Dodaj do ulubionych

Radio Internet

03.08.13, 13:57
Czerwone maki

Czy widzisz te gruzy na szczycie?
Tam wróg twój się kryje jak szczur.
Musicie, musicie, musicie
Za kark wziąć i strącić go z chmur.
I poszli szaleni zażarci,
I poszli zabijać i mścić,
I poszli jak zawsze uparci,
Jak zawsze za honor się bić.

Czerwone maki na Monte Cassino
Zamiast rosy piły polską krew.
Po tych makach szedł żołnierz i ginął,
Lecz od śmierci silniejszy był gniew.
Przejdą lata i wieki przeminą.
Pozostaną ślady dawnych dni
I wszystkie maki na Monte Cassino
Czerwieńsze będą, bo z polskiej wzrosną krwi.

Runęli przez ogień ,straceńcy,
niejeden z nich dostał i padł,
jak ci z Samosierry szaleńcy,
Jak ci spod Racławic sprzed lat.
Runęli impetem szalonym,
I doszli . I udał się szturm.
I sztandar swój biało czerwony
Zatknęli na gruzach wśród chmur,

Czerwone maki na Monte Cassino
Zamiast rosy piły polską krew.
Po tych makach szedł żołnierz i ginął,
Lecz od śmierci silniejszy był gniew.
Przejdą lata i wieki przeminą.
Pozostaną ślady dawnych dni
I wszystkie maki na Monte Cassino
Czerwieńsze będą, bo z polskiej wzrosną krwi.

Czy widzisz ten rząd białych krzyży?
Tam Polak z honorem brał ślub.
Idź naprzód, im dalej ,im wyżej,
Tym więcej ich znajdziesz u stóp.
Ta ziemia do Polski należy,
Choć Polska daleko jest stąd,
Bo wolność krzyżami się mierzy,
Historia ten jeden ma błąd.

Czerwone maki na Monte Cassino
Zamiast rosy piły polską krew.
Po tych makach szedł żołnierz i ginął,
Lecz od śmierci silniejszy był gniew.
Przejdą lata i wieki przeminą.
Pozostaną ślady dawnych dni
I wszystkie maki na Monte Cassino
Czerwieńsze będą, bo z polskiej wzrosną krwi


Hlusniem bo usniem!
Obserwuj wątek
    • babcija Re: Radio Internet 03.08.13, 13:59
      Rozkwitały pąki białych róż,
      Wróć, Jasieńku, z tej wojenki już,
      /Wróć, ucałuj, jak za dawnych lat,
      Dam ci za to róży najpiękniejszy kwiat./x2

      Kładłam ci ja idącemu w bój,
      Białą różę na karabin twój,
      /Nimeś odszedł, mój Jasieńku, stąd,
      Nimeś próg przestąpił, kwiat na ziemi zwiądł./x2

      Ponad stepem nieprzejrzana mgła,
      Wiatr w burzanach cichuteńko łka.
      /Przyszła zima, opadł róży kwiat,
      Poszedł w świat Jasieńko, zginął za nim ślad./x2

      Już przekwitły pąki białych róż
      Przeszło lato jesień zima już
      /Cóż ci teraz dam, Jasieńku, hej,
      Gdy z wojenki wrócisz do dziewczyny swej./X2

      Hej dziewczyno ułan w boju padł
      Choć mu dałaś białej róży kwiat
      /Czy nieszczery był twej dłoni dar
      Czy też może wygasł twego serca żar.x2
    • babcija Para z zielonej herbaty 03.08.13, 14:14
      A, herbata stygnie, zapada zmrok, a pod piórem
      Słowa, które pieszczą twą skórę jak tiule
      Czule tulę ciebie do siebie w każdym wersie
      Zakładam słowa na twój palec jak pierścień
      Będziesz żałował w goryczy herbaty
      Coś krzyczy, cóż gorycz, smak nad smaki
      Tęsknota za czymś, wypełniłaś tą przestrzeń
      Wiedz, że me życie wreszcie jest kompletne
      Szczęście ma twoje oczy, pragnę w nie patrzeć
      Robisz wrażenie takie, że nie można go zatrzeć
      Gdy zaśniesz, zabazgrzę tuszem mych myśli papier
      Przerywam, by zwilżyć usta w ciepłej herbacie

      [Refren]
      Nie ma nas poza nami, w nas tli się jeszcze
      Ogień, który skrył się przed deszczem
      W szeleście kropli pochopnych wyborów
      Tracimy resztkę koloru
      x2

      [Duże Pe
      Herbata jest ciepła, para powoli znika
      Prażę Pragę, wczoraj tonie w dzisiaj
      Cisza i tylko skwierczą rozpalone dachy
      Ciągle kocham to jak na mnie patrzysz, gdyż
      Jesteś tak piękna, że zawstydzasz gwiazdy
      Więc noc jest chmurna, w bladym świetle latarni
      Mrok jak satyna opina twoje ciało
      Mój wzrok jak kot wygina się w pałąk
      Pająk czasu cicho spaceruje po wskazówkach
      Dziwnie kurczą się ulice, kiedy całujesz moje usta
      Dawno minęła ósma, jest już późno, piszę
      I tylko ta pustka, aż chce się krzyczeć, aż chce się krzyczeć

      [Refren]
      Nie ma nas poza nami, w nas tli się jeszcze
      Ogień, który skrył się przed deszczem
      W szeleście kropli pochopnych wyborów
      Tracimy resztkę koloru
      x2

      [Duże Pe]
      Herbata jest lodowata, niedługo świta
      Przez pryzmat okien, wodzę wzrokiem po chodnikach
      Czytam historie życia skryte w pamiętnikach pasów
      Przemykam w poprzek lasu, czasu, losie tasuj
      W jakim kraju, wstanę nazajutrz
      W przeciągu piekieł, na skraju raju, piję pomału
      Wiem, odpowiedź czai się w czaju
      Każdy wers esencją liter we wrzątku żalu
      Krzyczę, pomaluj mój świat na nowo
      Mówię, lecz nie ma ciebie obok, jest tylko słowo
      Pewnie czujesz to samo, czegoś tak nam brak
      Znikamy jak para z herbaty rozwiana przez wiatr

      Czemu każde szczęście musi się gdzieś kończyć
      Czemu każde szczęście musi mieć swój kres
      Czemu każde szczęście musi się gdzieś kończyć
      Dlaczego tak jest, dlaczego tak jest ?

      [Refren]
      Nie ma nas poza nami, w nas tli się jeszcze
      Ogień, który skrył się przed deszczem
      W szeleście kropli pochopnych wyborów
      Tracimy resztkę koloru
      x2
    • hansii Z Foro Romantica kazali Ci odlatywac na mietle ? 03.08.13, 17:24
      wrozka-elleni.bloog.pl/id,4000869,title,Miotla-Czarownicy,index.html?smoybbtticaid=6110f9
      • sos-90 Re: Z Foro Romantica kazali Ci odlatywac na miet 06.08.13, 13:35
        Bledne dopartywanie sie romantyzmu tam, gdzie go nie ma. Te dwie stare piosenki wojenne i ta ostatnia bedaca pastizem ody do herbaty i do babci spogladajacej na ludzi duszacych sie razem. Dusza sie razem popadajac w mizantropie, odcieci od swiata, zadowalajacy babcie, ktora patrzy na dwoje "zakochanych"niepotrzebujacych nikogo i niczego oprocz siebie wzajemnie, milosc ich rozgrzewa, milosc ich chlodzi, milosc daje im towarzystwa. Kochaja siedziec tylko we dwoje majac swiadomosc, ze babcia na te milosc patrzy.
        To jest krzyk rozpaczy, nie romantyzm.
        • sos-90 Miec malenkie kawalatko morgi 06.08.13, 15:01
          Gdzie "zakochani" wstawia dwa krzeselka, krzeseleczko dla dziecka i stoliczek nakryty cerata, na ktorym postawia szklanke herbaty, jedna, coby w dowod milosci tej wielkiej i szlachetnej wspolnie w niej moczyc usta, talerzyk z jedna buleczka, ktora romantycznie przekroja na poj dokladnie wymierzajac cyrklem, coby wspolnie paluszkami z talerzyka ostatnie okruszyneczki wspolnie wyjadac. Niczym papuzki nierozlaczki w klatce, na ktore z atencja spoglada babcia wspominajac czasy wojenki...
          • sos-90 Re: Miec malenkie kawalatko morgi 06.08.13, 18:56
            Zlosliwi powiedzieliby, ze taka klatka jest niedobra dla ludzi, ze dziecko nie bedzie mowic, bo ludzie na dluzej razem zamknieci nie rozmawiaja, bo nie maja juz o czym. Ale to nie prawda, oni rozmawiac nie potrzebuja, uwielbiaja patrzec sobie w oczy, bo rozumieja sie bez slow, dziecko rowniez rozumie ich bez slow, milosc czyni cuda, a klatki nikt nie otworzy, bo babcija cisinienija dostanie ...
      • quaz0 Re: Z Foro Romantica kazali Ci odlatywac na miet 07.08.13, 09:45
        Pobic do nieprzytomnosci kobiete za nick, z ktorego sama babcia sie smiala, to uposledzenie umyslowe, tak z wiadomosci spoza swiata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka