kropidlo5
01.09.13, 21:36
Aby nie zasmiecac watku o religii- ciekawy temat nt relacji z innymi.
„Trójkąt dramatyczny Stephana B. Karpmana”.
Trójkąt dramatyczny polega na nieświadomym, naprzemiennym wchodzeniu w relacji w rolę Ofiary, Wybawiciela (Opiekuna) i Prześladowcy.
Współuzależnieni są opiekunami i wybawcami. Najpierw wybawiają innych, potem ich prześladują, a na koniec stają się ich ofiarami.
Jesteśmy wybawcami i naprawiaczami. My nie tylko zaspokajamy potrzeby innych, my je odgadujemy i uprzedzamy. Zajmujemy się innymi, doglądamy ich i krzątamy się koło nich. Naprawiamy, rozwiązujemy problemy i usługujemy. I robimy to wszystko tak dobrze. „Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem” – oto nasz motyw. „Twój problem jest moim problemem” – oto nasze motto. Jesteśmy opiekunami.
(...)
Na wybawianie czy zajmowanie się inną osobą składają się następujące zachowania:
* Robienie czegoś, czego w rzeczywistości nie chcemy robić.
* Mówienie „tak”, kiedy myślimy „nie”.
* Robienie czegoś dla kogoś czy za kogoś, kto sam może i powinien to zrobić.
* Zaspokajanie potrzeb kogoś, kto nas o to nie prosił.
* Robienie więcej niż należy w sytuacji, gdy ktoś poprosi nas o pomoc.
* Przejmowanie (zamartwianie) się uczuciami innych.
* Myślenie za innych.
* Mówienie za innych.
* Ponoszenie za innych konsekwencji ich czynów.
* Rozwiązywanie problemów za innych.
* Wkładanie we wspólną pracę większego wysiłku niż druga osoba.
* Niezajmowanie się tym, czego chcemy, potrzebujemy i pragniemy.
Nie mam tu na myśli aktów miłości, dobroci i współczucia, a także prawdziwej pomocy – sytuacji, w których nasze wsparcie jest naprawdę potrzebne i chcemy go udzielić. Są one zachowaniami pozytywnymi, natomiast wybawianie i zajmowanie się innymi do takich zachowań nie należą.
Zajmowanie się i opiekowanie innymi wydaje się o wiele bardziej przyjazną postawą, niż jest w istocie. Zakłada ono bowiem nieudolność osoby będącej przedmiotem opieki. Wybawiamy „ofiary”, ludzi, którzy – w naszym mniemaniu – nie są w stanie sami się o siebie zatroszczyć. Owe ofiary potrafią w rzeczywistości całkiem nieźle sobie z tym radzić, tyle że my im nie dajemy takiej szansy i możliwości.
Troche teraz sam odgrywam 'role zbawcy' wobec Nvv, ale niech tam, w drodze wyjatku.
zrodlo:
flandra.wordpress.com/2010/01/02/trojkat-dramatyczny-stephana-b-karpmana/