressja napisała:

          > chcialam sobote na trzezwo spedzic, ale sie nie dalo.

          Dlaczego?

          Jest jed
          > en cpunski, narkomanski kloszard, z ktorym ja osobiscie nie chce miec nic wspol
          > nego.

          A to jego dom?
          • dressja Re: Piszcie mi tu 16.06.13, 12:53
            czarnakrowawkropkibordoo napisała:

            > dressja napisała:
            >
            > > chcialam sobote na trzezwo spedzic, ale sie nie dalo.
            >
            > Dlaczego?
            >
            > Jest jed
            > > en cpunski, narkomanski kloszard, z ktorym ja osobiscie nie chce miec nic
            > wspol
            > > nego.
            >
            > A to jego dom?

            Nie, nie jego, ten smierdzacy cpun nie ma domu. Wpuszczaja go tam, gdzie nie trzeba, a ja nie jestem szefem. Szefostwo nie zdaje sobie sprawy z tego, ze ja nie jestem silnym facetem, ktory bez problemu poradzi sobie z nienormalna, cpunska, agresywna swinia.
      • dressja Re: Piszcie mi tu 16.06.13, 16:12
        czarnakrowawkropkibordoo napisała:

        > dressja napisała:
        >
        > > Nie jestem komandosem, ale piszcie co czujecie. Jestem z Wami, nie kazdeg
        > o dnia
        > > , piszcie skarby moje:)
        >
        > A po co?

        Jeszcze jedno, faktycznie po co. Troll, ktory pisal spod psychopaty vel xy moze wszystko. Golym okiem widac, jak dwie rozne osoby pisza spod tego samego nicka. Ale nicki to nicki, nie nalezy sie identyfikowac, to nie real.
        • czarnakrowawkropkibordoo Re: Piszcie mi tu 16.06.13, 16:20

          >
          > Jeszcze jedno, faktycznie po co. Troll, ktory pisal spod psychopaty vel xy moze
          > wszystko. Golym okiem widac, jak dwie rozne osoby pisza spod tego samego nicka
          > . Ale nicki to nicki, nie nalezy sie identyfikowac, to nie real.

          ??? Możesz jaśniej? Spod Twojego nicka piszą inne osoby?
          • dressja Re: Piszcie mi tu 16.06.13, 17:31
            czarnakrowawkropkibordoo napisała:

            >
            > >
            > > Jeszcze jedno, faktycznie po co. Troll, ktory pisal spod psychopaty vel x
            > y moze
            > > wszystko. Golym okiem widac, jak dwie rozne osoby pisza spod tego samego
            > nicka
            > > . Ale nicki to nicki, nie nalezy sie identyfikowac, to nie real.
            >
            > ??? Możesz jaśniej? Spod Twojego nicka piszą inne osoby?

            Mysle, ze nie tylko spod mojego. Na innym forum zalogowalam sie, bo mialam powazny problem, to mi na drugi dzien tak natrollowala, ze nikt tego nie wzial pozniej na powaznie. Ale to byla przeciez i jest ulubienica samego szefa, ktory pisal z tego co pamietam jako Imagine. Nic mi tu szukac na forum, niech krolowa trolli xy bedzie z wami.
            • czarnakrowawkropkibordoo Re: Piszcie mi tu 16.06.13, 18:39

              >
              > Mysle, ze nie tylko spod mojego.

              Spod mojego piszę tylko ja.

              Na innym forum zalogowalam sie, bo mialam powa
              > zny problem, to mi na drugi dzien tak natrollowala, ze nikt tego nie wzial pozn
              > iej na powaznie. Ale to byla przeciez i jest ulubienica samego szefa, ktory pis
              > al z tego co pamietam jako Imagine. Nic mi tu szukac na forum, niech krolowa tr
              > olli xy bedzie z wami.

              Trollujesz czy masz gorszy czas?
              • dressja Re: Piszcie mi tu 16.06.13, 18:53
                czarnakrowawkropkibordoo napisała:

                >
                > >
                > > Mysle, ze nie tylko spod mojego.
                >
                > Spod mojego piszę tylko ja.
                >
                > Na innym forum zalogowalam sie, bo mialam powa
                > > zny problem, to mi na drugi dzien tak natrollowala, ze nikt tego nie wzia
                > l pozn
                > > iej na powaznie. Ale to byla przeciez i jest ulubienica samego szefa, kto
                > ry pis
                > > al z tego co pamietam jako Imagine. Nic mi tu szukac na forum, niech krol
                > owa tr
                > > olli xy bedzie z wami.
                >
                > Trollujesz czy masz gorszy czas?

                Uderz w stół, a nożyce same się odezwą
                • czarnakrowawkropkibordoo Re: Piszcie mi tu 16.06.13, 19:01
                  To nie była ironia, tylko szczera troska. Przecież widać, że coś się z Tobą dzieje niedobrego.
                  • dressja Re: Piszcie mi tu 18.06.13, 21:52
                    czarnakrowawkropkibordoo napisała:

                    > To nie była ironia, tylko szczera troska. Przecież widać, że coś się z Tobą dzieje niedobrego.

                    Tak, masz racje, nieprzyjemnie sie zaczynam pocic, gdy ktos inny chodzi w moim dresie.
          • dressja Re: Piszcie mi tu 16.06.13, 18:24
            czarnakrowawkropkibordoo napisała:

            >
            > >
            > > Jeszcze jedno, faktycznie po co. Troll, ktory pisal spod psychopaty vel x
            > y moze
            > > wszystko. Golym okiem widac, jak dwie rozne osoby pisza spod tego samego
            > nicka
            > > . Ale nicki to nicki, nie nalezy sie identyfikowac, to nie real.
            >
            > ??? Możesz jaśniej? Spod Twojego nicka piszą inne osoby?

            Prywate odstawiam wiem, ale zaczelo sie tak naprawde od tego, gdy jeden z powaznych forumowiczow napisal, ze ma ze mna dobry, sasiedzki kontakt. Nie mogla przeciez tego zniesc, musiala popsuc, przeciez wszedzie musi grac pierwsze skrzypce. Zrobila ze mnie zakochana w jednym z sasiadow tylko po to, zeby jego kobiete na mnie napuscic. Nagledzila o moim rzekomym romansie z innym sasiadem, a ja z nim nigdy nic nie mialam wspolnego, poza tym nie specjalnie sie lubimy. Musi byc doslownie wszedzie, a ja to juz z nikim nie moge miec kolezenskich kontaktow, kazdy musi rozmawiac z nia i ja podziwiac. Jak tak mozna i nikt nic nie zrobi.
    • yadaxad Re: Piszcie mi tu 16.06.13, 16:42
      A tam, czary mary, psy pasterskie wracają na miejsce i strzegą gronostaje pasące się w rynnach.
    • hansii mam dla Cię dobra rade: 16.06.13, 19:31
      PILAS ? - NIE PAL.

      cdnidea.wolnekonopie.org/wp-content/uploads/marihuana-dzieli-ludzi-na-dwie-grupy.jpeg
    • paco_lopez Re: Piszcie mi tu 16.06.13, 19:47
      a może jednak jesteś i porozdajesz klapy w siedzisko. podobno nie ma tutaj administacji.
      • dressja Re: Piszcie mi tu 17.06.13, 13:13
        paco_lopez napisał:

        > a może jednak jesteś i porozdajesz klapy w siedzisko. podobno nie ma tutaj admi
        > nistacji.

        Tak to jest z nickowym wspolokatorstwem, wystarczy spojrzec kiedy pojawiaja sie wpisy. Ja znam forum gazety od samego poczatku. Komandosa nigdy nie ruszalam a juz na pewno nie kochalam. Lala od wejscia na forum bluzgala sie z Komandosem tak, ze forum bylo wykropkowane w 50%. Skoro poczula cos do niego, to niech raczy pisac ze swojego nicka, jednak tego nie zrobi, bo w domu jest przeciez maz. Ale jej celem jest kopniecie mojego stolka, co jej sie z reszta skutecznie udalo. W sobotnie czy niedzielne wieczory pojawiaja sie wypociny pisane po pijanemu, a idzie na mnie. W zyciu tak to jednak bywa, ze jeden musi miec przejebane, zeby ktos inny mogl miec dobrze. Ty pisales z nicka Twojej zony, Twoja zona z Twojego, ale to byl wasz wybor. Ja sobie nie zycze, zeby ktos na moim siedzisku siedzial.
        • hansii Piszema Ci tu. 17.06.13, 15:23
          dressja napisała:
          > wpisy. Ja znam forum gazety od samego poczatku. Komandosa nigdy nie ruszalam
          > a juz na pewno nie kochalam.

          I jedno i drugie i trzecie doceniamy.
          Ale poviedz mi, Zlotko, jak jusz tu jestes od poczontku - nie viesz co sie stalo z Lutym ?
          Zyje jeszcze ?
          Bo nagle mi znicknal bez pozegnania.
          I jako i Miszcz po stracie Urszuli - czuje pustke w sercu.
          • dressja Re: Piszema Ci tu. 18.06.13, 13:44
            hansii napisał:

            > I jedno i drugie i trzecie doceniamy.
            > Ale poviedz mi, Zlotko, jak jusz tu jestes od poczontku - nie viesz co sie stal
            > o z Lutym ?
            > Zyje jeszcze ?
            > Bo nagle mi znicknal bez pozegnania.
            > I jako i Miszcz po stracie Urszuli - czuje pustke w sercu.

            Jak chcesz wiedziec, to spytaj "Ojca Dyrektora". Ja Ci moge tylko powiedziec, ze zyje, ale jak zyje, to Ci juz nie powiem, bo mnie to specjalnie nie interesuje. Przechodzimy czasem obok siebie nie mowiac sobie dzien dobry.
            Ja z kolei czuje pustke w sercu po odejsciu z tego forum takiej osobistosci jak Rybolog. Uwielbialam go czytac, szczegolnie o nowych zmywarkach i odkurzaczach. Pewne czasy jednak minely, jak to mowia to se ne wrati, a szkoda.
          • mona.blue Re: Piszema Ci tu. 19.06.13, 00:23
            hansii napisał:

            > Ale poviedz mi, Zlotko, jak jusz tu jestes od poczontku - nie viesz co sie stal
            > o z Lutym ?
            > Zyje jeszcze ?
            > Bo nagle mi znicknal bez pozegnania.

            Pojawia sie i znika na kilku prywatnych forach, jeżeli to nie "podróbka" ;)
            • hansii dobrzi :) 19.06.13, 12:48
              > Pojawia sie i znika na kilku prywatnych forach, jeżeli to nie "podróbka" ;)

              nie biegam po forach.
              podaj namiary - chetnie sprawdze.
              To byla ciekawa postac.
              • dressja Re: dobrzi :) 20.06.13, 12:31
                hansii napisał:

                > > Pojawia sie i znika na kilku prywatnych forach, jeżeli to nie "podróbka"
                > ;)
                >
                > nie biegam po forach.
                > podaj namiary - chetnie sprawdze.
                > To byla ciekawa postac.

                Przeslij mu buziaczki, napisz, ze go kochasz i tesknisz, to moze przyjdzie;)
                • mona.blue Re: dobrzi :) 20.06.13, 14:37
                  dressja napisała:

                  > hansii napisał:
                  >
                  > > > Pojawia sie i znika na kilku prywatnych forach, jeżeli to nie "podr
                  > óbka"
                  > >
                  > > nie biegam po forach.
                  > > podaj namiary - chetnie sprawdze.
                  > > To byla ciekawa postac.
                  >
                  Tu go widziałam forum.gazeta.pl/forum/f,66191,Chivas_Exclusive_.html, ale ostatnio go,jej (?) chyba już tam nie było. Może jeszcze na forum Imagina można by sprawdzić.
                  • dressja Re: dobrzi :) 20.06.13, 15:11
                    mona.blue napisała:

                    > dressja napisała:
                    >
                    > > hansii napisał:
                    > >
                    > > > > Pojawia sie i znika na kilku prywatnych forach, jeżeli to nie
                    > "podr
                    > > óbka"
                    > > >
                    > > > nie biegam po forach.
                    > > > podaj namiary - chetnie sprawdze.
                    > > > To byla ciekawa postac.
                    > >
                    > Tu go widziałam forum.gazeta.pl/forum/f,66191,Chivas_Exclusive_.html, ale ostatnio go,jej (?) chyba już tam nie było. Może jeszcze na forum Imagina można by sprawdzić.

                    Lubilam tez go poczytac, podobnie jak Rybologa, ktorego teksty zawsze smakowaly niczym filet z rekina w slonej panierce przepijany zimnym piwem w upalne dni;)
                  • hansii a ? 20.06.13, 15:11
                    mona.blue napisała:
                    jeszcze na forum Imagina można by sprawdzić.

                    a istnieje (ponownie) takie ?
                    przecie kilka lat temu oficjalnie je zamknal...
                    • mona.blue Re: a ? 20.06.13, 18:09
                      hansii napisał:

                      > mona.blue napisała:
                      > jeszcze na forum Imagina można by sprawdzić.
                      >
                      > a istnieje (ponownie) takie ?
                      > przecie kilka lat temu oficjalnie je zamknal...

                      Istnieje nowe, ale nie pamiętam namiarów. Jak będę miała chwilę czasu to poszukam, może zapytaj na chivasku.
                • hansii No co Ty... 20.06.13, 15:02
                  dressja napisała:
                  > Przeslij mu buziaczki, napisz, ze go kochasz i tesknisz, to moze przyjdzie;)

                  No co Ty...
                  viem, ze to byla kobieta, ale poniewaz nawet na privie nie chcial mi sie do tego przyznac
                  - to nie chce stawiac "go" w dwuznacznej sytuacji :)
                  • dressja Re: No co Ty... 20.06.13, 15:18
                    hansii napisał:

                    > dressja napisała:
                    > > Przeslij mu buziaczki, napisz, ze go kochasz i tesknisz, to moze przyjdzi
                    > e;)
                    >
                    > No co Ty...
                    > viem, ze to byla kobieta, ale poniewaz nawet na privie nie chcial mi sie do teg
                    > o przyznac
                    > - to nie chce stawiac "go" w dwuznacznej sytuacji :)


                    Noz kurde roznie moze byc, ja z kolei myslam, ze to sasiad, z ktorym nie mowimy sobie dzien dobry;)
                    Ale na wszelki wypadek lepiej nie prowokuj;)
                  • dressja Re: No co Ty... 09.07.13, 12:17
                    hansii napisał:

                    > No co Ty...
                    > viem, ze to byla kobieta, ale poniewaz nawet na privie nie chcial mi sie do teg
                    > o przyznac
                    > - to nie chce stawiac "go" w dwuznacznej sytuacji :)

                    Wrocil i pisze jako kobieta, dosrywajac mi czasem w bialych rekawiczkach.
                    Wyslales buziaczki z wyznaniem milosnym?;)
                    • mona.blue Re: No co Ty... 09.07.13, 18:27
                      dressja napisała:


                      > Wrocil i pisze jako kobieta, dosrywajac mi czasem w bialych rekawiczkach.

                      Z jakiego powodu? Nie lubi Cię?
                      • dressja Re: No co Ty... 09.07.13, 18:30
                        mona.blue napisała:

                        > dressja napisała:
                        >
                        >
                        > > Wrocil i pisze jako kobieta, dosrywajac mi czasem w bialych rekawiczkach.
                        >
                        > Z jakiego powodu? Nie lubi Cię?

                        Ja mysle, ze to juz taki charakter;)
                        • mona.blue Re: No co Ty... 09.07.13, 19:16
                          dressja napisała:

                          > > dressja napisała:
                          > >
                          > > > Wrocil i pisze jako kobieta, dosrywajac mi czasem w bialych rekawic
                          > zkach.
                          > >
                          Ciekawa jestem pod jakim nickiem teraz pisze? I czy to faktycznie kobieta? I dlaczego budzi takie zainteresowanie na forum?
                          • dressja Re: No co Ty... 09.07.13, 19:32
                            mona.blue napisała:

                            > Ciekawa jestem pod jakim nickiem teraz pisze? I czy to faktycznie kobieta? I dl
                            > aczego budzi takie zainteresowanie na forum?

                            Ja sie tylko domyslam, ale nie bede pisala publicznie, bo moze sobie tego nie zyczy, tez nie chce robic tego, za co ganili jedna kobiete z tego forum, ktora to nazywali "pani trollia".
        • paco_lopez Re: Piszcie mi tu 20.06.13, 19:23
          a to ci heca. jakbym z duchem rozmawiał.
          • dressja Re: Piszcie mi tu 21.06.13, 12:12
            paco_lopez napisał:

            > a to ci heca. jakbym z duchem rozmawiał.

            Szczyim duchem?;)
    • malwi.4 Re: Piszcie mi tu 20.06.13, 15:05
      ok, ale jutro

      jutro piątek, coś wypiję, coś napiszę ;)

      bo dziś to nie JA
    • mona.blue Re: Piszcie mi tu 20.06.13, 18:11
      Wolę wrócić do "dzienniczka uczuć", bo tu można się natknąć na różne złośliwe trolle ;)
      • dressja Re: Piszcie mi tu 21.06.13, 23:27
        Zapomnialam Ci powiedziec, w jakiej postaci filet z rekina smakuje najlepiej.
        Pletwy, pokrojone w drobne kawalki, oddzielnie opanierowane, to tak jakbys miala kiedys okazje na kuchenne eksperymmenty w sloneczne dni;)
        • mona.blue Re: Piszcie mi tu 21.06.13, 23:39
          dressja napisała:

          > Zapomnialam Ci powiedziec, w jakiej postaci filet z rekina smakuje najlepiej.
          > Pletwy, pokrojone w drobne kawalki, oddzielnie opanierowane, to tak jakbys mial
          > a kiedys okazje na kuchenne eksperymmenty w sloneczne dni;)

          Jak dla mnie to nie brzmi to zachęcająco. Chyba bym nie przełknęła ;) Chociaż skoro już kiedyś zdecydowałam się spróbować ośmiorniczki, to kto wie.
          • dressja Re: Piszcie mi tu 22.06.13, 13:38
            mona.blue napisała:

            > Jak dla mnie to nie brzmi to zachęcająco. Chyba bym nie przełknęła ;) Chociaż s
            > koro już kiedyś zdecydowałam się spróbować ośmiorniczki, to kto wie.

            Gdybym Ci powiedziala, ze to mintaj, czy dorsz, to bys przelknela;)
            • mona.blue Re: Piszcie mi tu 22.06.13, 20:06
              dressja napisała:

              > Gdybym Ci powiedziala, ze to mintaj, czy dorsz, to bys przelknela;)

              Pewnie tak ;)
              • dressja Re: Piszcie mi tu 22.06.13, 20:14
                mona.blue napisała:

                > dressja napisała:
                >
                > > Gdybym Ci powiedziala, ze to mintaj, czy dorsz, to bys przelknela;)
                >
                > Pewnie tak ;)

                W takiej postaci jest super:)
                www.google.pl/imgres?imgurl=http://www.mniammniam.com/obrazki/u_obrazki/n11713.jpg&imgrefurl=http://www.mniammniam.com/Smazony_filet_stek_z_rekina-11713p.html&h=338&w=450&sz=25&tbnid=ItwXNbR8NHC05M:&tbnh=90&tbnw=120&prev=/search%3Fq%3Dfilet%2Bz%2Brekina%26tbm%3Disch%26tbo%3Du&zoom=1&q=filet+z+rekina&usg=__nOpTJ7ODhWhA8Y1PQB0xgg4hAhw=&docid=30fk-WrW_L6s1M&sa=X&ei=eOnFUYWYLITu0gWv2YHYBw&sqi=2&ved=0CCwQ9QEwAQ&dur=380
                • mona.blue Re: :))) 22.06.13, 23:48
                  Wygląda dobrze, ale trzeba by się przełamać, wiedząc, że to rekin. Ludożerca :P
        • hansii a jakze... 22.06.13, 00:19
          dressja napisała:
          > Zapomnialam Ci powiedziec, w jakiej postaci filet z rekina smakuje najlepiej.
          > Pletwy, pokrojone w drobne kawalki, oddzielnie opanierowane, to tak jakbys mial
          > a kiedys okazje na kuchenne eksperymmenty w sloneczne dni;)

          uwielbiam zbiry pokrojone na kawalki
          do dzis upadek ZSRR przyprawia mnie o orgazm.
          a jak lubisz cos z chili - to sie melduj.
          • dressja Re: a jakze... 22.06.13, 13:40
            hansii napisał:

            > uwielbiam zbiry pokrojone na kawalki
            > do dzis upadek ZSRR przyprawia mnie o orgazm.
            > a jak lubisz cos z chili - to sie melduj.

            Lubie chili con carne, mieso z grilla z sosem chili, tak, ze zameldowalam;)
            • mona.blue Re: a jakze... 22.06.13, 20:07
              dressja napisała:

              > Lubie chili con carne, mieso z grilla z sosem chili, tak, ze zameldowalam;)

              a w jakiej postaci się dodaje to chili?
              • dressja Re: a jakze... 22.06.13, 20:13
                mona.blue napisała:

                > dressja napisała:
                >
                > > Lubie chili con carne, mieso z grilla z sosem chili, tak, ze zameldowalam
                > ;)
                >
                > a w jakiej postaci się dodaje to chili?

                Ja kroje chilinki na drobne kawalki i nie dodaje za duzo, jedna lyzeczka od herbaty wystarcza. Gdy jest za duzo, jest za ostre i nie smakuje.
                • mona.blue Re: a jakze... 24.06.13, 21:58
                  dressja napisała:

                  > > > Lubie chili con carne, mieso z grilla z sosem chili, tak, ze zameld
                  > owalam
                  > > ;)
                  > >
                  > > a w jakiej postaci się dodaje to chili?
                  >
                  > Ja kroje chilinki na drobne kawalki i nie dodaje za duzo, jedna lyzeczka od her
                  > baty wystarcza. Gdy jest za duzo, jest za ostre i nie smakuje.

                  i z czego jeszcze robi sie ten sos?
                  • dressja Re: a jakze... 24.06.13, 22:23
                    mona.blue napisała:

                    > i z czego jeszcze robi sie ten sos?

                    Ja juz nie robie, kupuje gotowe. Ale jak masz ochote sama zrobic z letnich pomidorow, to: do blendera wrzucasz pomidory, papryke zielona, czerwona, cebule (nie za duzo), zabek czosnku, kawalek chillinki, mielisz. wrzucasz przyprawy jakie chcesz, dla mnie obowiazkowo musza byc ziola prowansalskie. Jakie proporcje, to musisz na oko i zalezy ile ma byc tego sosu.
                    • mona.blue Re: a jakze... 24.06.13, 22:46
                      dressja napisała:

                      > mona.blue napisała:
                      >
                      > > i z czego jeszcze robi sie ten sos?
                      >
                      > Ja juz nie robie, kupuje gotowe. Ale jak masz ochote sama zrobic z letnich pomi
                      > dorow, to: do blendera wrzucasz pomidory, papryke zielona, czerwona, cebule (ni
                      > e za duzo), zabek czosnku, kawalek chillinki, mielisz. wrzucasz przyprawy jakie
                      > chcesz, dla mnie obowiazkowo musza byc ziola prowansalskie. Jakie proporcje, t
                      > o musisz na oko i zalezy ile ma byc tego sosu.

                      Dzięki. A ta chillinka to inaczej papryczka chilli? I czy te gotowe sosy z chilli tez są dobre?
                      Ja na razie sie zachęciłam tematem i kupiłam sobie Camembert z chili. Do tej pory raczej unikałam chili, dla mnie same papryczki są za ostre, a nie wpadłam na to, żeby je wykorzystać w innej postaci :)
                      • dressja Re: a jakze... 25.06.13, 14:09
                        mona.blue napisała:

                        > Dzięki. A ta chillinka to inaczej papryczka chilli? I czy te gotowe sosy z chil
                        > li tez są dobre?
                        > Ja na razie sie zachęciłam tematem i kupiłam sobie Camembert z chili. Do tej po
                        > ry raczej unikałam chili, dla mnie same papryczki są za ostre, a nie wpadłam na
                        > to, żeby je wykorzystać w innej postaci :)

                        Tak, chillinka to papryczka chilli. Zapomnialam, ze sos nalezy zagescic dobrej jakosci przecierem pomidorowym.
                        Gotowe sa dobre, bo szybko mozna przyrzadzic, ale nie ma to jak letnie pomidory i samej zrobic sos, smakuje najlepiej, chociaz wymaga czasu:)
          • dressja Re: a jakze... 24.06.13, 18:06
            hansii napisał:

            > do dzis upadek ZSRR przyprawia mnie o orgazm.

            W czym przeszkadzal Ci ZSRR, ze jego upadek tak Cie podnieca? Mnie za czasow ZSRR nic sie specjalnie nie dzialo, a skazki o sowietskim sojuzje uwielbialam, te kolchozy, sowchozy.
            • hansii ano we Lwowie i Grodnie. dziecie :) 25.06.13, 00:25
              dressja napisała:
              > W czym przeszkadzal Ci ZSRR, ze jego upadek tak Cie podnieca?


              ano we Lwowie i Grodnie. dziecie :)

              tylko ZSRR mogl nam ukrasc Lwow i Grodno
              a "rekompensata" w postaci Szczecina i Wroslawia szczegolnie mnie nie podnieca.
              • dressja Re: ano we Lwowie i Grodnie. dziecie :) 25.06.13, 14:12
                hansii napisał:


                > ano we Lwowie i Grodnie. dziecie :)

                Ano we Lwowie to pomieszkiwalam swego czasu, wesolo bylo;)


                > tylko ZSRR mogl nam ukrasc Lwow i Grodno
                > a "rekompensata" w postaci Szczecina i Wroslawia szczegolnie mnie nie podnieca.

                Mnie tez sercem blizej do korzeni rosyjskich, niz do niemieckich, jednak piekno i kultura Wroclawia lezy w moim sercu:) Szczecina specjalnie nie znam.
                • hansii Dobra Sobieskich, ktore tam zostaly... 25.06.13, 16:39
                  pl.wikipedia.org/wiki/Kamienica_Kr%C3%B3lewska_we_Lwowie
                  www.google.pl/search?hl=pl&site=imghp&tbm=isch&source=hp&biw=1280&bih=923&q=palac+w+podhorcach&oq=palac+w+podhorcach&gs_l=img.12...2338.12928.0.15415.20.19.1.0.0.0.57.872.19.19.0.crnk_timediscountb..0.0.0..1.1.17.img.qgxX_5yLlkE#facrc=_&imgdii=_&imgrc=NecWmon6BretMM%3A%3BA3bdvBnn9UEzbM%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.genealogia.okiem.pl%252Ffoto2%252Falbums%252Fuserpics%252F10001%252Fnormal_podhorce_s_rycerska.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.genealogia.okiem.pl%252Ffoto2%252Fdisplayimage.php%253Fpid%253D15642%3B600%3B390
        • borasca0107 Re: Piszcie mi tu 27.06.13, 14:25
          dressja napisała:

          > Zapomnialam Ci powiedziec, w jakiej postaci filet z rekina smakuje najlepiej.
          > Pletwy, pokrojone w drobne kawalki, oddzielnie opanierowane, to tak jakbys mial
          > a kiedys okazje na kuchenne eksperymmenty w sloneczne dni;)

          Filet z rekina jest niejadalny. Zęby można na nim polamać - sztućce zresztą też ;p
          • dressja Re: Piszcie mi tu 29.06.13, 18:47
            borasca0107 napisała:


            > Filet z rekina jest niejadalny. Zęby można na nim polamać - sztućce zresztą też;p

            Jest jadalny i smakuje wysmienicie:)
            Ja jednak stopuje z filetem z rekina, bo jak jem, to sie delektuje, jaki dobry. Dwie godziny pozniej jakos dziwnie zaczynam sie czuc, tak jakbym byla zarowno pijana i na kacu.
            • hansii byc na kacu po rekinie to normalne ... 29.06.13, 20:50
              dressja napisała:
              Dwie godziny pozniej jakos dziwnie zaczynam sie czuc, tak jakbym byla zarowno pijana i na kacu.

              Nic dziwnego. Rekiny szczegolnie lubia jesc Ruskich razerm z tymi ich medalami (bo te medale przeczyszczaja im zoladki...). A potem gdy Ty zjesz rekina to tez normalne, ze tez jestes pijana lub na kacu (na kacu - gdy Ruski byl tylko pijacy, a nie chlajacy.)

              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,13875612,Dzien_Zwyciestwa_w_Moskwie__Czolgi__samoloty_i_tance.html?i=10
              • dressja Re: byc na kacu po rekinie to normalne ... 29.06.13, 21:19
                To tak jak mieszkac w lwiej paszczy. Jak go wku...sz, czy sam zechce sie pozbyc, to nigdy nie wiesz, czy wpie..., czy wypluje:)
                Zeby nie posypaly sie uwagi za brzydkie slowa;)
    • marcin905 Re: Piszcie mi tu 22.06.13, 20:46
      A ja Ci współczuje. Chciało się mieć wielki temat a lud próżnuje :p
      • dressja Re: Piszcie mi tu 24.06.13, 18:08
        marcin905 napisał(a):

        > A ja Ci współczuje. Chciało się mieć wielki temat a lud próżnuje :p

        Nie ma czego wspolczuc Adonis;)
        Mnie nie chodzilo o temat wielki, tylko czasem lubie w chwili wolnego czasu poczytac sobie dobra, ciekawa lekture;)
    • mona.blue Re: Piszcie mi tu 24.06.13, 21:59
      Ja się dzisiaj czuję zestresowana, ale też zadowolona - pierwszy dzień w nowej pracy ;)
      • dressja Re: Piszcie mi tu 24.06.13, 22:20
        mona.blue napisała:

        > Ja się dzisiaj czuję zestresowana, ale też zadowolona - pierwszy dzień w nowej
        > pracy ;)

        Gratulacje i zyczenia szczescia, zadowolenia i samych sukcesow:)
        • mona.blue Re: Piszcie mi tu 24.06.13, 22:41
          dressja napisała:

          > Gratulacje i zyczenia szczescia, zadowolenia i samych sukcesow:)

          dzięki :)
          • dressja Re: Piszcie mi tu 29.06.13, 23:39
            mona.blue napisała:

            > dressja napisała:
            >
            > > Gratulacje i zyczenia szczescia, zadowolenia i samych sukcesow:)
            >
            > dzięki :)

            Nudzi mi sie Mona, ide zaraz spac;)
            >
            >
            • mona.blue Re: Piszcie mi tu 30.06.13, 00:16
              dressja napisała:

              > > dressja napisała:
              > >
              > > > Gratulacje i zyczenia szczescia, zadowolenia i samych sukcesow:)
              > >
              > > dzięki :)
              >
              > Nudzi mi sie Mona, ide zaraz spac;)

              Ja z kolei muszę się przyzwyczaić do wcześniejszego chodzenia spać, oj nie jest łatwo ;)
              > >
              > >
              • dressja Re: Piszcie mi tu 30.06.13, 00:19
                mona.blue napisała:

                > dressja napisała:
                >
                > > > dressja napisała:
                > > >
                > > > > Gratulacje i zyczenia szczescia, zadowolenia i samych sukceso
                > w:)
                > > >
                > > > dzięki :)
                > >
                > > Nudzi mi sie Mona, ide zaraz spac;)
                >
                > Ja z kolei muszę się przyzwyczaić do wcześniejszego chodzenia spać, oj nie jest
                > łatwo ;)

                Ja Ci kiedys napisalam, ze bym Cie chciala za bratowa, ale nie bierz tego serio;)
                • mona.blue Re: Piszcie mi tu 30.06.13, 00:25
                  dressja napisała:


                  > Ja Ci kiedys napisalam, ze bym Cie chciala za bratowa, ale nie bierz tego serio
                  > ;)

                  Nie przypominam sobie, ale dzięki ;)
        • mona.blue Re: Piszcie mi tu 30.06.13, 01:40
          dressja napisała:

          > mona.blue napisała:
          >
          > > Ja się dzisiaj czuję zestresowana, ale też zadowolona - pierwszy dzień w
          > nowej
          > > pracy ;)
          >
          > Gratulacje i zyczenia szczescia, zadowolenia i samych sukcesow:)

          Minął pierwszy tydzień, było dość dobrze, poza stresem, który mnie "zjadał". No i "kadrową", która się "przestraszyła " mojej niepełnosprawności, konsultowała z prawnikami czy w ogóle mogę tam pracować i kazała mi przynieść zaświadczenie z ZUS-u o rencie na poniedziałek.
          Więc stres nie ustępuje, zobaczymy, co będzie w poniedziałek. Jutro mam zamiar się zrelaksować na basenie, trudno, co będzie to będzie.
      • malwi.4 Re: Piszcie mi tu 24.06.13, 22:27
        Przyłączam się do gratulacji :) ja za 2 miesiące będę szukać pracy, póki co wychowywuję synka
        • mona.blue Re: Piszcie mi tu 24.06.13, 22:42
          malwi.4 napisała:

          > Przyłączam się do gratulacji :) ja za 2 miesiące będę szukać pracy, póki co wyc
          > howywuję synka

          Dzięki, jak na razie "nie taki diabeł straszny, jak go malują" ;)
    • malwi.4 Re: Piszcie mi tu 05.07.13, 22:29
      Jakiś czas temu postanowiłam zacząć cieszyć się życiem. Choć życie tak pokręcone jest to każdego dnia można znaleźć jakiś pozytywny akcent... Ale nie potrafię się cieszyć... Boje się, ze jak zacznę się cieszyć to coś się spieprzy... Powiedziałam o tym mojej przyjaciolce - o tych obawach przed radością - i ona mi powiedziala kilka dni później, ze to objaw nerwicy.... też tak macie?? Boicie się, ze jak zaczniecie doceniać to co macie to coś uderzy i cały wasz świat rozsypie sie w kawałki??
      • dressja Re: Piszcie mi tu 07.07.13, 13:18
        Takie myslenie, jak widac u Ciebie to moze byc poczatek depresji. Kilka lat temu mialam dokladnie to samo. Przejdz sie do lekarza i powaznie o tym pogadaj.
        • malwi.4 Re: Piszcie mi tu 08.07.13, 00:04
          rok temu dostałam tabletki na depresje i przykaz pójscia do psychologa, nie kupiłam tych tabletek, postanowiłam poszukać chęci do życia tak w życiu codziennym, i jest lepiej niż rok temu

          kiedyś za mój stan ducha obwiniałam otoczenie, teraz wiem, ze ten stan zależy od tego co jest w mojej głowie, a otoczenie jest tego odbiciem, układam sobie wszystko powoli, do psychologa pójść planuję, pewnie bardzo by mi pomógł w tym "porządkowaniu", ale tak mnie przeraza otworzyć sie przed kims obcym
          • dressja Re: Piszcie mi tu 08.07.13, 12:43
            I moze to Twoj blad, ze nie wykupilas tych tabletek, moze dzis mialabys problem z glowy. A co do otworzenia sie przed kims obcym... moze to lepiej, bo obiektywnie oceni Twoj stan ducha. Znajomi zawsze beda subiektywni, nie ma co sie czarowac.
    • czarnakrowawkropkibordoo Re: Piszcie mi tu 05.07.13, 22:36
      Ból łydek czuję po bieganiu.
      • dressja Re: Piszcie mi tu 05.07.13, 23:26
        czarnakrowawkropkibordoo napisała:

        > Ból łydek czuję po bieganiu.

        To nie biegaj.
        • czarnakrowawkropkibordoo Re: Piszcie mi tu 05.07.13, 23:55
          Lubię.
          • dressja Re: Piszcie mi tu 07.07.13, 13:15
            czarnakrowawkropkibordoo napisała:

            > Lubię.

            To nie narzekaj, ze lydki Cie bola:)
            • czarnakrowawkropkibordoo Re: Piszcie mi tu 07.07.13, 14:47
              Nie narzekałam! Napisałam, co czułam, jak prosiłaś :P Ja lubię ten ból łydek po długim biegu :)
              • dressja Re: Piszcie mi tu 07.07.13, 16:35
                czarnakrowawkropkibordoo napisała:

                > Nie narzekałam! Napisałam, co czułam, jak prosiłaś :P Ja lubię ten ból łydek po
                > długim biegu :)

                To moze biegaj nieco krocej, to lydki beda mniej bolaly, ale jak lubisz ...;)
                • czarnakrowawkropkibordoo Re: Piszcie mi tu 07.07.13, 17:48
                  No i dlatego zapytałam po co chcesz wiedzieć, co czuję ;-) Teraz już wiem - żeby się wymądrzać :P
                  • dressja Re: Piszcie mi tu 07.07.13, 21:47
                    czarnakrowawkropkibordoo napisała:

                    > No i dlatego zapytałam po co chcesz wiedzieć, co czuję ;-) Teraz już wiem - żeb
                    > y się wymądrzać :P

                    Powiem Ci co czuje. Moze i brzydka jestem, ale nie az tak glupia, zeby calowac kota w dupe, zeby mi starczylo na wode i mydlo;)
                    • czarnakrowawkropkibordoo Re: Piszcie mi tu 08.07.13, 12:32
                      Dziwne wyznanie. To nie uczucia chyba, tylko przekonania. Miłego dnia jakkolwiek go spędzasz :-)
                      • dressja Re: Piszcie mi tu 08.07.13, 12:35
                        czarnakrowawkropkibordoo napisała:

                        > Dziwne wyznanie. To nie uczucia chyba, tylko przekonania. Miłego dnia jakkolwie
                        > k go spędzasz :-)

                        Qrwica mnie bierze, jak ja nienawidze w 30 stopniowe upaly rajtuz i herbaty w termosie.
                        • czarnakrowawkropkibordoo Re: Piszcie mi tu 08.07.13, 15:26
                          Poczucie humoru dla koneserów :-)
                          • dressja Re: Piszcie mi tu 08.07.13, 17:36
                            czarnakrowawkropkibordoo napisała:

                            > Poczucie humoru dla koneserów :-)

                            Nie wiem, czy poczucie humoru, czy akt desperacji. Wszyscy dookola ciesza sie zyciem, bawia sie w weekendy, a mnie musza dusic rajtuzy. Nikt nie chce 5 minut w tych rajtuzach, ja podobnie, tym bardziej, ze to nie moje rajtuzy...
                            • czarnakrowawkropkibordoo Re: Piszcie mi tu 09.07.13, 13:47
                              Widocznie jednak tak lubisz, skoro nie zdejmujesz ;P A właściciel nie ma nic przeciwko, że mu przepocisz kalesony?
                              • dressja Re: Piszcie mi tu 09.07.13, 14:07
                                czarnakrowawkropkibordoo napisała:

                                > Widocznie jednak tak lubisz, skoro nie zdejmujesz ;P

                                I tu sie mylisz, ja ich nigdy nie zakladam, nawet zima. Nie lubie jednak spogladac na swiat przez dzury w rajtkach, jak Ty lubisz to prosze bardzo;)

                                A właściciel nie ma nic przeciwko, że mu przepocisz kalesony?

                                Mysle, ze zna sasiadke na tyle, ze wie, ze nie wypranych kalesonow nie odda;)
                                Tobie nie chce pozyczyc kalesonow, czy co?;)
    • mona.blue Re: Piszcie mi tu 05.07.13, 23:29
      Ja jestem 'padnięta' po ciężkim tygodniu w nowej pracy.
      • yadaxad Re: Piszcie mi tu 05.07.13, 23:38
        A idziesz na stadion?
        • mona.blue Re: Piszcie mi tu 05.07.13, 23:48
          yadaxad napisał(a):

          > A idziesz na stadion?

          Na jaki stadion i po co? Sorry, ale od dwóch tygodni jestem całkiem 'wyrwana' ze zwykłego świata.
          • yadaxad Re: Piszcie mi tu 06.07.13, 00:02
            A poszla byś?
            • mona.blue Re: Piszcie mi tu 08.07.13, 12:51
              yadaxad napisał(a):

              > A poszla byś?

              Gdybym nie była tak zmęczona i miała kasę to może i tak.
          • mona.blue Re: Piszcie mi tu 06.07.13, 00:05
            Na spotkanie z Bashoborą? Zastawiałam się czy pójść, jak z miesiąc temu zobaczyłam ulotkę, ale nie bardzo wierzę w takie cuda. Może i niektórzy są uzdrawiani, nie wiem tak na pewno.
            Ja byłam na kilku mszach z modlitwą o uzdrowienie, to jest duże przeżycie emocjonalne - kto wie, może jakieś uzdrowienie, oczyszczenie emocji i negatywnych postaw życiowych się tam dokonuje. Może nawet 'cuda' fizyczne się zdarzają - ja mam tez coś w rodzaju takiego doświadczenia, chociaż sceptyk przypisałby to zapewne przyczynom naturalnym.
      • dressja Re: Piszcie mi tu 07.07.13, 13:14
        mona.blue napisała:

        > Ja jestem 'padnięta' po ciężkim tygodniu w nowej pracy.

        Bywa Mona, ja teraz duzo nie pracuje, bo jestem na wychowawczym. Tez w zeszlym tygodniu czulam sie, jakby cala energie ze mnie wypito, a niewiele sie napracowalam. Co do ciezkiej pracy to podam Ci jako przyklad, nie berz do siebie. Gdy ktos przyczepi sie do Ciebie, ze Ty to mozesz niczym ksiadz raz w tygodniu pracowac i niezle zyc, a inni to musza zapiepapier, to nie tlumacz sie, tylko mow, ze sama sobie na taka pozycje zapracowalas. Ja poczestowalam jednego delikwenta takimi slowami, ze ani pewnie Jan Stereo ani Liveisaparadoxe tak brzydko by sie nie zachowali;) Mam nadzieje, ze pozbylam sie z mojego otoczenia kogos, kto przychodzi tylko, zeby dowalic niby to w sposob inteligentny, a jednoczesnie niezmiernie chamski.
        Ale nie wszystko jest pesymistyczne, bylam z coreczka u okulisty. Mamy w domu kolekcje lampek, wiec probowala odwrocic uwage pani doktor dajac jej zabawki, a w tym czasie prawie ukradla jej lampke. Dziecko niespelna dwa lata;)
        • yadaxad Re: Piszcie mi tu 07.07.13, 20:23
          Świetnie ci się córka rozwija. To nie to, że ma dopiero dwa lata, a już kradnie. Wykonała wielką robotę psychiczną, by uzyskać przedmiot, który zaobserwowała, że wam się należy.
          • dressja Re: Piszcie mi tu 07.07.13, 21:50
            yadaxad napisał(a):

            > Świetnie ci się córka rozwija. To nie to, że ma dopiero dwa lata, a już kradnie
            > . Wykonała wielką robotę psychiczną, by uzyskać przedmiot, który zaobserwowała,
            > że wam się należy.

            A kto powiedzial, ze nam sie ta lampka nalezy? To lampka okulistyczna, z ktora nie mamy nic wspolnego, a okulistka pracuje z dziecmi:)
            Tez jestem dumna, ale krasc nie ucze:)
            • yadaxad Re: Piszcie mi tu 07.07.13, 22:02
              A takie dziecko akurat wie, jaka to jest lampka, pewnie byś chciała , by wiedziała co jest okulistyka. Nawet nie wie co jest kraść. Natomiast dobrze powiązała obserwację i wykazała się umiejętnością manipulacji do zyskania czegoś co jest w zaobserwowanym jej świecie wartością. Nie nauczyłaś jej nie kraść, tylko ukarałaś za rozwój.
              • dressja Re: Piszcie mi tu 07.07.13, 22:04
                yadaxad napisał(a):

                > A takie dziecko akurat wie, jaka to jest lampka, pewnie byś chciała , by wiedzi
                > ała co jest okulistyka. Nawet nie wie co jest kraść. Natomiast dobrze powiązała
                > obserwację i wykazała się umiejętnością manipulacji do zyskania czegoś co jest
                > w zaobserwowanym jej świecie wartością. Nie nauczyłaś jej nie kraść, tylko uka
                > rałaś za rozwój.

                Nie ukaralam za rozwoj, zabralam lampke i powiedzialam, ze nalezy oddac lampke okulistce:)
        • mona.blue Re: Piszcie mi tu 08.07.13, 12:55
          dressja napisała:

          > mona.blue napisała:
          >
          > > Ja jestem 'padnięta' po ciężkim tygodniu w nowej pracy.
          >
          > Bywa Mona, ja teraz duzo nie pracuje, bo jestem na wychowawczym. Tez w zeszlym
          > tygodniu czulam sie, jakby cala energie ze mnie wypito, a niewiele sie napracow
          > alam.

          Tak się zastanawiam, czy jak sie wdroże w tę prace to będzie troche lżej, bo jak na razie to ta praca splala prawie wsztsti moje siły. Nie chciałabym poświęcac życia tylko pracy xzaniedbując inne obszery życia.
          • dressja Re: Piszcie mi tu 08.07.13, 13:36
            mona.blue napisała:

            > Tak się zastanawiam, czy jak sie wdroże w tę prace to będzie troche lżej, bo ja
            > k na razie to ta praca splala prawie wsztsti moje siły. Nie chciałabym poświęca
            > c życia tylko pracy xzaniedbując inne obszery życia.

            Praca jest dla Ciebie, nie Ty dla pracy, pracowac, zeby zyc, nie zyc, zeby pracowac. Nie zapominaj o sobie.
            • mona.blue Re: Piszcie mi tu 08.07.13, 21:41
              dressja napisała:

              > Praca jest dla Ciebie, nie Ty dla pracy, pracowac, zeby zyc, nie zyc, zeby prac
              > owac. Nie zapominaj o sobie.

              Dzięki, potrzebna mi jest zdrowa równowaga i pamiętanie o swoich potrzebach i uczuciach. Ale z drugiej strony dość szybko trzeba się wdrażać, to pochłania dużo energii, również zbytni stres przekłada się podobno na zmęczenie fizyczne. Trzeba zadbać o siebie, bo inaczej 'sie wykończę' :(
              • dressja Re: Piszcie mi tu 09.07.13, 12:19
                mona.blue napisała:

                > Dzięki, potrzebna mi jest zdrowa równowaga i pamiętanie o swoich potrzebach i u
                > czuciach. Ale z drugiej strony dość szybko trzeba się wdrażać, to pochłania duż
                > o energii, również zbytni stres przekłada się podobno na zmęczenie fizyczne. Tr
                > zeba zadbać o siebie, bo inaczej 'sie wykończę' :(

                Dasz rade, zadbaj o zdrowa diete i przyjemnosci, ktore naleza Ci sie jak kazdemu, moze ten filet raz na jakis czas;P
                • mona.blue Re: Piszcie mi tu 09.07.13, 12:39
                  dressja napisała:

                  > Dasz rade, zadbaj o zdrowa diete i przyjemnosci, ktore naleza Ci sie jak kazdem
                  > u, moze ten filet raz na jakis czas;P

                  Dzis już jest lepiej, ogólnie w pracy ok, tylko jak przychodzę do domu to potrzebuję duzo odpoczynku. Wczoraj córka mi zrobiła kolacje, chyba pierwszy raz w życiu :)
                  Na diete musze zwrócic uwagę, raczej zdrowo sie odżywiam, tylko trzeba zadbac, żeby w odpowiedniej ilości, a juz marzeniem byłoby schudnać.
                  Co do przyjemności to faktycznie przez ostatanie 2 tygodnie pozbawiłam sie ich, raczej nie maiałam na nie czasu, chociaz marzy mi sie basen i kino :)
                  Ogólnie dzieki za wsparcie.
                  • dressja Re: Piszcie mi tu 09.07.13, 13:02
                    To bardzo dobrze, ze lepiej, a jeszcze najlepiej byloby, zeby praca stala sie jedna z przyjemnosci, to znacznie redukuje zmeczenie.
                    Ja juz o przyjemnosciach zapomnialam, ale mam nadzieje, ze jak sobie przypomne...;)
                    • mona.blue Re: Piszcie mi tu 09.07.13, 17:00
                      dressja napisała:

                      > To bardzo dobrze, ze lepiej, a jeszcze najlepiej byloby, zeby praca stala sie j
                      > edna z przyjemnosci, to znacznie redukuje zmeczenie.

                      Jak na razie jest przyjemnością (merytorycznie), tylko troche stres mnie zżera, dzis juz mniejszy, choc powody miałam obiektywnie wieksze.

                      > Ja juz o przyjemnosciach zapomnialam, ale mam nadzieje, ze jak sobie przypomne.
                      > ..;)

                      ;))) Ja też zapomniałam i nie wiem, kiedy znajde czas i siły, żeby sobie przypomnieć.
                      Jutro możemy iść z 'naszym' Project Managerem, który przyjechał z Anglii, do pubu, ale nie wiem czy sie wybrać - w sumie go nie znam, jestem nowa i w ogóle prawie jeszcze nie znam ludzi z zespołu. Troche się obawiam, czy będzie o czym gadac i jak tam mój angielski, czy dam radę i w ogóle może lepiej nie wchodzić w pozasłuzbowe relacje. Co myslisz?
                      • dressja Re: Piszcie mi tu 09.07.13, 17:20
                        mona.blue napisała:

                        > Jak na razie jest przyjemnością (merytorycznie), tylko troche stres mnie zżera,
                        > dzis juz mniejszy, choc powody miałam obiektywnie wieksze.

                        Stres na poczatku to normalne, wazne jest, zeby robic to co sie lubi, zeby praca nie byla udreka.


                        > ;))) Ja też zapomniałam i nie wiem, kiedy znajde czas i siły, żeby sobie przypo
                        > mnieć.
                        > Jutro możemy iść z 'naszym' Project Managerem, który przyjechał z Anglii, do pu
                        > bu, ale nie wiem czy sie wybrać - w sumie go nie znam, jestem nowa i w ogóle pr
                        > awie jeszcze nie znam ludzi z zespołu. Troche się obawiam, czy będzie o czym g
                        > adac i jak tam mój angielski, czy dam radę i w ogóle może lepiej nie wchodzić w
                        > pozasłuzbowe relacje. Co myslisz?

                        Pewnie, ze isc do pubu, zawsze jest to rodzaj integracji, rozrywki. Wazne tylko, zeby o pracy nie rozmawiac przy piwie, bo jak to mowia, pracy nie nalezy brac do domu:)
                        • mona.blue Re: Piszcie mi tu 09.07.13, 18:32
                          dressja napisała:

                          > Stres na poczatku to normalne, wazne jest, zeby robic to co sie lubi, zeby prac
                          > a nie byla udreka.
                          >
                          Jak na razie to wygląda obiecująco, rozwijam się, uczę się wykorzystywać w praktyce wiedzę, którą zdobyłam na studiach podyplomowych (które skończyłam rok temu, więc jeszcze na świeżo mam tę wiedzę w głowie ;)).
                          Resztę może napiszę na @.
                          >

                          > Pewnie, ze isc do pubu, zawsze jest to rodzaj integracji, rozrywki. Wazne tylko
                          > , zeby o pracy nie rozmawiac przy piwie, bo jak to mowia, pracy nie nalezy brac
                          > do domu:)

                          Dzięki, chyba masz rację. Zapytam jeszcze o coś w @, bo mam i inną wątpliwość.
                        • mona.blue Re: Piszcie mi tu 09.07.13, 19:36
                          dressja napisała:

                          >
                          > Pewnie, ze isc do pubu, zawsze jest to rodzaj integracji, rozrywki. Wazne tylko
                          > , zeby o pracy nie rozmawiac przy piwie, bo jak to mowia, pracy nie nalezy brac
                          > do domu:)

                          To o czym rozmawiać z mało znanymi ludźmi? Na szczęście ten PM wygląda na 'gadułę' ;)
                          • dressja Re: Piszcie mi tu 09.07.13, 20:30
                            mona.blue napisała:

                            > dressja napisała:
                            >
                            > >
                            > > Pewnie, ze isc do pubu, zawsze jest to rodzaj integracji, rozrywki. Wazne
                            > tylko
                            > > , zeby o pracy nie rozmawiac przy piwie, bo jak to mowia, pracy nie nalez
                            > y brac
                            > > do domu:)
                            >
                            > To o czym rozmawiać z mało znanymi ludźmi? Na szczęście ten PM wygląda na 'gadułę' ;)

                            Napisalam Ci na privie;)
                            • mona.blue Re: Piszcie mi tu 09.07.13, 21:22
                              dressja napisała:

                              > > To o czym rozmawiać z mało znanymi ludźmi? Na szczęście ten PM wygląda na
                              > 'gadułę' ;)
                              >
                              > Napisalam Ci na privie;)

                              Dzięki ;)
                              • popierduszka Re: Piszcie mi tu 10.07.13, 02:43
                                monia, jak zyjesz?
                                • mona.blue Re: Piszcie mi tu 10.07.13, 10:14
                                  popierduszka napisał(a):

                                  > monia, jak zyjesz?

                                  nie podoba mi sie twój nick, nie wzbudza zaufania
                        • mona.blue Re: Piszcie mi tu 10.07.13, 23:23
                          dressja napisała:

                          > Pewnie, ze isc do pubu, zawsze jest to rodzaj integracji, rozrywki. Wazne tylko
                          > , zeby o pracy nie rozmawiac przy piwie, bo jak to mowia, pracy nie nalezy brac
                          > do domu:)

                          Właśnie wróciłam, było fajnie, dobrze mi Dressja poradziłaś, dzięki. Okazało się, że nawet z mało znanymi osobami można fajnie pogadać (co do tej pory było raczej trudne dla mnie), jeżeli są otwarte, przyjaźnie nastawione i rozmowne.
                          Dodatkowy bonus to to, że 'odświeżyłam' trochę mój angielski.;)
                          • dressja Re: Piszcie mi tu 11.07.13, 19:32
                            mona.blue napisała:

                            > Właśnie wróciłam, było fajnie, dobrze mi Dressja poradziłaś, dzięki. Okazało si
                            > ę, że nawet z mało znanymi osobami można fajnie pogadać (co do tej pory było ra
                            > czej trudne dla mnie), jeżeli są otwarte, przyjaźnie nastawione i rozmowne.
                            > Dodatkowy bonus to to, że 'odświeżyłam' trochę mój angielski.;)

                            No i git, teraz juz wiesz, ze nie nalezy stresowac sie na zapas:)

                            A mi mala zaczyna rozrabiac, nie slucha, probuje wymuszac, jak cokolwiek staje na najmniejszej przeszkodzie, to jest marudzenie i placz. Jak dostanie to co chce, to z powrotem sie smieje. Wychowuje bezstresowo, ma milosci i zainteresowania pod dostatkiem, jedzenie jest przyjemnoscia a nie przykrym obowiazkiem. Zabawek w pokoju wlacznie z maskotkami, ktorych ma caly zwierzyniec ma ok. 50, wezmie zabawke na kilka sekund i rzuci w kat, bo jest znudzona. Zmeczona jestem i zaczynaja mi czasem nerwy puszczac. Nigdy nie uderzylam, staram sie nie krzyczec, ale juz zdarza mi sie wrzasnac, bo inaczej na glowe mi wchodzi:(
                            • mona.blue Re: Piszcie mi tu 11.07.13, 22:59
                              dressja napisała:

                              > A mi mala zaczyna rozrabiac, nie slucha, probuje wymuszac, jak cokolwiek staje
                              > na najmniejszej przeszkodzie, to jest marudzenie i placz.

                              A ile ma lat?

                              Jak dostanie to co chce, to z powrotem sie smieje.

                              To pewnie taki wiek, chociaż trzeba uważać, bo rozpieszczanie (w każdym wieku zresztą) może źle odbić się na jej charakterze.

                              Wychowuje bezstresowo, ma milosci i zainteresowania pod dostatkiem, jedzenie jest przyjemnoscia a nie przykrym obowiazkiem.

                              Pewnie źle to określasz, jako bezstresowe wychowanie. To podobno przeżytek, muszą być pewne reguły i zasady, które dziecko powinno przestrzegać, granice dzięki którym czuje sie bezpiecznie uczy sie przystosowywać do innych, do wymagań życia.
                              To, że ma miłości i zainteresowania pod dostatkiem to na wspaniale, tylko jej pozazdrościć, nie wszystkie dzieci maja takich rodziców. To bardzo procentuje w dorosłym zyciu, daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, zaufanie do świata, poczucie własnej wartości.

                              Zabawek w pokoju wlacznie z maskotkami, ktorych ma caly zwierzyniec ma ok. 50, wezm
                              > ie zabawke na kilka sekund i rzuci w kat, bo jest znudzona. Zmeczona jestem i z
                              > aczynaja mi czasem nerwy puszczac.

                              Z jakiego powodu?

                              Nigdy nie uderzylam, staram sie nie krzyczec , ale juz zdarza mi sie wrzasnac, bo inaczej na glowe mi wchodzi:(

                              Może nie dajesz jej jasnych reguł, co wolno, a czego nie? Nie wyznaczasz 'swoich granic' w relacji z nią?
                              • dressja Re: Piszcie mi tu 12.07.13, 11:59
                                mona.blue napisała:

                                > A ile ma lat?

                                Ma dwa lata, to taki wiek, ze dziecko staje sie czasem marudne, a ja jako matka bylam wczoraj zmeczona, w zwiazku z czym rowniez marudna, co do dziecka;)

                                > To pewnie taki wiek, chociaż trzeba uważać, bo rozpieszczanie (w każdym wieku z
                                > resztą) może źle odbić się na jej charakterze.

                                Wydaje mi sie, ze rozpieszczam w granicach zdrowego rozsadku, kiedy trzeba to tez potrafie zabrac zabawke.


                                > Pewnie źle to określasz, jako bezstresowe wychowanie. To podobno przeżytek, mus
                                > zą być pewne reguły i zasady, które dziecko powinno przestrzegać, granice dzięk
                                > i którym czuje sie bezpiecznie uczy sie przystosowywać do innych, do wymagań życia.

                                Sa reguly, ktore dziecko musi przestrzegac i nie mam problemow, idziemy do lekarza, w gosci, czy do sklepu, dwuletnie dziecko zachowuje sie jak powazna dama. W domu czasem porozrabia, ale ktore dziecko nie. Bezstresowe wychowanie- mialam na mysli szanowanie podmiotowosci dziecka jako jednostki i nie generowanie niepotrzebnego stresu.


                                > To, że ma miłości i zainteresowania pod dostatkiem to na wspaniale, tylko jej p
                                > ozazdrościć, nie wszystkie dzieci maja takich rodziców. To bardzo procentuje w
                                > dorosłym zyciu, daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, zaufanie do świata, poczu
                                > cie własnej wartości.

                                Mam nadzieje, ze tak wlasnie zaprocentuje. Czasem moze jestem przesadnie nadopiekuncza, ale tez ma to swoje zrodlo. Jest w otoczeniu pewna oblakana, ktora kiedys powiedziala, ze "ma nadzieje, ze szybko pojdzie z tym dzieckiem i nie dozyje roku". Ja wiem, ze jest oblakana, jednak pomimo wszystko te slowa spowodowaly we mnie permanentny lek i stres. Niestety otoczenie dzieli sie... jakby Ci tu przyblizyc- na ludzi takich jak forumowy Kropidlo, ktorym to oblakanej zal, i na ludzi w stylu Lifisaparadoxe, ktorzy to maja rozrywke smiejac sie z oblakanej. Ja osobiscie moze odetchne z ulga, gdy oblakana zamkna tam, gdzie od dawna jest jej miejsce. Rozgadalam sie moze za bardzo.

                                > Z jakiego powodu?

                                Nerwy mi czasem puszczaja, jak kazdemu czlowiekowi. Krzykne, gdy chce wyciagnac wtyczke z kontaktu, zeby przerwac mi rozmowe na Skype, czy gdy chwile chce posiedziec przed komputerem. Ale coz matka czasem krzyknie, a skarb usmiechnie sie i przychodzi dac buzi:)


                                > Może nie dajesz jej jasnych reguł, co wolno, a czego nie? Nie wyznaczasz 'swoic
                                > h granic' w relacji z nią?

                                Nad tym musze troche popracowac. Przyszedl kiedys znajomy do komputera, byl zajety ok. godziny, coreczka siedziala z nim grzecznie w pokoju, nie rozrzucala zabawek, nie probowowala wylaczac komputera, no idealnie, ja w tym czasie posprzatalam, zrobilam jedzenie, spokojnie wypilam kawe, zapalilam papierosa. Z ojcem tez wiecej posluszenstwa, matka jest od rozpieszczania:)
                                Tak naprawde to nie mam zadnych problemow z dzieckiem, nie bede wiec na sile ich szukac, wczoraj bylam zmeczona, ale kto czasem nie jest.
                                • mona.blue Re: Piszcie mi tu 12.07.13, 12:51
                                  Ja jedną ze swoich bliźniaczek trochę za bardzo 'rozpuściłam', byłam nadopiekuńcza ze względu na jej trudniejsdzą sytuacje zdrowotną. Teraz staram sie to 'nadrobic', to znaczy wymagać odpowiedniego zachowania, odpowiedzialności, wiekszej niezależności.c Nie jest łatwo, czasem sie kłócicmy, ale wiem, że to dla dobra nas obu.
                                  Druga daje sobie dobrze radę, tylko widzę, że nie wymagałam od nie odpowiedniego szacunku dla mnie - jest z tym problem, nie wiem jak teraz z tego wybrnać. Masz jakis pomysł?
                                  • dressja Re: Piszcie mi tu 12.07.13, 13:15
                                    mona.blue napisała:

                                    > Ja jedną ze swoich bliźniaczek trochę za bardzo 'rozpuściłam', byłam nadopiekuń
                                    > cza ze względu na jej trudniejsdzą sytuacje zdrowotną. Teraz staram sie to 'nad
                                    > robic', to znaczy wymagać odpowiedniego zachowania, odpowiedzialności, wiekszej
                                    > niezależności.c Nie jest łatwo, czasem sie kłócicmy, ale wiem, że to dla dobra
                                    > nas obu.

                                    Dzieci swietnie sobie zdaja sprawe ze slabosci rodzicow. Corka pewnie wie, ze moze sobie na wiecej pozwolic i byc moze wykorzystuje to, ze inni mysla, ze ma trudniejsza sytuacje zdrowotna. Moge sie mylic, ale znam przypadek, dzis juz jest to dorosla kobieta, ktora sama ma dzieci. Swietnie wykorzystywala fakt, ze ludzie mysleli o zlym stanie zdrowia, robila w jajo wszystkich dookola i robi to do dzis.

                                    > Druga daje sobie dobrze radę, tylko widzę, że nie wymagałam od nie odpowiednieg
                                    > o szacunku dla mnie - jest z tym problem, nie wiem jak teraz z tego wybrnać. Ma
                                    > sz jakis pomysł?

                                    Jak sie objawia ten brak szacunku? Obraza Cie, wymusza?
                                    Co do pomyslow, mysle, ze bardziej pomocna bylaby Witch, ale rzadko bywa na forum.
                                    • mona.blue Re: Piszcie mi tu 12.07.13, 16:31
                                      dressja napisała:


                                      > Jak sie objawia ten brak szacunku? Obraza Cie, wymusza?
                                      > Co do pomyslow, mysle, ze bardziej pomocna bylaby Witch, ale rzadko bywa na for
                                      > um.

                                      Jest bardzo krytyczna w stosunku do mnie, łatwo też dochodzi do spieć między nami.
                                      • dressja Re: Piszcie mi tu 13.07.13, 13:48
                                        mona.blue napisała:

                                        > dressja napisała:
                                        >
                                        >
                                        > > Jak sie objawia ten brak szacunku? Obraza Cie, wymusza?
                                        > > Co do pomyslow, mysle, ze bardziej pomocna bylaby Witch, ale rzadko bywa
                                        > na for
                                        > > um.
                                        >
                                        > Jest bardzo krytyczna w stosunku do mnie, łatwo też dochodzi do spieć między na
                                        > mi.

                                        A nie jest moze tak, ze jest to pewna forma zazdrosci? Pisalas, ze masz blizniaczki, jedna samodzielna, wspaniale uczaca sie, a druga z problemami wychowawczymi, ktorej nie chcialo sie uczyc. Bywa, z blizniaczkami czasem jak z lustrem, wygladaja niemal identycznie, dusze jednak maja po dwoch stronach lustra. Pewnie poswiecalas i poswiecasz wiecej czasu i uwagi corce trudniejszej, a ta samodzielna musi sobie radzic. Moze ja tez trzeba od czasu do czasu poglaskac, potraktowac jak dziecko, a nie na glebokie wody w mlodym wieku, bo moze sie w pewnym momencie pogubic. Znam te samodzielnosc z autopsji i tez nadszedl pewien czas, ze sie zalamalam.
                                        • mona.blue Re: Piszcie mi tu 13.07.13, 22:22
                                          Chyba masz rację, tak było że więcej czasu poświęcałam 'trudniejszej' i siłą rzeczy mniej czasu miałam dla drugiej i też oczekiwałam od niej większej samodzielności, pomocy i dojrzałości. Może faktycznie zabrakło jej trochę takiego 'niańczenia', większej uwagi i bliskości. Co prawda może dzięki temu jest teraz bardzo samodzielna, odpowiedzialna, można na niej polegać i dobrze sobie daje radę w życiu, ale powinnam też pamiętać, że ona tez potrzebuje dużo uwagi. Mamy w sumie dobry układ, rozmawiamy na wiele tematów, lubimy się, tylko czasem 'iskrzy'.
                                          • mona.blue Re: Piszcie mi tu 13.07.13, 22:24
                                            Jest to chyba przede wszystkim kwestia wymagań, nikt specjalnie nie lubi, jak się czegoś od niego wymaga, ale prace domowe muszą być podzielone w miarę równomiernie i dyskusje na ten temat są trudne.
                                            • dressja Re: Piszcie mi tu 14.07.13, 11:40
                                              mona.blue napisała:

                                              > Jest to chyba przede wszystkim kwestia wymagań, nikt specjalnie nie lubi, jak s
                                              > ię czegoś od niego wymaga, ale prace domowe muszą być podzielone w miarę równom
                                              > iernie i dyskusje na ten temat są trudne.

                                              Jezeli dziewczyny sa dwie, to kazda z nich musi znac zakres swoich obowiazkow, inaczej beda wzajemnie sie zwalczac, zamiast sobie pomagac. Jedna jest samodzielna, ale uwazaj, zeby sie potknela, bo wiem po sobie jak mi bylo ciezko, do tego poszlam swego czasu w wodke i wszystko, co samodzielnie osiagnelam w tej wodce sie utopilo. Nie ruszam juz vody od lat i na szczescie dawno o niej zapomnialam. W rodzinie mamy jedna dziewczyne, ktora miala trudny charakter, nie za bardzo chcialo sie jej uczyc, a radzi sobie w zyciu bardzo dobrze, tak sobie ludzi potrafila urobic, ze moze lezec i pachniec, a pieniadze same przychodza;)
                                              • mona.blue Re: Piszcie mi tu 15.07.13, 13:13
                                                dressja napisała:

                                                > do tego poszlam swego czasu w wodke i wszystko, co samodzielnie osiagnelam w tej wodc
                                                > e sie utopilo.

                                                co to znaczy, że 'poszłaś w wódkę'? i że utopiłaś w niej swoje osiągnięcia ?

                                                Nie ruszam juz vody od lat i na szczescie dawno o niej zapomnialam.

                                                To dobrze ;)

                                                W rodzinie mamy jedna dziewczyne, ktora miala trudny charakter, nie za bard
                                                > zo chcialo sie jej uczyc, a radzi sobie w zyciu bardzo dobrze, tak sobie ludzi
                                                > potrafila urobic, ze moze lezec i pachniec, a pieniadze same przychodza;)

                                                Jak to?
                                                • mona.blue Re: Piszcie mi tu 15.07.13, 15:58
                                                  mona.blue napisała:

                                                  Sorry, że tak sie dopytuje, ale gdybys chciała to mozesz odpisac na @ ;)
                                                • dressja Re: Piszcie mi tu 15.07.13, 16:44
                                                  mona.blue napisała:

                                                  > dressja napisała:

                                                  > co to znaczy, że 'poszłaś w wódkę'? i że utopiłaś w niej swoje osiągnięcia ?

                                                  Az tak zle to nie bylo, rzucono mnie w miejsce, ktore bylo dla mnie nie do zaakceptowania, nie moglam tego zniesc i siegnelam po butelke. Tak sobie pilam w ukryciu kilka miesiecy. Kiedys, chyba Jan skomentowal, "ze niektorzy maja wszystko i strzelaja sobie w leb". Nikt nie siedzi jednak w cudzej skorze i nie wie tak naprawde co ktos inny czuje i w jakich okolicznosciach. Woode juz na szczescie dawno zapomnialam:)


                                                  > Nie ruszam juz vody od lat i na szczescie dawno o niej zapomnialam.
                                                  >
                                                  > To dobrze ;)
                                                  >
                                                  > W rodzinie mamy jedna dziewczyne, ktora miala trudny charakter, nie za bard
                                                  > > zo chcialo sie jej uczyc, a radzi sobie w zyciu bardzo dobrze, tak sobie
                                                  > ludzi
                                                  > > potrafila urobic, ze moze lezec i pachniec, a pieniadze same przychodza;)
                                                  >
                                                  > Jak to?

                                                  Nie wiem, jak to robi, moze ma swego rodzaju urok osobisty. Nie interesuje sie tez specjalnie, bo nie jest to osoba w moim typie.
                                        • mona.blue Re: Piszcie mi tu 15.07.13, 13:11
                                          dressja napisała:

                                          > Znam te samodzielnosc z autopsji i tez nadszedl pewien czas, z
                                          > e sie zalamalam.

                                          Jak to sie załamałaś?
                      • malwi.4 Re: Piszcie mi tu 11.07.13, 21:57
                        czy dam radę i w ogóle może lepiej nie wchodzić w pozasłuzbowe relacje. Co myslisz?

                        można wchodzić, ale tak naturalnie, nie na siłę
                        • mona.blue Re: Piszcie mi tu 11.07.13, 23:01
                          malwi.4 napisała:

                          > czy dam radę i w ogóle może lepiej nie wchodzić w pozasłuzbowe relacje. Co m
                          > yslisz?

                          >
                          > można wchodzić, ale tak naturalnie, nie na siłę

                          dzięki, masz rację, chyba trzeba mieć 'wyczucie'
    • mona.blue Re: Piszcie mi tu 13.07.13, 11:39
      Dzisiaj się czuję 'cała szczęśliwa', że jest weekend. Praca pracą, nie jest zła, chociaż wymaga wiele trudu i przełamywania swoich ograniczeń, ale dobrze odpocząć od niej ;)
      • dressja Re: Piszcie mi tu 13.07.13, 13:49
        mona.blue napisała:

        > Dzisiaj się czuję 'cała szczęśliwa', że jest weekend. Praca pracą, nie jest zła
        > , chociaż wymaga wiele trudu i przełamywania swoich ograniczeń, ale dobrze odpo
        > cząć od niej ;)

        To baw sie dobrze i milego, wesolego weekendu Ci zycze i Twoim pociechom:)
        • mona.blue Re: Piszcie mi tu 13.07.13, 22:16
          dressja napisała:


          > To baw sie dobrze i milego, wesolego weekendu Ci zycze i Twoim pociechom:)

          Dziękuję ;)
        • mona.blue Re: Piszcie mi tu 15.07.13, 12:08
          dressja napisała:

          > To baw sie dobrze i milego, wesolego weekendu Ci zycze i Twoim pociechom:)

          Weekend był ok, nawet wzięłam udział w warsztatach. Niestety nie 'wyrobiłam się' na basen.
          Ale dziś trzbea znów do pracy :(
          • dressja Re: Piszcie mi tu 15.07.13, 12:27
            mona.blue napisała:

            > dressja napisała:
            >
            > > To baw sie dobrze i milego, wesolego weekendu Ci zycze i Twoim pociechom:
            > )
            >
            > Weekend był ok, nawet wzięłam udział w warsztatach. Niestety nie 'wyrobiłam się
            > ' na basen.
            > Ale dziś trzbea znów do pracy :(


            www.youtube.com/watch?v=-Kobdb37Cwc
            ;)
            • mona.blue Re: Piszcie mi tu 15.07.13, 18:46
              dressja napisała:
              www.youtube.com/watch?v=-Kobdb37Cwc
              > ;)

              dokładnie ;)
    • malwi.4 zakochałam się...... 14.07.13, 01:01
      .....pewnie mi przejdzie....

      ale dziś w nocy kocham to

      :) :) :)


      • dressja Re: zakochałam się...... 14.07.13, 11:43
        malwi.4 napisała:

        > .....pewnie mi przejdzie....
        >
        > ale dziś w nocy kocham to
        >
        > :) :) :)

        Oby szczesliwie i z wzajemnoscia:)
        Ja jakos sama siebie nie moge zrozumiec, mam 40 skonczona a chyba nigdy nie bylam zakochana. Pamietam wczesniej rowiesniczki zakochane, romantyczne spotkania przy kolacji, swiecach i winie, mnie to nigdy nie interesowalo. Dzis zyje w zwiazku, mam dziecko, ktore uwielbiam, ale moj zimny temperament nie zmienil sie i pewnie nie zmieni sie nigdy. Tak, ze moze Ci troche zazdroszcze;)
        >
        >
        • malwi.4 Re: zakochałam się...... 14.07.13, 12:43
          ja tu piszę o miłości do tej nuty :)
          nie do żywego obiektu

          nie ma co komu zazdrościć...
          • dressja Re: zakochałam się...... 14.07.13, 13:13
            malwi.4 napisała:

            > ja tu piszę o miłości do tej nuty :)
            > nie do żywego obiektu
            >
            > nie ma co komu zazdrościć...

            To bylo z przymrozeniem oka, ja nie z tych zazdrosnych.
            • malwi.4 Re: zakochałam się...... 14.07.13, 13:25
              > To bylo z przymrozeniem oka, ja nie z tych zazdrosnych.

              tak też to odebrałam

              napisałam tak ogólnie... że nie ma co komu zazdrościć - każdy z nas ma coś, co nie chciałby mieć lub nie ma a mieć chciałby

              ja też nigdy nie "czułam" tych "kolacji przy świecach", poniekąd ciebie rozumiem
        • mona.blue Re: zakochałam się...... 15.07.13, 12:46
          dressja napisała:

          > Ja jakos sama siebie nie moge zrozumiec, mam 40 skonczona a chyba nigdy nie byl
          > am zakochana.

          Naprawdę? W tym wieku to już na ogół ma się za sobą troche doświadczeń zakochania ;)

          Dzis zyje w zwiazku, mam dziecko, ktore uwielbiam, ale moj zimny temperament nie zmienil sie i pewnie nie zmieni sie nigdy. Tak, ze moze Ci troche zazdroszcze;)

          Trochę dziwne, trudno życ bez miłości.
          > >
          > >
          • dressja Re: zakochałam się...... 15.07.13, 13:04
            mona.blue napisała:

            > Naprawdę? W tym wieku to już na ogół ma się za sobą troche doświadczeń zakochania ;)

            Powaznie, ja sama siebie tez nie rozumiem.


            > Trochę dziwne, trudno życ bez miłości.

            Ja jestem przyzwyczajona, kiedys pomylilam pewne zauroczenie z miloscia, bylo to bardzo krotkie doswiadczenie i ten facet powiedzial mi, ze ja nie wiem co to milosc i mial racje.
            • mona.blue Re: zakochałam się...... 15.07.13, 15:59
              dressja napisała:

              > Ja jestem przyzwyczajona, kiedys pomylilam pewne zauroczenie z miloscia, bylo to bardzo > krotkie doswiadczenie i ten facet powiedzial mi, ze ja nie wiem co to
              > milosc i mial racje.

              a jak rozróżniasz zauroczenie od miłości?
              • dressja Re: zakochałam się...... 15.07.13, 16:38
                mona.blue napisała:

                > dressja napisała:
                >
                > > Ja jestem przyzwyczajona, kiedys pomylilam pewne zauroczenie z miloscia,
                > bylo to bardzo > krotkie doswiadczenie i ten facet powiedzial mi, ze ja nie
                > wiem co to
                > > milosc i mial racje.
                >
                > a jak rozróżniasz zauroczenie od miłości?

                Cos, co szybko sie zaczyna i szybko sie konczy nie moze byc miloscia. A tak miedzy Bogiem a prawda, to mi jakos milosc damsko-meska nie bardzo jest potrzebna (nie to zebym byla lesbijka). Ile bylo komentarzy, ze mi chlop byl jako buchaj potrzebny do zrobienia dzieciaka, ale co ja zrobie ze dopadla mnie permanentna ozieblosc uczuciowa.
                • yadaxad Re: zakochałam się...... 15.07.13, 17:11
                  Mona, nie daj się manipulować. Oczarowanie jest ważne, bo nie da się żyć z człowiekiem, któremu nie wybaczasz swoich przyzwyczajeń, za to że jest. Natomiast miłość jest siłą kontaktu. Nie ukrywać się, by znajomość utrzymać. Nie mówię, wysypać wszystko na raz, bo ludzie mają prostolinijny sposób widzenia, trzeba im dawkować siebie, aby to mogli przetrawić.Ale ktoś, który cię napada, że czegoś mu niepowiedziałaś, miał od początku uzurpatorskie umysły, i chce cię zdominować. Ma mieć ochotę poznawać.
                  • mona.blue Re: zakochałam się...... 15.07.13, 18:58
                    yadaxad napisał(a):

                    > Mona, nie daj się manipulować. Oczarowanie jest ważne, bo nie da się żyć z czło
                    > wiekiem, któremu nie wybaczasz swoich przyzwyczajeń, za to że jest.


                    Wiem, że oczarowanie jest ważne ;) Nie wiem tylko, czy dalej chciałeś powiedzieć, że mamy wybaczać innym ich przyzwyczajenia czy swoje (na zasadzie projekcji)?

                    > Natomiast miłość jest siłą kontaktu.

                    Co przez to rozumiesz?

                    > Nie ukrywać się, by znajomość utrzymać. Nie mówię, wy
                    > sypać wszystko na raz, bo ludzie mają prostolinijny sposób widzenia, trzeba im
                    > dawkować siebie, aby to mogli przetrawić.

                    Muszę to wziąć pod uwagę ;)

                    Ale ktoś, który cię napada, że czegoś mu nie powiedziałaś, miał od początku uzurpatorskie umysły, i chce cię zdominować.

                    Tych, co by mnie chcieli zdominować nauczyłam sie chyba dość dobrze unikać ;)
                  • malwi.4 Re: zakochałam się...... 15.07.13, 21:32
                    yadaxad napisał(a):
                    > Oczarowanie jest ważne, bo nie da się żyć z czło
                    > wiekiem, któremu nie wybaczasz swoich przyzwyczajeń, za to że jest. Natomiast m
                    > iłość jest siłą kontaktu.

                    a może być miłość bez oczarowania??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka